czy ludzie są istotami monogamicznymi?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

czy ludzie są istotami monogamicznymi?

przez betty_boo 08 cze 2009, 15:38
czy ludzie są istotami monogamicznymi? czy w dzisiejszych czasach kiedy średnia życia się wydłuża jesteśmy zaprogramowani na długie związki? i co z syndromem pustego gniazda?

czekam na wasze odpowiedzi, szczególnie na pyt 1.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: czy ludzie są istotami monogamicznymi?

przez Ridllic 08 cze 2009, 16:41
betty_boo, z doświadczenia wiem,że kur.. niestety nie chyba zależne to jest od jednostki :(
Ridllic
Offline

Re: czy ludzie są istotami monogamicznymi?

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 08 cze 2009, 21:22
betty_boo, monogamia to chyba przegrana sprawa :? wierze w siebie i moj zwiazek ale naprawde nie wiem czy nigdy nie zdradze.Chcialabym w to wierzyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: czy ludzie są istotami monogamicznymi?

Avatar użytkownika
przez isj 09 cze 2009, 14:13
Niektórzy są, niektórzy nie - ta prosta jak wierzbowa wić konkluzja zawsze wyznaczała oś symetrii moich rozważań na ten temat.

Niektórzy są, z tym że należy podkreślić, że granicę monogamii należy rozszerzyć, o ile dana osoba żyła z ilomaś partnerami przez kilkadziesiąt lat, nie zdradzająć, zaś powód rozstań był dużo poważniejszy niż hipostaza, a taką jest monogamia. Jeśli w związku uczucie wygasa, trawią go ciągłe kłótnie, liczne próby naprawy są bezskuteczne, dochodzi do rękoczynów czy ustawicznych kłótni na tle finansowym, to nie ma monogamii. Znika gdzieś w wirze i piekle życia codziennego, w takim wypadku monogamia może zniewalać.

Ale może też wyzwalać. Ktoś zachowujący należyty balans etyczny, wierny swojej partnerce, z ukonstytuowanymi żelaznymi zasadami moralnymi będzie czerpał z czystej monogamii pełnymi garściami. Uczucie dawania wszystkiego jednej osobie i brania tyle, ile od drugiej wypada, absolutna synteza partnerstwa będą pozytywnie nakręcały takiego człowieka. Mnie samemu nigdy nie udało się zostać monogamistą absolutnym, ale mimo pokus zdrad, jakie miałem, zawsze zwyciężałem imperatyw bezwstydu w sobie i z takich potyczek wychodził z pancerzem moralnym.

Niektórzy zaś monogamistami nie są. Nie lubią ustabilizowanego życia, stawiają na towarzyskość, podniecają ich konfiguracje seksualne co najmniej z trzema osobami. W grę wchodzą też sekundy, chwile. Sekunda, gdy poczuję zapach perfum obcej mi kobiety i chwila, w której zdecyduje się ją uwieść. Bo jest to silniejsze ode mnie. Są też oczywiście inne sytuacja - pijaństwo, narkotyzowanie się skracają międzypłciowy dystans i z kompletnego nieudacznika zrobią seksualnego sprintera. Choć tylko na jedną noc.

Reasumując, wątpię w wąską ujętą monogamię (1 partner przez całe życie), jej szerszej postaci nijak nie mogę zanegować, zaś do tych, którzy lubią często chodzić w używanych rękawiczkach też nic nie mam, poza uczuciem czysto etycznej satysfakcji. To tylko ludzie i aż ludzie. Zabezpieczają się, ustalają ramy romansu, są często świadomi granic związków na boku etc.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: czy ludzie są istotami monogamicznymi?

przez betty_boo 09 cze 2009, 17:04
czyli po prostu c'est la vie?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 9 gości

Przeskocz do