cześć i czołem

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

przez polakita 07 mar 2010, 15:06
Anja01 napisał(a):Temat powstał po to, żeby pomóc, ale mam nieodparte wrażenie, że niektórzy wykorzystali sposobność, żeby sprawić innym przykrość. Ale wiesz Vasques, czasem ludzie o niskiej samoocenie robią wszystko, by zdołować innych.

Coś w tym jest. Upominać należy z życzliwością, a nie po to żeby kogoś zgnoić. Vasques nie jest może orłem w temacie język polski, co nie znaczy że trzeba się nad nim wyzłośliwiać. Tu na forum wydaje mi się że każdy ma inny zasób słów, inną wiedzę o przedmiotach humanistycznych, jedni są młodsi inni starsi chyba forum jest po to żeby się wspierać a nie po to żeby się nawzajem zwalczać lub ośmieszać młodszych czy mniej kumatych w jakimś temacie? Co mówię zwłaszcza do użytkowników starszych wiekiem i doświadczeniem...
Vasques, nie przejmuj się... skądinąd fajnie że zacząłeś zwracać większą uwagę na to co piszesz, bo słowo pisane jest inne od mówionego ;)
polakita
Offline

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

Avatar użytkownika
przez linka 07 mar 2010, 16:15
polakita, ale jak wielokrotne prośby, delikatne upomnienia nie dają efektu to trzeba czasem terapię szokową zastosować - a efekt jak widać jest......
Taki Ghost np doprowadza mnie do czarnej rozpaczy, dostał ostrzeżenie za notorycznie powtarzające się błędy ortograficzne...i...nic! Nawet w podpisie ma błędy.......a ja wielokrotnie prosiłam, żeby sobie Mozillę albo operę zainstalował to mu podkreśli błędy i poprawi.......... nie będziemy za to nikogo wywalać, ani szydzić......ale no cóż....
Tutaj taki śmieszny filmik na ten temat :twisted:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

Avatar użytkownika
przez Majster 07 mar 2010, 16:45
Kilka osob sugeruje mi tutaj jakies kompleksy, chec wyzywania sie na naszym koledze, sposob na wlasne slabosci itd. Spiesze z wyjasnieniem:
1. Nie bije dzieci.
2. Nie kopie lezacych.
3. Nie potrzebuje adwokatow (ani zadnego innego wsparcia) do przekazywania wlasnych wrazen i intencji.
4. Nie rozdaje nikomu plusow ani minusow ani tez nie zabiegam o takowe.
5. Poszukuje (i znajduje, co zreszta widac) skutecznych sposobow rozwiazania problemow, w tym przypadku zmotywowania naszego kolegi do wiekszych wysilkow na polu slowa pisanego.
6. Nikomu nie lukruje i nie szklę, ale tez nie szydze, nie ponizam ani nie ublizam nikomu, zwlaszcza slabszym ode mnie. Nie wyjezdzam z "idiotami" ani z "debilami", nie porownuje nikogo do analfabety ani neandertalczyka.
7. Temat dotyczy jezyka ojczystego a nie problemow egzystencjalnych 17latka. Jesli nasz kolega poczuje silna potrzebe znalezienia wsparcia i pomocy w postaci dobrych rad na zle samopoczucie - w kazdej chwili moze zalozyc stosowny watek, w ktorym bedzie sie uzalal na niesprawiedliwosc swiata wobec jego osoby.

Jak slusznie juz wyzej zauwazono, wczorajsza wymiana postow poskutkowala nagla poprawa "jakosci" "zdan" budowanych przez naszego kolege. Nie ma w tym jednak najmniejszej zaslugi ludzi obdarzonych przez Niego szczodrze plusami. Prosze mnie zle nie zrozumiec - nie roszcze sobie zadnych praw do plusa z Jego strony. Zaznaczam jedynie, ze bylem inicjatorem Jego wejscia na lepsza sciezke poprawnosci jezykowej. Na dzien dzisiejszy Jego niedojrzalosc wieku mlodzienczego kaze mu widziec we mnie wroga, ale mam nadzieje, ze zmieni zdanie gdy uda Mu sie zaliczyc mature z polskiego. Po raz kolejny bowiem powtarzam, iz zle Mu nie zycze. Pozdrawiam niedzielnie :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

Avatar użytkownika
przez MOCca 07 mar 2010, 17:00
Majster, należysz chyba do usób, którym buzia się nie zamyka ;). Dałbyś na luz już...W Twoim komentowaniu innych wypowiedzi można zauważyć, że często robisz to fragmentarycznie nie patrząc na całość wypowiedzi, wygląda to jakbyś do każdego zdania się dopierdał ;). Pozdrawiam.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

Avatar użytkownika
przez Majster 07 mar 2010, 17:25
MOCca napisał(a):Majster, należysz chyba do usób, którym buzia się nie zamyka ;).
A wiesz, ze cos w tym jest? Ale bez przesady, popatrz jaki 'plodny" jest nasz kolega - zaczynam podejrzewac ADHD ;)
MOCca napisał(a):Dałbyś na luz już...
Dam, a jakze ;)
MOCca napisał(a):W Twoim komentowaniu innych wypowiedzi można zauważyć, że często robisz to fragmentarycznie nie patrząc na całość wypowiedzi, wygląda to jakbyś do każdego zdania się dopierdał ;). Pozdrawiam.
To nie tak. Staram sie rozbic kazdy ciekawy post na fragmenty niosace jakas spójną tresc, a nastepnie sie do nich ustosunkowuje, szczegolnie gdy mam w jakiejs materii odmienne zdanie, gdy znam temat, lub tez gdy uznam, ze potrzebuje dodatkowych informacji. W zadnym razie nie uzylbym tutaj tego szpetnego slowa: "dopierdał", kojarzy mi sie zdecydowanie pejoratywnie. Tradycyjnie pozdrawiam ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

przez magdalenabmw 07 mar 2010, 17:29
Wiecie co, Majster może i dużo pisze ale nie możecie mu na pewno zarzucić braku wiedzy itp Wg mnie jego posty bardzo często dużo wnoszą do dyskusji, ma sporą wiedzę i doświadczenie, i potrafi pomóc. Nie pisze dyrdymałów, komentuje każde zdanie z osobna bo jest konkretny a cytuje bo ja go nauczyłam i mu sie spodobało :mrgreen:

A to, że może za bardzo sie przypiernicza- jak każdy z nas czasami. I nie tylko on w tym temacie powiedział o jedno słowo za dużo. A kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.

Ogólnie temat już zaczyna się robić śmietnikiem wg mnie i zaraz zaczną się prywatne wycieczki :P
magdalenabmw
Offline

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

Avatar użytkownika
przez Majster 07 mar 2010, 17:59
magdalenabmw napisał(a):...cytuje bo ja go nauczyłam i mu sie spodobało :mrgreen:
Potwierdzam obie kwestie ;)
magdalenabmw napisał(a):Ogólnie temat już zaczyna się robić śmietnikiem wg mnie i zaraz zaczną się prywatne wycieczki :P
Tak to juz jest, ze w kwestiach spornych zawsze tworza sie jakies obozy, a w nich najrozniejsi ludzie ;) Czasem komus puszcza nerwy i wyskoczy komus innemu z "debilem" lub innym ciezkim slowem, czasem pojedzie po bandzie i kompletnie zejdzie z tematu, ale generalnie to zle nie jest - tam gdzie są emocje tam jest i burza mózgów (a moze muzguw?). A taka burza zawsze daje potem jakies efekty w postaci jednej kropki wlasciwie postawionej, jednego slowa poprawnie napisanego, kilku prawidlowych przecinkow.. Powiem wtedy, ze bylo warto!! :mrgreen: :mrgreen:
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

Avatar użytkownika
przez MOCca 07 mar 2010, 18:16
Majster, też mi się kojarzy pejoratywnie, ale nie chciałam być zbyt poprawna bo jeszcze ktoś posądziłby mnie o zbytnie łaszenie i wchodzonie w przysłowiową pupę ;) Jeśli widać efekty, to było warto :mrgreen:
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

przez VasqueS 07 mar 2010, 20:21
MOCca, Niekoniecznie było warto, zrozumiałem dużo wcześniej.
Majster, Nie mam ADHD, wręcz przeciwnie jestem bardzo spokojny i nie impulsywny.
Powtarzam jeszcze raz, nie uważam Cię za debila, ostrzegłem co będzie gdy będziesz notorycznie mnie denerwował, zamiast dać czas.
Wszedłem na forum po to, żeby powiedzieć żebyście zeszli z Majstra
Każdy jest człowiekiem i może popełnić błąd, ważne by go naprawić, przepraszam za niepotrzebne wybieganie z wyzwiskami w przyszłość.
Proponuje zamilczeć, ja stawiam przecinki, wy czytacie lub nie.
:)
VasqueS
Offline

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

Avatar użytkownika
przez Majster 07 mar 2010, 20:33
Vasques, jestem pod wrazeniem - post w zasadzie bezblednie napisany, mowie serio i bez przekasu. Teraz widze, ze nauka nie idzie w las i ciesze sie, pewnie razem z Toba ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

przez VasqueS 07 mar 2010, 20:41
Majster, No widzisz, nie musisz już ciężko pracować nad poprawianiem.
W zasadzie to jesteś mądry tylko nie wyczułeś, że mnie uraża takie coś, nie jesteś psychologiem z resztą.
Staram się pisać czytelne posty, madrze radzić nie wiem czy mi wychodzi...?
Chciałbym mieć duże doświadczenie i umieć pomóc.
VasqueS
Offline

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

Avatar użytkownika
przez Majster 07 mar 2010, 21:08
Vasques napisał(a):Majster, No widzisz, nie musisz już ciężko pracować nad poprawianiem.
Nie byla to dla mnie zadna ciezka praca. Ale podjalem sie tego bo widzialem swiatelko w tunelu ;)
Vasques napisał(a):W zasadzie to jesteś mądry tylko nie wyczułeś, że mnie uraża takie coś, nie jesteś psychologiem z resztą.
Na tyle to jestem, wierzysz lub nie. Zeby kogos zmobilizowac do dzialania nie wystarczy nad inm zaplakac. Wrecz przeciwnie, trzeba troche po ambicji pojechac, co wlasnie uczynilem. Czy na dlugo podziala? To zalezy wylacznie od Ciebie. Ja ze swej strony namawiam ponownie - zainwestuj w jakis slownik i staraj sie jak najwiecej czytac. Przyjrzyj sie konstrukcji zdan w ksiazkach jakie czytasz, przypatrz sie gdzie sa tam kropki, przecinki, zaobserwuj kiedy wystepuja wielkie litery itd. To naprawde dobra metoda. Poza tym pozwoli Ci si elepiej skupic, staniesz sie moze bardziej spostrzegawczy, poprawisz percepcje. Same plusy! Ale zeby zadzialalo musisz czytac kilka godzin dziennie, nie zmarnuj tego, ze aktualnie glownie przesiadujesz w domu - postaraj sie dobrze zainwestowac ten wolny czas.
Vasques napisał(a):Staram się pisać czytelne posty,
Widze. Inni na pewno tez widzą.
Vasques napisał(a):madrze radzić nie wiem czy mi wychodzi...?
To akurat Ci kompletnie nie wychodzi: doradzanie wszystkim lekarza albo psychologa swiadczy jedynie o Twoich dobrych checiach a nie umiejetnosciach czy znajomosci psychologii. Jesli juz musisz - staraj sie pisac mniej, ale po przemysleniu postu. Mozesz np. postanowic, ze zanim odpowiesz na jakis post, przeczytasz go nie mniej niz 3 razy. Z drugiej strony ja wiem skad sie u Ciebie bierze taka potrzeba. Najprawdopodobniej jest to wlasciwy efekt terapeutyczny leków jakie przyjmujesz, czyli aktywizowanie Twojego napędu. U Ciebie przejawia sie to chyba wlasnie poprzez aktywnosc na forum. Nie wiem czy gdzies podawales, ale domyslam sie, ze bierzesz cos aktywizujacego, moze Efectin? Moze jakas paroxetyne? Domyslam sie, ze nie masz zaburzen snu - na forum przesiadujesz do poznych godzin nocnych ale rano pojawiasz sie kolo 10tej. To calkiem niezly sen ;) Jak widzisz, Majster nie jest jakims szczegolnie wrednym gadem, chociaz do wiwatu dac potrafi ;) Mam nadzieje, ze pamietac bedziesz raczej poprawe swojej pisowni jako sukces, niz porazke obnizonego jednorazowo nastroju.
Vasques napisał(a):Chciałbym mieć duże doświadczenie i umieć pomóc.
Rzecz w tym, ze nie kazdy musi wszystko umiec. Nigdzie nie podpisales cyrografu i zwyczajnie nie musisz tego robic. Popatrz na to tak: czy gdybys po wizycie u dentysty swiecil nową plombą, to byloby to powodem do namawiania wszystkich na wizyty w gabinecie? A jesli w szkole obronisz kolege przed silniejszymi, to czy zawsze juz bedziesz musial byc etatowym Zorro? Tez nie. Ale rozumiem, ze masz dobre checi i kieruja Toba idealy (ale tez i bunty) wieku dorastania. Dobrze byloby rowniez, gdybys nie widzial we wszystkich, ktorzy Cie krytykuja, swoich wrogow. Bardzo czesto w takich wlasnie konfrontacjach nabiera sie wartosciowego zyciowo doswiadczenia. Czy warto sie odcinac od takiego zrodla? Zgodnie ze slowami znanego chinskiego filozofa i stratega Sun Tzu najlepszym nauczycielem jest Twoj przeciwnik, a szczegolnie taki, ktory nie daje forow. Pozdrawiam ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

Avatar użytkownika
przez scrat 07 mar 2010, 21:14
Vasques napisał(a):Chciałbym mieć duże doświadczenie i umieć pomóc.

To czytaj, dużo czytaj, dużo analizuj, dużo myśl. Dopiero na końcu pisz. Ile książek psychologicznych przeczytałeś?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: j. polski, czyli nasza ojczysta mowa ;)

przez VasqueS 07 mar 2010, 21:20
Majster, Masz rację, najlepszy taki przeciwnik.
Już nie radzę wszystkim terapii, staram się pomóc, różne rzeczy radzę, będę czytał gazety psychologiczne żeby móc lepiej pomagać innym.
Często inni potrzebują się wygadać psychologowi, w końcu to forum z zaburzeniami a my nie jesteśmy lekarzami, w stresie przed maturalnym można pomóc tu lecz w zaburzeniu nie.
Czytanie książek tak ale szukanie gdzie przecinki i ortografia specjalnie to nie czytanie tylko badanie poprawności tekstu.
Uważam, że czytanie książek poprawi u mnie zasady interpunkcji, składnie lecz czytanie w dużej ilości nie badanie ich.
Mam problemy z koncentracją a w innym wątku nie odpowiadają, jak czytam książkę to się denerwuję, serce mi szybko bije zamiast się wciągać to odliczam strony.
Poruszyłem tą kwestię na terapii ale pani nie zna sposobu na to. :/
Spróbuję chodzić z bratem na sztuki walki, może tam się ta energia i niepokój spożytkuje.

[Dodane po edycji:]

scrat, Książek całych mało raczej objawy, metody leczenia w internecie.
Czytam Charaktery i Sens.
:)
VasqueS
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do