Wypadanie włosów

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Wypadanie włosów

przez matrona 03 gru 2009, 23:35
Hej! Ja mam taki problem może ktoś coś doradzi bo to dla mnie dziwna sprawa. W ogóle pierwszy raz jestem na jakimkolwiek :lol: forum !! Mój problem z wypadaniem zaczął się przeszło 2 latatemu włosy wychodzą mi garściami nie ma minuty żeby niewychodziły.Byłam u trychologa, miałam robione wszystkie badania - tarczyca ,krew, itp nawet usg zębów i badaniana lambrie i gronkowca :evil: i kurde nic ! żadnej racjonalej przyczyny! nawet usg piersi mi roili! Czy to może być spowodowane nerwicą???
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 gru 2009, 23:27

Re: Wypadanie włosów

Avatar użytkownika
przez linka 03 gru 2009, 23:39
Pewnie, ze to może być jeden z objawów nerwicy - tak było u mnie.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wypadanie włosów

Avatar użytkownika
przez Lena88 03 gru 2009, 23:43
Ja mam tak samo. Lekarz powiedział,że to może być wina leków (Depakine i Chlorprothixen). Szczególnie to się nasila jesienią. W tej chwili moje włosy można znaleźć wszędzie w całym domu (gorzej niż mieć psa w chałupie)
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wypadanie włosów

przez matrona 05 gru 2009, 19:36
Tylko że w moim przypadku o tyle mnie to dziwi, że ja jestem straszny nerwus od kiedy pamiętam! Lekarz mi powiedział , że wypadanie włosów masakryczne albo łysienie może sie odbywać na wskutek przeżytej traumy jakiejś tragedii. Szukali mi tak jak pisałam przyczyn wszędzie i nic. Raz się nasila wypadanie raz troche maleje ale od dwóch lat wypadają cały czas nie ma dnia ani mycia głowy bez całej wanny włosów - już sie nawet zaczełam przyzwyczajać do tego. Pytane brzmi dlaczego teraz własnie od dwoch lat wypadaja? nikt mi nie zmarł nic nie zawaliłam w życiu fakt nerwowa jestem jak cholera ale żeby aż tak?pomóżcie !!! :roll: co robić???
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 gru 2009, 23:27

Re: Wypadanie włosów

przez paradoksy 05 gru 2009, 22:03
idź do lekarza

[Dodane po edycji:]

edit:
no dobra, troche przesadziłam ;P

idź do lekarza rodzinnego najpierw - to może być nerwica, hormony lub brak witamin.
może jakieś badania krwi najpierw?
wtedy dopiero Ci wyjdzie czy masz się traktować odżywkami z apteki czy łykać witaminy, czy skierować się do psych.
paradoksy
Offline

Re: Wypadanie włosów

Avatar użytkownika
przez Alienated 05 gru 2009, 22:44
Już była! I to u niejednego. Problem wydaje się poważny i skoro nawet specjaliści niczego sensownego nie są w stanie doradzić, nasze sugestie tym bardziej nie wniosą zbyt wiele nowego. Mnie włosy zaczęły wypadać już przeszło osiemnaście lat temu. W stopniu na tyle intensywnym, że pogodziłem się wówczas z myślą o ich niemal całkowitej utracie. Próbowałem już różnych witamin i minerałów wzmacniających, bawiłem się minoxidilem, dochodząc ostatecznie do wniosku, że to po prostu sprawa genów i dużo tutaj zrobić się nie da. Popadłem w swego rodzaju paranoję i nawet dwukrotnie próbowałem ścinać się na krótko uznając, że sprawy zaszły już za daleko. Za każdym razem jednak okazywało się to kompletnym nieporozumieniem ;) Włosy na głowie mam do dziś. Mocno już osłabione, ale wciąż pozostają na swoim miejscu. Dochodzimy tutaj też do istotnego problemu, jakim jest wyrażanie samego siebie poprzez wygląd zewnętrzny. Dla niektórych identyfikacja z własnym wizerunkiem jest tak silna, że pozbawieni tej formy autoekspresji tracą zupełnie poczucie pewności siebie i izolują się niemal zupełnie od świata zewnętrznego. Zmiany tak drastyczne jak utrata włosów mogą powodować ogromne spustoszenie w psychice osoby, która i bez tego ma trudności z zaakceptowaniem samej siebie, co jest zjawiskiem dość częstym w kręgach ludzi dotkniętych zaburzeniami nerwicowymi. Dlatego tym bardziej zastanawiająca wydaje się ignorancja niektórych lekarzy w odniesieniu do tej kwestii. Pozostaje mieć nadzieję, że trafimy akurat na takiego, który potraktuje nas poważnie. Niestety i to wcale nie gwarantuje nam sukcesu terapeutycznego...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: Wypadanie włosów

przez Amy Lee 06 gru 2009, 20:48
A masz długie włosy? Bo przy bardzo długich włosach nawet jak wypada ich tyle co każdemu, wydaje się ich dużo więcej.

Mnie dość wypadały jak miałam egzaminy do liceum (streeees), a dermatolog zapisawszy mi cynk i jakieś ziołowe tablety stwierdził, że jak on by wiedział co robić, żeby włosy nie wypadały, to nie był by łysy :lol:
Amy Lee
Offline

Re: Wypadanie włosów

Avatar użytkownika
przez Alienated 06 gru 2009, 21:24
Amy, jest tak jak piszesz. Gdyby istniał skuteczny sposób pozwalający zaradzić utracie włosów nie mielibyśmy łysych. No, przynajmniej wśród tych, których byłoby stać na zastosowanie owej metody we własnym przypadku, bo przecież jeśli już ktoś zaproponuje jakieś rewolucyjne rozwiązanie, z pewnością będzie chciał na tym sporo zarobić. Póki co wszystkie dostępne sposoby walki z tą przypadłością są jedynie półśrodkami przynoszącymi często efekt gorszy aniżeli po prostu zaakceptowanie swojej odmienności. Dodam, że nawet za te substytuty i alternatywne rozwiązania producenci/wykonawcy każą sobie słono płacić...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: Wypadanie włosów

przez matrona 07 gru 2009, 13:44
No nic ja udam się w takim razie do psychologa bo widać już dawno powinnam była to zrobić. W moim przypadku włosy odrastają mam dużo " małych " ale wypadają jak cholera dołująca sprawa. Nie mam co robić badań krwi i tp bo tak jak już pisałam robiłam wszystko UWAGA lekarz rodzinny, dermatolog , znowu rodzinny ,znowu dermatolog, tarczyxa, hormony - min prolaktyna, ob itp pozniej trafiłam na trychologa wybitny specjalista i się zaczeło na dobre znowu hormony, zęby, mocz, itp , wkońcu lambria, gronkowiec, usg piersi . Ponadto trycholog badał mi skóre głowy pod kamerą korzeń włosa i nic! rozumiecie? to jest straszne badać się przez rok nie móc znależć zadnej przyczyny !!!! multum odżywek , tabletek , szamponów , zabiegów trychologicznych i zastopowało ale nie na długo. Trycholog mówi że jest to przyklepywanie problemu bo problem musi leżec gdzieś głebiej . Ważne jest również z jakiej części głowy włosy najbardzije się sypią bo jeżeli z tyłu to jest to system nerwowy, wychodzi na to , że jest tak w moim przypadku Wybiore się w końcu do jakiegoś psychologa tylko ja się boję cały czas że może nie znalazłamprzyczyny że może to coś poważniejszego????? zna ktoś dobrego psychologa w Krakowie?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 gru 2009, 23:27

Re: Wypadanie włosów

przez Joaśka 07 gru 2009, 20:52
A miałaś robiony z krwi poziom żelaza? Przy jego niedoborze bardzo wypadają włosy... Masz łupież, matowe przesuszone włosy? Problemy z łuszczącą się skórą?
Joaśka
Offline

Re: Wypadanie włosów

przez matrona 07 gru 2009, 22:46
No właśnie miałam! i cynk itp itd wszystko miałam. Wiecie co ja po prostu coś nie moge uwierzyć , że od nerwów tak mogą wypadać włosy. Nie mieści mi się to w głowie! tzn wiem że po jakiś traumatycznych przeżyciach, nerwicach ale ja zawsze byłam nerwowa jak cholera dlaczego od dwóch lat wypadają a nie od 5 ? albo 7? nie przecze może mam nerwice ale czy to faktycznie może być jakieś żródło? może ja poprostu nie znalazłam żródła choroby? może coś mi dolega !wiem że się robie monotematyczna ale kurde czy to faktycznie możliwe zeby nadpobudliwosc i nerwica jakaś prowadzliła do takich akcji??? Co robić?????

[Dodane po edycji:]

A co do włosów to nie mam suchych nawet ostatnio się zbyt często przetłuszczają, łupież czasami raczej rzadko, kiedyś mialam burze włosów moja trycholog mówi , że jeżeli nie dochodzi do akcji typu łosienie plackowate, androgenne... a włosy wypadają ale są następowe tzn odrastają to znaczy , że żródło nie jest zindentyfikowane...
Twierdzi ponadto że to możliwe nawet bardzo że problem leży głębiej tzn nerwowe ale kurde też nie była chyba przekonana poważnie się martwie pomóżcie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :roll:
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 gru 2009, 23:27

Re: Wypadanie włosów

przez fobia 07 gru 2009, 22:51
matrona, ponawiam pytanie Amy Lee - długie masz włosy ?
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Wypadanie włosów

przez matrona 08 gru 2009, 00:54
włosy mam do ramion, w zeszłe wakacje obciełam włosy do ucha szybko odrosły a wypadaja jak wypadały :(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 gru 2009, 23:27

Re: Wypadanie włosów

przez fobia 08 gru 2009, 11:51
w takim razie wydaje mi sie ,ze to na prawde jest przez nerwice.
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do