Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Informacje o forum, ogłoszenia, pytania do Administratorów, Moderatorów. itp.

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez Niesia 18 maja 2011, 23:37
Jak ktoś nie potrafi odciąć się od forum to skasowanie konta jest dobrym wyjściem.
Swoją drogą siedzenie tu, wkręcanie się w tematy na pewno nie pomoże w wyjściu z choroby. Takie jest moje zdanie. Poza komputerem jest świat realny i trzeba tak czy siak się z nim zmierzyć, a nie uciekać.
Ja piszę tu sporadycznie lub wcale ostatnio i jestem w zdecydowanie lepszym stanie. Od około 2 miesięcy funkcjonuję całkowicie normalnie. W okresie, gdy wchodziłam tu codziennie było ze mną tylko gorzej.
Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza.

— Marilyn Monroe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
21 mar 2011, 12:01

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez Sabaidee 19 maja 2011, 05:59
Swoją drogą siedzenie tu, wkręcanie się w tematy na pewno nie pomoże w wyjściu z choroby. Takie jest moje zdanie.

A ja myślę, że forum jakąś rolę terapeutyczną też pełni. Poprawia nam się samoświadomość, mamy okazję skonfrontować swoje poglądy z poglądami innych, wymienić się spostrzeżeniami z ludźmi o podobnych problemach, czy wreszcie spotkać się czasem w realu.

Poza komputerem jest świat realny i trzeba tak czy siak się z nim zmierzyć, a nie uciekać.

Niesia, przecież to jest świat realny. Po drugiej stronie nie siedzą wirtualne duchy tylko ludzie z krwi i kości. Jasne, że te kontakty na forum nie zastąpią nam kontaktów face to face, ale jednak jakimiś kontaktami są.

Gdzie jest Starlet?
Sabaidee
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez Niesia 19 maja 2011, 08:55
Sabaidee napisał(a):
Swoją drogą siedzenie tu, wkręcanie się w tematy na pewno nie pomoże w wyjściu z choroby. Takie jest moje zdanie.

A ja myślę, że forum jakąś rolę terapeutyczną też pełni. Poprawia nam się samoświadomość, mamy okazję skonfrontować swoje poglądy z poglądami innych, wymienić się spostrzeżeniami z ludźmi o podobnych problemach, czy wreszcie spotkać się czasem w realu.


Forum tak działa, że pojawia się poczucie usprawiedliwienia - mogę być posrana, jest wielu takich jak ja. Już nie wspomnę o wzajemnym napędzaniu się w wątkach pt. jęczarnia czy mój dzisiejszy dzień. Sama pisałam w nich bardzo często, a teraz jak do tego wracam to wydaje mi się to żałosne. Popełniałam błędy poprzez moje chore schematy, których nabawiłam się przez nieciekawe dzieciństwo i okres dojrzewania. Uciekłam na forum, bo tu nabierało to normalności. Niestety nie jest tak, musimy nad sobą pracować i jeszcze raz pracować, jeśli chcemy zacząć czuć się lepiej.

Poza komputerem jest świat realny i trzeba tak czy siak się z nim zmierzyć, a nie uciekać.

Niesia, przecież to jest świat realny. Po drugiej stronie nie siedzą wirtualne duchy tylko ludzie z krwi i kości. Jasne, że te kontakty na forum nie zastąpią nam kontaktów face to face, ale jednak jakimiś kontaktami są.


Owszem, ale są tutaj też osoby, które uciekają się jedynie do kontaktów forumowych.

Od kiedy przestałam nadawać wagę swojemu zaburzeniu, zajmować się nim przez jakiś czas dziennie, pozwalać określać mu moje życie - funkcjonuję jak każda zdrowa osoba. Wychodzę z domu kiedy chcę i na takie dystanse na jakie mam ochotę, podróżuję, imprezuję, próbuję nowych rzeczy. Jestem przekonana, że nerwica może mi jeszcze wrócić i to nie raz, ale już wiem jak z tym walczyć. I na pewno nie żaląc się w jęczarni.
Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza.

— Marilyn Monroe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
21 mar 2011, 12:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 19 maja 2011, 16:39
Powiem Wam że mi odejście od forum na pół roku pomogło. To pomaga się zdystansować do wielu spraw.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez Sabaidee 20 maja 2011, 07:19
Niesia, Pinkii, to jest temat rzeka omawiany w wątku "Co wam daje to forum". Jest to kwestia bardzo indywidualna, bo jednemu daje, a drugiemu zabiera. Wszystko zależy od właściwego ustawienia priorytetów. Dla mnie forum nie jest najważniejsze. Jak nie mam co robić to na niego wchodzę. Z jęczarni prawie nie korzystam.
Sabaidee
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez linka 20 maja 2011, 10:56
Uważam, że jeśli u kogoś forum jest w stanie wywołać np atak lękowy, napad autoagresji lub inne tego typu "atrakcje", powinien dla własnego dobra z niego zrezygnować...lub mocno ograniczyć.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez _asia_ 20 maja 2011, 11:03
Niesia napisał(a):Forum tak działa, że pojawia się poczucie usprawiedliwienia - mogę być posrana, jest wielu takich jak ja. Już nie wspomnę o wzajemnym napędzaniu się w wątkach pt. jęczarnia czy mój dzisiejszy dzień. Sama pisałam w nich bardzo często, a teraz jak do tego wracam to wydaje mi się to żałosne. Popełniałam błędy poprzez moje chore schematy, których nabawiłam się przez nieciekawe dzieciństwo i okres dojrzewania. Uciekłam na forum, bo tu nabierało to normalności. Niestety nie jest tak, musimy nad sobą pracować i jeszcze raz pracować, jeśli chcemy zacząć czuć się lepiej.


dokładnie tak samo uważam.
Ostatnio edytowano 20 maja 2011, 12:37 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez shinobi 21 maja 2011, 17:11
Gdzieś się chyba Badziak zapodział, skoro już tak o nieobecnych mówimy.
shinobi
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez CichoCiemny 21 maja 2011, 17:22
Samo forum raczej nic takiego nie wywołuje, raczej po prostu "wkręcanie" sobie różnych rzeczy, albo użalanie się nad sobą, lub dowartościowywanie się nieszczęściem innym (co jest naturalne i odruchowe w pewnym sensie), ale to samo można osiągnąć idąc chociażby w miejsce gdzie jest dużo niepełnosprawnych osób i efekt dowartościowania się będzie ten sam.
Moja koleżanka kiedyś pracowała w hospicjum jako wolontariuszka, nie żeby mieć tam jakiś papier, nie żeby komuś pomóc, tylko właśnie żeby się pocieszać tym, że jeszcze nie jest z nią najgorzej. Przynajmniej umiała się do tego otwarcie przyznać, bo niektórzy się z tym kryją, a to powoduje dodatkowe stresy później.
CichoCiemny
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez Sabaidee 21 maja 2011, 18:26
KeFaS, praca żadnego wolontariusza nie jest bezinteresowna. Coś się z siebie daje, a w zamian coś otrzymuje. Jeśli ktoś temu przeczy to mija się z prawdą.
Sabaidee
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez CichoCiemny 21 maja 2011, 18:37
Sabaidee, ale ja wcale nie napisałem, że taka praca nic nie daje, po prostu jest to popularne zjawisko jak wszędzie. Poza tym, nie każdy ma predyspozycje do takiej pracy czy wolontariatu.
CichoCiemny
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez Sabaidee 21 maja 2011, 18:51
KeFaS, źle mnie zrozumiałeś. Mój post dotyczy tylko tych, którzy zostali wolontariuszami. Są wyższe priorytety niż wolontariat: rodzina, nauka...
Sabaidee
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez CichoCiemny 21 maja 2011, 19:14
Sabaidee, priorytety każdy sam sobie ustala, jeżeli ktoś ma potrzebę pomagać ludziom i robi to w odpowiedni sposób i go to uszczęśliwia to nie widzę nic złego w takim życiu.
Model "idealnego człowieka" wykreowany przez społeczeństwo nie każdemu musi pasować i warto robić to co się lubi, a nie to co inni uważają za "słuszne", jednak dobrze być świadomym tego co nas uszczęśliwia, a co pogłębia nasze fobie i nerwice.
CichoCiemny
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez bliksa 21 maja 2011, 20:54
a gdzie jest wovka?
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do