Karmienie naszych zwierzaków :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Karmienie naszych zwierzaków :)

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2010, 12:59
Z tymi karmami dla kotów dostępnymi w super marketach jest kicha, bo zawierają masę chemii, mało mięsa ale za to pełno substancji które (tak tak) uzależniają koty.... i nauczone wcześniej ( co zwykle nie wynika ze złej woli właściciela tylko niewiedzy) nie chcą jeść nic innego.
Dlatego nic dziwnego - to tak jakbyś jadła cały czas dobre fastfoodowe żarełko - a ktoś by ci podał nagle sałatkę :mrgreen: - ja bym nie tknęła - nikt inny nie nauczony takiego jedzenia też, więc niema się co dziwić ;)
Poza tym, wiemy że koty są mega mega wybredne, jak im coś nie odpowiada nie zjedzą, staną nad miską, będą drzeć papę ale nie zjedzą - trzeba na sposób. Do tego whiskasa czy kitiketa powolutku dodawać Royala albo Eukanuba( to wcinał kot znajomej - a tak jak twój Royala nie chciał tknąć), Royal, Hill's, Orijen - albo samemu podawać ryż + warzywka+ mięsko i powoli dorzucać jakąś lepszą karmę. Ponoć ( opinia koleżanki kociary dobra( wartościowa i w miarę tania) jest karma firmy Acana)
Wiem, że jest droga....ale z drugiej strony koty nie jedzą aż tak dużo, jedzą mniej niż sklepowej karmy, bo w tej jest więcej mięsa i potrzeba jej mniej, żeby kota się najadała, a plus jest taki, ze zamawiana przez internet jest dostarczana przez kuriera pod nasze drzwi.

Twój kotek faktycznie malutki - i przyda jej się troszku ciała ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

przez magdalenabmw 13 kwi 2010, 13:16
Linka- dziękuję serdecznie za odpowiedz :smile: :* Dobry masz patent z tym dodawaniem powoli wartościowej karmy do tej lipnej z marketu. U nas problem pojawił się po czasie- kotka przez pierwsze 6 miesiący życia jadła tylko Royala Siamese 38 dla małych kociąt.

Niestety potem na jakieś pół roku mój status finansowy się pogorszył i musieliśmy przejść na karmy z marketu. Niestety, jest tak jak napisałaś- one uzależniają. Kiedy kupiłam kotce na nowo Royala to tak jak piszesz- stała nad miską, wyła ale nie zjadła. Nie chciała nic jeść przez dwa tygodnie! Tylko skubała. Nawet KiteKata swojego nie chciała. Schudła wtedy prawie kilogram! Ważyła 4,15kg a potem 3,50kg. Potem Trafiła do weta, dostała jakieś witaminy i wet kazał ją karmić tylko tym co lubi.

Jakoś powoli zaczęła jeść, ale znowu tylko karmy z marketu :-| Nawet ryżu nie chciała. Jedyne co bardzo lubi jeść poza tym lipnym żarciem z marketu to czekoladę, chipsy paprykowe, oliwki, marchew, groszek, kukurydzę, ser pleśniowy, krewetki- i chociaż tym staram się urozmaicać jej menu, bo wprost szaleje za tymi smakociami (za plaster sera pleśniowego z oliwką da się pokroić :mrgreen: ).

A jej masa- obecnie dokładnie 3,30kg (wczoraj wet ją ważył) jest faktycznie mizerna, ale ponoć to normalne że syjamki są takie mini mini. Jednak wiem, że jak nabierze trochę masy to nic jej się nie stanie- jak ważyła 4,15kg to wyglądała trochę zdrowiej, teraz taki borowik mały biega po domu ;)

I masz rację, że te karmy są drogie, ale kot je ich mniej- tym bardziej jak miesza się je z czymś innym, np z ryżem i warzywami. Na pewno taki kot będzie zdrowszy. Wystarczy zobaczyć na przykładzie mojej kotki- jedząc Royala 3 garstki dziennie i troszkę domowego jedzenia ważyła 4,15kg. Teraz je minimum jedną puszkę KiteKata dziennie, a czasem i dwie (!) a waży 3,30kg. Łatwo zobaczyć jaki jest wynik... :?

Może od siebie dodam, że najdłużej żyjącym kotem świata był 31 letni dachowiec z UK. Jego właścicielka dodawała mu aloesu do karmy :mrgreen: My też to praktykujemy :smile: Mój kot dożyje setki :yeah: :pirate:

Może ktoś jeszcze się podzieli jakiego ma zwierzaka, czym go karmi i jakie ma patenty :smile:

Pozdrawiam :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

Avatar użytkownika
przez linka 13 kwi 2010, 13:27
Ja tylko skromnie dodam, że mój luby pochował w tym roku swoją kocicę - miała 18 lat, przykra sprawa, ale przyznać muszę, ze .....od kilku lat jechałą na kitikecie - nie wiadomo czy to nie przyśpieszyło jej zejścia. Z drugiej strony starowina już była.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

przez Natascha 13 kwi 2010, 17:34
Moja Niunia niestety uzależniła się od Gourmetów musów. Oprócz tego je tylko niektórą wędlinę, surowe mięso i suchy Friskies. Po innych karmach np po Whiskasie po prostu wymiotuje i bardzo chudnie.Wet zalecił mi karmić ją tym co jej służy, bo ma skazę białkową. Fakt, że była kotem bezdomnym, nieodkarmionym przez matkę( jakiś debil otruł ją otruł :evil: , a Niunia- malutka jak chomik- przeżyła schowana w krzakach)tylko przez strzykawkę specjalnym mlekiem dla kociąt.
Natascha
Offline

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

przez magdalenabmw 13 kwi 2010, 17:39
Te Gourmety to chyba najbardziej uzależniające żarcie na rynku. Mój kot kilka razy dostał Gourmeta w prezencie od babci (tj od mojej mamy :mrgreen: ) i jak to zjadł to nie chciał nic innego jeść przez tydzień :!:
Dlatego ja mojego kota trzymam z daleka od tego żarcia. Tym bardziej że jest naprawdę drogie wg mnie, a moja kicia mogłaby takich pięć dziennie wciągnąć.

Natascha- pisałaś, że Twoja kicia nie może być wysterylizowana bo ma skazę białkową- a jaki to ma związek?
magdalenabmw
Offline

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

przez Natascha 13 kwi 2010, 18:23
Nie wiem czy nie może ale boję się, że to mogłoby być fatalne w skutkach.
Koty po sterylizacji powinny jeść specjalną suchą karmę. Inaczej podobno mają kłopoty z nerkami. Biorąc pod uwagę fakt, że mój kot wiele karm nie toleruje...
Po prostu boję się jej wystawiać na niepotrzebne ryzyko.
Natascha
Offline

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 kwi 2010, 18:43
Natascha Z tego co wiem, to po sterylizacji owszem mają problemy z nerkami ale koty rasowe. Ja mam 2 kastraty(z 6) i jedzą te marketowe karmy i mają się świetnie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

przez magdalenabmw 13 kwi 2010, 18:52
Natascha napisał(a):Koty po sterylizacji powinny jeść specjalną suchą karmę. Inaczej podobno mają kłopoty z nerkami.


Pierwszy raz słyszę :shock: Mój kot jest 'rasowy' i jakoś weterynarz nic nam nie wspominał o tym. A niby jaką specjalną karmę te koty mają jeść???
I czym się różni 'rasowy brzuch' mojego kota od 'nierasowego brzucha' dachowca?
Nerki to nerki, rasa nie ma wpływu na nie wg mnie.

Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że:
a) Twoja kotka bardzo się męczy mając ruję i skazujesz ją na cierpienie jeśli jej nie sterylizujesz
b) nie możesz jej dawać ciągle zastrzyków, mója suczka od tego ropomacicza dostała i umarła
c) wiesz o tym, że brak sterylizacji u kota jest dla niego nie zdrowy? Kot niewysterylizowany może zapaść na nowotwór, ropomacicze itd

Myślę, że powinnaś zdecydować się na sterylizację, bo robisz kotce krzywdę. Pisałaś, że mała może jeść wędliny jakieś, surowe mięso- i na pewno będzie to dalej jeść po zabiegu. Nigdy nie słyszałam o żadnych specjalnych karmach. Moja kotka ma sterylizację za dwa tygodnie i już wiem że będzie jeść to samo co przed zabiegiem.
magdalenabmw
Offline

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 kwi 2010, 18:57
Magda Jest coś takiego, .że kastraty częściej zapadają na kamienie nerkowe, ale to dotyczy chyba kocurów i rasowych. Niestety znam taki przypadek, gdzie mój znajomy musiał uśpić pięknego 4letniego persa:( i są specjalne karmy, ale mówiąc szczerze cholernie drogie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

przez paradoksy 13 kwi 2010, 19:04
pamiętajcie, że im kotek starszy, tym częściej zaczyna chorować (mój jeden np. ma ponad 10 lat a dopiero niedawno dostał kamicy), a niestety kłopoty z nerkami są najczęstsze.
najgorsze jest to, że czasami ciężko to wykryć i zwierzę tylko się męczy :-|
u kotów podobno jakoś inaczej to wygląda, te kamienie - nie jak u ludzi, umiejscowiają się podobno w cewce moczowej :? może dojśc do zatkania pęchęrza i wtedy...
mój kot dostałał antybiotyk i na jakiś czas przeszło, ale teraz znowu wróciło chyba... już wcześniej myślałam, że będę musiała ją (bo to kotka) uśpić.
paradoksy
Offline

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

przez magdalenabmw 13 kwi 2010, 20:46
Aaaa fatyyyycznie... Mojej babci pers to miał :? Dlatego trzeba na wizyty kontrolne chodzić, my z kicią chodzimy co pół roku, max raz do roku.
Ale nadal uważam że kot rasowy od nierasowego pod tym względem się nie różni- nerki to nerki.
Moja kita była dziś znowu u weta i dostała większą dawkę hormonów- wreszcie śpi i nie jęczy!
Będę z nią na sterylizacji za tydzień to zapytam weta jak to jest z tym karmieniem po sterylizacji i Wam tutaj napiszę co powiedział.
magdalenabmw
Offline

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 kwi 2010, 21:17
Magda Tu nie masz racji, bo rasowe zwierzęta są poddawane różnym krzyżówkom , mającym na celu uzyskać pożądane cechy. Odbywa się to jednak kosztem pozostałych. Jak w naturze dochodzi do krzyżówek, dziedziczy się zazwyczaj cechy najsilniejsze. Popatrz sobie na długość życia rasowych psów , a kundli.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

przez magdalenabmw 13 kwi 2010, 21:23
A no w sumie... Na szczęście mój kot nie jest hodowlany i ma jakieś wady wyglądu (plamki na sierści), więc wygląda prawie jak rasowy a będzie żył jak dachowiec :mrgreen: :yeah: p.s. Pozdrowienia od mojej kitki :papa:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
magdalenabmw
Offline

Re: Karmienie naszych zwierzaków :)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 kwi 2010, 21:42
słodka jest :**
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do