Nerwica natręctw a uroda...

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Nerwica natręctw a uroda...

przez Polka371 02 gru 2009, 14:57
Jak to w ogóle z wami jest? Czy zauważacie u siebie zmarszczki spowodowane natrętnymi myślami i czy jesteście brzydsi niż wcześniej? Ja mam 18 lat, ta choroba trwa u mnie dopiero od około dwóch lat, a już wyglądam strasznie...:cry: A może jest to spowodowane tym, że przez te natrętne myśli nie potrafię się zrelaksować i wyciszyć, żyję w ciągłym napięciu? Jeżeli już teraz jest ze mną tak źle, jak będzie za rok? Co ja mam zrobić? Czy jest dla mnie jakaś nadzieja? Dla mnie to jakiś koszmar. Kiedyś byłam dosyć ładna, ale moja twarz bardzo się zmieniła. Z niedowierzaniem patrzę w lustro. Czasem z tego powodu płaczę. Gdyby nie to, że jestem katoliczką, chyba na poważnie zastanowiłabym się nad samobójstwem (ale pewnie i tak bym go nie popełniła - nie mogłabym tego zrobić mojej rodzinie). Błagam Boga, żeby w końcu mi pomógł (w sprawie natrętnych myśli i wyglądu), ale jakoś nie widzę efektów. Błagam, doradźcie mi coś! W tej chwili większym problemem jest dla mnie wygląd niż te natrętne myśli. Gdyby nie miały one żadnego wpływu na wygląd, nie byłoby tak źle. Dlaczego akurat mnie to spotkało??? Podobno tak wiele osób cierpi na tę chorobę, ale ludzie, których spotykam, wyglądają dobrze. Ja jestem wrakiem człowieka. Mam już dosyć tego cholernego życia!
Polka371
Offline

Re: Nerwica natręctw a uroda...

przez solipsea 02 gru 2009, 16:58
Polka371 napisał(a):Jak to w ogóle z wami jest? Czy zauważacie u siebie zmarszczki spowodowane natrętnymi myślami i czy jesteście brzydsi niż wcześniej? Ja mam 18 lat, ta choroba trwa u mnie dopiero od około dwóch lat, a już wyglądam strasznie...:cry: A może jest to spowodowane tym, że przez te natrętne myśli nie potrafię się zrelaksować i wyciszyć, żyję w ciągłym napięciu? Jeżeli już teraz jest ze mną tak źle, jak będzie za rok? Co ja mam zrobić? Czy jest dla mnie jakaś nadzieja? Dla mnie to jakiś koszmar. Kiedyś byłam dosyć ładna, ale moja twarz bardzo się zmieniła. Z niedowierzaniem patrzę w lustro. Czasem z tego powodu płaczę. Gdyby nie to, że jestem katoliczką, chyba na poważnie zastanowiłabym się nad samobójstwem (ale pewnie i tak bym go nie popełniła - nie mogłabym tego zrobić mojej rodzinie). Błagam Boga, żeby w końcu mi pomógł (w sprawie natrętnych myśli i wyglądu), ale jakoś nie widzę efektów. Błagam, doradźcie mi coś! W tej chwili większym problemem jest dla mnie wygląd niż te natrętne myśli. Gdyby nie miały one żadnego wpływu na wygląd, nie byłoby tak źle. Dlaczego akurat mnie to spotkało??? Podobno tak wiele osób cierpi na tę chorobę, ale ludzie, których spotykam, wyglądają dobrze. Ja jestem wrakiem człowieka. Mam już dosyć tego cholernego życia!


U mnie tez nerwica bardzo odbiła się na wyglądzie. Nigdy nie byłam jakaś specjalnie urodziwa, ale moja twarz była na pewno bardziej promienna niż teraz... Schudłam masakrycznie, wyglądam blado i niezdrowo. Włosy utraciły połysk, nie mówiąc już o tym, że strasznie wypadają po lekach... Wiesz ja myślę sobie, że uroda to sprawa drugorzędna... Dla mnie najważniejszą sprawa jest powrót do zdrowia, ale nie zaszkodzi też zadbać o swoją zewnętrzna powłokę... Choćby dlatego, żeby podobać się samej sobie. Pozdrawiam Polko :)
solipsea
Offline

Re: Nerwica natręctw a uroda...

przez Polka371 03 gru 2009, 23:19
Dziękuję za odzew. Bardzo mnie niepokoją te zmarszczki, których jest coraz więcej. W ogóle moja twarz starzeje się przez to wszystko za szybko.:( Ale ostatnio staram się na siłę wyluzować, bo podobno napięcie ma ogromny wpływ na wygląd. Np. myślę sobie: "wyluzuj" i rozluźniam mięśnie itd. Dzięki temu czuję się trochę lepiej (i chyba nie wyglądam na aż tak "zmęczoną"). Szkoda, że wcześniej na to nie wpadłam (dopiero wczoraj, po napisaniu posta). Zobaczę, jak to dalej będzie. Gdyby tylko te głupie myśli dały mi spokój...

Solipsea, a nie masz z powodu choroby przedwczesnych zmarszczek? Możesz napisać ile masz lat?

WOLFgang, jakiś czas temu widziałam, jak ludzie na mnie dziwnie patrzą. To było okropne. Ostatnio jakby nie, ale wydaje mi się, że to dlatego, że może naród robi się bardziej... wyrozumiały? Ale może tak mi się zdaje, bo nie patrzę specjalnie na ludzi, którym mijam. Ale nawet ostatnio koleżanka powiedziała mi, niepytana, że wyglądam "średnio na jeża". Akurat wtedy byłam w złym stanie psychicznym i wiem, że wyglądałam strasznie.
A zdjęć nie wyślę. Wolę być anonimowa. A poza tym nie chciałabym pewnego dnia zobaczyć się na Demotywatorach.:smile: Wiesz, nikomu nie wolno za bardzo ufać.:D

Pozdrawiam Was!
Polka371
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica natręctw a uroda...

przez solipsea 04 gru 2009, 20:50
Zmarszczek nie mam póki co, ale cera strasznie mi poszarzała. Mam ponad 20 lat. Pozdrawiam :)
solipsea
Offline

Re: Nerwica natręctw a uroda...

przez Polka371 05 gru 2009, 00:28
Więc widać nie jest z Tobą aż tak źle jak ze mną. Ja w ogóle jestem jakaś inna...:(

[Dodane po edycji:]

Dlaczego przenieśliście tutaj ten temat??? Bez przesady...:evil:
Polka371
Offline

Re: Nerwica natręctw a uroda...

Avatar użytkownika
przez Mizer 07 gru 2009, 18:14
[color=#BFBF00]He hej.

też w wieku 18 lat obczaiłam u siebie pierwsze zmarszczki mimiczne.

powiem ci jedno- nie przejmuj się tym. w tym wieku zmarszczki nie są trwałe, mam teraz 20 lat, przez jakiś czas też ryczałam równo jak patrzyłam w lustro (teraz jest lepiej, ale zdarza się to samo nieraz). przyjżyj się koleżankom (może masz wade wzroku?), też mają zmarszczki mimiczne na pewno... u mnie teraz rówieśnice niektóre wymiatają ponad mnie w tym temacie.

i nie wiem czy to choroba się odbiła (też uważałam siebie za bardzo ładną dziewczynę) czy może nie chciałam zmian, zlapałam na siebie awersa i jedną zmarszczkę analizowałam tyle razy, że stała się IMHO w /cenzura/ widoczna./


ja też zachęcam do podzielenia się swoimi opiniami. Czy to były zmarszczki? :P poszarzała cera? czy coś jeszcze?

pora na grupowy wkręt.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: Nerwica natręctw a uroda...

przez Polka371 08 gru 2009, 22:29
Dzięki, trochę mnie pocieszyłaś, ale... nawet jeśli w tym wieku zmarszczki nie są trwałe, to raczej mi nie znikną, jeśli myśli będą mnie dalej tak męczyć. Chciałabym móc je przegonić raz na zawsze i znów normalnie żyć.:( Myślę, że wtedy na pewno mój wygląd by się poprawił.

Nie mam wady wzroku.;) Nie twierdzę, że osoby w moim wieku nie mają żadnych zmarszczek, ale w moim wypadku wygląda to o wiele gorzej.
Polka371
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do