Aborcja - za czy przeciw?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o usuwaniu ciąży?

Jestem za
23
29%

Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
26
33%

Jestem przeciw
26
33%

Nie mam zdania
5
6%

 
Liczba głosów : 80

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez MOCca 18 mar 2010, 20:11
Dla mnie zarodek to początek życia, Wy też byliście na początku "nie ludzmi". Wiadomo łatwiej usunąć zarodek wielkości cm niż fragmentarycznie po kawału. To trochę samolubne podejście do tematu. Nie jestem przeciwniczką, ale gdzieś zdrowy rozsądek i proporcje trzeba zachować.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 mar 2010, 20:24
Pozwolimy najpierw na usuwanie tych co mają duże prawdopodobieństwo być nieszczęśliwymi, to idźmy dalej, wiele osób może być genetycznie obciążone chorobami to też usuwajmy, potem te "gorsze rasy", bo po co takie dzieci mają się rodzić? no i te biedne też, bo będzie im ciężko żyć. A następnie proponuję eutanazję wszystkich po 50tce bo dużo chorują , państwo musi płacić, o ciężko chorych nie wspominając, no i rozwiążemy problemy bezrobocia np....
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez solipsea 18 mar 2010, 20:32
Wydaje mi się, że co niektórzy zaczynają trochę przesadzać... Uważam, że każdy ma prawo do własnych przekonań i nikt nie powinien ich negować. W gruncie rzeczy, to i tak do niczego nie prowadzi. To jak dyskusja homoseksualistów i członków młodzieży wszechpolskiej (celowo napisałam z małej litery, bo nie darzę tego "ugrupowania" szacunkiem).
solipsea
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 18 mar 2010, 20:41
wiola173, pewnie a później wszyscy do gazu...... :roll: nie popadałbym w skrajność, jak piszę.
Dla mnie zapłodniona komórka jajowa czy to przed, czy po zagnieżdżeniu - nie jest dzieckiem, człowiekiem, nie ma uczuć, nie czuje bólu, nie wie o swoim istnieniu - jest to tkanka, komórki, fragment ciała.
W obecnej chwili, dzięki rozwiniętej medycynie można spokojnie wykryć już 3 tygodniową ciążę - są tabletki wczesnoporonne. Lepiej zalegalizować to, niże te cyrki jakie teraz się dzieją, gdy kobiety zażywają leki na inne choroby które mają właściwości poronne, albo oddają się w ręce lekarzy oprawców i kończy się to w najlepszym wypadku niemożnością posiadania potomstwa.

magdalenabmw, i po raz kolejny tak się rzucasz a jak piszę, sama zażyłaś tabletkę PO stosunku - która w mniemaniu ludzi z ruchów "pro life" jest tabletką wczesnoporonną, bo jak piszę istnieje możliwość, że nie dopuściłaś do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej. :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 mar 2010, 20:52
Napisałam to celowo. Bo pomyślcie ,że właśnie przez takie myślenie, że urodzi się człowiek, który całe życie będzie cierpiał itd. łatwo przesuwać granice. Nie można zakładać przed czyimś urodzeniem ,że będzie nieszczęśliwy, czy chory. A jeśli nawet, czy życie pełne cierpienia nie jest lepsze od żadnego?Dla mnie to tylko usprawiedliwianie morderstwa. Tak jak napisała Magda ten zarodek ma już kod genetyczny i teoretycznie nawet poza organizmem mógłby się rozwinąć do w pełni ukształtowanego człowieka. Oczywiście macie prawo do własnego zdania, ale moje jest właśnie takie. I faktycznie jedynym do mnie przemawiającym argumentem za aborcją jest to ,że te które chcą i tak to zrobią, z narażeniem własnego życia i zdrowia, ale z drugiej strony czy powinniśmy to im ułatwiać?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 20:57
linka napisał(a): magdalenabmw, i po raz kolejny tak się rzucasz a jak piszę, sama zażyłaś tabletkę PO stosunku - która w mniemaniu ludzi z ruchów "pro life" jest tabletką wczesnoporonną, bo jak piszę istnieje możliwość, że nie dopuściłaś do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej. :-|



Tabletka PO nie jest tabletką poronną i każdy lekarz ginekolog Ci to powie! I działa na takich samych zasadach jak tabletki antykoncepcyjne! A czy tabletki antykoncepcyjne są tabletkami wczesnoporonnymi? Przecież one robią to samo- nie dopuszczają do zagnieżdżenia się komórki! Poza tym ja tą tabletkę zjadłam 9h po i w dodatku nie miałam dni płodnych i jak mój lekarz powiedział- nawet jeszcze by nie doszło do potencjalnego zapłodnienia! Nie mówiąc już o zagnieżdżeniu, ale wolałam chuchać na zimne.

Poza tym do takiego zapłodnienia być może dochodzi za każdym razem kiedy uprawia się seks i nasienie znajdzie się w środku- tylko nie ma dni płodnych i się nie zagnieżdża, ale komórki się łączą - to też jest działanie wczesnoporonne?! Seks? Linka no proszę Cię, troszkę logiki :-| . Zapytaj jakiegokolwiek ginekologa czy tabletka PO jest tabletką wczesnoporonną. I zapytaj od razu czy tabletki antykoncepcyjne są - bo one działają tak samo jak Escapelle.
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 18 mar 2010, 21:03
wiola173 napisał(a):Nie można zakładać przed czyimś urodzeniem ,że będzie (...)chory.

Zakładać - nie. Ale można to wiedzieć na 100% dzięki badaniom prenatalnym. Nie wydaje mi się żeby wymyślono lekarstwa na choroby na które dzieci umierają na kilka godzin po porodzie lub jeszcze w łonie matki. Ty byłabyś gotowa przez 9 miesięcy nosić w sobie dziecko, wiedząc że nie ma żadnej szansy na przeżycie? Skazałabyś je na świadome, pełne bólu i cierpienia krótkie życie - zamiast zakończyć je zanim dziecko stanie się w pełni ukształtowanym człowiekiem i nie będzie czuło - to brawo dla ciebie. Ja wolałabym oszczędzić mojemu potomkowi takiego losu.

wiola173 napisał(a):A jeśli nawet, czy życie pełne cierpienia nie jest lepsze od żadnego?

Nie, moim zdaniem nie jest lepsze od żadnego.......

Magda, czytaj ze zrozumieniem....
Według ruchu "pro life" jak i w wierze katolickiej tabletka PO stosunku JEST WCZESNOPORONNA jak i tabletki antykoncepcyjne - i tego moja droga nie podważysz to raz. Dwa po raz setny piszę, dla mnie jesteś hipokrytką - bo zagnieżdżona , zapłodniona komórka jajowa to dla ciebie już dziecko i nowe życie. Zaś taka niezagnieżdżona ale już zapłodniona jest zlepkiem tkanek.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 mar 2010, 21:33
linka
Nie mówiłyśmy o takim przypadku, gdzie na 100% wiadomo, że dziecko nie będzie żyło. Wtedy to jest inna sprawa.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 21:33
Linka- hipokrytką? Mogę być nawet Świętym Mikołajem jeśli komuś jest lżej z tym żyć i może o tym napisać. Tak, dla mnie życie zaczyna się w momencie kiedy połączone komórka żeńska z męską zagnieżdzi się w macicy. Katoliczką jestem ale w wielu kwestiach z kościołem się nie zgadzam. Np z tym że nie wolno razem mieszkać przed ślubem a ja mieszkam. To też hipokryzja? Czy po prostu MÓJ wybór?
Natomiast trzeżwo myślę i znam biologię więc biologiczny punkt widzenia jest dla mnie ważny. I ważne jest dla mnie prawo i jeśli prawo coś dopuszcza to znaczy że jednak nie jest to takie straszne skoro to dopuszczono w kraju katolickim jak by nie patrzeć. Każdy człowiek może interpretować życie po swojemu - ja interpretuję tak i chyba nikomu nic do tego. Jeśli dla kogoś jest to hipokryzja to jest to problem tego kogoś a nie mój.


Co do tego dziecka które ma wadę i po urodzeniu zaraz umrze- medycyna zna co najmniej kilka przypadków ludzi którzy powinni umrzeć od razu po urodzeniu bo tak wykazywały badania prenatalne a jednak te dzieci przeżyły. Trzeba z góry skazywać je na śmierć? Poza tym jeśli dziecko umrze samoistnie np przez wadę to znaczy że BÓG tak chciał i nie trzeba mu w tym pomagać samemu dokonując wyboru o życiu i śmierci.
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 18 mar 2010, 21:34
wiola173 napisał(a):A jeśli nawet, czy życie pełne cierpienia nie jest lepsze od żadnego?

Nie, moim zdaniem nie jest lepsze od żadnego.......

No cóż, moim jest. Mimo tego co wycierpiałam i tego ,że jestem chora , cieszę się ,że żyję.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez paradoksy 18 mar 2010, 21:36
moim zdaniem ten temat (jak przewidywałam) niedługo przerodzi się w kłótnię...
może zamknę i zostawię dla potomnych?
Ostatnio edytowano 21 mar 2010, 19:56 przez shadow_no, łącznie edytowano 1 raz
Powód: unlock
paradoksy
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez wovacuum 21 mar 2010, 22:21
.Kazdy z nas ma wolnà wole,ktora nie powinna byc naruszana.Tak sobie myslè,byc moze to egoistyczne podejscie ale;jak to jest?jak czuje siè matka ,ktora w czasie ciàzy wiedziala od poczàtku ,ze plod jest uszkodzony,ze dziecko urodzi siè kalekie w jakis tam sposob,wiedziala,ze dziecko to bèdzie nieszczèsliwe,wysmiewane czèsto przez otoczenie(bo tak jest).Ja bym zwariowala ,naprawdè,nie podolalabym takiemu zadaniu.Dobrze,ze mamy mozliwosc dokonywania badan prenatalnych,my kobiety.Chyba mozna w Polsce robic takie badania??jak to teraz wyglàda w kraju?
wovacuum
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 21 mar 2010, 22:25
wiola173 napisał(a):Pozwolimy najpierw na usuwanie tych co mają duże prawdopodobieństwo być nieszczęśliwymi, to idźmy dalej, wiele osób może być genetycznie obciążone chorobami to też usuwajmy, potem te "gorsze rasy", bo po co takie dzieci mają się rodzić? no i te biedne też, bo będzie im ciężko żyć. A następnie proponuję eutanazję wszystkich po 50tce bo dużo chorują , państwo musi płacić, o ciężko chorych nie wspominając, no i rozwiążemy problemy bezrobocia np....
Obawiam się, że nie potrzeba "iść dalej" - już żyjemy w takim świecie, gdzie np. mimo światowej nadprodukcji żywności, czy mnóstwa leków, "nie opłaca się" tego dostarczać do krajów biednych. Czyż nie jest kuriozalne, że życie nienarodzonego europejskiego dziecka jest cenniejsze, niż życie dziecka narodzonego np. w Afryce, skazanego na głód, cierpienie, choroby ? I to tylko z powodu miejsca zamieszkania !!! :?
Wg mnie, dopóki nie zadba się o ludzi obecnie żyjących, niemoralne jest "zmuszanie" do rodzenia kolejnych, gdy będzie się to wiązało ze skazywaniem ich na ból i krzywdę.

wovacuum, teoretycznie takie badania można w Polsce zrobić, w praktyce bywa różnie... jak to m.in. pokazuje przykład wspomnianej wcześniej Alicji Tysiąc.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 21 mar 2010, 22:47
Z tą Alicją Tysiąc to w ogóle jakaś dziwna sprawa. Jak się ma dużą wadę wzorku to się robi cesarkę i wtedy nic z oczami się nie dzieje (ja tak będę rodzić, bo też mam sporą wadę wzroku i byłoby ryzyko uszkodzenia wzroku jeszcze bardziej). Dlatego nie rozumiem o co chodzi w jej sprawie :? O reszcie się nie wypowiadam bo moje zdanie już znacie :smile:
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do