Parapsychologia... wierzyć, nie wierzyć?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Parapsychologia... wierzyć, nie wierzyć?

przez Minhoi 25 kwi 2006, 15:26
Parapsychologia.. energie, wróżby, astrologia, masaże, hipnoza, feng-shui, joga, silva, talizmany, jasnowidzenie, trzecie oko, uff... itd... wierzycie? stosujecie? czy z dystansem, twardo stąpając po ziemi, nie dajecie się wciągać w 'czary-mary'?
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez Virginia 25 kwi 2006, 15:43
Ja przerobilam ten etap i miomo silnej psychiki zaplacilam za to straszna cene.
Mam swoje zdanie na ten temat. I naprawde nikomu nie polecam prawdziwego zaglebiania sie w to.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez Minas_Morgul 25 kwi 2006, 20:23
Jeżeli chodzi o OOBE i LD to praktykuje.
Moja mama pare lat temu chodziła na kurs Reiki. Ja mam do tego neutralny stosunek. :)
Minas_Morgul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 25 kwi 2006, 22:59
A ja od czterech lat noszę ze soba dwie runy (Raido i Uruz). Czuje sie wówczas bezpiecznie.....to juz przyzwyczajenie. Gdy zapomne ich wziąc, czuje sie tak jakkbym nie ubrał spodni..... :D :D
Po za tym kiedyś duzo czytałem o talizmanach i tp. Teraz juz mnie to nie kręci.....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez agapla 25 kwi 2006, 23:45
Mnie i mojej rodzinie wiele razy pomogła bioenergoterapia, wierze w to i polecam,natomiast jesli chodzi o wrózki ,pare razy wszystko się sprawdziło i na tyle mnie to przestraszyło że przestałam chcieć wiedzieć co mnie spotka w przyszłości. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Virginia 26 kwi 2006, 12:35
Talizmany... dawno temu nosilam oma i pierscien atlantow. Bardzo uzalezniaja i potem czlowiek boi sie chodzic bez nich, albo je gdzies zostawic. Tym samym w pewnym momencie poczulam sie zniewolona przez nie. Musialam sie ich pozbyc (co nie bylo latwe) bo ograniczaly moja wewnetrzna wolnosc! a ja tego nie znosze. Nie znosze uzaleznien od czegokolwiek.

To samo wrozenie, nie zaprzeczam wiele rzeczy sie sprawdza, ale jaka z tego korzysc? Nadzieja, ze stanie sie to czego oczekujemy? ze los bedzie pomyslny?
Podgladamy przyszlosc najczesciej ze strachu albo z chorej ciekawosci. Latwo wpasc w zamkniete myslenie, bo potem oczekujemy tego, ze wrozba sie sprawdzi i doszukujemy sie przeslanek ku temu.

Moim zdaniem albo wrozbiarstwo i talizmany, albo budowanie zdrowej wewnetrznej harmonii w oparciu o poznanie samego siebie, zaakceptowanie samego siebie i wysilki, zeby stawac sie lepszym, dla samego "stawania sie'.

Przyszlosc do niczego nie jest nam potrzebna. Wrecz przeciwnie, przyszlosc odrywa nas od terazniejszosci, ktora jest najwazniejsza. Przyszlosc to zycie uluda, ktora nie jest nasza wlasnoscia.

Wszystkim zainteresowanym w tego typu praktyki po prostu radze sie dwa razy zastanowic, do czego tak naprawde jest im to potrzebne?
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez Minhoi 28 kwi 2006, 09:10
Virginia napisał(a):Ja przerobilam ten etap i miomo silnej psychiki zaplacilam za to straszna cene.
Mam swoje zdanie na ten temat. I naprawde nikomu nie polecam prawdziwego zaglebiania sie w to.

Virginio, właśnie po to napisałam ten post - by poznac wasze zdanie.
Widze, że stoisz twardo na ziemi, nie dla Ciebie rzeczy nieudowadnialne, nie potwierdzone empirycznie, oderwane od logiki. Mam podobne podejście, jestem realistką i interesuje mnie to, co widzę, słyszę, odczuwam zmysłami i co mogę wytłumaczyć rozumnie. Pomimo to chętnie poznaję inne poglądy, uduchowione metody, filozofię ducha, jestem skłonna wierzyć w energie pomiędzy ludźmi, uzdrawiające masaże, autosugestię, hipnozę, intuicję. Poznaję je z ciekawości i potrzeby poznawania świata i ludzi. Wierze w to, że punkt widzenia zalezy od punktu patrzenia, zmienność jest częścią życia i warto być elestycznym.
Do wróżki bym nie poszła, talizmany to dla mnie kwiaty, kamienie i inne twory natury, które kojarzą mi się z pozytywnymi przeżyciami, nie wiem co to OOBE i LD :)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez emiflo 01 maja 2006, 12:05
Mnie natomiast fascynują te rzeczy. Ostatnio nawet dostałam ochrzan od terapeutki za książkę o chiromancji, ale poprostu mnie to kręci.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Re: Parapsychologia... wierzyć, nie wierzyć?

Avatar użytkownika
przez kochajacy 27 maja 2006, 14:03
Minhoi napisał(a):Parapsychologia.. energie, wróżby, astrologia, masaże, hipnoza, feng-shui, joga, silva, talizmany, jasnowidzenie, trzecie oko, uff... itd... wierzycie? stosujecie? czy z dystansem, twardo stąpając po ziemi, nie dajecie się wciągać w 'czary-mary'?


moim zdaniem to wszystko jest poprostu zwykla bzdura ,uzasadnienie jest zbedne bo sprawa jest oczywista , tam gdzie brak jest jakichkolwiek podstaw logiki i zdrowego rozsadku zaczyna sie magia
a takie odrywanie nog od rzeczywistosci nie jest wskazane w zaburzeniach emocjonalnych
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez agapla 27 maja 2006, 16:17
Ja na magie patrze troche inaczej.Magia od dawien ,dawna istniała w życiu ludzi,według naukowców z pierwotnej magii zaczeły sie wyodrebniac kulty religijne a także takie nauki i paranauki jak; alchemia,astrologia czy nawet toksykologia.Samo słowo ,,magia'' wywodzi sie od Medów iPersów,a wzmianki o magii pochodza juz z 870r p.n.ch.Cały staroż świat był wypełniony magicznymi rytułałami(Rzym, Egipt,),nawet Żydzi w swoim ,,talmudzie babilońskim''zawarli system magiczny.Jak widać na magie można spojrzec też innym okiem ,i wcale nie trzeba jej uprawiać żeby móc sie nia interesować. ;) Moje zainteresowania wzięły sie z racji mojego zawodu i tak dla jednych może to być bzdura a dla innych poniekąd nawet zawód ;) :lol: A to czy wierzymy czy nie zależy tylko indywidualnie od danej osoby :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez kochajacy 27 maja 2006, 16:55
agapla oczywiscie masz prawo do swojego spojrzenia , nic do niego nie mam , nie zrozum mnie i moich intencji zle :)
co do tego ze ona istniala od dawien dawna to fakt ale mysle ze nie oznacza to wcale ze jest ona wiele warta ,oczywiscie nie mozna w zaden sposob uwazac za gorszego kogos kogo interesuje kultura naszych przodkow , ich prymitywnych rytualow ktore okryte sa plaszczykiem tajemnicy ,ale logika chcac nie chcac zawsze bedzie gorowala nad czarami , bo jest przejrzysta ,jasna i umozliwia udowodnienie faktow :)
magia i wszelkie jej pokrewne tajemnicze odmiany kultywowane przez wieki az po dzien dzisiejszy maja jeden wspolny mianownik
zadna z tych pseudonauk nie jest udowodniona w zadnym :!: choc w najmniejszym stopniu :!:
zaden argument logicznego rozumu nie przemawia za ich slusznoscia ,wartoscia,skutecznoscia itd.
wrozby z kart, horoskopy, zabobony,talizmany czym to wszystko tak naprawde jest :?:
zrodla powstania podobnych praktyk moga byc zwierciadlem psychiki ludzkiej, moze powstanie tego bylo wypadkowa dazenia czlowieka do zwiekszenia w pewnym sensie kontroli nad swoim zyciem , moze te praktyki graja na ukrytym wewnetrznym pragnieniu czlowieka przewidywania swojej przyszlosci ,moze tez odzwierciedlaja pragnienie zludnego zwiekszenia swojego poczucia bezpieczenstwa :idea:
hmm
moznaby glebiej nad tym pomyslec
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 27 maja 2006, 21:31
zadna z tych pseudonauk nie jest udowodniona w zadnym choc w najmniejszym stopniu


Jak to nie..... kochajacy, a co powiesz o voodoo.....poniekad jest powiazane z magia.... a jego działanie zostało potwierdzone naukowo... jednak nie dokonca wiadomo na czym polega.....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez kochajacy 27 maja 2006, 21:41
DarkAngel napisał(a):
zadna z tych pseudonauk nie jest udowodniona w zadnym choc w najmniejszym stopniu


Jak to nie..... kochajacy, a co powiesz o voodoo.....poniekad jest powiazane z magia.... a jego działanie zostało potwierdzone naukowo... jednak nie dokonca wiadomo na czym polega.....


hmm co powiem :?: powiem ci ze bylbym w stanie uwierzyc w to gdybys podsunal mi jakiekolwiek wiarygodne zrodlo naukowe ktore potwierdza to o czym piszesz
swoja droga trudno uznac cos za udowodnione naukowo jesli nie wiadomo na czym polega
nie sadzisz :?: :)
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do