Aborcja - za czy przeciw?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o usuwaniu ciąży?

Jestem za
23
29%

Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
26
33%

Jestem przeciw
26
33%

Nie mam zdania
5
6%

 
Liczba głosów : 80

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 mar 2010, 12:20
Niestety, w świetle polskiej, narodowej hipokryzji robi się szum wokół jeszcze nie narodzonych, albo tych, po których "zostały tylko guziki", zupełnie przy tym ignorując żyjących. :? Smutne to, ale takie "prawa ekonomii" - łatwiej wypucować nagrobek kilka razy do roku, niż pomagać żyjącym 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. :-|
Nikt nie dba o to, by uzyskanie miejsca dla dziecka w żłobku było możliwe, inaczej niż jako "cud" albo bez fingowania samotnego rodzicielstwa. Nikt nie dba o to, że matka po urlopie macierzyńskim i wychowawczym najczęściej ma "zapewnione"... bezrobocie. Nikt nie dba o dostęp statystycznego Kowalskiego do leczenia, do lekarzy specjalistów. Nikt nie dba o to, że praktycznie co roku wymaga się od rodziców kupowania nowych wydań podręczników szkolnych dla dzieci... w końcu "nauka poszła tak daleko do przodu, że nie wiadomo, gdzie jest". :shock: Nikt nie dba o to, że w razie obłożnej choroby któregoś z członków rodziny, prawie zawsze kobieta rezygnuje z pracy, by opiekować się taką osobą (za co później zostanie "nagrodzona" full-wypas emeryturą)... bo na inną pomoc nie ma co liczyć. :(

Uważam, że dopóki nie będzie się dbało o żyjących, nie wolno odbierać prawa do wykonywania aborcji ! ...co automatycznie nie oznacza, że namawiałbym partnerkę na aborcję.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez klaudunia 18 mar 2010, 12:26
całkowicie się z Tobą zgadzam God"sTop10
pozdrawiam:-)
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez polakita 18 mar 2010, 12:42
God's Top 10 napisał(a):Uważam, że dopóki nie będzie się dbało o żyjących, nie wolno odbierać prawa do wykonywania aborcji!

W takim razie ani ty ani ja ani nikt z nas nie powinien był się urodzić - bo wszyscy żyjemy w naszym polskim niedoskonałym kraju ;) ja jednak cieszę się że jestem.

A jeśli uważasz że Polska jest niedoskonałym miejscem do życia, to powiem ci że niewiele w życiu widziałeś... przejedź się do dowolnego nieeuropejskiego kraju i zobacz jak tam ludzie żyją (Azja, Afryka, Ameryka Połduniowa) i wtedy mi powiesz coś o warunkach bytowych w Polsce. Żyjesz w RAJU - w porównaniu z 70% ludzi na świecie, ale o tym nie wiesz... masz gdzie mieszkać, masz co jeść, masz darmową naukę i opiekę lekarza, emeryturę? To się k** ciesz a nie narzekaj!
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 13:20
klaudunia napisał(a):ja nie rozumiem tych krórzy są przeciw
pomyślcie sami jaj się czyją te wszystkie dzieciaki w domach dziecka?
ja bym nie chciała takiego życia wolałabym aby mnie nie było
swojemu dziecku też bym takiego koszmaru nie zafundowała
dlatego gdybym teraz była w ciąży usunełabym



Wolałabym pomieszkać w domu dziecka nawet te 18 lat a potem ŻYĆ jak każdy inny człowiek (wg mnie dzieci z 'bidula' wcale nie są gorsze!) niż nie żyć wcale. Znam kilka osób z 'bidula' i są bardzo szczęśliwymi ludzmi, koleżanka z domu dziecka sama ostatnio córcię urodziła.


God's Top 10- to nikt z nas by nie żył gdyby miało być tak jak myślisz. Poza tym w Polsce nie jest tak żle! Zgadzam się z Polakitą.
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 mar 2010, 13:30
polakita, myślę, że właśnie taka postawa jest jedną z przyczyn obecnej niedoskonałości naszego kraju - wybranie skali porównawczej, której "przebicie" nie jest takim wyzwaniem, jak nadrabianie dystansu do lidera. "Jest super, bo jesteśmy lepsi, niż 70% świata, więc osiądźmy na laurach, po co się starać bardziej, skoro jest tak klawo" :roll:

Chyba nikt nie słyszał o sportowcu, który na metę dociera np. jako ósmy (czy dziesiąty) i chwali się tym, że w porównaniu do ostatnich zawodów powiększył swój dystans do trzydziestego o 1 sekundę. Za to wielu sportowców w takich momentach ceni sobie to, że w porównaniu do ostatnich zawodów nadrobiło tę 1 sekundę do lidera ;)

Tak dla jasności, wg mnie główną przyczyną obecnego stanu kraju jest jeden rodzaj biedy... umysłowej wśród rządzących. :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez polakita 18 mar 2010, 13:40
Myślę że każdy kraj ma taki rząd na jaki sobie zasługuje ;)
Oczywiście nie jestem za tym żeby osiąść na laurach, ale też nie za tym żeby wiecznie narzekać jaki to beznadziejny kraj. Ja Polskę lubię i czuję się jakoś tam patriotką, czuję się związana z historią tego kraju... no ale to nie temat na ten wątek. No i dodam jeszcze że narzekanie jest naszą cechą narodową, po prostu nie potrafimy docenić tego co mamy... to tyle ;)
polakita
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 14:47
Acha, więc to czy kraj jest ''dobry'' czy ''zły'' - to ma być wyznacznik tego czy wolno dzieci zabijać czy nie wolno, tak?
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez klaudunia 18 mar 2010, 14:50
magdalenabmw a wolisz żeby były nieszczęśliwe
poza tym to jeszcze nie dzieci
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 14:57
klaudunia napisał(a):magdalenabmw a wolisz żeby były nieszczęśliwe
poza tym to jeszcze nie dzieci


A skąd wiesz że byłyby nieszczęśliwe? Zanim dziecko się urodzi masz już rozpiskę jego życia? Jesteś jasnowidzem? Dlaczego z góry zakładasz że życie tego dziecka było by nieszczęśliwe?

Odnoście tego 'poza tym to jeszcze nie dzieci' - a kiedy wg Ciebie zaczyna się dziecko-człowiek? W którym momencie to jest już dziecko? Skoro ten mały zlepek komórek przyklejonych do macicy mający już swój kod genetyczny i na nim zapis jaki będzie mieć kolor włosów itd NIE JEST dla Ciebie dzieckiem? Więc GDZIE zaczyna się dziecko?
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez klaudunia 18 mar 2010, 15:02
znam wiele osub które były niechcianymi dziecmi i cierpią do tej pory
zarodek jak sama nazwa wskazuje nie jest dzieckiem
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 15:12
klaudunia napisał(a):znam wiele osub które były niechcianymi dziecmi i cierpią do tej pory


To odznacz sobie w kalendarzu inny przypadek- byłam niechcianym dzieckiem i mam piękne życie na które z nikim bym się nie zamieniła ! A jednak możliwe?


klaudunia napisał(a):zarodek jak sama nazwa wskazuje nie jest dzieckiem


''W około 4 tygodniu zarodek ma ok. 4 mm długości i łączy się z łożyskiem pępowiną. Początek rozwoju szkieletu i układu mięśniowego oraz nerwowego – stadium pozbawionej nerwów cewki nerwowej. Pojawiają się zawiązki kończyn, nerek, tchawicy i płuc, wątroby i trzustki, oczu i uszu.''

Popatrz, zarodek ma już związki kończyn, oczu, uszu.. Nawet rozwija mu się szkielet, układ nerwowy i mięśniowy... O, nawet płucka się robią! A to Ci dopiero zarodek, 'prawie' jak człowiek, co? :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez klaudunia 18 mar 2010, 15:15
prawie robi wielką różnicę magdalenabmw
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 18 mar 2010, 15:56
klaudunia napisał(a):prawie robi wielką różnicę magdalenabmw



Z mojej strony to była ironia. To JEST człowiek.
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 mar 2010, 16:57
Abstrahując od stawiania granicy między zarodkiem, a człowiekiem, dlaczego to "nowe życie" jest wyżej cenione np. od życia (i/lub zdrowia) człowieka narodzonego, który "powinien" chorować tylko od stycznia do czerwca, bo od lipca brakuje już środków na leczenie ? :shock:

magdalenabmw, nawet jeśli pomimo tego, że byłaś niechcianym dzieckiem, masz szczęśliwe życie, to niestety raczej jesteś wyjątkiem od reguły... :roll: Dzieci z domów dziecka, czy dzieci niechciane często walczą ze swoim niskim poczuciem wartości przez długie lata, właśnie przez to, że były/są niechciane :(

Na nieszczęście krzywda ludzka bywa "dziedziczna": ktoś krzywdzi mężczyznę/kobietę, które to osoby krzywdząc kobietę w ciąży doprowadzają ją do podjęcia dramatycznej decyzji - urodzić czy usunąć. I jeśli poczuje się zmuszona do urodzenia, ma duże szanse na to, by nie być dobrą matką albo dziecko oddane do adopcji najprawdopodobniej wyrośnie w poczuciu krzywdy, że było niechciane. Każda z w/w osób na którymś etapie swojego życia była/jest pozostawiona sama sobie. Gdyby istniało wsparcie dla takich osób, pewnie temat by nie istniał...
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do