Mój ideał (co cenimy u mężczyzny/kobiety?)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez atrucha 30 paź 2006, 09:51
Najbardziej kręci mnie u facetów inteligencja.. Może być przystojniakiem,ale jeśli nie będzie używał szarych komórek - nie ma szans u mnie. Ważne by był silny..Nie fizycznie a duchowo. Muszę czuć oparcie. Nie może być brzydki jak noc - jestem estetką :lol: Musi charakteryzować się ogromną cierpliwością.. do mnie.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez snaefridur 30 paź 2006, 12:04
Ostatnio pewien Robert :twisted: .
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Róża 03 gru 2006, 22:14
Mój ideał faceta-skrzyżowanie Matki Teresy z Terminatorem :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez meskalina 03 gru 2006, 22:39
Roza, fajne :D
Aja wogole nie lubie facetow, jakos mam o nich srednie zdanie,no chyba ze sa gejami :D
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez hyte 05 gru 2006, 18:20
dzieki meskalina! moj to taki co ceni siebie za to kim jest,i bedzie cenil mnie za to kim jestem i cenic to ze jestesmy facetami,musi czuc sie facetem ale umiec sie poplakac kiedy trza!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez snaefridur 05 gru 2006, 19:45
Zaczynam mieć o moją heteroseksualność pretensję do Matki Natury :| .
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez maiev 05 gru 2006, 20:15
hehe
nie może być za przystojny, bo będę zbyt zazdrosna
za mądry tez nie, bo wpadnę w kompleksy
nie musi być bogaty
nie musi być księciem
i nie może być pantoflarzem!!!
dobrze by było jakby się można było z nim fajnie pokłócić heh

i jak mój mąż to zobaczy to powie żebym tyle nie myślała bo mi szkodzi :mrgreen:
i pewnie będzie miał rację haha
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez korres1 09 gru 2006, 03:07
NO najwazniejsze zeby byl nnno fajny. heh. najbardziej sexy jest zywy umysl. Naprawde. Woody Allen na przyklad.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez snaefridur 11 lip 2007, 13:20
Jestem gotowa zrezygnować ze wszystkich innych wymagań,na rzecz dojrzałości...
Serio,serio.
To powoli zaczyna przypominać poszukiwanie świętego gralla,lub kwiatu paproci.
snaefridur
Offline

przez snaefridur 11 lip 2007, 18:20
Chwilowo nie szukam nikogo.Dosyć tej miłości ;),czas zająć się sobą,a póki co te dwie rzeczy się u mnie wykluczają :? .
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez korres1 15 lip 2007, 14:32
a co to znaczy metroseksualny? Dobrze wymyty czy podpadający pod geja czy uniseks?
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez Tyraela 15 lip 2007, 15:44
Metroseksualny znaczy taki gejowaty ale hetero xD znaczy się maluje, bardzo o siebie dba.
Ideały się nie sprawdzają - normalnie nie przepadam za blondynami, a mam faceta z blond czupryną. Tak zupełnie dla przykładu :mrgreen: Nie ma facetów brzydkich, są faceci niezadbani.
...O sancta simplicitias.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 18:02
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Zorki 15 lip 2007, 15:45
To ja dla odmiany na serio serio.

Brunetka, niewysoka, trochę przy kości. Delikatna uroda, ładna cera (kobiety, nie róbcie sobie tatuaży!), małe piersi, kształtna pupa.
Nieformalny styl ubierania, choć kobitki w mundurkach bizneswoman też są całkiem całkiem (a ostatnio z okazji sesji akademickiej to można było na mieście oczy nacieszyć :]) Mam słabość do pań w okularach.

Wiedząca, czego chce od życia, pewna swojej wartości i słuszności własnych wyborów. Silna, a raczej równa mnie :] Silna, a za element siły uważam umiejętność przyznawania się do chwil słabości. Mogę być czuły i opiekuńczy, ale czasem też potrzebuję czułości, gdy mi się wszystko wali na głowę. Radząca sobie w sytuacjach międzyludzkich lepiej ode mnie, żeby mnie temperowała, gdy robię coś dziwnego. Skłonna do kompromisów, bo ja wierzę w kompromisy, a charakter mam taki, że bez nich ani rusz. Akceptująca moją niezależność i sama stawiająca mi granice za które nie mnie zaglądać.

No, domorośli psychologowie, co ze mnie wyszło: niedopieszczony małolat, czy kryptohomoseksualista? :>
Ostatnio edytowano 15 lip 2007, 15:49 przez Zorki, łącznie edytowano 1 raz
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez Tyraela 15 lip 2007, 15:49
Zorki napisał(a):Brunetka, niewysoka, trochę przy kości. Delikatna uroda, ładna cera (kobiety, nie róbcie sobie tatuaży!), małe piersi, kształtna pupa.
Nieformalny styl ubierania, choć kobitki w mundurkach bizneswoman też są całkiem całkiem (a ostatnio z okazji sesji akademickiej to można było na mieście oczy nacieszyć :]) Mam słabość do pań w okularach.

Pogrubione cechy są moje ;P wpadam w Twoje gusta, och xD

Nie jestem facetem ale ocenię - rude włosy, blada cera. Nic więcej do szczęścia nie trzeba < 3
...O sancta simplicitias.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 18:02
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do