Aborcja - za czy przeciw?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o usuwaniu ciąży?

Jestem za
23
29%

Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
26
33%

Jestem przeciw
26
33%

Nie mam zdania
5
6%

 
Liczba głosów : 80

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Natascha 13 cze 2010, 08:41
Wiola o jakiej decyzji mowa w przypadku gwałtu?
Poza tym ludzie popełniają błędy. Gdyby Twoja córka zaszła w ciąże w wieku 14 lat chciałabyś by urodziła?
Natascha
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez rober6666 13 cze 2010, 10:17
Jestem facetem , więc moje zdanie jest byc może nie na miejscu.
Aborcje były, są i będą...
Niezaleznie od tego , czy bedą /sa zakazene przez państwo czy tez nie.
Nikt i nic tego nie zmieni.
Prawny zakaz tego procederu powoduje jednynie , że aborcje odbywają sie " w podziemiu" , ceny sa astronowiczne (lekarz dolicza sobie premie za "tajnośc" zabiegu ) , niejednokrotnie w kiepskich warunkach , opieka pozabiegowa ma wiele do zyczenia-lekarz wie , że pacjentka raczej nie pójdzie sie na niego poskarżyć
To tak jak z marihuaną-im większe restrykcje tym większy czarny rynek, przestepczośc, gangsterka.
Przeciez trawę mozna kupic zawsze i wszędzie. zarabiaja jednak na tym hurtownicy i psy , ktore biora od nich działkę za przymykanie oka.małolaci złapani z woreczkiem trawy ,przez chore prawo popadaja w konflikt z prawem, wyłapuja swój pierwszy wyrok ( na szczęscie zawiasy ) ktory ciągnie sie kilka lat smrodem (w wielu nowych pracach wymagane jest świadectwo niekaralności. ) Rzecz groteskowa-w Europie za ta znikoma ilośc w najgorszym przypadku dostaje sie ustne upomnienie od psów....
Ale mialo byc o aborcji
Jestem za całkowitą legalizacja.
denerwuja mnie wszyscy "fotelowi " obrońcy zycia. niech jada do afryki ratowac życie ofiar wojen domowych i innych czystech etnicznych-tam maja wielkie pole do popisu. A cierpią tam i giną świadome swego bytu istoty ludzkie.
Oczywiście powinien byc jakis ustalony nieprzekraczalny limit wieku płodu-masakrowanie ukształtowanego, małego człowieka jest niedopuszczalne.
Gdyby ktos dokonal na mnie aborcji, o niczym bym nie wiedzial, nawet bym nie poczuł tego faktu. Po prostu przestał bym istniec zanim uzyskal bym samoświadomośc.
Nie jestem jakims piewca aborcji
Jestem za swobodą wyboru.
Niechciana ciąza w moim przypadku jest dla mnie głupotą-w pewnym wieku powinno sie wiedzieć jak jej uniknąc.
Ale popatrzcie na tych debilowatych dzisiaj malolatów...
Kolezanka była wychowawczynia na koloni w zeszłym roku
3 nastoletnie dziewczyny wróciły , jak sie potem okazalo w ciązy i malo tego-problemy byly z ustaleniem ojcostwa....totalny burdel.
popzdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 cze 2010, 14:15
Natascha napisał(a):Wiola o jakiej decyzji mowa w przypadku gwałtu?
Poza tym ludzie popełniają błędy. Gdyby Twoja córka zaszła w ciąże w wieku 14 lat chciałabyś by urodziła?

Gwałt to specyficzna sytuacja i nie wiem jakie jest dobre rozwiązanie w takim przypadku. Natomiast co do 2go pytania odpowiedź brzmi :tak. Z bardzo egoistycznych pobudek, chociażby. Bałabym się,że przez całe życie i ja i Ona nie mogłybyśmy sobie poradzić psychicznie ze skutkiem psychicznym.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Neko 13 cze 2010, 15:36
Człowiek jest istotą myślącą.
Płód nie ma mózgu. Nie myśli jest PŁODEM, nie mylmy tu pojęć.
Jestem za aborcją do 9 tygodnia na życzenie kobiety.
Neko
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Sean1 13 cze 2010, 17:06
Jestem za w przypadkach szczegolnych, takich jak gwalt, zagrozenie dla zdrowia, albo wpadki czyli przyslowiowo guma pekla w najmniej oczekiwanym momencie podczas seksu np. dwoch szesnastolatkow. Jestem przeciw gdy dziecko sie robi swiadomie, albo jak jakas glupia laska da dupy po pijaku kolesiowi na dyskotece i zajdzie niechcacy w ciaze. Sorry, jak jest dajka niech za to placi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Natascha 13 cze 2010, 20:03
suicidesilence napisał(a): Jestem przeciw gdy dziecko sie robi swiadomie, albo jak jakas glupia laska da dupy po pijaku kolesiowi na dyskotece i zajdzie niechcacy w ciaze. Sorry, jak jest dajka niech za to placi.


To raczej jej dziecko będzie płacić mając matkę, która go nie chce.

Adriana w moim odczuciu aborcja jest czymś obrzydliwym. Nie wyobrażam sobie bym miała się jej poddać po wpadce i wrócić- od tak- do normalnego życia...ale to jest moje prywatne odczucie! Np. moja sąsiadka może mieć już zupełnie inne podejście do sprawy...i nic mi do tego!
Płud jest częścią ciała kobiety- nie osobna istotą. Dlatego tylko kobieta powinna- w zgodzie z własnym sumieniem i światopoglądem- decydować czy utrzymać ciąże. Państwo nie powinno się w takie rzeczy wtrącać
A wracając do mnie to nie wyobrażam sobie bym miała nosić dziecko gwałciciela- całe moje szczęście, ze nie byłam w takiej sytuacji!
Natascha
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Natascha 13 cze 2010, 20:36
Oczywiście, ze byłam kiedyś częścią swojej matki- gdyby mnie usunęła nic bym o tym nie wiedziała.
Mnie brakuje słów na to, ze w moim państwie aborcja jest mieszana do polityki.
Ten demotywator nie robi na mnie żadnego wrażenia.
Natascha
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Sean1 13 cze 2010, 21:08
W kazdym panstwie aborcja jest mieszana do polityki. Byla ona odwiecznym elementem kampanii wyborczej, prawicowcy glownie byli przeciw, lewicowcy czesciej za. Ludzie zawsze chcieli znac zdanie politykow w tej kwestii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Magdaa 13 cze 2010, 21:38
Śmiertelniczka napisał(a):
Natascha napisał(a):Płud jest częścią ciała kobiety- nie osobna istotą.
Straszne jest czytanie czegoś takiego... Ty też byłaś kiedyś częścią Twojej matki, a potem stałaś się osobną istotą? To niby jak według Ciebie rozmnażają się ludzie? Przez pączkowanie? Brak słów...


Dokładnie. Boli mnie, że kobieta może tak myśleć... Kobieta ma prawo decydować o swoim życiu. Ale nie cudzym. Bo co? Bo została zgwałcona? Ja też zostałam zgwałcona a jednak dziecka bym nie usunęła- a co dziecko winne? Kto mi dał prawo do zabijania go? Do morderstwa?
Chyba nie będę w tym temacie obiektywna, z racji tego że sama ledwo uszłam z życiem przed moim urodzeniem- to cud że żyję, wierzcie mi. Moje życie zawdzięczam śmierci mojego dziadka, ale nie chcę o tym pisać, to zbyt osobiste.

Ale boli mnie, że kobiety tak mogą myśleć- nawet te zgwałcone. I piszę to jako zgwałcona kobieta.

Więc bez odbioru, idę się uczyć.
Magdaa
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Sean1 13 cze 2010, 22:20
Nie jestem kobieta i ciezko mi sie wczuc, ale czy chcialabys nosic w sobie dziecko z genami jakiegos zwyrodnialca, dziecko niezaleznie od ciebie zrobione, dziecko zrobione z osoba ktorej nie kochasz, a wrecz potepiasz i nienawidzisz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Lucyferka 13 cze 2010, 22:42
Jak dlamnie to jest w pewnym sensie kwestia wiary, chociaż kościuł jest za aborcją.
Ja ją popieram jeżeli, zagraża życiu kobiety, jest owocem gwałtu. Popieram też jeżeli w ciążę zaszła osoba zbyt młoda na to aby być matką. Albo jeżeli kobieta nie chce tego dziecka, może zaoszczędzić mu cierpień tułania się po domach dziecka itp Ale nasówa się też inna kwestia jeżeli kobieta niechce mieć dziecka to dlaczego niebierze tabletek itp.
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 cze 2010, 20:57

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez yans 13 cze 2010, 23:00
Nie grozi żadna kara za oddanie dziecka i zrzeczenie się praw rodzicielskich tuż po porodzie (czy się mylę?). Może i tułaczka po domach dziecka może być dla niektórych ludzi przykrym doświadczeniem, ale chyba jednak lepiej mieć jakieś szanse na udane życie, niż nie narodzić się wcale (czy też się mylę? ;)). Nie do końca rozumiem argumentację Robera - ja również jestem za legalizacją narkotyków - zgodnie z rzymską zasadą że "chcącemu nie dzieje się krzywda" - więc jak ktoś chce się zaćpać na śmierć - jego wybór - krzyżyk na drogę niech ćpa ile wlezie. Jednak w przypadku aborcji zasada nie działa - krzywda dzieje się bowiem nienarodzonemu dziecku, w przypadku którego nie znamy jeszcze opinii, czy miałoby coś przeciwko czy nie.
Ja mam nadzieję że rozwój medycyny i nauki w przyszłości rozwiąże ten problem raz na zawsze - kto wie, może za 500 lat będzie można płód bezpiecznie "przenieść" do jakiejś sztucznej macicy i zadowolić i dziecko i mamusię? Pod jednym warunkiem oczywiście - że nie za kasę podatnika jeno owej mamuśki! :mrgreen:
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Natascha 13 cze 2010, 23:05
Magda o co powiesz na przypadek, który miał miejsce w Brazylii?
Dziewięcioletnia dziewczynka w ciąży z ojczymem. Wybór- życie dziewczynki(poród w tym wieku wg. lekarzy to duże prawdopodobieństwo jej śmierci) czy płodu?
Cierpisz na lęk przed śmiercią, co byś czuła na miejscu tej dziewczynki- wiedząc, ze jeśli nie usuniesz, za 9 miesięcy prawdopodobnie nie będzie Cię wśród żywych?

Uważam, ze wyłącznie kobieta powinna decydować jak się skończy jej ciąża...mimo, ze osobiście nie byłabym w stanie się poddać aborcji. Chyba, ze ciąża byłaby efektem gwałtu, lub płód byłby uszkodzony- a i tu nie jestem pewna czy bym się zdecydowała na aborcję.
Natascha
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 14 cze 2010, 00:16
yans napisał(a):Ja mam nadzieję że rozwój medycyny i nauki w przyszłości rozwiąże ten problem raz na zawsze - kto wie, może za 500 lat będzie można płód bezpiecznie "przenieść" do jakiejś sztucznej macicy i zadowolić i dziecko i mamusię? Pod jednym warunkiem oczywiście - że nie za kasę podatnika jeno owej mamuśki! :mrgreen:


Myślę ,że znalazłoby się mnóstwo kobiet , które chętnie by zapłaciły za tą macicę i przyjęły dzieciątko. Mnie wcale nie oburza odkupowanie dzieci. Bo jeśli ma zostać usunięte, to chyba lepiej je sprzedać tym , którzy je chcą.

Natascha Takie przypadki są ekstremalne i nie powinny decydować o przyzwoleniu , czy tez zakazie aborcji.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do