Czego nie cierpicie najbardziej na swiecie?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Mizer 20 paź 2006, 15:36
Nie cierpię...

cierpieć nie cierpię
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez Liz 20 paź 2006, 23:51
Tego,że nie cierpie samej siebie!
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 21 paź 2006, 04:12
dipolarnosci emocjonalnej
tej 2 strony kromki chleba
pierwiastkow radioaktywnych
no i twardego papieru toaletowego
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mizer 21 paź 2006, 17:42
Zgadzam się z przedmówcą, ponieważ papier toaletowy powinien wytwarzać tarcie dla lepszego efektu
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez Poziomka 21 paź 2006, 23:10
Nie cierpię POLITYKÓW :lol: , mojej pracy i...mojej pracy i polityków ;)
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 paź 2006, 15:16

przez iman 26 paź 2006, 01:51
Mizer napisał(a):Zgadzam się z przedmówcą, ponieważ papier toaletowy powinien wytwarzać tarcie dla lepszego efektu

gorzej jak za duze tarcie wytwarza- efekt może być opłakany ;)

w kwestii nie cierpienia- będe dorzucac po trochu bo jestem bardzo sfrustrowaną kobietą :)

nie cierpię szeptania! - krótkie zwroty zniosę, ale nie rozumiem jaką funkcje ma rozmowa szeptem- rozprasza mnie to 5 razy bardziej niż mówienie pełnym głosem, a jak słyszę świstanie tych wszystkich "sz" "cz" to wybitnie szlag mnie trafia!! :)
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
13 wrz 2006, 23:10

Avatar użytkownika
przez korres1 29 paź 2006, 16:22
Mizer napisał(a):Zgadzam się z przedmówcą, ponieważ papier toaletowy powinien wytwarzać tarcie dla lepszego efektu


Oj tak. A takie farbowane z Czechosłowacji kiedyś były (miękkie), które barwiły... wiecie co.
Ja nie cierpię wiosny i ptaszków, które wtedy świergolą. I zupy gulaszowej gorący kubek Knora. Fuj!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez Mizer 29 paź 2006, 20:52
ja nie lubię jak ktoś się nie może na coś zdecydować, a ja czekam i jajo znoszę.

ja bardzo nie lubię także, Gusia, Swojej zazdrości, a zazdrośnica ze mnie w diabłu.
Dopiero, kiedy czuję się z jakiś dziedzin najlepsza, to jest okej.
I jak jakaś dziewczyna się klei do tego jednego.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez anonim 29 paź 2006, 21:07
Nie cierpię swojego wyglądu, swojego straconego życia, nie cierpię mojej bezradności na pewne sprawy, nie cierpię wstawać codziennie rano do szkoły, nie cierpię kontorolerów MZK, policji, księży którzy wciskają kit o tym jakim trzeba być a sami jeżdżą furami i szpanują nowymi komórami. Nie cierpię kilku osób w mojej klasie, nie cierpię swojej choroby i tego, że przez nią jestem taki słaby...
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez korres1 01 lis 2006, 15:19
anonim napisał(a):Nie cierpię swojego wyglądu, swojego straconego życia, nie cierpię mojej bezradności na pewne sprawy, nie cierpię wstawać codziennie rano do szkoły, nie cierpię kontorolerów MZK, policji, księży którzy wciskają kit o tym jakim trzeba być a sami jeżdżą furami i szpanują nowymi komórami. Nie cierpię kilku osób w mojej klasie, nie cierpię swojej choroby i tego, że przez nią jestem taki słaby...


A ja znam księdza, co chodzi piechotą i policjantów, którzy znają filozofię. Kwestia punktu widzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez anonim 01 lis 2006, 18:17
Nie napisałem, że nie nawidze wszystkich księży tylko tych którzy wciskają kit i robią to co wyżej opisałem, co do policji, kiedyś zostałem napadnięty i obrabowany(telefonik :( ) Udało mi się dojśc do hipermarketu i zadzwonić po policje, gdy zadzwoniłem koleś się spytał gdzie jestem, ja powiedziałem że w realu, na takiej ulicy...A on dalej, gdzie ja jestem więc powtarzam, w końcu zaczął się drzeć i wyzywać mnie od baranów, bo nie umiem mu powiedzieć gdzie jestem...Dobra potem zczaił przyjechała policja i zaczęli spisywać wydarzenie...Na koniec wyśmali mnie, że nie uciekłem(nie mogłem, przez kręgosłup) i powiedzieli mi że nie wierzą i po prostu chciałem ze szkoły uciec i mieć wymówkę(w końcu im wytłumaczyłem i uwierzyli) Dodam, że było to niedługo po śmierci ojca i byłem ciągle w dołku. :evil: Chce jeszcze wspomnieć, że było to w dzień przy ludziach, których prosiłem o pomoc, a ci mnie ignorowali...DLATEGO NIE NAWIDZE LUDZI. :evil: :evil: :evil:
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez korres1 02 lis 2006, 16:19
Niech Cię paru debili nie zniechęci. Ja mam z policją akurat odwrotne doświdczenia - kilka razy naprawdę mi pomogli i całkiem niegłupi byli. Hm. Kwestia życiowego doswiadczenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez zea 02 lis 2006, 18:38
a ja nie lubie gdy mnie w krzyżu łupie i kiedy za wcześnie sie budzę ;)
z każdym dniem coraz lepiej =)
Avatar użytkownika
zea
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 16:25
Lokalizacja
olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do