Aborcja - za czy przeciw?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o usuwaniu ciąży?

Jestem za
23
29%

Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
26
33%

Jestem przeciw
26
33%

Nie mam zdania
5
6%

 
Liczba głosów : 80

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez somebody123 10 paź 2010, 20:15
tekst, ciekawy o aborcji, niech ktoś go wklei tutaj (całość) proszę, oto link:

http://wyborcza.pl/1,75248,8386038,Sasi ... &startsz=x

cytacik:
Przyjąłem też dwie wyemancypowane zakonnice. Może było ich więcej, ale te dały się rozpoznać. Jedna mi wyjaśniła, że dziś to tylko debil wierzy, że tam na górze siedzi staruszek z brodą i patrzy, kogo by ukarać. Ona wierzy w Boga i siłę wyższą, ale w interpretacje biskupów już nie. Jeżeli Bóg dał nam popęd seksualny, to nie po to, aby człowiek go hamował. Podzielam ten pogląd! Każdy ma prawo do seksualności, a jej tłumienie jest złe.

Więcej... http://wyborcza.pl/1,75248,8386038,Sasi ... z11ytwm4Ox
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2009, 19:59

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 10 paź 2010, 20:18
LitrMaśalanki napisał(a):słońce_nie_wzejdzie, Może się bronic przed gwałtem i nie chcieć się oddać...ale donosić musi ? Mała kałuża przy Tobie to pacyfki .


To wszystko? To trochę mało, jeżeli w zamierzeniu miałem poczuć się urażony.

To ,ze natura ( bo moim zdaniem nie mitologiczna postać o nazwie Bóg ) wyposażyła kobietę w umiejętność rodzenia ,nie oznacza .Ze owa musi rodzic zawsze w każdych okolicznościach .


Nigdzie tego nie powiedziałem. Czytaj ze zrozumieniem.

Czy jeśli ,istnieje ogromna szansa na śmierć kobiety z powodu ciąży lub porodu ...owa kobieta winna spełnić obowiązek i donosić ..urodzić?
Dlaczego nie może zachować się zgodnie z najzdrowszym z instynktów ..instynktem samozachowawczym ?


O tym też nie pisałem.

Nie wyjeżdżaj tylko z prawem boskim ,uświadom sobie ,ze dla takiego plebejskiego bolszewika ,ma on znaczenie zerowe.


Nawet nie zamierzałem, ale to nawet zabawne, że uprzedzasz fakty, które w Twojej opinii mogą się zdarzyć, ale raczej się nie zdarzą.

Pozwolę sobie na małą retrospekcję - rozważamy przypadek gwałtu, a nie zagrożenia życia.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez somebody123 10 paź 2010, 20:21
heheh

mam takie dziwne wrażenie, że gdybyśmy spotkali się w realu mogłoby dojść do rękoczynów i przemocy fizycznej.
Szkoda, że ten temat to temat rzeka a niewinne ofiary (czytaj dzieci) nie mają nic do gadania.

Wszak kandydatów na głupie prawo jazdy się sprawdza a kandydatów na rodziców już nie.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2009, 19:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Krwiopij 10 paź 2010, 20:22
Nodame, wiem kim jesteś,niestety nie można wysłać do Ciebie pw.
Krwiopij
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Nodame 10 paź 2010, 20:31
Haniu specjalnie wyłączyłam PW, bo za bardzo się przywiązuje przez takie rozmowy i potem sobie sama robię kłopot :cry:

Tak łatwo mnie poznać? :oops: Och! ;)

Tak, tak juz siedzę cicho i nie offtopuje :P
Nodame
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Zachmurami 10 paź 2010, 21:09
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):

Założenia gatunku ludzkiego opierają się na tym, że osoba posiadająca parę chromosomów XY nie jest zdolna do wydawania na świat potomstwa, w sensie rodzenia go i noszenia ciąży ;)

Nie widzę zaś związku między kwestią dotyczącą tego, kiedy mówimy o człowieku, a kiedy nie. Dla mnie życie zaczyna się w chwili zapłodnienia i jako takie powinno być chronione przed zachcianką kobiety, której się nie chce donosić ciąży.



Czy uważasz, że usunięcie ciąży jest zachcianką? To okropnie niesprawiedliwy, fałszywy pogląd rozpowszechniany przez Radio Rydz. Ja uważam, że to straszne i bolesne przeżycie, nikt nie zachodzi w ciążę tylko po to, aby później iść pod nóż chirurga.

A masz pomysł jak chronić później to życie, gdy się już urodzi np. przed pijaną mamusią, tatusiem, którego do furii doprowadza płacz noworodka?

Bo o taką ochronę życia już narodzonego jakoś kościół lub państwo jakoś chyba spektakularnie nie walczą. A byłabym bardzo za zaostrzeniem kar. Również w przypadku okrucienstwa wobec zwierząt, ale tu brakuje silnych lobbystów (kościół katolicki raczej nie promuje wegetarianizmu, ma w nosie krówki i kurczaki itp.)


Zastanawia mnie to, że tak wielu znanych mi fanatycznych obroncow zycia poczętego... je mięso. Coś mi tu nie klika.



Coś Wam powiem.
Dla mnie osobiście już sama podwyższona beta hcg jest ciążą i 'dzieckiem'. 'Dzieckiem' czyli radością oczekiwania, nadzieją na przyjście na świat kogoś kochanego i długo wyczekiwanego. Zajrzyjcie na forum o poronieniach: gdzie dziewczyny, które poroniły - opłakiwały nawet tzw. ciąże biochemiczne - w których nie doszło do zagnieżdzenia się zarodka i powstania pęcherzyka płodowego, gdy nawet nie zabilo serce zarodka. Opłakiwały puste jaja płodowe, i nikt sie temu nie dziwił. Mówiły o swoich nienarodzonych aniołkach, o utraconym szczęściu, wielkim bólu.

A fizycznie i biologicznie?
No niestety, na początku to jest tylko skupisko komórek - dopóki układ nerwowy i mózg nie wykształcą się, niezdolne do odczuwania emocji, bólu. I to może stwierdzić medycyna.

To, że dla jednej kobiety ta zygota jest całym światem i największym szczęściem na ziemi, a dla innej skupiskiem komórek i problemem, a nawet tragedią - tego nikt nie zmieni. A państwo, ani kościół nie ma prawa ingerować w ciążę, jest to zbyt osobiste, zbyt dramatyczne, czasem zbyt bolesne...
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez LitrMaślanki 10 paź 2010, 21:15
słońce_nie_wzejdzie, a czy ja cytowałem ? Naucz się czytać i pisać ..bo narazi tylko brylujesz pseudo intelektem . Wkładasz na sile cytaty i zdawkowo je komentujesz Kałuża po 3 minutowej ulewie w porównaniu z Tobą to 10 X pacyfki .
LitrMaślanki
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 10 paź 2010, 21:36
Zachmurami napisał(a):Czy uważasz, że usunięcie ciąży jest zachcianką? To okropnie niesprawiedliwy, fałszywy pogląd rozpowszechniany przez Radio Rydz. Ja uważam, że to straszne i bolesne przeżycie, nikt nie zachodzi w ciążę tylko po to, aby później iść pod nóż chirurga.


Owszem, jest zachcianką. Bo jeżeli kobieta nie chce mieć dziecka, to może je oddać do adopcji. Ale w ten sposób, będzie musiała nosić ciążę przez dziewięć miesięcy, a to już nie jest takie wygodne, prawda? Łatwiej po prostu drugiego człowieka zabić.

Zachmurami napisał(a):A masz pomysł jak chronić później to życie, gdy się już urodzi np. przed pijaną mamusią, tatusiem, którego do furii doprowadza płacz noworodka?


Dlaczego zarzucasz mi, jakobym przyzwalał na takie zachowania?

Zachmurami napisał(a):Bo o taką ochronę życia już narodzonego jakoś kościół lub państwo jakoś chyba spektakularnie nie walczą. A byłabym bardzo za zaostrzeniem kar. Również w przypadku okrucienstwa wobec zwierząt, ale tu brakuje silnych lobbystów (kościół katolicki raczej nie promuje wegetarianizmu, ma w nosie krówki i kurczaki itp.)


Jest duża różnica między zwierzęciem, a człowiekiem, nie sądzisz? Krówki i kurczaczki są po to, by móc je zjadać, a nie dla dopełnienia wiejskiego landszaftu.

Zachmurami napisał(a):To, że dla jednej kobiety ta zygota jest całym światem i największym szczęściem na ziemi, a dla innej skupiskiem komórek i problemem, a nawet tragedią - tego nikt nie zmieni. A państwo, ani kościół nie ma prawa ingerować w ciążę, jest to zbyt osobiste, zbyt dramatyczne, czasem zbyt bolesne...


Owszem ma prawo. Państwo broni tutaj osoby, która nie jest w stanie się obronić.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 10 paź 2010, 21:46
słońce_nie_wzejdzie, a tobie tak łatwo mówi się, że ciąża to nie żaden problem.......jesteś facetem i nigdy nie doznałeś jak widać agresji seksualnej.....nie wyobrażam sobie tego. I bez ciąży kobieta widzi, czuje, przeżywa gwałt, napaść codziennie, w każdej chwili swojego życia........a jeszcze przez 9 miesięcy wiedzieć, ze ma się w sobie jego część......zbiera mi się na wymioty.
Nawet jeśli donosi i odda dziecko do adopcji, przeszłość dziecka jest ukrywana - bo nie czarujmy się, ile rodzin chciałoby zaadoptować dziecko z gwałtu? Nie wiedząc nic o ojcu -poza tym ze jest sadystą i zbrodniarzem?

Nikt tu nie pisze o usuwaniu ciąży w 7 czy 8 miesiącu....zaraz po gwałcie kobiecie prewencyjnie powinna być podana tabletka do 48h PO stosunku ( nie mylić z wczesnoporonnymi!!) a później na jej życzenie w kolejnym tygodniu powinno się jej udostępnić tabletkę wczesnoporonną, kiedy jeszcze ten zlep komórek jest nie czującym, nie myślącym zapłodnionym jajem - tak żeby usunięcie niechcianej ciąży przebiegło możliwie najbezpieczniej.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez LitrMaślanki 10 paź 2010, 21:50
Jest duża różnica między zwierzęciem, a człowiekiem, nie sądzisz? Krówki i kurczaczki są po to, by móc je zjadać, a nie dla dopełnienia wiejskiego landszaftu.


Ta różnica polega jedynie na ,doskonale rozwiniętym systemie komunikacji.Który to system umożliwił dominacje nad innymi gatunkami.I umożliwił wpływanie na środowisko naturalne w ogromnym stopniu . Żadna krowa czy kaczka nie jest na tyle głupia ,aby niszczyć planetę na której żyje .A człowiek tak . Widzisz inne różnice gatunkowe?
Co do lanszaftu ..to Ty jako jeleń wyglądasz na nim najlepiej .

[Dodane po edycji:]

linka, To facet jest :D bu ha ha ha :D nie możliwe.
LitrMaślanki
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 10 paź 2010, 21:51
linka, jeżeli chodzi o tabletkę PO, to jestem jak najbardziej za. Ale nie zgodzę się nigdy na traktowanie przyszłego życia jak zlepka komórek.

Zwróć tutaj uwagę na pewien konflikt interesów, z jednej strony mamy do czynienia z życiem ludzkim, a z drugiej z wygodą psychiczną innego człowieka.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez LitrMaślanki 10 paź 2010, 22:01
A z trzeciej z dbałością o narodzenie i pozostawieniem samemu sobie . A jeśli trafia na kobietę która nie ma wsparcia .?
Jak często Słoneczko wspomaga biednych ludzi ,których w tym kraju nie brak ? Pewnie wcale,ale Słonko Książątko chce mieć wpływ jako chadek na umowę społeczną? Człowieku , dzieci na śmietnikach,w lasach w torbach foliowych ,w beczkach ,czego więcej trzeba ?
Żyjemy w kraju gdzie nie ma prawa ani edukacji ,bo czarni i ex-czerwoni pod siebie wszystko robią ,wiec w wypadku gwałtu nie ma się co sadzić ,trzeba pomagać ofierze a ofiara jest kobieta .

Zadam Ci jeszcze jedno pytanie ,na które skrupulatnie nie odpowiedziałeś .
Co z zagrożeniem życia na skutek porodu? Kobieta nie ma prawa przedłożyć swojego nad życie dziecka ?
LitrMaślanki
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 10 paź 2010, 22:07
Ważniejsze jest zdrowie i życie czegoś co być może samo zostanie wydalone z organizmu kobiety, zapłodnionej komórki jajowej? Czy zdrowie psychiczne i życie kobiety która jest już na świecie, jest dorosła, być może ma rodzinę, ma swoje życie i wszystko, kompletnie wszystko zawala się bo jakiś psychopatyczny oblech ją zgwałcił, a jakaś banda pseudo-obrońców życia ma w dupie jej życie, bo ważniejszy jest właśnie ten zlepek komórek?

Paranoja.....dlaczego jak ktoś na skutek wypadku zabije kobietę w ciąży - nie odpowiada za podwójne pozbawienie życia?
Dlaczego kościół nie chce chować płodów po poronieniu? I w końcu czy kobieta która poroni nie powinna stawać przed sądem i odpowiadać, po śledztwie, oczywiście, za nieumyślne albo i umyślne spowodowanie śmierci? :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez LitrMaślanki 10 paź 2010, 22:09
linka, Bardzo ładnie ukazałaś masę zależności .
LitrMaślanki
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do