Aborcja - za czy przeciw?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o usuwaniu ciąży?

Jestem za
23
29%

Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
26
33%

Jestem przeciw
26
33%

Nie mam zdania
5
6%

 
Liczba głosów : 80

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez somebody123 08 paź 2010, 21:19
Jak dotychczas nie zabierałem tutaj głosu (wyjątkiem są teksty o cenach leków), ale teraz się odważę. Nie chce się z Wami kłócić itd. ale mój pogląd jest bardzo bliski czy też tożsamy z wypowiedziami @Krwiopijki.
Cóż - ja jestem taką ową niepożądaną ciążą, nawet się niedawno dowiedziałem, że rodzice mojego ojca namawiali moją mamę by usunęła płód ze mną. Mama była pozostawiona sama sobie, ojciec alimentów nawet nie chciał płacić. Musiała oddać mnie do żłobka i podjąć pracę zarobkową. Jakby tego było mało, 8 lat po moim urodzeniu wyszła za mąż za - jak się okazało później wiejskiego prymitywnego człowieka, który jest alkoholikiem. Mama do osiągnięcia przeze mnie pełnoletności pobierała to świadczenie w wysokości niezmienionej przez kilkanaście lat, gdyż jak stwierdziła: nie będzie się użerała po sądach. To, że o tym piszę, to oczywiście wytyk polskiego systemu prawnego, który powinien z definicji i z urzędu nie pozwalać na takie przypadki, choćby poprzez to, iż sądy zasądzałyby wyłącznie alimenty automatycznie powiększane o współczynniki inflacji.

@LasVegas szokujące są ilustracje z twoich fotek przyznaję, ale ja częściowo się uodporniłem na takie szoki. Większość z forumowiczów to młodzi ludzie. Niewielu z was stanęło przed koniecznością zabicia np. ryby, kurczaka lub świnki a nie zapominajcie, że kurczaczki to nic innego jak kurze dzieci, żyjące krótko. A kraby, raki, krewetki itd. to także żyjątka. Mam wrażenie, że wy ludzie nie rozumiecie pewnych aspektów współczesnej cywilizacji. Ludzkość hoduje chyba miliony zwierząt wyłącznie w celach konsumpcyjnych i to się chyba nie zmieni.

Nie ma co też rozpaczać nad bilionami zmarłych plemników oraz nie wykorzystanych i nie zapłodnionych jaj.
Teraz możecie pomyśleć, że jestem psychol itd. ale niestety to są fakty i takie jest życie. Życie nie jest łatwe i nie będzie takie chyba nigdy.
Nie zapominajcie, że mózg ludzki rozwija się i życie zaczyna się po porodzie "w pewnym sensie". Przecież nikt z nas nie pamięta chwili swoich narodzin.... Więc doskonale i całkowicie zgadzam się z pewnym wątkiem Krwiopijki, że nie zawsze liczy się tylko urodzenie i śmierć ale też jakość owego życia. Mi moje życie zupełnie się nie podoba, a ostatnio nawet z nadmiaru czasu wpadłem na genialny pomysł, by humanitarnie mnie pozbawić życia a moje narządy przeszczepić potrzebującym. Współczesna telewizja mogłaby niezły show z tego zrobić.... heh
Czasem myślę o powieszeniu się i wtedy przywołuję na myśl, historię owej dziewczyny, chyba 14-latka, która ze 2 lata temu się powiesiła bo koledzy w klasie ją rozebrali i udawali stosunek z nią. Skoro ona potrafiła to zrobić, to ja nie potrafię..... No bez jaj trzeba być twardym, a nie miękkim....
Btw. mi - przez moje przeżycia seks kojarzy się wyłącznie z prokreacją i niechcianą ciążą, niestety - ale tak jest.
Ostatnio oglądałem filmek, o tym, że są już amerykanie, którzy adoptują małpki, zamiast posiadania własnych dzieci oraz że są faceci, którzy poddają się dobrowolnie wasektomii (przecięcie nasieniowodu - na współżycie podobno jest to zabieg bez wpływu).
W Polsce jest niewydolny system adopcyjny, ostatnio czytałem o młodym facecie, którego za pośrednictwo w adopcjach zamknęli. Przyznam się wam szczerze, że sam nawet myślałem o takim procederze, no bo skoro są 2 strony by zawrzeć transakcji to czemu nie pomóc i nie zarobić.....

Przyznam się wam także, iż cholernie denerwuje mnie postawa "przyrody" czy też "natury", że połączyła przyjemność z prokreacją.
Tak w ogóle sądzę, iż powinny być obowiązkowe zajęcia dla młodzieży, typu noszenie tych przypinanych brzuszków-ciąż i kilkudniowa opieka nad nimi.

Btw. Nie jestem jednak oczywiście przeciwny rodzeniu się dzieci - ależ niech się rodzą, ale wyłącznie oczekiwane, zaplanowane i kochane. (Mój kolega z pracy, mój rocznik ze szkoły, kilka msc przed porodem wiedział że będzie miał syna i się bardzo cieszył. Zazdrościłem mu tego trochę.
Chyba starczy co napisałem, proszę tylko mnie nie wyzywać, i nie obrażać. Ja nikogo z was nie obraziłem ani nie wyzywałem z powodu odmiennych poglądów. Napisałem dość chaotycznie ale poruszyłem wiele tematów.
A na koniec wspomnę Monty Pythona: Końcem i kresem każdego życia jest śmierć....
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2009, 19:59

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez wovacuum 08 paź 2010, 21:26
somebody123, och jak milo Ciè zobaczyc ... w koncu no.. :mrgreen:

przepraszam za offtopa-nie moglam sie powstrzymac :105:
wovacuum
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez somebody123 08 paź 2010, 21:29
[/quote] Miłość to nie wszystko,naprawdę,życie także.
Poczucie bezpieczenstwa,stabilizacja,cierpliwość,niezagrazająca bliskość,to jest masa ważnych,niezbędnych rzeczy dla prawwidlowego rozwoju dziecka.
Nie ma takiej sily bym skazala swoje wymarzone malenstwo na takie życie.
Nie.
Nie jestem tak cholerną egoistką...dla mnie usunięcie ciąży w niektorych przypadkach jest wręcz aktem heroizmu...i tyle.[/quote]

Tak,tak,tak,tak, tak, tak.
Krwiopij, święte słowa i dobrze dobrane.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2009, 19:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez anwet 09 paź 2010, 21:59
bez zbędnego gadania
cytuję mój wybór:
Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
anwet
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Misiek_NL 09 paź 2010, 22:05
Ja jestem przeciwny
Misiek_NL
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Krwiopij 09 paź 2010, 22:08
bardzo mądre pytanie.

:brawo:
Krwiopij
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 09 paź 2010, 22:09
Zgaduję, że stosunkiem matki do dziecka.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Krwiopij 09 paź 2010, 22:10
i piękna odpowiedź.
tylko,że dziecko się tym nie różni.
dziecko jest czyms innym niż "stosunek matki do dziecka".
Krwiopij
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Korba 09 paź 2010, 23:29
LasVegas, nie masz zielonego pojęcia co kto przeszedł.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Krwiopij 09 paź 2010, 23:32
LasVegas, a skąd Ty niby wiesz co przeszlismy?Podejrzewam,że większosci rzeczy,ktore co poniektorzy noszą w sobie zwyczajnie bys nie przezyla.
Krwiopij
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Zachmurami 10 paź 2010, 18:15
Nigdy nie usunęłam ciąży, poroniłam raz. Po poronieniu przeszłam łyżeczkowanie pod narkozą, dla mnie było to coś jak aborcja, straszne :( :( . Nie mam dzieci. Jeżeli dane mi będzie zajść w ciażę i urodzić dziecko będę najszczęśliwsza na ziemi. Nie usunęłabym ciąży, ale jak na złość, na razie nie jest mi dane doswiadczyć macierzynstwa. Uważam jednak, że niezależnie od moich poglądów (owszem chciałabym, żeby każda kobieta myślała podobnie), nie mam prawa wypowiadać się w imieniu kobiet, które ciążę usunęły, a tym bardziej je potępiać. Po prostu.

Zaznaczyłam opcję "nie mam zdania".

Może kilka słów na temat przepisow antyaborcyjnych, działan panstwa, kościoła itp. Wszystkie tego typu zakazy trącą islamskim fundamentalizmem. Dlaczego np. zgwałcona kobieta, zgwałcone dziecko miałoby wbrew swej woli stać się inkubatorem - przed 9 miesięcy? Dlaczego do traumy, jaką jest gwałt, dokłada się traumę niechcianego porodu?
Dlaczego to państwo/kościół ma decydować i rozstrzygać, kiedy kobieta ma prawo do aborcji, a kiedy ma obowiązek urodzić?
Jestem za edukacją (nie mylić z nachalną kościelną indoktrynacją), świadomoscią, dostępną i bezpłatną antykoncepcją, a także rozpowszechnianiem szokujących obrazkow (a tak przy okazji: gdyby zamiast reklam przy szosach stały przerazające zdjęcia z wypadkow samochodowych, może mniej byłoby trupów na drogach? dlaczego nikt tego nie zrobi?) tylko w taki sposób zmniejszy sie ilość zabiegów, zmusi się ludzi do myślenia.

No bo czy zdrowa na umyśle kobieta (nie psychopatka) chętnie i ze śpiewem na ustach poddaje się skrobance, czy jednak wybierze dostępną antykoncepcję? czy to jest obojętne dla jej psychiki?

Dopóki prawo do narodzin nie będzie się równać prawu do godnego życia, ani państwo, a antykoncepcja nie będzie bezpłatna i powszechnie dostępna ani Kościól nie ma prawa nic kobiecie nakazywać!
Ktoś kiedyś powiedział, że kościól, owszem, interesuje się brzuchem kobiety przez 9 miesięcy, a później ma wszystko w nosie (los urodzonego dziecka i matki, a niech sobie radzą!). Powiedzcie mi, że jest inaczej! :( Bo mi kołacze po głowie obrazek z Faktów TVN, jakoś nie mogę się otrząsnąć: kilkumiesięczne niemowlę zatłuczone przez 'tatusia' w pijackim napadzie szału. :(


A przy okazji: gdzie są faceci? Piszecie o tym, że to kobieta powinna być odpowiedzialna? A ci beztroscy zapładniacze?
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez słońce_nie_wzejdzie 10 paź 2010, 18:52
Zachmurami napisał(a):Dlaczego np. zgwałcona kobieta, zgwałcone dziecko miałoby wbrew swej woli stać się inkubatorem - przed 9 miesięcy? Dlaczego do traumy, jaką jest gwałt, dokłada się traumę niechcianego porodu?


A dlaczego mamy karać dziecko za czyn, którego dopuścił się ktoś inny?
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez LitrMaślanki 10 paź 2010, 19:08
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):
Zachmurami napisał(a):Dlaczego np. zgwałcona kobieta, zgwałcone dziecko miałoby wbrew swej woli stać się inkubatorem - przed 9 miesięcy? Dlaczego do traumy, jaką jest gwałt, dokłada się traumę niechcianego porodu?


A dlaczego mamy karać dziecko za czyn, którego dopuścił się ktoś inny?


A w którym monecie ,owoc gwałtu staje się dzieckiem ?Sekunda ,minuta ,godzina,dzień ,tydzień ,miesiąc , czy więcej po?
LitrMaślanki
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez somebody123 10 paź 2010, 19:18
oj to temat rzeka, który jest bardzo kontrowersyjny.

Mam więc pomysł uniwersalny: zamiast wymyślać znowu koło
przyjmijmy rozwiązania z innych krajów (tych na zachodzie); nie wiem jak jest teraz w szkołach, ale za moich czasów to był temat tabu i mówienie o nim wywoływało jedynie nerwowe uśmieszki.

Szkoda, że w PL szkołach nie ma zajęć praktycznych, np. zakładanie prezerwatywy po ciemku itd.

Ps. widziałem to na 4 odc. filmie produkcji BBC; poszukajcie go i obejrzcie bo warto.

A z drugiej strony nienawidzę natury, że tak to wymyśliła. Że połączyła prokreację z przyjemnością.
Gdyby tak sprytne tego nie zrobiła, nie byłoby miliardów ludzi na świecie.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2009, 19:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: HoyaBella i 10 gości

Przeskocz do