Aborcja - za czy przeciw?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o usuwaniu ciąży?

Jestem za
23
29%

Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
26
33%

Jestem przeciw
26
33%

Nie mam zdania
5
6%

 
Liczba głosów : 80

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez brokenwing 14 cze 2010, 00:39
Przeciw zjawisku aborcji.Jednak nie potrafię potępić kobiet które usuwają ciąże .
Takie zjawiska jak aborcja ,będą towarzyszyły ludzkości zawsze. Czym gorsza edukacja ,czym większa przepaść społeczny ,tym bardziej nasilone zjawisko .

[Dodane po edycji:]

Natascha,
Czemu warunek ,ze za kasę mamusi nie podatnika ? Czy wnoszone do skarbu państwa podatki ,mają większe znaczenie od życia ludzkiego?
Idąc w tym kierunku ...może zabronimy bezrobotnym oddychać ? Państwo kupuje limity dwutlenku węgla ..a oni bezczelni nieproduktywni ,zużywają tlen i wydychają dwutlenek .
Sorki za odejście od tematu
brokenwing
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Neko 14 cze 2010, 09:06
Tak naprawdę, to nie ma znaczenia co Wy o tym myślicie. Jesteście przeciw - decydujecie o sobie. Ale kobieta powinno mieć prawo wyboru. To jej decyzja czy chcę aborcji czy nie. Czemu obcy ludzi mają się do tego wtrącać i za nią decydować?
Najgorsze jest to, że to jest problem, który i tak istnieje i będzie istniał w podziemiu. Tego nie zmienicie.

(oczywiście zaznaczam, że jestem ZA aborcją ale farmakologiczną do 9 tygodnia!)
Neko
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Zenonek 14 cze 2010, 09:32
Neko napisał(a):Tak naprawdę, to nie ma znaczenia co Wy o tym myślicie. Jesteście przeciw - decydujecie o sobie. Ale kobieta powinno mieć prawo wyboru. To jej decyzja czy chcę aborcji czy nie. Czemu obcy ludzi mają się do tego wtrącać i za nią decydować?
Najgorsze jest to, że to jest problem, który i tak istnieje i będzie istniał w podziemiu. Tego nie zmienicie.

(oczywiście zaznaczam, że jestem ZA aborcją ale farmakologiczną do 9 tygodnia!)



Maja takie samo prawo sie wtracac jak maja prawo zamykac na 25 lat mordercow itp itd.

Czy fakt, ze zabojstwa sie zdarzaja "w podziemiu" i zawsze beda - ma spowodowac, ze nie bedziemy karac mordercow i innych przestepcow ? (bo przeciez przestepstwa zawsze byly, sa i beda - tego nie zmienimy).

Kobieta ma przede wszystkim prawo do szanowania siebie i nie puszczania sie.
Jezeli juz to niech przynajmniej sie zabezpiecza (jak chce sie puszczac). Bo jak jest w normalnym zwiazku z jednym partnerem to chyba nie problem ciazy uniknac....

Najbardziej smiesza mnie argumenty tzw. swiatlych kobiet, ze dziecko im bedzie przeszkadzalo w rozwoju kariery zawodowej etc. - to chwileczke , czegos tutaj nie rozumiem - wyksztalcone, inteligentne kobiety , a nie wiedza jak sie zabezpieczyc lub jakie konsekwencje plyna ze stosunku bez zabezpieczenia ? Jak czlowiek nie umie nad soba zapanowac to niech sobie wezmie na wstrzymanie :pirate: zamiast "gzić" sie w korporacjach :).

Dziecko ma byc karane za glupote "mamuśki" ? To niech lepiej dobrze poszuka i "sprzeda" takie dziecko do rodziny, ktora bedzie go kochala.

Nie mowiac o tym, ze aborcje sa dla kobiet czest strasznym odium na wiele lat. Bardzo czesto po aborcjach ujawniaja sie nerwice i depresje.

Jestem za aborcja tylko w przypadku, gdy ciąża zagraza zyciu matki lub przy duzych uszkodzeniach plodu.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Neko 14 cze 2010, 09:52
Zabójstwo? Morderstwo?
Tu chodzi o poglądy. To że jedni myślą o aborcji jako morderstwie drudzy jako usunięciu płodu. Z mojej perspektywy nie czuje że coś morduje czy zabijam. Litości! Jeżeli teraz wpadłabym co się jednak zdarza, usunęłabym ciąże bez mrugnięcia okiem. Dziecko wykształca się z zarodka dopiero ok 9 tygodnia. Do tego czasu uważam że mam prawo sztucznie poronić. I nikt nie powinien mi tego zabraniać.
Neko
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Zenonek 14 cze 2010, 10:03
To , ze tu chodzi o poglady zostalo wpojone przez pewne potezne grupy nacisku. Bo niby wszystko moze byc "wzgledne" - byly czasy, ze mozna bylo kogos zabic czy okrasc i tez to bylo normalne.

Za chwile moze ktos sobie wymysli, ze jak ktos sie mu nie spodoba to ma prawo go zabic, no bo przeciez to prawo tak ustalilo, ze tego nie mozna robic, ale skoro wszystko zalezy od pogladow....

Usunelas bys ciaze, bez mrugniecia oka ? To nie wiem masz chyba sumienie z kamienia i zero uczuć. Tylko co robisz na tym forum ? Ludzie o takim profilu psychologicznym raczej do wrazliwych nie naleza :).
Ostatnio edytowano 14 cze 2010, 10:08 przez Zenonek, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 14 cze 2010, 10:05
Zaraz znowu będzie kłótnia...ehhh......a faceci nie powinni w ogóle się wypowiadać, takie jest moje zdanie...... :roll:

[Dodane po edycji:]

Zenonek, ja gdybym została zgwałcona, gdyby ciąża zagrażała mojemu życiu, lub gdybym wpadła w wieku 16 lat usunęłabym ciążę bez mrugnięcia okiem. Przyznaję się do tego i nie sądzę, żebym miała jakieś wyrzuty sumienia i czuję się z tego powodu gorsza i nie jest mi wstyd.......może powinni mnie zamknąć w szpitalu bo stanowię zagrożenie hę? :-|

No i nie, uważam, że lepiej nie dać dziecku niechcianemu szans na życie i je usunąć ni skazywać je na tułaczkę po domu dziecka, życie w rodzinie patologicznej, narazić je na choroby typu FAS, lub gorsze........

[Dodane po edycji:]

Śmiertelniczka, no i po raz kolejny wstawiasz fotki....po co to komu, we mnie to coś na zdjęciu nie budzi głębszych uczuć.....żadnych.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez yans 14 cze 2010, 10:16
Nie, nie masz racji Neko. Aż dziw, że trzeba to komuś tłumaczyć. Owszem, osoba nie uznająca płodu za istotę ludzką - np. Ty - widzi w tym decyzję należącą jedynie do samej kobiety. Prz takim założeniu faktycznie możnaby się zgodzić z poglądem, że sama kobieta powinna o tym decydować. Podobnie jak człowiek sam decyduje, czy iść do fryzjera i ściąć włosy. Różnica zdań wynika stąd, że niektórzy ludzie traktują nas jako ludzką istotę w momencie poczęcia, inni zaś tę granicę przesuwają gdzieś dalej. Ci pierwsi - do których się zaliczam - nie mogą zaakceptować że wybór należy do kobiety na tej samej zasadzie jak nie można zaakceptować że np. żona sąsiada jak chce, to niech swojego męża zarąbie siekierą, bo to tylko jej wybór. Jeśli ktoś jest przekonany o tym, że w dowolnym momencie ciąży kobieta w łonie nosi istotę ludzką - musi, pozostając w zgodzie z własnym sumieniem - traktować aborcję, jako zabójstwo. A w naszej cywilizacji utarło się, że - poza przypadkami obrony własnej - zabijanie ludzi to czyn chaniebny i zasługujący na surową karę. Zatem ma znaczenie co inni o tym myślą - do póki pozostają oni w przekonaniu że chodzi o obronę życia odrębnych istnień ludzkich mają prawo zakazywać tego czynu.
Zatem pozostaje Ci jedynie dyskutować czy próbować przekonać innych do takiego poglądu, że "człowieczeństwo" zyskuje się dopiero na którymś etapie ciąży, nie zaś na samym jej początku. Najprawdopodobniej wszelkiej maści ateistów przekonać jest dużo łatwiej za pomocą naukowych dowodów, że ta garstka komórek które niewiele jeszcze wykształciły, szczególnie jeśli chodzi o mózg - nie stanowi jeszcze ludzkiej istoty. Gorzej z całą masą ludzi, którzy w naszym istnieniniu tu na Ziemi widzą jeszcze udział Boga, bóstw czy innych niematerialnych, nienamacalnych sił i bytów. Gdy ludzie zaczynają wierzyć w duszę itp sprawy, mają tendencję do umiejscawiania jej narodzin, momentu powstania w momencie poczęcia, nie zaś urodzin. Łatwo chyba więc zauważyć że mamy tu do czynienia jedynie z interpretacją zjawisk, których nie można w żaden sposób dowodzić. Można dowieść ponad wszelką wątpliwość, że oto na tym czy innym etapie te parę komórek usuniętych z łona matki nie myślało, nie posiadało funkcji życiowych jak w pełni ukształtowany człowiek itd. itp. Nie ma jednak sposobu na udowodnienie, że gdzieś tam nie miało już uformowanej duszy, nie było odrębną naturą buddhy przygotowującą się na kolejną karmiczną wędrówkę na drodze ku oświeceniu czy w co tam jeszcze potrafią ludzie wierzyć. I w tej materii będziesz skazana na porażkę.
Pozostaje również absurdalnym argument o tym, że aborcja była, jest i będzie - tyle że w podziemiu (więc ją zalegalizujmy). Tzn również dziwi mnie, że to trzeba tłumaczyć, ale tak samo jest z kontrabandą, kradzieżą, fałszerstwem dokumentów czy np. przestępczością zorganizowaną - fakt, że prawo (także moralne) czegoś zakazuje nie oznacza, że wszyscy je przestrzegają (truizm!). Czy to ma być jednak argument za wprowadzeniem wolności przemytu, prawa do naruszania cudzej własności, drukowania sobie samemu pieniędzy na wypadek ich braku i zbierania characzu z okolicznych przedsiębiorców w zamian za ochronę? No chyba nie, prawda!? Jak pisałem wcześniej - aborcja to nie jest - w oczach jej przeciwników - sytuacja podobna do używania narkotyków - o czym pisałem wcześniej. Narkoman krzywdzi jedynie siebie, przemytnik, złodziej, bandzior i dla niektórych - kobieta usuwająca ciążę - krzywdzą innych ludzi bez ich zgody. Za to należy się zaś kara.
Ostatnio edytowano 14 cze 2010, 10:19 przez yans, łącznie edytowano 1 raz
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 14 cze 2010, 10:19
yans, i rozumiem, ze od tego nie ma żadnego odstępstwa? Powinna poświęcić swe życie dla ciąży? Powinna 9 miesięcy patrzeć jak w jej łonie rośnie dziecko gwałciciela? Bo każde życie jest święte - a to zarodka świętsze niż matki?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Zenonek 14 cze 2010, 10:21
Linka Faceci maja pelne prawo do wypowiadania sie w takim temacie, bo niby kto te dzieci "robi", loży kase czy placi alimenty. Nie mowiac o tym, ze jest rownouprawnienie i kazdy ma prawo wyrazac swoja opinie na dany temat :).

Ja napisalem, ze jestem za abrocja jesli ciaza zagraza zyciu matki czy plod jest uszkodzony.

16 latki zachodzace w ciaze...to wiesz patologia. Tak to jest jak sie dzieci biora do spraw dla doroslych. Ale coz sami dorosli tak wychowuja swoje dzieci i stwrzyli taka kulture masowa. I wlasnie tak jest, ze spory odsetek mlodych dziewczyn nie potrafi sie szanowac i "daja" byle kolesiom, bo mysla, ze faceci beda ich lubili wtedy ^^ (glowny powod uprawiania seksu przez mlode dziewczyny w Anglii).


Yans Zgadzam sie z tym co napisales.

Dodam tylko, ze nie moge zniesc tego jak niektorzy politycy posluguja sie tym argumentem na forum publicznym, ze jak abrocja jest tyle , ze w podziemiu to ja zalegalizujmy... Przeciez to argument na poziomie osob naduzwyajacych denaturat :).
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez yans 14 cze 2010, 10:34
Linko - niestety nie. Wiem że to trudno przełknąć komuś, kto w łonie matki nie dostrzega jeszcze człowieka, istoty ludzkiej - ale zabójstwa - np. w moich oczach - nic poza obroną własną nie może sankcjonować. Co nie oznacza, że nie dostrzegam wszelkich kłopotów, problemów wynikających z sytuacji takich jak gwałt, gdy dziecko zostało spłodzone na siłę, wbrew woli kobiety. Dlatego też jestem za surowym traktowaniem gwałcicieli, szczególnie w przypadkach gdy skutkiem ich chaniebnego czynu jest dziecko. Nie potępiałbym również kobiet w takiej sytuacji, gdyby chciały dziecko oddać w ręce innych ludzi po urodzeniu i nie mieć z dzieckiem nic wspólnego (należałoby im to ułatwić). Szukałbym jednak wszekich możliwych rozwązań, ułatwiających kobiecie przetrwanie takiej niechcianej ciąży i łagodne pozbycie się dziecka z jej życia, poprzez znalezienie mu innego domu i rodziców. Niech gwałciciel pokryje wszelkie koszty tego procesu, nawet jak ma 20 lat w kamieniołomie walić kilofem aż ostatecznie kopnie w kalendarz. Niech pomaga takiej kobiecie podatnik, ech, nawet jako antysocjalista ;) machnąłbym na to ręką. Ale nie mógłbym się pogodzić i machnąć ręką nad życiem tego dziecka i pozwolić mu umrzeć.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 14 cze 2010, 10:43
Mnie po prostu czasem szokuje, jak niewiele warte jest życie kobiety.............może najpierw ci wszyscy obrońcy życia zajęliby się życiem dzieci w domach dziecka, w domach małego dziecka....kiedyś spędziłam w tych instytucjach sporo czasu, byłam tam na wolontariacie, sieroty - to może 1% dzieci domach dziecka, niechciane, niekochane, często z FAS, nie potrafią później się odnaleźć....ciężkie dzieciństwo agresja, później autoagresja, a już nie ma nic gorszego niż dzieci które miały takie dzieciństwo że pobyt w domu dziecka jest dla nich wybawieniem i lubią to miejsce.
Ale co tam, masz rodzić, przecież możesz oddać a co później się dzieje z tym dzieckiem kij nas interesuje, ważne, że żyje .....a jak żyje co za różnica, powinen być wdzięczny że w ogóle żyć może.....


Oczywiście każdy ma prawo myśleć co chce.....dalej uważam, że jeśli ciąża zagraża życiu kobiety to powinna mieć pełne prawo ją usunąć, tak samo jeśli stwierdzono śmiertelną wadę płodu, lub jeśli ciąża pochodzi z gwałtu - to jest dla mnie całkowicie bezdyskusyjne.

Na szczęście nie aż tak daleko trzeba wyjechać, żeby w dobrych, normalnych warunkach dokonać zabiegu przerwania ciąży.

[Dodane po edycji:]

yans, no i po raz kolejny skupiasz się na gwałcicielu - a kobieta przez rok czasu ma co dzień przezywać gwałt, co ją obchodzą w tym momencie pieniądze? ....nie zrozumiecie co wtedy czuje kobieca psychika....
Jakich rozwiązań? Terapia, opieka psychologa........jak psycholog ma wytłumaczyć kobiecie, ze musi teraz być inkubatorem, żeby za 9 miesięcy oddać dziecko? .........To by było bardziej dewastujące dla psychiki niż przerwanie ciąży...zwłaszcza farmakologiczne.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez yans 14 cze 2010, 11:01
Dziwnie brzmi sugestia, jakoby ciężki los dzieci w domach dziecka miał oznaczać, że może lepiej je usunąć przed narodzeniem i im tego losu oszczędzić. Nie potrafię nie wspomnieć tutaj niedawnej dyskusji w temacie wyborów prezydenckich, w której rozmawialiśmy o nieco podobnych sytuacjach - dzieci upośledzonych, coniętych w rozwoju. Tam - w ustach jeśli nie Twoich Linko to na pewno osób których poglądy podzielasz - fakt gorszych prerdyspozycji nie mógł dyskredytować takich dzieci i pozbawiać je praw do nauki na równi z dziećmi zdrowymi. Mamy zatem przedziwną sytuację, w której potępiamy kogoś, kto dzieci skromniej obdarzone przez naturę intelektualnie lub fizycznie chciałby oddzielić od reszty, za to chwalimy kogoś, kto rozważa czy dzieci skromniej obdarzone przez los szansami na udany rozwój może lepiej byłoby usunąć, zanim się narodzą (!). To jest właśnie ten pieprzony relatywizm, o którym już nie raz pisałem - ten brak konsekwencji w myśleniu, niedostrzeganie sprzeczności we własnym rozumowaniu. Nic już nie jest białe i czarne, wszystko jest szare, rozmyte, panuje wszędzie mgła, w której błądzimy jak lunatycy. :roll: Ile czasu musi jeszcze minąć, zanim ludzie się obudzą?
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 14 cze 2010, 11:10
Absolutnie jedno z drugim nie ma nic wspólnego, nie porównuj kilkutygodniowego zlepu komórek do dziecka którego psychika jest już wykształcona, ma swoją tożsamość i życie.
yans napisał(a): Ile czasu musi jeszcze minąć, zanim ludzie się obudzą?

Zrozum, że nie masz monopolu na prawdę i osoby które nie miały ani nie mają ochoty mieszać w to wszystko Boga nigdy cię nie zrozumieją i nigdy się "nie obudzą" bo to nie Ty znasz jedyną prawdziwą prawdę.....easy.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Sean1 14 cze 2010, 11:16
Moim zdaniem aborcja = morderstwo to lekkie nieporozumienie. Czemu aborcje wykonuje sie we wczesniejszych stadiach ciazy? Bo wtedy plod, mimo, ze zalazek zywej istoty nie czuje zadnego bolu, nie ma swiadomosci istnienia. Ale mozna by zapytac czemu nie zabija sie dzieci tuz po urodzeniu? Przeciez ono tez nie ma swiadomosci jeszcze. Ale ta istota juz zyje, oddycha samodzielnie, i chyba nikt nie ma watpliwosci, ze odebranie mu zycia wtedy byloby niedopuszczalne i uwazane za morderstwo. Nikt przeciez nie dystutuje w kwestii usmiercania dziecka po porodzie, bo to jest jednoznaczne morderstwo, a usuniecie plodu to calkowicie inna bajka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 12 gości

Przeskocz do