Nerwica a wiek

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Nerwica a wiek

Avatar użytkownika
przez Faun 02 maja 2006, 12:04
Z moich obserwacji wynika, że użytkownikami forum są ludzie z przedziału wiekowego 15-30 (plus minus oczywiście). A co z tymi starszymi? Czy są na forum powiedzmy osoby po czterdziestce, pięćdziesiątce? Czytałem swego czasu wspomnienia pewnego leciwego już pana, który miał w swoim życiu do czynienia z nerwicą. Jak pisze, z wiekiem jego nerwica osłabła i w końcu zanikła. No właśnie, czy nerwica to tylko "luksus" młodych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Avatar użytkownika
przez Virginia 02 maja 2006, 12:14
Mysle, ze to w jakim wieku sa ludzie na forum o niczym nie swiadczy. Nie kazdy ze starszego pokolenia ma dostep do sieci, nie wspominajac o czasie, ktory udzielanie sie na forum pochlania.
Ostatnio edytowano 02 maja 2006, 14:53 przez Virginia, łącznie edytowano 1 raz
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez Faun 02 maja 2006, 12:30
Oczywiście, to co piszesz o dostępie do sieci, to fakt. Wydaje mi się jednak, że wiek również ma znaczenie. Z czasem nadmierna pobudliwość organizmu zmniejsza się i tym samym zmniejszają się objawy nerwicowe, które, jakby nie było, są przejawem pewnej nadpobudliwości ustroju.
Ostatnio edytowano 03 maja 2006, 10:51 przez Faun, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Eva 02 maja 2006, 14:32
Ja mam 42 lata i prawie od 20 lat mam nerwice. Jest duzo ludzi starszych którzy na to choruja,ale albo boja sie przyznać albo nie maja tak jak piszecie dostepu do neta.Wy młodzi jestescie teraz w lepszej sytuacji bo nikogo juz nie dziwi jak ktos powie ze leczy sie u psychiatry lub u psychologa. Jak mnie pierwszy raz nerwica dopadła to internistka wmawiała mi ze te moje objawy to na pewno jest .... ciąża :D Treaz medycyna poszła z postepem i mozna pomoc osobie cierpiacej ,ale na nic to sie zda jak samemu sie tego nie zrozumie ze wszystko co sie dzieje to jest tylko w naszych głowach to sa tylko mysli. Ja przez wiekszosc lat myslałam ze jestem psychiczna bo zaden lekarz mi nie wytłumaczył ze jest inaczej.Teraz wiem ze to sa zaburzenia emocjonalne.Nie biore lekow od 5 lat nie powiem zebym była ozdrowiencem ale czuje sie dobrze w domu to nawet normalnie,tylko na dworzu dopada mnie panika ,to sa chwile i przechodzi,to jest cos takiego co we mnie narasta taki niepokoj i chec ucieczki w bezpieczne miejsce, ale rozpisałam sie :) wiec moi drodzy sa osoby tez starsze,sama znam najstarsza 57 letnia oczywiscie z neta :)i kilka po 40 :) pozdrawiam
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez Virginia 02 maja 2006, 15:15
Nerwica to zaburzenie emocjonalne i pewne granice wiekowe, wiekszej PODATNOSCI na tego rodzaju problemy zapewne istnieje.

Ale oczywiscie w kazdym wieku mozna sobie nerwice wychodowac i to na wlasne zyczenie.
Po prostu prawda jest taka, ze zdrowie psychiczne nie jest nam dane raz na zawsze i bez wzglednie trzeba o nie dbac, nie zaleznie od wieku.

To prawda swiadomosc spoleczna sie zmienia. Mlodym ludziom zdecydowanie jest latwiej, jezeli chodzi o uzyskanie fachowej pomocy.
Zdarza sie, ze ten temat nie jest juz tematem tabu, ale to i tak jeszcze stosunkowo zadkie zjawisko.

Problem polega na tym jak ludzie sami traktuja swoja chorobe. Czy potrafia powiedziec, chodze do psychiatry jest ok?
Chodze, bo jestem odpowiedzialny i dbam o swoje zdrowie. Im wiecej ludzi, nie bedzie tego ukrywalo tym lepiej dla nich.

Trzeba tez tlumaczyc na czym nerwica polega. Bo wyobrazenia przecietnego zjadacza chleba znaczaco roznia sie od rzeczywistosci.

Przykro mi gdy czytam, ze ktos choruje 20 lat. Bo ta choroba to nie cukrzyca. Naprawde nie trzeba chorowac przewlekle.
Osoby starsze moga wykorzystac postep psychiatrii i psychologii, tak samo jak osoby mlode.
Trzeba tylko znalezc w sobie wiare, ze mozna rzeczywiscie sie tego pozbyc nawet jezeli sie chorowalo dlugie lata.

Problem u ludzi starszych polega tez na tym, ze oni niejako chyba nauczyli sie zyc z nerwica. Ale tego nie wiem, moze sie myle?
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez feniks 02 maja 2006, 21:35
mi się wydaje że jednak ostatnio dużo jest osób chorych na nerwicę w młodym wieku. A to przez ten szalony świat, wyścig szczurów. Postępy techniki, nerwy , życie w pośpiechu. Niektórzy , wrażliwsi najczęsciej nie dają sobie rady.I chyba większość jest tych młodych : 15- 30.
"When I need the guns, I'll get the guns."


pasiutniczek,sakamotko,ziskopatko.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 13:41

Avatar użytkownika
przez didado1 03 maja 2006, 09:42
Wiek na nerwice nie jest regułą. Mnie pani terapeutka powiedziała że rzeczywiście procentowo więcej jest osób młodych, które dopada to :roll:
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 05 maja 2006, 11:30
Zgadzam się. Wiek na nerwicę nie jest reguła. Ja poznałam nawet osoby po 60tce z nerwicą. Ale zgodzę się z tym, że jednak większość osób z tym problemem jest młodych.
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

przez mamukaroli 06 maja 2006, 22:10
Ja nie chcę nikogo załamywać! U mnie nerwica z czasem się rozbuchala- mimo leczenia- myślę,że źle prowadzonego.
Wiele spraw w życiu się skomplikowało i to bardzo!
Jak miałam 20 lat to widziałam życie w bardziej kolorowych barwach, nie miałam takich doświadczeń jak teraz.
Miałam o wiele więcej nadziei i wiary w to, że mi przejdzie...
Teraz oprócz nerwicy mam dzieci, rozwalony związek, poczucie odpowiedzialności.
Wczoraj byłam u spowiedzi i moze jet głupie,że piszę o tak osobistej sprawie jak spowiedz( przepraszam w razie czego) ksiądz mnie po prosty ochrzanił za to, że przyszłam w takim stanie do kościoła,że Bóg nie wymaga takich poświęceń i żaden lekarz mi nie pomoże jak będę chciała być idealna i robić wszystko jak należy.
Jednka jest jedna sprawa strasznie zapadla mi w pamięć.
Kilka lat temu byłam na oddziale dziennym w Akademii Medycznej- spotkałam tam dwie staruszki- naprawdę stare kobiety- jedna z nich to była prosta kobieta, ktora wylądowala na lodzie po tym jak ją rodzina z domu w sumie wypędziła.
Druga z tych kobiet to była emerytowana lekarz psychiatra- to było straszne, przerażające- kobieta krzyczala,że nikt jej nie pomoże bo ona wie - całe życie leczyła ludzi z takich dolegliwości (nerwicy i depresji), mówiła nie pomożecie mi ja też myślałam ,że można pomóc.
Ale chyba , mam nadzieję ,że nie miała racji.......mam nadzieję
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez iwo4 06 maja 2006, 22:48
Na pewno nie miala racji...
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

przez Aga1 11 maja 2006, 19:39
Lekarka która mnie prowadzi mówi że wiek niema znaczenia są młodzi i osoby starsze, często gdy tracą męza/żone lub dzieci. W wi ekszo sci przypadków jeżeli ludzie chcieli z tego wyjść to brali leki póżniej psychoterapia i wychodzili na prostą tylko trzeba chcieć sobie pomóc.
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez jjeeewa 14 maja 2006, 23:08
moja 70 letnia babcia ma nerwice...
w poczekalni do psychiatry nie spotkałam żadnej młodej osoby :/ w większości są to starsze kobiety (oczywiście nie mogę zagwarantować, że chorują na nerwicę) wśród których ja (20 lat) wyglądam jakbym pomyliła poczekalnie :) Dziwnym trafem zawsze to mnie pociesza. Myślę sobie: Jestem taka młoda, szkoda czasu tu siedzieć, lepiej wyjść na miasto kupić sobie loda włoskiego i pójść na spacer :) Myślę, że wiek nie gra roli :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 17:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do