We were born, born in the 80's... (PRL)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Tornado 10 wrz 2007, 17:33
Pamiętam, jak przywieźli do sklepiku u nas na wsi zabawki... Właśnie z tego względu, że był to towar deficytowy, rodzice nakupili ich trochę, po czym rozłożyli wszystkie na dywanie i kazali mi którąś z nich wybrać - widząc tyle zabawek (a miałam wtedy chyba 5 latek) nie posiadałam się ze szczęścia. Wybrałam wtedy do zabawy koraliki... (reszte zabawek dostawałam już na jakieś święta).
No a tak a propo świąt - moi rodzice są nauczycielami - obydwoje - i dostawali zawsze od zakładu pracy na święta bożonarodzeniowe paczki ze słodyczami - tak więc dostawałam 2 pełne po brzegi reklamówki ze słodkościami :D Najbardziej mi smakowały chałwy - teraz już takich w sklepach niestety nie ma...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez arla 10 wrz 2007, 18:53
gusia napisał(a):Kuku ruku
taa sa trujace i kosztuja dwa tysiace Lech Wałęsa ich spróbował i na grype zachorowal'' ;]
Ja jestem rocznik 84 hmmm pamietam szcegolnie dobrze gume donald i pelno historyjek ktore intensywnie zbierałam, o i jak babci udalo sie kupic banany- pokroiła je na plasterki a ja wzielam do buzi i stwierdzilam '' fu gow....'' :mrgreen: hehe
'Zacząć jest łatwo. Wytrwać jest sztuką'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
06 sty 2007, 18:19

Avatar użytkownika
przez gusia 10 wrz 2007, 23:59
A pamiętacie (ale to juz chyba później) żarówiaste skarpetki ,sznurówki i frotki do włosów? :lol: To był szał :lol: ....a i butki "czeszki" mi się przypomniały .....super się w gumę skakało :lol:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Goplaneczka 11 wrz 2007, 09:44
hehehe
ja pamiętam mój święty, pierwszy zestaw lego :mrgreen:
Stał wysoko na szafie w kolejowym mieszkaniu prababci. Składał się z ludka i armaty. Przywiozła go babcia, pracują w międzynarodowej firmie budowlanej. Dzięki niej rodzina była dobrze zaopatrzona w importy z NRD. Do dziś trafiają się w odmu naczynka, sprzęty, a nawe ubrania po pawlaczach z tej świetlistej epoki ;)
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Tornado 11 wrz 2007, 20:41
Z tych lat jednak najbardziej podobała mi się - i podoba zresztą do dziś twórczość Jacka Kaczmarskiego - naprawdę wielkim był poetą, wspaniałym śpiewakiem! Jego twórczość ma niesamowity na mnie wpływ - potrafi mnie wzruszyć, potrafi nawet uspokoić... Wielki człowiek...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez maiev 16 wrz 2007, 02:13
pamiętam kolejki oczywiście, fartuszki (ohydne) w szkołach, takie plastikowe żółte sandałki i ..... W ogóle mało pamiętam. Pamiętam za to że wszyscy oglądali Niewolnicę Izaurę. Ale kiedy to było....to dokładnie nie pamiętam. :oops:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez atrucha 16 wrz 2007, 20:21
i z takiego samego plastiku jak opaski, ażurowe sandałki w różnych kolorach :lol:


Plastikowe sandałki, spódniczki białe lub kremowe obszywane kolorową nitką :lol: Te sandałki z miękkiego plastiku idealnie nadawały się do skakania w gumę :D Potem przyszła era "tenisówek czeskich". Też się świetnie skakało.. Te tenisówki miały jedną wadę. Były białe i strasznie się brudziły. Opatentowałyśmy z koleżankami szybki sposób wybielania ich. Pożyczałyśmy (no ok.. kradłyśmy :lol: ) kredę w szkole i wcierałyśmy ją w tenisówki :lol:
Ale czasy były :D
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Goplaneczka 20 wrz 2007, 11:05
dżejem napisał(a):Całe moje podwórko bawilo się w "Niewolnicę Izaurę"- to się dopiero nazywa "kultowy serial"


Ja się z kolegami bawiłam w Robin Hooda lub Brygadę RR, potem modna się zrobiła Drużyna A ;)

Tak sobie myślę-gumy balonówy może i rakotwórcze, ale ja bym chciała jeszcze raz choć przypomnieć sobie ich smak. Taka smakowa podróż sentymentalna.
Goplaneczka
Offline

przez atrucha 20 wrz 2007, 14:46
Polina napisał(a):No i w czterech pancernych :lol: mój starszy brat był Janek, a ja Lidka :lol: Heh


Uprzedziłaś mnie :D Własnie chciałam napisać,że u nas na topie był film "Czterej pancerni" :lol: Każda chciała być Lidką! Chowaliśmy sie między drzewami "Sosna,sosna..jak mnie słyszysz.." :lol:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez gusia 20 wrz 2007, 15:07
My się bawiliśmy w Janosika i Marynę :lol: :oops:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Goplaneczka 20 wrz 2007, 18:06
W "4 pancernych" też się bawiliśmy-to film międzypokoleniowy, moi bracia też dziś się w to jeszcze bawią.
Z PRL kojarzy mi się jeszcze kabaret Tey i Zenon Laskowik. Uwielbiam!!!! Wyszłabym za niego w podskokach, gdyby chciał ;) . Sama ich oryginalnych występów nie pamiętam, ale oglądam wszystkie powtórki, mam też autorskie nagrania tatusia z występów-zero cenzury, a poziom śmieszności niesamowity :mrgreen:
Najbardziej rozwala mnie cały program z klubem wrotkarskim w tle, ale z tego co wiem jest mało znany.
Goplaneczka
Offline

przez Goplaneczka 20 wrz 2007, 21:13
Niestety nie... Tylko w wersji kasetowej-do tego nagranie jest amatorskie... Cenzura bardzo tego programu nie lubiła. Coż się dziwić, skoro zaczyna się o tekstach o "Piruetach w prawo" niektórych osobników.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 21 wrz 2007, 21:24
koniec lat siedemdziesatych, malo co pamietam, ale jak przez mgle mi sie kojazy taki straszny niepokoj i strach, to mial byc stan wojenny, pamietam czekolade twardowską, najlepsza na swiiecie, bawilismy sie w "jaja" noi oczywiscie guma do skakania, a zadko kto mial calą, przewaznie byla posztukowana ze sstarych majtek lub rajtuz kiedys dostalam lanie, bo ze wszystkiego powyjmowalam gumy :lol: guma do zucia donald i wymienianie sie historyjkami, to tez bylo cos, noi te zapachy owocow na swieta, pomarancze, teraz to rzecz powrzechna, moje dzieci do ust niebiora. uwielbialam ogladac ulice sezamkowa, jedyne kreskowki, to byla dobranocka, a potem bajki hana barbera na dwojce
to byly czasy........... :smile:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 wrz 2007, 00:00
Ech...
Za moich czasów...
Chodziło się po dachach i bawiło w "jądra" - tzn. np. wrzucało się gruszkę w wentylator albo dzwoniło do domofonów...

A te dzisiejsze dzieci...
Zamiast się tak przyzwoicie bawić, grają w jakieś GTA i inne potworne gry :P ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do