Co teraz robisz?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co teraz robisz?

przez Monar 23 lis 2012, 02:44
diatas, anatomii. :(
nienawidzę anatomii. :evil: jest tego za dużo
Monar
Offline

Co teraz robisz?

Avatar użytkownika
przez diatas 23 lis 2012, 02:51
ja lubię anatomię ale człowieka, inne gady mnie mało interesują

-- 23 lis 2012, 02:52 --

kiedyś jak miałem jeszcze mikroskop to tym gadom nie człowiekowatym też się bliżej przyglądałem
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Co teraz robisz?

przez Monar 23 lis 2012, 02:54
diatas, no ja mam anatomię człowieka właśnie, ale nie lubię tego, bo strasznie dużo tego wszystkiego, i te nazwy... :roll:
no ale cóż... jakoś muszę to ogarnąć.
Monar
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co teraz robisz?

Avatar użytkownika
przez diatas 23 lis 2012, 03:04
ręka noga głowa i takie tam? są fajne plansze ze świata wiedzy na których są dość wyraźnie opisane poszczególne układy człowieka
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Co teraz robisz?

przez Monar 23 lis 2012, 03:09
diatas, tak, a najgorsze, że i kości i mięśnie naraz
Monar
Offline

Co teraz robisz?

Avatar użytkownika
przez diatas 23 lis 2012, 03:16
no akurat mam plansze od kości i od mięsni z tego czasopisma, nie wiem czy to pod plagiat podchodzi ale mogę podesłać ;)
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Co teraz robisz?

przez Julixes 23 lis 2012, 03:18
Monar napisał(a):diatas, tak, a najgorsze, że i kości i mięśnie naraz


I skad ja to znam. Sam przez to przechodzilem i w identycznym zestawieniu. Ale anatomie kocham do dzis, w sumie to przeciez czesc mojego zawodu, po to sie uczylem.

A co teraz robie?

To co zawsze o tym czasie - martwie sie, ze po raz n-ty nie moge zasnac. Dobrze ze jutro znow mam na 2. zmiane do pracy... Jakkolwiek kiedy po nieprzespanej nocy jade o piatej rano do pracy po mocnej kawie czy Red-Bull, dosc szybko przytomnieje, ale co to za rozwiazania... :-/
Parce que je ne veux plus jamais être sans Toi.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 lis 2012, 01:22
Lokalizacja
à l'étranger

Co teraz robisz?

przez Monar 23 lis 2012, 03:25
diatas, to podeślij :mrgreen:
Julixes, no tak, przynajmniej uczę się tego, co mi potrzebne, a nie to co w liceum. :lol:
Monar
Offline

Co teraz robisz?

Avatar użytkownika
przez diatas 23 lis 2012, 03:30
Monar to podaj adres wyślę gołębiem pocztowym :lol:
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Co teraz robisz?

przez Julixes 23 lis 2012, 03:34
Monar - to prawda. W LO trzeba bylo znosic wszystko. Ja bylem w klasie biol-chem, 5 h biologii i 4 chemii tygodniowo wydawaly sie poczatkowo rajem - ale bylo tez oczywiste, ze nie wszystko bedzie sie lubic. Botaniki nie cierpialem, takze nie wszystko z zoologii lezalo w kregu moich zainteresowan. Biologii mialem dosc, historia absolutnie nie wchodzila w gre, wiec zdawalem matematyke.

Dopiero po maturze mialem anatomii zatrzesienie, 10 h samej anatomii tygodniowo, nie wspominajac o innych zajeciach - patologia, farmakologia, etc.

Pozdrawiam.
Parce que je ne veux plus jamais être sans Toi.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 lis 2012, 01:22
Lokalizacja
à l'étranger

Co teraz robisz?

przez Monar 23 lis 2012, 03:39
Julixes, też lubisz j. francuski? (zagranicą - a l'etranger)
Monar
Offline

Co teraz robisz?

przez Julixes 23 lis 2012, 03:48
Monar - francuski to moja wielka milosc, ktora niestety zaprzepascilem, po roku nauki w LO wstawiono nam angielski, a tego jezyka nie lubie i to bardzo (mam nadzieje, ze nie oberwie mi sie teraz od anglistow :-) ). To juz blizsze byly mi suche zajecia z laciny.

Moimi ojczystymi jezykami sa polski i niemiecki, poniewaz moja mama byla z Niemiec a ojciec z Polski. Ja od lat zyje w Niemczech.

Gdyby nie praca na zmiany i nekajaca mnie od 10 lat choroba - juz dawno bylbym sie zmobilizowal i skonczyl jakies solidne kursy francuskiego. No ale w koncu wszystko jeszcze przede mna... :-)
Parce que je ne veux plus jamais être sans Toi.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 lis 2012, 01:22
Lokalizacja
à l'étranger

Co teraz robisz?

przez Monar 23 lis 2012, 03:55
Julixes, ja właśnie też myślę o tym, by kontynuować naukę. też trochę mi się zapomniało, że to moja "miłość".
To mam nadzieję, że dasz radę zapisac się na te kursy, jeśli coś kochasz, to spełniaj swoje marzenia, tym bardziej, ze są one na wyciągnięcie ręki. (wydawałoby się...) Zajęcia zazwyczaj są raz w tygodniu, więc myślę, że czas by się znalazł, a choroba - depresja??
No cóż :( Mam nadzieję, że uda Ci się. Ja jak zaczęłam myślec o tym, że mam pojsc i się uczyc w koncu - dodało mi to pozytywnych takich... wibracji. :D
Fajnie jest przypomnieć sobie, że ma się jakieś tam talenty i że jest szansa na to, że można je rozwinąc.
:105:

+ rozumiem Twój podpis, zraniła Cię jakaś kobieta, że nie chcesz z nią już więcej być?
Monar
Offline

Co teraz robisz?

przez Julixes 23 lis 2012, 04:17
Tak, wlasnie depresja zniszczyla spora czesc mojego zycia. Bylo duzo lekarstw. Bylo duzo dramatycznych przezyc. Bylo i kilka pobytow w klinice. Byly i proby samobojcze. Byla autoagresja i widmo smierci.

Zawsze tylko gratulowalem sobie, ze zadne uzywki nie mialy nade mna wladzy. Co prawda palilem - ale papierosy traktowalem jako "lekarstwo" - nie smakowaly, ale pomagaly rozjasnic myslenie. Kawy nigdy nie lubilem i jezeli juz wypije to podobnie jak kiedys z papierosami - natomiast alkoholu nie cierpie. Tak z przyczyn smakowych jak i etycznych.

Nie udalo mi sie z kolei umknac lekozaleznosci. No ale to dosc logiczne - jezeli ma sie hustawki nastrojow, leki, panika, radosc i apatia przeplataja sie wzajemnie, a do tego czesto nie ma mowy o normalnie przespanej nocy - to kiedys nastepuje ucieczka do tych roznych "-zepamow". Teraz tez wzialem Estazolam przed godzina - moge spac do 10:00, mam na 2. zmiane - no tak, znow sztuczny sen, ale przynajmniej sie spi a nie przewraca w lozku z bolem glowy.

Moj podpis byc moze blednie przetlumaczylem - mialo byc: "Nigdy wiecej nie chcialbym doswiadczyc zycia bez Twojej obecnosci".
Parce que je ne veux plus jamais être sans Toi.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
21 lis 2012, 01:22
Lokalizacja
à l'étranger

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do