"Złote Myśli"

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: "Złote Myśli"

przez anwet 10 wrz 2010, 19:36
"Zapamiętaj rady i przestrogi moje..
nie rób samemu tego, co można robić we dwoje "
:) również S. Lec
anwet
Offline

Re: "Złote Myśli"

przez anwet 17 wrz 2010, 15:20
Złota myśl to może nie jest, ale zasłyszałam i postanowiłam się podzielić..

"ona jest tak stara, że chyba była kelnerką podczas ostatniej wieczerzy.."

[Dodane po edycji:]

i jeszcze coś, co mi się przypomniało..

Tłumaczenia są jak kobiety... piękne nie są wierne, wierne nie są piękne :/
anwet
Offline

Re: "Złote Myśli"

przez anwet 22 wrz 2010, 08:16
Najgorzej jest być nikim dla Kogoś, kto jest dla Ciebie wszystkim..
anwet
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Złote Myśli"

przez Krwiopijka 23 paź 2010, 20:26
Moja ulubiona:

tutti /cenzura/ frutti
Krwiopijka
Offline

Re: "Złote Myśli"

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 23 paź 2010, 21:18
moj Tata mawial "najwazniejsze w seksie od tylu to... byc z tylu" - uwazam, ze trafne :)

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

PODZIEL SIĘ Przypowieści, cytaty, myśli.

przez TAO 19 lis 2010, 11:39
Po kilku dniach pobytu tutaj, i kilku skromnych i mniej skromnych swoich wypowiedziach, proponuję coś w rodzaju zabawy, a raczej otwartego wątku na wszystko co pozwala wzrastać naszej świadomości.
Idea jest taka:
Trudno przeczytać wszystkie książki, trudno je nawet poznać a co dopiero przewertować pobieżnie.
Jest nas tutaj dużo, każdy z nas ma z pewnością coś, co przemówiło do jego świadomości w szczególny sposób, coś co jest dla niego wyjątkowym. Czasem może być to coś co usłyszał, czasem coś co przeczytał, co wiedział a nie umiał tego nazwać a kiedy na to trafił, to w takiej czy innej formie doznał swoistego olśnienia.
Stąd tytuł "PODZIEL SIĘ"

Zapraszam zatem wszystkich, jeśli mogę, do dzielenia się tym co najlepsze, najpiękniejsze, wzniosłe i kochające.

[Dodane po edycji:]

Historia jest o nas i naszych wyobrażeniach o sobie i o innych i o ich wyobrażeniach o nas.
Autora i tytuł podaję na końcu, poniżej streszczam.
Wyobraźcie sobie, że jesteście w multikinie.
Macie ochotę na film, widzicie plakat ze swoim zdjęciem i nazwiskiem jako bohatera pierwszoplanowego tego filmu.
Wchodzicie, na sali jest jedna osoba wpatrzona w ekran, cichutko siadacie, żeby nie przeszkadzać, i widzicie całe swoje życie, takim jakie ono jest, ze wszystkimi szczegółami, ludźmi, otoczeniem.
Po pewnym czasie macie już dość, przecież znacie to doskonale. Idziecie do następnej sali, tam też jest jedna tylko osoba skupiona na przewijającym się po ekranie obrazie. Okazuje się że to wasza matka a wy już nie jesteście postacią pierwszoplanową, gracie na drugim, może nawet na trzecim planie. Zdarzenia niby te same, otoczenie, ludzie, ale film zupeeeełnie inny.
Szczena wam opada, kiedy patrzycie na siebie oczyma waszej matki. Tak samo wam szczena opada kiedy widzicie jak postrzega wszego ojca, wasze siostry, braci, przyjaciół.
Wybiegacie z tej sali do następnej, a tam na widowni wasz ojciec wpatrzony w swój film.
I tutaj tak samo!!!! Jesteście gotowi zacząć wrzeszczeć NIEEEEEE!!! To nie taaaak!!!
Przebiegacie jeszcze kilka sal, i na koniec, wracacie do tej pierwszej. Okazuje się że tym kto tam siedział ty wy sami. Patrzycie ponownie na film, ale po tym co się zdarzyło, to już zupełnie inny film, już nie jest taki jak wcześniej, jak do tej pory.
Co się okazało? Całe życie udawaliście kogoś, kogo chcieliście żeby widzieli inni, ale okazało się że i tak nikt, włącznie z waszą najbliższą rodziną nie widział was w taki sposób w jaki chcieliście być widziani.

I od tej pory wiecie już kim na pewno nie jesteście, od tej pory wiecie ile energii wkładaliście w swoim życiu w to żeby udawać kogoś zuuuuupełnie innego.
Czy było warto? Komu to służyło?

Streściłem fragment książki Don Miguel Ruiz'a pt. "Piąta umowa"


Uczę się być sobą, kurcze nie znam trudniejszej sztuki... czy kiedykolwiek mi się uda być sobą?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: PODZIEL SIĘ Przypowieści, cytaty, myśli.

przez Lili-ana 19 lis 2010, 15:10
"Jeśli nie jesteś szczęśliwy, to oznacza tylko tyle, że koncentrujesz się na tym, czego nie masz. W przeciwnym razie musiałbyś doświadczać błogostanu." A. de Mello

Muszę to sobie wydrukować i powiesić w widocznym miejscu!

[Dodane po edycji:]

"Życie jest czymś, co przydarza się nam w czasie, kiedy jesteśmy zajęci planowaniem innych rzeczy." de Mello
Lili-ana
Offline

Re: PODZIEL SIĘ Przypowieści, cytaty, myśli.

Avatar użytkownika
przez Prusak 19 lis 2010, 15:21
Jedna z moich ulubionych historii, bo nie spodziewałam się takiego zakończenia ;) Ściana tekstu, ale szybko się czyta :D
A co do cytatów, to ja je wręcz kolekcjonuje (bo te słowa są mądrzejsze niż to co sama mogłabym wymyślić), ale nie będę ich tu wszystkich wypisywała :)

Pewnego dnia, pewien stary profesor zostal zaangażowany aby przeprowadzic kurs dla grupy dwunastu szefow wielkich koncernów amerykanskich, na temat skutecznego planowania czasu. Kurs ten był jednym z pięciu modułów przewidzianych na dzien szkolenia. Stary profesor miał więc do dyspozycji tylko jedną godzinę by wyłożyć swój przedmiot.

Stojąc przed tą elitarną grupą (która gotowa była zanotować wszystko, czego ekspert będzie nauczał), stary profesor popatrzył powoli na każdego z osobna, nastepnie powiedzial:
'Przeprowadzimy doświadczenie'. Spod biurka, ktore go oddzielało od studentow, stary profesor wyjął wielki dzban (o pojemnosci 4 litrow), który postawil delikatnie przed sobą. Następnie wyjął około dwunastu kamieni, wielkości piłki do tenisa, i delikatnie włożył je kolejno do dzbana.
Gdy dzban byl wypełniony po brzegi i niemożliwe bylo dorzucenie jeszcze jednego kamienia, podniósł wzrok na swoich studentow i zapytał:
Czy dzban jest pełen?' Wszyscy odpowiedzieli: 'Tak'.

Poczekał kilka sekund i dodał: 'Na pewno?'.
Następnie pochylił się znowu i wyjął spod biurka naczynie wypełnione żwirem. Delikatnie wysypał żwir na kamienie po czym potrząsnął lekko dzbanem. Żwir zajął miejsce między kamieniami... aż do dna dzbana. Stary profesor znów podniósł wzrok na audytorium i znów zapytał: 'Czy dzban jest pełen?'
Tym razem świetni studenci zaczęli rozumieć.
Jeden z nich odpowiedział: 'Prawdopodobie nie'.
'Dobrze' odpowiedział stary profesor.

Pochylił się jeszcze raz i wyjął spod biurka naczynie z piaskiem. Z uwagą wsypał piasek do dzbana. Piasek zajął wolną przestrzeń między kamieniami i żwirem. Jeszcze raz zapytał: 'Czy dzban jest pełen?' Tym razem, bez zająknięcia, świetni studenci odpowiedzieli chórem: 'Nie'.
'Dobrze' odpowiedział stary profesor

I tak, jak sie spodziewali, wziął butelkę wody, która stała na biurku i wypełnił dzban aż po brzegi. Stary profesor podniósł wzrok na grupę studentow i zapytał:
'Jaką wielką prawdę ukazuje nam to doswiadczenie?'

Niegłupi, najbardziej odważny z uczniów, biorąc pod uwagę przedmiot kursu, odpowiedział: 'To pokazuje, że nawet jeśli nasz kalendarz jest całkiem zapełniony, jeśli naprawdę chcemy, możemy dorzucic więcej spotkań, więcej rzeczy do zrobienia'.

'Nie' odpowiedział stary profesor, 'To nie o to chodziło'. 'Wielka prawda, którą przedstawia to doświadczenie jest następująca: jeśli nie włożymy kamieni, jako pierwszych do dzbana, później nie będzie to możliwe'.

Zapanowało głębokie milczenie, każdy uświadomił sobie oczywistość tego stwierdzenia. Stary profesor zapytał: 'Co stanowi kamienie w waszym życiu?' 'Wasze zdrowie?' 'Wasza rodzina?' 'Przyjaciele?' 'Zrealizowanie marzeń?' 'Robienie tego, co jest waszą pasją?' ?Uczyć się?' 'Odpoczywać?' 'Dać sobie czas...?' 'Albo jeszcze coś innego?' 'Należy zapamiętać, że najważniejsze jest włożyć swoje KAMIENIE jako pierwsze do życia, w przeciwnym wypadku
ryzykujemy przegrać... własne życie. Jeśli damy pierwszeństwo drobiazgom (żwir, piasek), wypełnimy życie drobiazgami i nie będziemy mieć wystarczająco dużo cennego czasu, by poświęcić go na ważne elementy życia. Zatem nie
zapomnijcie zadać sobie pytania: 'Co stanowi kamienie w moim życiu?' Następnie, włóżcie je na początku do waszego dzbana (życia)'

Przyjacielskim gestem dloni, stary profesor pozdrowił audytorium i powoli opuścił salę...
I'm heavy handed - To say the least
My mother thinks I'll be an awful clutcher
'Cause I spill things from stirring 'em too quickly
I'm far too loud
It's like, as soon as I've got an opinion
It just has to come out
I laugh at stupid things
Just 'cause they tickle me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
16 lis 2010, 16:34

Re: PODZIEL SIĘ Przypowieści, cytaty, myśli.

przez ewaryst7 20 lis 2010, 16:06
Pewien człowiek , zapytał Boga -Jak wygląda piekło i niebo..Bóg odpowiedział :chodż za mną.Weszli do dużego pokoju.Przy ogromnym kotle , pelnym zupy -siedzieli wkoło ludzie.W rękach , każdy trzymal łyzkę.Męczyli się okropnie , bo łyżki miały długie uchwyty , i za nic nie można było trafić nimi do ust.To byli bardzo smutni ludzie...Następnie Bog , zaprowadził człowieka do drugiego pokoju.Tam , sytuacja podobna.Ludzie zgromadzeni wokol garnak , ale radosni , uśmiechnięci , SZCZĘŚLIWI! Czlowiek podszedl bliżej , i zobaczył ,że mają takie same łyżki na dlugich uchwytach , jak w tamtym pokoju , ale... wzajemnie się karmią!! Gdzie było piekło? A gdzie jest niebo? Sami sobie odpowiedzcie...
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: "Złote Myśli"

Avatar użytkownika
przez linka 20 lis 2010, 16:17
Przeniosłam do odpowiedniego działu, połączyłam z innym tematem i tym samym.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Złote Myśli"

przez TAO 20 lis 2010, 23:18
No i super... nie trafiłem na ten wątek wcześniej, dzięki.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Złote Myśli"

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 20 lis 2010, 23:23
"niech zamilknal Ci co przeszloscia sie szczyca, gdyz kazda dziwka byla kiedys dziewica"
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "Złote Myśli"

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lis 2010, 23:37
"Pewnemu człowiekowi przyśniło się,że szedł wraz z Panem nadmorską plażą.Przed oczami przewijały mu się sceny z jego życia, ale zauważył też podwójne ślady na piasku. Spostrzegł też,że kiedy jest mu bardzo źle, ślady nagle robią się pojedycze.
Bardzo go to zmartwiło i zapytał Pana:
- Czyż nie obiecywałeś,że jeśli będę cię kochał, to zawsze będziesz przy mnie? Dlaczego więc, kiedy jest mi źle, na piasku są tylko pojedyncze ślady?
Pan odparł:
- Moje dziecko, kocham cię i nigdy cię nie opuściłem. W czasach próby, kiedy cierpiałeś i widziałeś pojedyncze ślady, ja sam niosłem cię na rękach."

Cytat z książki Rachel Reiland "Uratuj mnie"
Opowieść o zlym życiu i dobrym psychoterapeucie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "Złote Myśli"

przez TAO 21 lis 2010, 04:31
Witam, dziś na wesoło.
Historia o kowboju pożądliwym kobiety, indiance i... ZIELONYM KONIU.

Jedzie kowboy przez prerię, (czasy wielkiej kolonizacji zachodu), jedzie trzeci tydzień samotnie, ani gęby do kogo otworzyć (chyba ze koniowi na ucho), że o jakieś kobitce nie wspomnę. Nagle po środku prerii wigwam indiański się pojawia... a w środku pięknej urody squaw, nagusieńka, jak ją Stwórca stworzył.
Patrzy nasz kolonizator, rozgląda się dookoła, nigdzie żywej duszy, ale z obawy przed ukrytymi indianami, nie rzuca się na dziewczynę tylko grzecznie pyta:
- Chcesz się pokochać?
A ta milczy i tylko patrzy mu w oczy pięknymi, swoimi oczami.
Wziął nasz bohater szkapę za uzdę, odszedł od wigwamu i myśli jak piękność do zabawy nakłonić.
I... wymyślił. Wskoczył na konia, koltami zaczął wywijać, woltyżerskie sztuczki uskuteczniać, na sam koniec z siodła przed wigwamem ląduje i woła:
- Chcesz się pokochać?
Indianka jak przedtem, milczy jak zaklęta i tylko oczami go świdruje.
Wziął zatem po raz wtóry nasz bohater szkapę, od wigwamu jak niepyszny odchodzi... ...i myśli.
Postanowił do rozmowy nakłonić obiekt pożądania swego używając fortelu.
Pomyślał: "Konia na zielono pomaluję zatem, ona musi zapytać czemu koń zielony, a ja jej na to:
- Co tam koń zielony, choć się lepiej pokochać!!!"
Jak pomyślał tak zrobił. Z zielonym koniem pod wigwam podszedł i nagle słyszy:
-No to co kowboju, chcesz się kochać czy nie?
On jej na to wypalił:
Co tam się kochać, zobacz jaki koń zielony!!!!!

O umyśle, doświadczasz mnie czasem srogo... zakręceniem swoim... nawet tu na jednym wątku dałem się zakręcić... na którym? Nie powiem :D
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media, Purpurowy i 9 gości

Przeskocz do