wiara a seks

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: wiara a seks

przez Brid 01 lut 2011, 18:38
linka, różni ludzie różne potrzeby :mrgreen:
Brid
Offline

Re: wiara a seks

przez paradoksy 01 lut 2011, 18:41
zapomniałam.. :bezradny:
paradoksy
Offline

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 lut 2011, 18:42
No to już wiem dlaczego mam grzybice!......:D
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 01 lut 2011, 18:43
paradoksy napisał(a):a ten znowu swoje. a homoseksualizm powoduje pewnie padaczkę, upośledzenie umysłowe i grzybicę stóp...? :lol:



O co Ci chodzi? Znowu zaczynasz temat homoseksualizm. Kobieto wyluzuj, co Ci tak ten homoseksualizm utkwił w pamięci, masz w tej sferze jakieś problemy?
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: wiara a seks

przez paradoksy 01 lut 2011, 18:47
o to

Rozwiązłość, płciowa może prowadzić do chorób wenerycznych i zaburzeń psychicznych typu nerwica, albo erotomania.


Obrazek
paradoksy
Offline

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 01 lut 2011, 18:54
paradoksy, a co od bzykania czego popadnie nie można dostać Kiły albo Hiva?
Trudniej załapać jakiegoś trypla będąc wiernym bądź wierną jednemu partnerowi. A łatwiej sie zarazić robiąc to z wieloma partnerami, gdyby tak nie było to organizacje pomagające ludziom z Aids, i wirusem HIV nie głosiły by haseł typu " najlepsza ochrona przed wirusem to wierność jednemu partnerowi", A że religia do tego namawia a nawet to nakazuje to chyba nic złego.

Tak jak można uzależnić sie od alkoholu tak można uzależnić sie od seksu z przypadkowymi osobami.

Religia jest po to żeby uchronić człowieka przed destrukcyjnymi popędami i instynktami.

Dalej podtrzymuję swoje poglądy.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 01 lut 2011, 18:55
harpagan83, A słyszałeś żeby kościół albo biblia mówiła że trzeba uprawiać seks dla przyjemnosci??
Idźcie i się mnóżcie mój drogi....... zabronione jest używanie antykoncepcji = zabroniony jest seks dla samej przyjemnosci....dla mnie to chyba logiczne...... cleem stosunku płciowego jest PROKREACJA a że przy okazji może być miło - to jest.

Rozwiązłość, płciowa może prowadzić do chorób wenerycznych i zaburzeń psychicznych typu nerwica, albo erotomania.

A jest coś między celibatem do ślubu a między rozwiązłością seksualną?? Nie mówię o puszczaniu się na prawo i lewo ( co nie zmienia faktu, że jak ktoś lubi - jego broszka, bo hamowanie tych popędów to dopiero może prowadzić do nerwic) ale grzechem jest każdy stosunek seksualny z kim innym niż z mężem i bez ślubu. Więc po bożemu...trzeba czekać do ślubu z tym "jedynym" i tyle. Nie może być wcześniej inny partner czy partnerka i nie piszę tu o rozwiązłości.
Można zabawiać się w różny sposób, nie tylko po "Bożemu".

NIby jak? Proszę cię....żadnego seksu oralnego, żadnego analnego, żadnych erotyków, żadnych zabawek, żadnej onanizacji, żadnej "manupulacji ręcznej" - toż to zberezeństwa! Spytaj księdza 8)

A że z własną Zoną czy Mężem, no to chyba akurat normalne i prawidłowe.

Dla katolików owszem, powinno być...ale jakoś dziwnym trafem nie jest.........
Zabawne jest, że dla kościoła mniejszym grzechem jest wyjście za mąż, nie koniecznie będąc o tego przygotowanym, w młodym wieku żeby tylko już....... niż seks bez ślubu :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wiara a seks

przez paradoksy 01 lut 2011, 18:55
wytłumacz ZWIĄZEK przyczynowo-skutkowy rozwiązłości seksualnej i nerwicy, bo bardzo mnie to ciekawi. :lol:
paradoksy
Offline

Re: wiara a seks

przez LitrMaślanki 01 lut 2011, 18:56
człowiek nerwica napisał(a):No to już wiem dlaczego mam grzybice!......:D


Musiałeś stać obok ateisty i przelazła :mrgreen:

No właśnie dyskutujemy a nie ma jasno sprecyzowanego poglądu tych którzy twierdzą że są wierzący ,na temat co wolno a czego nie (w kontekście ;Kościół -sex) Może się wypowiecie ? Bo tak to takie ganianie się w kółko .
LitrMaślanki
Offline

Re: wiara a seks

przez LitrMaślanki 01 lut 2011, 18:58
paradoksy napisał(a):wytłumacz ZWIĄZEK przyczynowo-skutkowy rozwiązłości seksualnej i nerwicy, bo bardzo mnie to ciekawi. :lol:


ja to zawsze myślałem ze jest w drugą stronę :mrgreen: że to napięcie seksualne potrafi być powodem problemów natury psychicznej ....ehhh znów sie myliłem :bezradny:
LitrMaślanki
Offline

Re: wiara a seks

przez paradoksy 01 lut 2011, 18:59
LitrMaślanki, ojjj, nie znasz się, ja też się nie znam, nikt się nie jest aż tak dobrze obeznany w temacie jak harpagan83... poczekaj tylko aż nam, tumanom, to wytłumaczy...
paradoksy
Offline

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 01 lut 2011, 19:01
Religia jest po to żeby uchronić człowieka przed destrukcyjnymi popędami i instynktami.

Widzisz i tym się różnimy...tobie musi to nakazać religia - ja mam zdrowy rozsądek ...i wystarczy :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wiara a seks

przez LitrMaślanki 01 lut 2011, 19:05
linka, nie możesz mieć zdrowego rozsądku bo nie przystępujesz do komunii i nie uczęszczasz na msze -zabraniam Ci tak mówić .
..... a teraz jako rozwiązły ateista idę szukać tego sławnego śmietnika ,w okolicy którego pieć obcych kobiet robi lody :mrgreen:
LitrMaślanki
Offline

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 01 lut 2011, 19:07
linka, wszystko co piszesz jest w pewnym sensie prawdą, ale skoro seks ma być według boga stosowany tylko w celu prokreacji to Kobieta nie miała by cyklu miesiączkowego dni płodnych i nie płodnych. Co do antykoncepcji to wszystko zależy od twojej religijności. Bardziej ortodoksyjni chrześcijanie na prawdę czekają do ślubu, i nie stosują antykoncepcji, ci bardziej wylajtowani nie czekają z tym do ślubu i przed ożenkiem mieli innych partnerów seksualnych, wszystko zależy od religijności danego człowieka, jeden będzie sie tym kierował dosłownie inny nie.
To tak jak z muzułmanami jeden w imię Allacha będzie traktował Dzichad dosłownie i będzie mordował ludzi, a inny tylko jako symbolikę.
Ja wierzę w Boga chrześcijańskiego Żony nie mam, ale prawiczkiem nie jestem, i nie mam z tego powodu jakichś problemów, i nie jednokrotnie dostałem rozgrzeszenie z tego tytułu ;)
Więc uważam że religijność nie musi wykluczać udanego życia seksualnego.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 7 gości

Przeskocz do