We were born, born in the 80's... (PRL)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Tornado 09 wrz 2007, 22:33
Jestem rocznik 85 - pamiętam, że rodzice jak już coś kupowali - to zawsze w większej ilości - bo później już mogło nie być... Dostawało się też czasem coś spod lady czy zaplecza, czego na półkach np. nie było... A latem chodziło się na PGR i tam pracowało dorywczo :smile:
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

przez Goplaneczka 10 wrz 2007, 09:43
Heh-też 85.
Ale ja nie pamiętam za dużo.
Z dzieciństwem kojarzy mi się smak porzeczek, cukierki-krówki(czemu dziś nie są takie dobre?), opad śniegu w maju.
Ponieważ brakowało zabawek-pamiętam jak z koleżankami na podwórku ucierałyśmy pustaki na "mąkę" dla szmacianych lalek(ja moją mam do dziś).
Z PRL kojarzą mi się także fartuszki szkolne-jak ja marzyłam, by taki założyć w zerówce. I wielkie rozczarowanie, gdy zniesiono je-akurat dla mojego rocznika.
Goplaneczka
Offline

przez Nevada 10 wrz 2007, 09:53
ja z rocznika Orwellowskiego, pozdrawiam! trzmajmy się.

pamiętam jak pomarańcze były tylko na wigilię, i że inne dzieci w przedszkolu chwaliły się paczkami z RFN-u.... eeech, gumy donald też pamiętam. w sumie dużo pamiętam, Jaruzelskiego...
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 10 wrz 2007, 09:59
Dużo wspomnień...

Mleczko świeże pod drzwiami rano..mmm ;)

Taka anegdotka..
Matula wysłała mnie do sklepu (a że miałam zakodowane-jak coś rzucą-bierz :mrgreen: ),przywlokłam garnki (bo rzucili :lol: ),choć tego w domu było pod dostatkiem :lol:


dżejem napisał(a):[uporczywy brak papieru toaletowego

Tak ,tatuś równiutko ciął gazetki i miął w rękach,nie było źle :lol:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez atrucha 10 wrz 2007, 10:10
Pamiętam...słone masło :lol:
I lody bambino..
I szary papier z rachunkami pani ekspedientki w który pakowała kiełbachę (pod warunkiem,że akurat była kiełbacha) :lol:
I buty zimowe relaxy... :lol:


Ps.Urodziłam się trochę przed 1980..
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez gusia 10 wrz 2007, 10:23
atrucha napisał(a):I buty zimowe relaxy...

Taa :lol: ślizgać się nie dało...

Poczytałam trochę o tej reglamentacji :lol: dobre

Obrazek

Kartka na mięso typu MI z sierpnia 1989 r. z pieczęcią (na kuponie 200 g.) uprawniającą żołnierzy zawodnych do zakupu dodatkowo 200 gramów tzw. mięsa ochłapowego. :roll:

Ja rocznik 77 :P
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez atrucha 10 wrz 2007, 10:26
Taa :lol: ślizgać się nie dało...


Qrcze.. to był największy defekt tych butów! Do dziś pamiętam jak mamie płakałam,żeby nie kupowała mi tych butów..
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Ostatnio edytowano 10 wrz 2007, 10:33 przez atrucha, łącznie edytowano 2 razy
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Nevada 10 wrz 2007, 10:29
ale nigdy potem nie widziałam cieplejszych butów niż relaksy!
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

przez atrucha 10 wrz 2007, 11:19
Polina napisał(a):Oczywiście nie zapomnę też misiów- sztucznych futerek dla dzieci i takich samych, ze sztucznego futerka, czapek wiązanych pod brodą... ja miałam białą... Wyglądaliśmy w tych misiach jak ciubaryjczycy :lol:


Miałam tylko jedno futerko. Ubrudziło się i mama suszyła je obok starego pieca kaflowego. Ktoś dosunął krzesło (na którym wisiało futerko) i przypalił się rękaw :lol: Mama musiała techniką domową wyprodukować dwa rękawy :lol: Doszyła ze starego płaszcza..
Wyglądałam jak "wyjdź i nie wracaj" :lol: ale kto na to wtedy zwracał uwagę ;)


A chińskie sukieneczki pamiętacie..?
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 10 wrz 2007, 12:11
Ja urodziłem sie na poczatku lat 80tych, a dokładnie w 81. Pamiętam oranżadę w woreczkach (żółta, pomarańczowa i czerwona).
I gumę Donald (jak się zbierało Historyjki) i gumy Turbo co wywoływały raka :lol:
I jak stałem z babcią pod rzeźnią w kolejce po mięso.
Adapter i płyty winylowe, Modern Talking (brahol puszczał na magnetofonie szpulowym), konia na biegunach i lizaki z kwiatkami po środku....

Ah to były czasy..... :lol: :lol: :lol:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez gusia 10 wrz 2007, 12:14
Polina napisał(a):sztucznych futerek dla dzieci i takich samych, ze sztucznego futerka, czapek wiązanych pod brodą...

Eee ,ja miałam prawdziwe ,z królika :lol: i takową czapę.
Mama miała takie samo :lol: :lol: :lol: A ile się tej sierści zjadło :-|


atrucha napisał(a):A chińskie sukieneczki pamiętacie..?

Nio..

I jeszcze jedno ..Pamiętam taki sklep we Wrocku z chińskimi artykułami szkolnymi
Boże jak tam pachniało :roll: mmmmm :lol:

Tak DA,turbo były rakotwórcze :lol: ale i tak balony najlepsze z donaldów się robiło :lol:

A pamiętacie orańżade w woreczkach i słomką się brzebijało? :lol: Potem weszła cola,buahaha
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 10 wrz 2007, 12:20
Ha...a pamietacie wafelki roco coco i albumy do wklejania naklejek...

"Rocco cocco jest trujące i kosztuje dwa tysiace....." pamiętam parodie reklamy tych wafelków...ah te dzieci zawsze coś wymyślą
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez gusia 10 wrz 2007, 16:17
dżejem napisał(a):DarkAngel napisał:
"Rocco cocco


dżejem napisał(a):Kuku ruku


Buahahah ,popłakałam się :lol: :lol: :lol:

DA przyznaj się ,miałeś z Ameryki :mrgreen:

dżejem napisał(a):a zwałszcza LENTYLKI.

Mhm i gumy kulki z Węgier ,całe wiadra....no i Sangria :lol:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez gusia 10 wrz 2007, 16:36
:lol: :lol:
No ja Sangri dobrze nie wspominam :? :oops:

Kijem trzymetrowym bym już nie ruszyła :mrgreen: ....długa historia :oops:

Sok z hortexu???:>Zaszaleli :lol:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do