wiara a seks

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

wiara a seks

przez Ahmall Gammat 29 sty 2011, 20:32
Najbardziej mnie to dziwi,że ludzie którzy nic nie mają lub nie chcą mieć wspólnego z kościołem strasznie się przejmują tym co mówi papież i sprawami kościoła.A co to już nudne jest to "cieszenie się po prostu życiem?
Napisałaś elaborat Linka,po co, mogłaś przecież w tym czasie cieszyć się po prostu życiem.
A ci co to nigdy nie rzucili złamanego grosza na tacę,strasznie oburzają się jak to kościół okrada niby wiernych.
No i co z tą psychologią prenatalną?
Poznacie prawdę,a prawda was wyzwoli.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
12 sty 2011, 01:23

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 29 sty 2011, 20:46
Co mnie w tym temacie obchodzi coś co się nazywa psychologia prenatalna...o co ci człowieku chodzi? Załóż sobie temat - nerwica a życie bezbożników ( bo w końcu tylko oni i zawsze oni piją, ćpają, uprawiają seks bez zabezpieczeń).
Niestety, a może i stety...jestem wierząca ale instytucja koscioła skutecznie zniechęca mnie do Boga.....

Ps. Czyli jeśli żadna mafia nie żąda ode mnie pieniędzy to nie mam prawa wypowiedzieć się że robią źle? Ciekawe rozumowanie...... jak kościół przestanie wtrącać się w moje życie to i ja przestane wtrącać się w jego sprawy.

Nie masz zamiaru napisać nic sensownego w dyskusji na ten temat to nie pisz w ogóle.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 29 sty 2011, 21:29
Jako osoba obiektywna stwierdzam ze Ahmall Gammat pisze jak najbardziej sensownie, a juz na pewno nie mniej sensownie od was.

Poza tym każdy bezsens ma swój sens!
Ostatnio edytowano 29 sty 2011, 21:31 przez harpagan83, łącznie edytowano 1 raz
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 29 sty 2011, 21:30
I jeszcze jedno jestem najwiekszym autorytetem ;) tego forum i uważam że seks i religia jak najbardziej mogą iść w parze.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: wiara a seks

przez Brid 29 sty 2011, 21:33
harpagan83 napisał(a):I jeszcze jedno jestem najwiekszym autorytetem ;) tego forum

:yeah: :yeah: :yeah:
Brid
Offline

wiara a seks

przez Ahmall Gammat 29 sty 2011, 21:33
Ja się zastanawiam co to za wiara,skoro kościół się wtrąca w Twoje życie i postrzegasz go negatywnie. Może kocia wiara-jechowici? Oni bardzo nie lubią kościoła.
A psychologia prenatalna jak można się domyśleć zajmuje się wpływem doświadczeń z okresu płodowego na życie człowieka.Za trudne?
A tak w ogóle Linka,proszę o mniej agresji,dobrze?
Poznacie prawdę,a prawda was wyzwoli.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
12 sty 2011, 01:23

wiara a seks

przez Brid 29 sty 2011, 21:42
Ahmall Gammat napisał(a):Ja się zastanawiam co to za wiara,skoro kościół się wtrąca w Twoje życie i postrzegasz go negatywnie. Może kocia wiara-jechowici? Oni bardzo nie lubią kościoła.

Jak to nazwałeś "kocia wiara" też ma swój kościół. Kościół Zielonoświątkowy. Więc trochę nie rozumiem :roll:
Brid
Offline

wiara a seks

przez Vi. 29 sty 2011, 22:11
Brid napisał(a):
Ahmall Gammat napisał(a):Ja się zastanawiam co to za wiara,skoro kościół się wtrąca w Twoje życie i postrzegasz go negatywnie. Może kocia wiara-jechowici? Oni bardzo nie lubią kościoła.

Jak to nazwałeś "kocia wiara" też ma swój kościół. Kościół Zielonoświątkowy. Więc trochę nie rozumiem :roll:


Kocia wiara to określenie świadków Jehowy.

Nie widzę związku między osobami, które mówią, że wierzą w Boga a nie uznają instytucji kościoła, jaka to wiara, skoro słabo się zna księgę Boga ?

Przecież demony i upadłe anioły także wierzą a jednak nie ma w nich jasności.

Jezus założył kościół, który stoi na straży prawa Bożego przez działającego w nim Ducha Św.
W takim razie, skoro wierzymy w Boga a nie uznajemy kościoła to co nam pozostaje, teizm albo jakieś naukowe podejście :bezradny: ?
Vi.
Offline

Re: wiara a seks

przez Brid 29 sty 2011, 22:33
Ja zostałem wychowany jako katolik, aczkolwiek Wiara Kościoła Zielonoświątkowego bardziej do mnie przemawia gdyż:
*Praktykują oni chrzest przez zanurzenie, ale tylko dorosłych
*W katolicyzmie osobista relacja z Bogiem jest jakby na drugim miejscu, kapłan jest pośrednikiem, natomiast dla zielonoświątkowców wiara łączy się z bezpośredniością w stosunku do Boga, większą spontanicznością.
*Zielonoświątkowcy nie uznają symboli religijnych - za wyjątkiem krzyża - ani obrazkowych przedstawień Jezusa, katolicy wręcz przeciwnie.
*Zielonoświątkowcy uznają Marię Dziewicę, aczkolwiek nie modlą się do niej, nie uznają jej roli pośredniczki w kontakcie z Bogiem, jak katolicy, nie stawiają jej sanktuariów.

Więc się zastanawiam nad przejściem...
(sorry, za zejście trochę z tematu)
Brid
Offline

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez brida 29 sty 2011, 22:42
A ja powiem tak, odnośnie tematu - jestem wierząca, ale uważam, że wszystko jest dla ludzi. Seks też. Jeżeli dwie osoby się kochają, co złego jest w tym, że chcą tę miłość dzielić ze sobą także fizycznie? Można przyjąć, że "taka relacja nie została uświęcona przez Boga", jeżeli nie mają ślubu. Ale czy nie jest trochę tak, że ślub jest przypieczętowaniem czegoś, co już jest?
Poza tym nie bądźmy surrealistami. Seks wyłącznie po ślubie, bez zabezpieczeń? Praktycznie niemożliwe do realizacji. No i jeszcze taka kwestia - ludzie, zanim zwiążą się nieodwracalnie, powinni się poznać z KAŻDEJ strony. Ostatecznie tak wiele kłopotów w małżeństwie bierze się z niedopasowania w kwestii seksualnej...
Jestem natomiast przeciwna przelotnym partnerom, choć nie wiem, czy wynika to z mojej wiary, czy też raczej z zakorzenionej gdzieś struktury moralnej.
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

Re: wiara a seks

przez Brid 29 sty 2011, 22:47
brida napisał(a):Poza tym nie bądźmy surrealistami. Seks wyłącznie po ślubie, bez zabezpieczeń? Praktycznie niemożliwe do realizacji.

z własnego doświadczenia znam dwie pary tak żyjące, więc jest to "do realizacji"
Brid
Offline

Re: wiara a seks

przez Vi. 29 sty 2011, 22:50
Brid, protestanci są w 100 % niebiblijni.

Nowonarodzenie ma być przez Chrzest a nie jako modlitwa, która w 30 sekund sprawi, że będziesz zbawionym.
Zielonoświątkowy mylą miłości do Boga uczuciem miłości do Boga, oni jadą na speedzie emocjonalnym.

Dla nich Maryja nie jest dziewicą, przecież wg. nich Józef po narodzeniu Jezusa uprawiał z nią seks.
A jaki problem mieć symbole religijne ?
Czy tego zakazał Bóg, czy chodzi o oddawanie czci złotemu cielcowi albo innym przedmiotom.

Kapłan nie jest pośrednikiem, Chrystus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi.
Co do Maryji, to ona właśnie na pośrednictwie Chrystusa się opiera i tak jest także ze świętymi.

Brida, Bóg znał swiat przed stworzeniem i wiedział lepiej co nam szkodzi a co jest lepsze :)

Z współżyciem bez zabezpieczeń, jeśli się nie ma wiary, że to Bóg kieruje tym, że się ma dzieci tylko jakaś natura to faktycznie nie jest do realizacji.
Vi.
Offline

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez brida 29 sty 2011, 22:51
Ja też znam, pewnie nawet więcej takich przypadków. Moi rodzice, dajmy na to. Nie widzę w tym nic złego, wręcz przeciwnie, to bardzo dobrze, że udało im się zbudować związek przy jednoczesnym zachowaniu wstrzemięźliwości. Obserwując jednak swoich znajomych, stwierdzam, że im by to raczej nie wyszło. I nie mogę ich z tego powodu potępiać.
Poza tym antykoncepcji nie uważam za coś "złego", jeżeli na wychowywanie dziecka w danym momencie nie można sobie pozwolić.
Kto pojmie psychikę człowieka, który śmieje się wyłącznie dlatego, że może oddychać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
26 sty 2011, 00:13

Re: wiara a seks

przez Vi. 29 sty 2011, 22:53
Tu nie chodzi o zło a bardziej o brak zaufania do boga o które trzeba się modlić :)

Brida, ile masz lat ?
Vi.
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do