Czy nerwicowcy potrafią być szczęśliwi??

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy nerwicowcy potrafią być szczęśliwi??

Avatar użytkownika
przez anita27 06 kwi 2006, 16:07
Czy cieszy nas to wszystko,co ludzi powiedzmy zdrowych.Czy potrafimy sie jeszcze smiac?ja potrafie ale to nie znaczy ze czuje sie szczesliwa.Czasem mi sie wydaje ze nie umiem czuc szczescia i sie nim cieszyc.W szczegolnosci chodzi mi o zycie prywatne.od rozwodu z mezem minely juz 4 lata.w tym czasie bylam juz w dwoch zwiazkach.Jak i w jednym tak i w drugim na poczatku bylo fajnie wydawalo mi sie ze bede juz szczesliwa bo mi sie nalezy po tym wszystkim co przeszlam.ale pozniej cos sie psulo,zawsze cos bylo nie tak potrzebuje jak kazdy z nas troche ciepla czulosci i troszke wiecej zrozumienia.Ale w moich zwiazkach sie dusilam,nieczulam tego o czym wspominalam,choc to wspaniali mezczyzni ktorzy bardzo kochaja ,kochali moje dzieci i mnie.Czy wiec nie umiemy byc szczesliwi a tym samym czy umiemy dawac SZCZESCIE??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez towdy 06 kwi 2006, 20:28
ja mam z kolei inny dziwny problem. ostatnio siedząc u psychiatry i rozmawiając z nim zacząłem się cieszyć, żeby nie powiedzieć śmiać, mimo iż w środku wcale nie czułem się szczęśliwy. psychitra mocno się zdziwił i zapytał, jak to jest że tak mi wesoło skoro się leczę na depresję... kurna to jest dopiero pokręcone. nie wiem skąd mi się wzięła ta odchyłka. i to nie pierwszy raz mi się zdarzyło 8) . często rozmawiając z kimś śmieję się kurna z byle czego a tak naprawdę to chce mi się płakać :cry: . sorka, że odbiegłem od tematu, ale troche mnie to męczy.
Marzenie jedno mam- osiągnąć błogi stan...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
10 mar 2006, 16:30
Lokalizacja
Ilkenau

Avatar użytkownika
przez anita27 06 kwi 2006, 21:41
Mnie tez sie zdarza zmieniac temat:)ja smieje sie wtedy kiedy mam do tego powod.Czasem zdarza mi sie jednak smiac sie ale w duszy mam ochote sie rozbeczec.Czasem rozbecze sie a za chwile sie smieje.Dziwne nie a moze u nas nic nie jest dziwne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Minhoi 13 kwi 2006, 15:38
Czemu uzalezniasz poczucie szczęścia od tego czy jesteś z kimś czy nie?
Uważam, że każdy może czuć się szczęśliwy, pytanie co się przez to rozumie... może nie umiemy dostrzegać rzeczy małych tylko sięgamy wzrokiem zbyt daleko?
Poza tym po co kategoryzować czy miliony nerwicowów mogą dawać szczęście? Każdy czuje i tak inaczej, choć ma tę samą przypadłość. Nerwica ma tyle twarzy ilu jest ludzi.
Czy szczęście to umiejętność cieszenia się?
Czy coś pozytywnego co nas spotyka?
Poczucie szczęścia dają mi promienie słońca na twarzy bo jest mi błogo. Co nie znaczy, że w parszywą pogodę jestem nieszczęśliwa. Więc doceniam słońce, nie przekreślając deszczu. Może to droga jakaś...?
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez anita27 13 kwi 2006, 19:20
Minhoi powiem ci tak...ze dobrze miec druga osobe przy sobie ale i trzeba sie czuc z nia szczesliwa bo inaczej zwiazek nie ma szczescia.Pomimo tego ze poznaje bardzo fajnych mezczyz nie czuje sie wlasnie tego.A chciala bym w koncu poczuc sie szczesliwa u czyjegos boku.Oczywiscie ze nie tylko faceci daja szczescie bo sa i rozne inne rzeczy,sprawy i najwazniejesz to szczescie moje ze mam dzieci.Bez nich czulam bym sie sama jak palec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez headshot 13 kwi 2006, 20:33
Co do tematu, to wydaje mi się, że każdy z nas - jako człowiek - może i potrafi być szczęśliwy. To wszystko zależy od tego co w danym momencie w naszych życiach się dzieje i jakie mamy do tego podejście...

Czasem czuję, że jestem szczęśliwy, ale tym samym wiem, że nie jest to "pełnia szczęścia", bo zaraz za tym szczęściem czają się te "złe" rzeczy (o których ciężko zapomnieć nawet jak jestem szczęśliwy i starają się przedrzeć do mojej świadomości), które tylko czychają żeby mnie dopaść... i robią to nader często - mówiąc przenośnią. :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 kwi 2006, 11:01
Lokalizacja
Sosnowiec

przez atrucha 13 kwi 2006, 20:41
towdy napisał(a):ja mam z kolei inny dziwny problem. ostatnio siedząc u psychiatry i rozmawiając z nim zacząłem się cieszyć, żeby nie powiedzieć śmiać (...) kurna to jest dopiero pokręcone. nie wiem skąd mi się wzięła ta odchyłka. i to nie pierwszy raz mi się zdarzyło 8)


Kiedyś gadaliśmy już o tym :) Wyszło,ze to ponoć stany maniakalne ;) :D
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Minhoi 14 kwi 2006, 09:51
Stany maniakalne??!?
Ja miewam takie stany ale to po prostu reakcja na sytuację! Odreagowanie! Ale nie od razu mania!!
Np. zaczynam się brechtać w systuacji wzmożonego stresu, przy trudnej rozmowie. Lubię to:):)))
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez atrucha 14 kwi 2006, 10:08
Minhoi..żartobliwie było ;) Wszyscy tam mamy :)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez gusia 13 maja 2007, 01:04
atrucha napisał(a):Kiedyś gadaliśmy już o tym :) Wyszło,ze to ponoć stany maniakalne


Chyba muszę poważnie pogadac z psychiatrą :? Euforia ,zdaża mi się nader często.....qrcze.. ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez atrucha 13 maja 2007, 10:31
Oooo..Gusia odkopała wiekowy temat ;) Z tym ,że już dawno nie pamiętam o co mi wtedy chodziło :lol:

Wiosną czuję się szczęśliwa.. :roll:
Poza tym to chyba jeden z najlepszych okresów mojego życia.. Tak już jest chyba, że raz z górki..raz pod górkę ;)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Róża 13 maja 2007, 18:19
Nooo,czasami tak 8)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Mona75 13 maja 2007, 22:50
Jak depresja mi odpuszcza to czuję się szczęśliwa z prawie każdego powodu. Ale jak wraca to nie mam siły nawet się uśmiechnąć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Czy nerwicowcy potrafią być szczęśliwi??

Avatar użytkownika
przez SadSlav 11 cze 2012, 21:22
Ja nie potrafię w każdym razie... a jest coraz gorzej...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do