Aborcja - za czy przeciw?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o usuwaniu ciąży?

Jestem za
23
29%

Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
26
33%

Jestem przeciw
26
33%

Nie mam zdania
5
6%

 
Liczba głosów : 80

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 11 paź 2010, 19:37
LasVegas napisał(a):Ad 3. Relacje między mną a Hanią zostaw nam. To nasza sprawa.

Bardzo chętnie, tylko jak na razie to wszyscy użytkownicy są świadkami waszych prywatnych spraw...a zaufaj mi nie chcą. Bo to twój kolejny post kiedy wytykasz Hani jakim była moderatorem...... :roll:
Bardzo ładnie proszę na priv. z komentarzami do innych użytkowników.....easy.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 11 paź 2010, 19:48
kuba94 napisał(a):słońce_nie_wzejdzie, nadal nie wiem w jakiej sferze Muzułmanie są od nas gorsi. Wytłumacz mi proszę.


To z przykrością muszę stwierdzić, że nie zamierzam zaspokajać Twojej wiedzy poprzez klasyczny wykład. Ale z pewnością odeślę Cię do literatury:

1. "Wściekłość i Duma" O. Fallaci,
2. "Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego" S. Huntington,
3. "Teoria cywilizacji Feliksa Konecznego" P. Bezat,

Jako literaturę uzupełniającą polecam zaś następujące artykuły:

1. http://www.arabia.alleluja.pl/tekst.php?numer=23787
2. http://www.arabia.alleluja.pl/tekst.php?numer=30768
3. http://www.arabia.alleluja.pl/tekst.php?numer=24000 - ciekawe świadectwo, szczególnie je polecam,
4. http://www.euroislam.pl/index.php/2010/ ... ie-dzieci/
5. http://www.euroislam.pl/index.php/2010/ ... a-za-kare/
6. http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,465 ... .w.islamie - żeby nie było, że walę w islam ze strony chrześcijańskiej.
Ostatnio edytowano 11 paź 2010, 19:50 przez słońce_nie_wzejdzie, łącznie edytowano 1 raz
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 11 paź 2010, 19:50
Panna_Modliszka, ano widzę. Zresztą, chciałem tej osobie odpowiedzieć, żeby nie posądzono mnie o ksenofobię :)
Ostatnio edytowano 11 paź 2010, 19:51 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Ok, ale następnym razem piszemy na PW rzeczy niezwiązane z tematem.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Zachmurami 12 paź 2010, 13:43
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):
Zachmurami napisał(a):Brakuje logiki w Twoich wywodach i to bardzo. Wina/ Brak winy?
Zwierzę, którego zwłoki spożywasz też (podobnie jak dziecko poczęte) nie było niczemu winne i nie ma możliwości obrony, a jednocześnie, jak wnioskuję z Twoich postów, nie możesz się obejść bez kotleta na talerzu, więc musiało trafić do ubojni.


A nie przychodzi Ci do głowy, że musimy jeść? Jeżeli przestaniemy jeść, bo jakieś krówki i świnki mają sobie hasać po łąkach i tarzać się w błocku, to wyginiemy. Tutaj mamy do czynienia z poświęceniem jednego dobra celem ratowania innego, które przedstawia wyższą wartość.
?


Widzę, że Twoja wiedza w tym temacie jest bardzo ograniczona, schematyczna i opiera się na staroświeckich klechdach cioci Gieni, ktora uważa, ze dla dziecka najzdrowiej, byle jadło dużo i tłusto, najlepiej mięska.
Jeść musimy, ale wcale nie musimy jeść ciał innych stworzeń, aby przetrwać. To wolny wybór.
Mięsko z masowych hodowli to chemia i hormony, nie mowiąc już o wędlinach z masowej produkcji (ulepszacze, antyoksydanty itp). Poczytaj na ten temat, aż włos się jeży.

Krówki i świnki nie będą hasać po łąkach i tarzać sie w błocie, jeżeli ludzie przestaną je masowo rozmnażać i hodować w potwornych warunkach... Czy wiesz ile antybiotyków / hormonów spożywa takie zwierzę, żeby szybko rosnąć, nie chorować w skupisku?
Mięso być może kiedyś było zdrowe, gdy każdy sam sobie upolował... dzika lub jelenia w lesie.

Na szczęście świat się zmienia, wzrasta świadomość społeczna i na wegetarian nie patrzą już tak, jak na dziwolągów.


Zarzucasz kobietom, że poddają się aborcji z wygodnictwa. To ja Ci napiszę, że zapewne jesz mięso z WYGODNICTWA, ignorancji i przyzwyczajenia, bo najzwyczajniej w świecie nie chce Ci się urozmaicać diety i szukac roślinnych odpowiedników wysokowartościowego białka (a jest ich cale mnóstwo).

Czy wiesz, że ludzie umierają z głodu poniekąd dlatego, że hodowane są zwierzęta na mięso, aby wykarmić padliną tzw. rozwinięte społeczenstwa Zachodu, przyzwyczajone do steka i hamburgera?A Polacy szybko gonią Amerykanow, jezeli chodzi o otyłość, choroby krążenia itp.

http://mili008.fm.interia.pl/strony/wege2.htm

"Wegetarianizm a głód na świecie
Nie dość, że produkcja mięsa jest niewątpliwie powodem katastrofy ekologicznej to jest przyczyną głodu na świecie.

20 mln ludzi na świecie umiera z niedożywienia, gdyby Amerykanie zrezygnowali z jedzenia przestali jeść tyle mięsa można by nakarmić 100 mln ludzi.

Zwierzęta hodowlane spożywają tyle ziarna kukurydzy, że można by nimi nakarmić ponad połowę głodujących ludzi. Na Akrze ziemi można wyprodukować 40000 funtów ziemniaków, zaś wołowiny tylko 250 funtów"

Sorry za offtop :oops: :oops: , od lat jestem wege i tracę cierpliwość, gdy ktoś wypowiada się w temacie, o którym za grosz nie ma pojęcia. :?
Ostatnio edytowano 12 paź 2010, 13:47 przez Zachmurami, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Krwiopij 12 paź 2010, 13:47
Też jestem weganką (oprocz mięsa nie jem jajek i mleka) i przychylam się do zdania Zachmurami.
Nie musimy jest krówek i świnek,dla naszego zdrowia nie są jakoos niezbędne.
W dalszym ciągu uważam,że nie porownalabym zygoty do myślącej i czującej,spolecznie rozwiniętej doroslej osoby.
Krwiopij
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 12 paź 2010, 13:49
Najlepiej urodzic i oddac lepsze to niz zabijac ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Zachmurami 12 paź 2010, 13:50
Krwiopij napisał(a):Też jestem weganką (oprocz mięsa nie jem jajek i mleka) i przychylam się do zdania Zachmurami.
Nie musimy jest krówek i świnek,dla naszego zdrowia nie są jakoos niezbędne.
W dalszym ciągu uważam,że nie porownalabym zygoty do myślącej i czującej,spolecznie rozwiniętej doroslej osoby.


Piona, Koleżanko :smile: . A swoją drogą: wszyscy znani mi wegetarianie mają podobne zdanie w omawianym temacie. .. przypadek?

[jeszcze raz sorry za oftop. Ale rozważania na temat hierarchii ważności życia zaniosły nas automatycznie w te rejony]
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 12 paź 2010, 15:32
Zachmurami napisał(a):Widzę, że Twoja wiedza w tym temacie jest bardzo ograniczona, schematyczna i opiera się na staroświeckich klechdach cioci Gieni, ktora uważa, ze dla dziecka najzdrowiej, byle jadło dużo i tłusto, najlepiej mięska.


Argumentum ad personam. Na dobrą sprawę, mógłbym odpuścić sobie resztę dyskusji, ale jednak czerpię z niej pewną przewrotną satysfakcję, co nawet samego mnie dziwi.

Zachmurami napisał(a):Jeść musimy, ale wcale nie musimy jeść ciał innych stworzeń, aby przetrwać. To wolny wybór.
Mięsko z masowych hodowli to chemia i hormony, nie mowiąc już o wędlinach z masowej produkcji (ulepszacze, antyoksydanty itp). Poczytaj na ten temat, aż włos się jeży.


Zależy gdzie i od kogo kupujesz. Jeżeli w jakiejś masówce, to faktycznie.

Zachmurami napisał(a):Krówki i świnki nie będą hasać po łąkach i tarzać sie w błocie, jeżeli ludzie przestaną je masowo rozmnażać i hodować w potwornych warunkach... Czy wiesz ile antybiotyków / hormonów spożywa takie zwierzę, żeby szybko rosnąć, nie chorować w skupisku?
Mięso być może kiedyś było zdrowe, gdy każdy sam sobie upolował... dzika lub jelenia w lesie.


Albo bezpośrednio z małego gospodarstwa :)

Zachmurami napisał(a):Zarzucasz kobietom, że poddają się aborcji z wygodnictwa. To ja Ci napiszę, że zapewne jesz mięso z WYGODNICTWA, ignorancji i przyzwyczajenia, bo najzwyczajniej w świecie nie chce Ci się urozmaicać diety i szukac roślinnych odpowiedników wysokowartościowego białka (a jest ich cale mnóstwo).


To zabawne, ale układ pokarmowy człowieka jasno wskazuje na to, że jest wszystkożerny, a nie roślinożerny. Myślę, że natura daje nam jakąś wskazówkę, nie sądzisz?

A propos, urozmaicanie diety nie oznacza wyeliminowania większości spożywanego pokarmu, prawda? Chyba, że zmieniła się wartość semantyczna tego słowa, a mnie nikt nie raczył poinformować...

Zachmurami napisał(a):Czy wiesz, że ludzie umierają z głodu poniekąd dlatego, że hodowane są zwierzęta na mięso, aby wykarmić padliną tzw. rozwinięte społeczenstwa Zachodu, przyzwyczajone do steka i hamburgera?A Polacy szybko gonią Amerykanow, jezeli chodzi o otyłość, choroby krążenia itp.


Po pierwsze, to argument z głodem, to bzdura. Bo żeby się nasycić, trzeba zjeść dużo więcej roślin, niż mięsa. Problem głodu wynika z przyzwyczajenia głodujących nacji do tego, że ktoś im to jedzenie da - najczęściej właśnie my :)

Po drugie, jedzenie mięsa nie powoduje otyłości czy chorób krążenia samo przez się. Trochę bzdurny argument.

http://mili008.fm.interia.pl/strony/wege2.htm

Zachmurami napisał(a):"Wegetarianizm a głód na świecie
Nie dość, że produkcja mięsa jest niewątpliwie powodem katastrofy ekologicznej to jest przyczyną głodu na świecie.

20 mln ludzi na świecie umiera z niedożywienia, gdyby Amerykanie zrezygnowali z jedzenia przestali jeść tyle mięsa można by nakarmić 100 mln ludzi.

Zwierzęta hodowlane spożywają tyle ziarna kukurydzy, że można by nimi nakarmić ponad połowę głodujących ludzi. Na Akrze ziemi można wyprodukować 40000 funtów ziemniaków, zaś wołowiny tylko 250 funtów"


Też mogę stworzyć jakąś bliżej nieznaną stronę internetową i podeprzeć się nią, jak autorytetem :)

Zachmurami napisał(a):Sorry za offtop :oops: :oops: , od lat jestem wege i tracę cierpliwość, gdy ktoś wypowiada się w temacie, o którym za grosz nie ma pojęcia. :?


A mnie trochę śmieszy, że wegetarianie to tacy trochę fanatycy. Jesz mięso - zaraz usypiemy Ci stos.

Jeżeli moderatora mocno denerwuje zejście z tematu, proponuję temat wydzielić.

Ps. Byłoby mi miło, gdybyś nie próbowała za wszelką cenę mnie obrazić. To na mnie nie działa. Jedynie się ośmieszasz.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 12 paź 2010, 16:48
To zabawne, ale układ pokarmowy człowieka jasno wskazuje na to, że jest wszystkożerny, a nie roślinożerny. Myślę, że natura daje nam jakąś wskazówkę, nie sądzisz?

Żadna wskazówka.....a jak natura dała ci ręce i umiejętność wytwarzania i posługiwania się nożem - znaczy masz zabijać? Mięso nie jest nam niezbędne do życia ........
Noo i nie krytykuj fanatyzmu wegan, bo sam jako przeciwnik aborcji o każdej kobiecie która ją wykonała powiesz to samo i zaraz usypiesz jej stos :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 12 paź 2010, 17:46
linka napisał(a):
To zabawne, ale układ pokarmowy człowieka jasno wskazuje na to, że jest wszystkożerny, a nie roślinożerny. Myślę, że natura daje nam jakąś wskazówkę, nie sądzisz?

Żadna wskazówka.....a jak natura dała ci ręce i umiejętność wytwarzania i posługiwania się nożem - znaczy masz zabijać? Mięso nie jest nam niezbędne do życia


Może jakiś dowód na to? :)

linka napisał(a):Noo i nie krytykuj fanatyzmu wegan, bo sam jako przeciwnik aborcji o każdej kobiecie która ją wykonała powiesz to samo i zaraz usypiesz jej stos :roll:


Nie widzę podobieństwa. Zresztą, to jest temat o aborcji a nie o obsesji niektórych na punkcie niszczenia własnego organizmu z powodu dziwnej mody. Trochę głupio, że muszę przypominać moderatorowi, że schodzi z tematu.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 12 paź 2010, 17:50
Owszem temat o aborcji a więc i o ochronie życia..........może owszem zeszłam z tematu, ale nasz stosunek do innych żywych stworzeń jednak się z tym wszystkim łączy.....

słońce_nie_wzejdzie napisał(a):obsesji niektórych na punkcie niszczenia własnego organizmu z powodu dziwnej mody.

To straszne, ze w dzisiejszych czasach ludzie szerzą jeszcze tak głupie i nieprawdziwe teorie.....jak widać pojęcia nie masz o ludzkim organizmie .....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 12 paź 2010, 18:00
linka napisał(a):Owszem temat o aborcji a więc i o ochronie życia..........może owszem zeszłam z tematu, ale nasz stosunek do innych żywych stworzeń jednak się z tym wszystkim łączy.....


Zatem domniemywam, że mogę sobie pozwolić na małą potyczkę słowną w tej sprawie.

słońce_nie_wzejdzie napisał(a):obsesji niektórych na punkcie niszczenia własnego organizmu z powodu dziwnej mody.

To straszne, ze w dzisiejszych czasach ludzie szerzą jeszcze tak głupie i nieprawdziwe teorie.....jak widać pojęcia nie masz o ludzkim organizmie .....


Ty też ;-)
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Zachmurami 12 paź 2010, 18:21
linka napisał(a):Owszem temat o aborcji a więc i o ochronie życia..........może owszem zeszłam z tematu, ale nasz stosunek do innych żywych stworzeń jednak się z tym wszystkim łączy .....


Prawda? Dla mnie jest niezrozumiałe: jak można być JEDNOCZEŚNIE pro-life (życie poczęte) i jednocześnie anty-life (kara śmierci, spożywanie mięsa). Że można fanatycznie bronić życia poczętego, a jednocześnie potępiać wegetarian za fanatyzm :o . Gwoli ścisłości, nikogo nie zamierzam nawracać na wegetarianizm, każdy powinien mieć prawo wyboru - ale skoro taki temat, to jakoś mi się samo nasunęło.

slonce_nie_wzejdzie: "Ciocia Gienia", to taka postać uniwersalno-prowerbialna 8) . Każdy ma taką swoją "Ciocię Gienię", która święcie wierzy i wszystkich przekonuje, że dziecko zdrowe to dziecko tłuściutkie, że powinno pić mleczko, bo to samo zdrowie, a najzdrowszy obiadek to tłusty, treściwy i obfity, najlepiej kotlecik schabowy, bla bla. I tego typu duperele.
I Twoje dictum, że "krówki są po to, aby je spożywać" było trochę na poziomie owej Cioci Gieni, jak dla mnie. Nie był to atak ad personam, ale ustosunkowanie się do jakości Twojej argumentacji.

Bo nauka już wiele, wiele lat temu udowodniła, że 'ciocia Gienia' nie ma racji...
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 12 paź 2010, 18:24
Zachmurami, pozwól, że sam będę zarządzał jakością swojej argumentacji. Bo jak dotąd nie uzyskałem żadnego dowodu na forsowane tezy:
1. przestawienie się na wegetarianizm chociaż częściowo rozwiązałoby problem głodu,
2. człowiek został tak stworzony, by jadł jedynie pokarm roślinny.

I proszę Cię. Nie tłumacz się w ten sposób, jak powyżej. Tylko się pogrążasz.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do