wiara a seks

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: wiara a seks

przez Shadowmere 15 lis 2010, 14:18
Albo jestesmy wierzący i przestrzegamy zasad,bo wiara jest naszym priorytetem-albo jestesmy wierzący,ale z zasad wybieramy sobie tylko takie,ktore nam pasują-i wtedy nie idziemy do ślubu,ktory jest po cos,jest celebracją czegos i bierze sie go w imie wiary i przyzwolenia na pewne reguły..

To moja osobista dygresja-ja bym sie spalila ze wstydu udając rozkoszne niewiniątko w welonie i bieli,choc mam jedynego i tego samego ukochanego od zawsze!

Ślub kościelny jest deklaracją-że zgadzamy się z kościołem i jego zasady są dla nas ważne..
To nie przedstawienie dla kukiełek,tylko cos wznioslego..przynajmniej ja tak to widzę..

A jesli ktos chce bożego blogoslawienstwa-to może isc na łąkę i tam,w otoczeniu lasów,pól i innych boskich cudów przysiegac sobie miłość..

Ślub kościelny jest dla kościelnych :mrgreen:
Shadowmere
Offline

Re: wiara a seks

przez Shadowmere 15 lis 2010, 14:23
niemądry, a nie dla ministrów? :mrgreen:
Shadowmere
Offline

Re: wiara a seks

przez GreenGo 15 lis 2010, 14:35
Zgadzam się z Shadowmere, gdyby ludzie tak postępowali, to śluby kościelne stałyby się żadkim zjawiskiem.
GreenGo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 15 lis 2010, 19:08
Agnieszka_1988, Więc to twoja sprawa, ze pójdziesz do spowiedzi świętokradczej i będziesz w jej trakcie kłamać...... :roll:
Dla mnie takie wybieranie sobie zasad co jest ok a co nie jest nie fair i tak jak napisała Shadowmere z szacunku do Boga nie będę kłamać w żywe oczy w kościele.....
Moja decyzja o braku ślubu kościelnego uzasadniona jest tym, że od wielu lat nie biorę udziału w żadnych mszach ( ewentualnie pogrzeby i śluby), nie przyjmuję sakramentów, nie spowiadam się....wierzę w Boga, ale skoro nie umiem się dostosować do zasad KK to po co mi ślub?
Coraz częściej zastanawiam się czy nie zostać protestantką....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 15 lis 2010, 19:17
Coraz częściej zastanawiam się czy nie zostać protestantką....







linka, a czy tam są inne zasady co do czystosci przedmałrzeńskiej? :smile:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 15 lis 2010, 19:25
harpagan83, nie, ale tam brakuje takich niedorzeczności jak celibat kapłanów, sprzeciw in vitro....no troszkę by tego było.... mniej obłudy.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 15 lis 2010, 19:34
linka napisał(a):harpagan83, nie, ale tam brakuje takich niedorzeczności jak celibat kapłanów, sprzeciw in vitro....no troszkę by tego było.... mniej obłudy.....


to prawda co do obowiązkowego celibatu to myślę że powinni goznieść. Ale z tego co wiem to w protestantyźmie też, seks przed małrzeński jest grzechem, i dotyczy tak że pastorów ;)

[Dodane po edycji:]

mnie osobiscie podobają sie w protestantyźmie chóry Ghospel :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 15 lis 2010, 19:44
harpagan83, hmm może i tak, ale wiem, ze większość zasad jest bardziej zgodna z moim sumieniem .......i wiem, ze byłoby mi łatwiej przestrzegać tego czego bym nie tolerowała. Tamta wizja Boga jest bardziej...hmm zgodna z moim pojęciem Moralności. Nie wciskają ludziom, że prezerwatywa to grzech...nie chcą na siłę umoralniać..... kobiety są równe z mężczyznami ( mogą być pastorami), nie spowiadasz się duchownemu na ucho, mówisz do Boga......bliżej mojego serca ;)
No i wiesz, rady pastora który ma dzieci - dotyczące ich wychowania, współżycia, małżeństwa - można potraktować wiarygodnie, księdza już nie.........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wiara a seks

przez nnn 15 lis 2010, 19:44
Chrystus odwołując się w swoim nauczaniu na temat VI przykazania Dekalogu, mówi: „Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5,27-28). Mężczyzna dokonuje aktu samogwałtu, gdyż pragnie zbliżenia z jakąś kobietą. Ponieważ jest to ze względów obiektywnych niemożliwe, sam ze sobą zaspokaja to pragnienie. Autoerotyzm jest wystąpieniem przeciw ludzkiej naturze. Sens bowiem ludzkiej płciowości wyraża się w relacji międzyosobowej, w miłości, czego masturbacja jest zaprzeczeniem. Również przyjemność seksualna przeżywana w oderwaniu od miłości i więzi międzyosobowej jest nieuporządkowana i egoistyczna.

Masturbacja pociąga za sobą wiele skutków, zarówno w sferze ducha, jak i zaburzeń fizycznych. Jednym z podstawowych skutków masturbacji jest nerwica, spowodowana nie tyle samym samogwałtem, ile poczuciem winy i rosnącym niepokojem, który z kolei szuka ukojenia w następnym grzesznym akcie. Takie działanie w efekcie osłabia wolę, która już nie jest w stanie zapanować nad ludzkimi odruchami. Skutkiem takiej nerwicy są z kolei:

– zaburzenia koncentracji;

– pobudzenie psychoruchowe;

– zwiększona drażliwość;

– szybkie męczenie się pracą umysłową;

– obniżenie nastroju;


zwiększenie bezwładności układu nerwowego, co powoduje utrudnione przechodzenie ze stanu pobudzenia do stanu hamowania.

Kolejnym następstwem autoerotyzmu jest utrwalenie swoistego kodu i stereotypu reakcji seksualnych, który w konsekwencji może doprowadzić nawet do impotencji psychicznej w pożyciu seksualnym, gdyż rzeczywisty współmałżonek nie dorównuje wytworom fantazji.

Człowiek w akcie samogwałtu staje się zarówno dawcą, jak i biorcą. W efekcie następuje specyficzne rozszczepienia osobowości, która nie potrzebuje drugiej osoby, by ją kochać, lecz wystarcza sama sobie.
nnn
Offline

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 15 lis 2010, 19:47
nnn, tiaaa, a zakaz masturbacji i onanizacji a przy tym kompletny brak stosunków seksualnych jest jak wiemy zdrowy, cud miód orzeszki :lol:

Jakieś źródło możesz podać tych rewelacji? MEDYCZNE??
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 15 lis 2010, 19:49
No i wiesz, rady pastora który ma dzieci - dotyczące ich wychowania, współżycia, małżeństwa - można potraktować wiarygodnie, księdza już nie.........






linka, też tak Myślę.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: wiara a seks

przez Agnieszka_1988 15 lis 2010, 19:54
linka napisał(a): z szacunku do Boga


Ciekawe tylko, czy Bogu podoba się obecny stan Kościoła katolickiego... Wszystkie zasady uformowały się na przestrzeni wieków, poprzez różne interpretacje m.in. Pisma Świętego. Ciężko jest tak naprawdę stwierdzić, co jest dobrem, a co złem. Czy seks dwojga, kochających się osób, jako akt oddania i miłości jest naprawdę tak ciężkim grzechem, czy może tak zostało to ustalone przez zwykłych ludzi?
Skoro nie czuję po seksie, że zrobiłam źle, a odczuwam jedynie same pozytywne emocje, cieszę się pięknem miłości, doceniam życie itp. to czemu mam z tego powodu mieć poczucie winy? Czy naprawdę Bogu się to nie podoba?
Kolejnym aspektem jest też presja otoczenia. Nie wiem, jak Wy, ale ja żyję w otoczeniu bardzo konserwatywnym i z tego co się orientuję jest jeszcze mnóstwo rodzin (jak nie większość), które BARDZO przywiązują uwagę do obrzędów kościelnych takich jak ślub. Ok, hipokryzja, ale czy mielibyście odwagę stawić czoła całej rodzinie i otoczeniu, gdyby byli konserwatystami po podjęciu decyzji o braku ślubu kościelnego?
Ty linko i Shadowmere pewnie powiecie, że oczywiście, ale nie każdy jest tak twardy w tych kwestiach, aby potrafić postawić na swoim.
Sądzę, że grzech to też nasze indywidualne odczucia.
Z resztą... Nie chodzę do spowiedzi, ale codziennie wieczorem modlę się podsumowując dzień i przepraszam Boga za złe uczynki wyliczając je. Jak myślicie, czy Bóg wolałby, żebym poszła do konfesjonału i odbębniła to bez emocji, bo ciężko trafić na dobrego księdza, który przeprowadziłby tą spowiedź należycie, czy może cieszy go to, że każdego wieczora żałuję za to co danego dnia zrobiłam źle?
Agnieszka_1988
Offline

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez harpagan83 15 lis 2010, 19:56
Masturbacja pociąga za sobą wiele skutków, zarówno w sferze ducha, jak i zaburzeń fizycznych. Jednym z podstawowych skutków masturbacji jest nerwica,


Kolejnym następstwem autoerotyzmu jest utrwalenie swoistego kodu i stereotypu reakcji seksualnych, który w konsekwencji może doprowadzić nawet do impotencji psychicznej w pożyciu seksualnym, gdyż rzeczywisty współmałżonek nie dorównuje wytworom fantazji.



Zgadzam się też z nnn. Też miałem z tym problemy z powodu uzależnienia od masturbacji. Ne wszystkim słurzy.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: wiara a seks

przez nnn 15 lis 2010, 20:00
"Automatyzacja"

Masturbacja stwarza fałszywy obraz ciała, a wskutek tego, że wyładowanie seksualne następuje w drodze prostej, mechanicznej aktywności - obraz ciała ulega też mechanizacji. Zjawisko to obserwuje się czasem w rysunkach schizofrenicznych, w których ludzkie ciało przybiera formę skomplikowanego automatu. Nie jest też wykluczone, że w powstaniu takiego obrazu ciała odgrywają rolę wpływy kulturowe - jest on dość typowy dla cywilizacji technicznej. Techniczne spojrzenie na świat obejmuje też obraz własnego ciała. Wydaje się jednak, że w schizofrenii istotnym czynnikiem jest automatyzacja życia seksualnego polegająca na tym, że dzięki masturbacji ma się poczucie kierowania
aktem seksualnym. Poczucie to przenosi się na całe ciało, staje się ono maszyną podporządkowaną własnej woli. Ma tu też znaczenie schizofreniczny autyzm przez odcięcie się od otaczającej rzeczywistości; terenem wolicjalnego działania staje się własne ciało, zmienia się w przedmiot - maszynę, którą można dowolnie kierować.
W ostrej fazie chorzy czasem odczuwają moc kierowania swymi fizjologicznymi funkcjami.
nnn
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 10 gości

Przeskocz do