W jakim miejscu pragniemy sie znalezc od dzis za 5 lat?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Śmierć 12 mar 2006, 03:27
To prawda nie rozumiesz... lepiej żebyś do tego nie doszła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez Mada 12 mar 2006, 04:41
Jasne... latwiej sie poddac i czekac na... Smierc

Doskonale rozumiem, osoba nie znajaca sensu swojego zycia jest jak warzywo.

Skad wiesz co Cie jutro czeka, za tydzien, za rok? Mozesz sie pozytywnie "rozczarowac" w przyszlosci i tego Ci zycze.
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Avatar użytkownika
przez Śmierć 13 mar 2006, 02:58
Nie chciałbym się pozytywnie rozczarować, bo jakbym trwał tak przeż 10 lat i nic nie robił.... nie no o czym my mówimy, dla mnie życie się skończyło, nie wiem ile jeszcze wytrzymam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mada 13 mar 2006, 05:12
Ile masz lat?
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

przez janek 13 mar 2006, 13:39
za 5 lat...nie ważne gdzie, nie ważne czy jako prezes czy jako kloszard...byleby zdrowy..
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

przez Minhoi 14 mar 2006, 17:32
Moi drodzy,

wiem tyle, że nie ma sensu zagłębiać się w przeszłość, rozmyślać czego żałujemy i co byśmy zmienili. Bo nie zmienimy nic. Przeszłości już nie ma, żyje tylko we wspomnieniach.
Celem jest chwila obecna i to, do czego dążymy. Dlatego to bardzo dobry pomysł na post: nie co dzień się zastanawiamy co będzie z nami w przyszłości.
Plany człowieka zmianiają się w chwili gdy przestaje być sam, gdy zakłada rodzinę. Póki nie musi się tłumaczyć, robi to, co chce. I wtedy tez niektórym się może przewracać w głowie - właśnie z powodu braku stabilizacji.
Jesli chodzi o mnie- nie mam żadnych zobowiązań, nie muszę sie o nic martwić. Jestem samowystarczalna i nie wiem kiedy to sie zmieni bo wcale mi do tego nie śpieszno. Nie wiem czy za pięc lat chcę być mamą przy dziecku czy mieć wysoką zawodową pozycję i piąć się wyżej i wyżej(nie wyobrażam sobie tego konstruktywnie połączyć, nie biorę tu pod uwagę pozycji faceta jako wsparcia).
Jedno co przychodzi mi na myśl: za 5 lat chcę mieć w sobie spokój. Taki wewnętrzny. Dobrze się czuć, znaleźć swoje miejsce. To moje marzenie od zawsze. Tylko tyle i aż tyle.

Może wyjadę do głuszy?... :)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez snaefridur 14 mar 2006, 17:39
W tym miejscu,w którym jestem teraz.Tylko w nieco innym stanie psychizcznym. :?
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez emiflo 25 mar 2006, 21:39
za 5 lat chcialabym aby nerwica byla tylko wspomnieniem. Chcialabym miec jeszcze jedno dziecko , moze do parki, to coreczke. Znalezc prace na pol etatu i studiowac prace socjalna zaocznie. hmmm, ale tak jak piszecie , najwazniejsze jest to aby byc zdrowym, a reszta to dodatek.
Buziaki.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

przez atrucha 05 kwi 2006, 23:35
:)))..za pięć lat będę już w Stanach..z kimś z kim bardzo chcę być. Nie jestem niczego tak pewna,jak właśnie tego..
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez drań 05 kwi 2006, 23:37
A ja chce byc w innym miejscu niż jestem teraz...tak tego chce...
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez kasiek 06 kwi 2006, 09:53
Ja chce zapomniec o nerwicy
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

przez snaefridur 06 kwi 2006, 16:04
W Łodzi.Kocham to miasto.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez anita27 07 kwi 2006, 10:08
Czesc Magda.jak kazdy ja tez mam cel w zyciu.Na dobry poczatek chcialabym czuc w koncu psychiczny komfort :)zyc bez lekow i bolu,oczywiscie staram sie walczyc z tym zeby cos osiagnac.W zyciu staram sie pomimo nerwicy byc osoba zaradna,w przyszlosci wiec chcialabym miec swoj domek.Kupilam juz dzialke tylko ze nie moge sie przelamac z budowa.niewiem czego sie boje moze tego ze sobie nie poradze ale wazne jest to ze staram sie darzyc do wyzaczonego celu.Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez atrucha 13 kwi 2007, 22:19
O rany... Ale diametralnie zmieniły się moje marzenia :roll: A minął tylko rok.. A niby taka pewna byłam :lol: Trudno przewidzieć życie..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do