Wasze motto. Dlaczego takie wybraliście?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Zorki 12 lis 2007, 18:55
Obecnie:
Though I walk through the valley of death I shall not fear.
For I am at 80.000 feet and climbing.

Cytat (z resztą chyba niedokładny) umieszczony nad bramą hangaru jednej z amerykańskich baz lotniczych. Bo ja latam lotem wznoszącym i nie dam się tak łatwo zestrzelić.

Z dawnych pamiętam:
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. z Winstona Churchilla. Bo Churchill jest jednym z moich autorytetów- ten człowiek sam zmagał się z problemami psychicznymi, a mimo to potrafił zapisać się na kartach historii jako mąż stanu, a w swoich przemyśleniach zawrzeć olbrzymią dawkę mądrości i zawadiackiego dowcipu.

oraz:
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. z (chyba) Roosvelta. Bo jak sam stwierdziłem nerwica to piesek, który głośno szczeka, ale nie ugryzie, póki mu na to nie pozwolimy. A podstawa to nie bać się spojrzeć w oczy swoim lękom.

Wbrew takiemu wyborowi źródeł, wcale nie latam w ubraniach z demobilu i nie brandzluję się nad zdjęciami bombowców ;)
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez luthien 13 lis 2007, 19:29
You belong to me my snow white queen - wycinek tekstu z jednej z piosenek Evanescence.

Bo jestem zimną królową śniegu, której uczuć nikt nie jest w stanie obudzić.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Goplaneczka 26 lis 2007, 22:03
Moim ulubionym mottem jest myśl z Tao te Ching Lao tse:
Droga na tysiąc mil zaczyna się od pierwszego kroku.
Dla mnie znaczy to tyle, że zawsze trzeba zaczynać, próbować, usiłować, bo ze stagnacji rodzi się tylko kurz i brud.

Innym takim mottem jest też myśl, że pływające statki się zużywają a te stojące w porcie rdzewieją.

A moje motto pod postem to fragment "Pryszczy" Pidżamy Porno.
Bo nie chcę nikogo częstować mrokiem i smutkiem, i mimo wszystko stoję po stronie życia (może niekoniecznie mojego, ale tego w szerszej perspektywie).
Goplaneczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez luthien 30 lis 2007, 12:08
jestem motylem...
umiem latać...
jestem wolna...
nareszcie wolna...


Zmieniłam motto, bo czuję się lepiej, bo zaczynam czuć się wolna...
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez smutna48 30 lis 2007, 12:40
life is brutal fool of zasadzkas sometimes kopas w dupas ....

a czemu bo ciągle dostaje po d... od zycia od ludzi od wszystkiego .....
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ja. 20 i 7 gości

Przeskocz do