załamka moja historia co dalej...

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

załamka moja historia co dalej...

przez towarzysz-obled 19 maja 2009, 16:50
Witam wszystkich nawet zupełnie nie wiem od czego zacząć i po co to pisze. Nie wiem czy to nerwica czy jakies inne swinstwo ale napewno zyje w niezlym leku ostatnio. Moj problem zaczął sie od głupiego incydentu po pijaku. Przypadkowa dziewczyna i dalej potoczyło sie samo.Nastepny dzien dylemat,poczucie winy i lek przed czyms co moglem zlapac. Pierwsze co internet i zaczelo sie czytanie. Zrobilem testy i niby wszystkie ujemne to dalej mam jakies obawy. Chciałem zrobic na bakterie test ale u kazdego lekarza u ktorego bylem mowili ze nia ma potrzeby poniewaz te chorobska objawiaja sie tam gdzie weszły. Teraz doszły do tego jakies zaburzenia widzenia byłem u okulisty i niby wszystko ok tylko lekki astygmatyzm. Boje sie i nie wiem co robic boje sie ze wzrok mi sie popsuje :( zawalilem studia czuje ze zniszczylem sobie cale zycie. I tak powoli sie niszcze. Nie wiem na co licze piszac to tutaj wogole to juz sam nie wiem co mysle pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 maja 2009, 16:00

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do