Mój ideał (co cenimy u mężczyzny/kobiety?)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 wrz 2007, 20:27
Wygląd:
Wysoka, szerokie biodra, duże piersi (rozsądnych rozmiarów), rozwinięte mięśnie, żadnego makijażu, tatuaży, kolczyków, pierścionków, naszyjników ani innego złomu, naturalne owłosienie ciała w odpowiednich dla kobiety ilościach, długie ciemne włosy, ładna twarz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez Jovita 23 wrz 2007, 20:59
Sorrow napisał(a): rozwinięte mięśnie


wreszcie komus sie podobaja miesnie u kobiety :D
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 wrz 2007, 21:12
Ano podobają mi się :) . I mięśnie w ogóle - tylko, np. kulturystki i kulturyści mi się nie podobają - mają za mało tkanki tłuszczowej i opaloną skórę w związku z czym wyglądają jak kurczaki z rożna XD .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Sekundant 06 paź 2007, 21:24
Ja nie szukam Ideału, jednak osoba, która darzę tym Najważniejszym uczuciem wkrótce się nim staje. Wkrótce, kiedy zaczynam czuć do niej właśnie Miłość...

Najważniejsze jest dla mnie, aby obdarzona była podobną dozą wrażliwości, otwartością (powiedział to człowiek z lękiem nerwicowym ;)), inteligencją, kreatywnością. Ważne jest to, aby była dobrym człowiekiem i aby nie wynikało to z własnej potrzeby pokazania się światu i zaistnienia, ale z potrzeby tzw. serca. Szukałbym duszy pięknej - dlatego nie pozbawionej wad, zdolnej do rozwoju i szczerej miłości :)

Kwestia wyglądu: to kwestia drugorzędna, muszę przyznać, że sam nie nadawałbym się na okładkę jakiegoś popularnego czasopisma.

No:P
Nożyczkami skracam odległość do normalności.

A poza tym czasem bywa zabawnie. Patrz wyżej

:-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 lut 2007, 15:54
Lokalizacja
Szczecin - okolice

Avatar użytkownika
przez Andrew_i 09 paź 2007, 23:40
Ja w sumie od kąt zachorowałem zmieniłem swój pogląd na wiele rzeczy. W kobiecie cenie sobie bardziej wnętrze niż wygląd zewnętrzny ale jak każdy chce aby też kobieta mi się podobała. Najbardziej lubię naturalność bez żadnych tam fluidów i innych dziwactw na twarzy, no może lekko a szminka zawsze mile widziana . Bo ja zauważyłem że wystarczy by dziewczyna odgarniała włosy w odpowiedni sposób, lub przy zdziwieniu się podnosiła brew niekiedy to mi wystarczy aby dziewczyna mi się naprawde spodobała. Więc w sumie nie mam żadnych ideałów bo wygląd zewnętrzny przemija niestety starzejemy się a wnętrze pozostaje lekko zmienione nie tak mocno jak zewnętrzny 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:54 pm ]
Zakręciłem się i nie napisałem najważniejsze. Kobieta powinna być wyrozumiała, delikatna, wrażliwa a przede wszystkim powinienem się przy niej czuć jak z kumplem rozmawiać o wszystkim co mnie bawi i denerwuje. W sumie znalazłem fajną dziewczynę chodź jeszcze jej mocno nie znam może nie ma tych cech co wymieniłem ale bardzo ją lubię może mi przejdzie nie wiem ale brakuje mi kobiety do której bym mógł się przytulic jak mi jest źle z którą bym mógł się wygłupiać, nudzić itd. Ale chyba nic z tego jak zwykle nie wyjdzie bo ja się boje dużo rzeczy to że ona się skapnie że jestem chory i da Se spokój z trefnym towarem jakim ja jestem, że złapie mnie tak lęk że nie będę w stanie się z nią spotykać i ona da sobie spokój. Nie wiem :(Wiem że jest fajna i tyle też boje się że jak by się dowiedziała że jestem chory to by mogła rozpowiedziec innym a bym tego nie chciał. :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
16 lip 2006, 22:44

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 paź 2007, 23:59
Najważniejsze jest dla mnie, aby obdarzona była podobną dozą wrażliwości, otwartością (powiedział to człowiek z lękiem nerwicowym ), inteligencją, kreatywnością. Ważne jest to, aby była dobrym człowiekiem i aby nie wynikało to z własnej potrzeby pokazania się światu i zaistnienia, ale z potrzeby tzw. serca. Szukałbym duszy pięknej - dlatego nie pozbawionej wad, zdolnej do rozwoju i szczerej miłości :)

Kwestia wyglądu: to kwestia drugorzędna

Sorry że tak cytuje ale dla mnie najważniejsze jest to samo.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Goplaneczka 10 paź 2007, 17:13
Hehe, coś takiego, tylko w męskim wydaniu ;)
Goplaneczka
Offline

przez snaefridur 10 paź 2007, 19:40
Musi się wolno zakochiwać ;).
snaefridur
Offline

przez Pstryk 19 paź 2007, 19:48
Powinien posiadać wszystkie pozytywne cechy wymienione tutaj :lol: Czyli mogę zapomnieć o szczęściu...

Właściwie, to wystarczyłoby mi wyrozumiałość, wspólne zainteresowania, opiekuńczość i podobne poglądy, zaradność, pomysłowość, nutka szaleństwa. Czyli mogę zapomnieć o szczęściu....
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 paź 2007, 23:35
Czyli mogę zapomnieć o szczęściu....

A tam...jeszcze będziesz szczęśliwa,bo Ty zasługujesz na szczeście!!
Życzę Ci z całego serca szczęścia w życiu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 23 paź 2007, 19:37
Dzięki człowiek nerwica. Czasem zapominam, że są ludzie, dla których moje szczęście jest równie ważne, jak Wasze dla mnie ;)

Właściwie, jak sięgam pamięcią, poznawałam tak różnych ludzi, tak odmiennych, że ciężko mi jednoznacznie określić, co pociąga mnie w człowieku, co sprawia, że podchodzę do niego i zagaduję. Z biegiem lat to "zagadywanie' przybrało też - niestety - negatywny wymiar. Przez choroby, które mi towarzyszą, zatracam się w wartościach, które są dla mnie cenne i naginam ich,przez co nie jednokrotnie trafiałam na osobowości, których nie chcę znać, aż w rezultacie trudno mi dzisiaj nazwać cokolwiek słowami. Zgubiła mnie moja otwartość.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Zorki 12 lis 2007, 19:05
Polina napisał(a):I mieć wrodzoną odpornosć na fochy :lol:

Jasne. Wtedy mówicie "Znowu mnie ignorujesz ty nieczuły draniu!" :]

Ostatnio stwierdziłem, że lubię krótkie nogi.

Poza tym jak byłem mały to podobały mi się dziewczyny w glanach. Myślałem, że już z tego wyrosłem, a jednak ciągle, gdy widzę fajną, "alternatywnie" ubraną dziołchę, to nie mogę się powstrzymać, by spojrzeć jej na buty. Stary perwers ze mnie, bez dwóch zdań.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez luthien 15 lis 2007, 10:59
Ja szukam tego, co w załączniku... :twisted:

Do niedawna myślałam, że kręcą mnie tylko buntownicy z wyboru, a tu ostatnio miłe zaskoczenie... :lol:
A tak serio to lubię poczucie humoru... ale równocześnie żeby facet podchodził do życia serio... i zniewalający uśmiech... taki, co się zaraz ciepło na serduchu robi (i ściska w dołku :D )... i żeby się nam dobrze rozmawiało, nie koniecznie wspólne pasje... o kurcze, no to właśnie ON :shock:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez pyzia1 15 lis 2007, 11:14
Niezłe CIACHO :D
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do