Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Informacje o forum, ogłoszenia, pytania do Administratorów, Moderatorów. itp.

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2014, 10:38
deader, weeeeeee :?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez Druid 04 wrz 2014, 10:41
deader, nie miałem okazji cię poznać, ale (lub dlatego) życzę szczęścia, zdrowia i siły. :papa:
Druid
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2014, 10:45
A ja sie nie godze na odejscie deadera !!! Che czytac jego opisy upierdliwych, durnych klientow :? :why:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez deader 04 wrz 2014, 11:27
No coz, stety czy niestety - zaloga w pracy mnie przejrzala i podstepnie wezwala policje i karetke. Tak wiec raczej zyczcie mi malo wkurviajacego plukania zoladka i powodzenia w szukaniu nowej pracy i udanego udupienia raz a dobrze mojego szefa przez ktorego wlasnie jade na oddzial :p
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez Druid 04 wrz 2014, 11:36
deader, przedawkowałeś coś w robocie?
Druid
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 04 wrz 2014, 12:09
deader napisał(a):Czesc wam, jesli wszystko pojdzie po mojej mysli juz sie wiecej nie przeczytamy, podziekowac chcialem za te dwa lata wsparcia. Trzymajcie sie cieplo i obyscie nie trafli na takich chu*jów jak ja.

Szacunek wam wszystkim. :uklon:

--- no co Ty ?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

przez Druid 04 wrz 2014, 12:22
Nie wyczułem powagi sytuacji czytając pożegnanie Deadera. Ja /cenzura/
Druid
Offline

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2014, 14:21
deader, eee to tak na powaznie?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez adel 04 wrz 2014, 15:28
No bo jak to zart...to troche malo smieszny :(
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez tosia_j 04 wrz 2014, 15:44
Kurde deader, ile mozna plukac zolądek. Odezwij sie!
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4458
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez Fizli 04 wrz 2014, 17:07
deader, CO ŻEŚ ODJEBAŁ DEA JAK MI NIE NAPISZESZ NA PW TO PRZEJADĘ SIĘ DO CIEBIE PRZYSIĘGAM
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
Albert Einstein
Każdą kolejną żyletkę nawlekam na szyje

>>http://www.youtube.com/watch?v=xNJUWFOTDDM<<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
778
Dołączył(a)
20 maja 2013, 11:49

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez slow motion 04 wrz 2014, 17:27
deader napisał(a):No coz, stety czy niestety - zaloga w pracy mnie przejrzala i podstepnie wezwala policje i karetke. Tak wiec raczej zyczcie mi malo wkurviajacego plukania zoladka i powodzenia w szukaniu nowej pracy i udanego udupienia raz a dobrze mojego szefa przez ktorego wlasnie jade na oddzial :p


co Ty żeś zrobił deader?
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 04 wrz 2014, 18:07
No coz, stety czy niestety - zaloga w pracy mnie przejrzala i podstepnie wezwala policje i karetke.

Deader , jak nie było Straży Pożarnej to znaczy ,że żyjesz i niejeden raz jeszcze strzelisz z dupy ;)
Na mnie też chciał szef raz wzywać Policję , ale nie pamiętam tego bo jechałem któryś już dzień z kolei na urwanym filmie alkoholowym( koledzy powiedzieli ) .Przeżyjemy i to .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Gdzie jest dawny użytkownik tego forum?

Avatar użytkownika
przez deader 04 wrz 2014, 19:28
No więc witajcie. Jak na dziś jeszcze żyję.

Jak mówiłem, zabrali mnie na Nowowiejską, wypytali co chciałem zrobić, posadzili przed psychiatrą i dawaj tłumaczyć.

Generalnie inicjatorem decyzji było poranne potraktowanie przez szefa. Zostałem CAŁKOWICIE niesłusznie sprowadzony do poziomu szmaty i zapowiedziano mi że będzie szukał wobec tego kogoś na moje miejsce. Nie będę wchodził w szczegóły, bo odjazdy mojego szefa dobrze już znacie, grunt że dziś przeszedł samego siebie a ja już nie mam siły dłużej tego znosić. Mam teką sytuację życiową, że jak stracę pracę, to i tak muszę się zajebać, bo nie wyżyję bez roboty, a w okolicy takiej już nie znajdę. Nie chcę się chwalić ani dobijać tych którzy nie mają tyle szczęścia pod względem finansowym jak ja, ale w okolicy dostanę robotę za max 1300 na rękę, czyli połowę tego co zarabiam. Tyle kasy to nie starcza mi nawet miesięcznie na żarcie, a co z opłatami itd?.. Nie ma innej opcji, albo zostaję w tej robocie albo idę na tory (nigdy więcej prób w miejscu gdzie ktoś może uratować). Niestety podejrzewam że szanse na to żeby facet zrozumiał ile zarabiam dla firmy jest zerowa, dla niego liczy się inny wyzncznik - ile kto godzin siedzi, bo on jako człowiek bez życia siedzi tam po 12-14 godzin dziennie. Ch*j z tym że ja 14 godzin w pracy wyrabiam w 8-10 bo ZAPIERDALAM bez przerw na śniadanka, pogaduszki jak on czy reszta ekipy - ważne że tym nie może znieść fakty że ktoś nie ma tak samo zjebanego życia jak on. Przez lata znosiłem jego pierdoleni z uśmiechem i wazeliną, ale mam dość. Idę tam jutro zapytać czy se przemyślał sprawę i uzyskać deklarację czy mnie zwalnia czy nie. Podejrzewam ze uniesie się honorem i mnie zwolni, więc... dobrze że pociągi w nocy jeżdżą ;)

Tak w ogóle zabawna sprawa, zeżarłem całą pakę klonazepamu (60 mg) w jednym łyku spodziewając się ze szybko stracę przytomność i będę mógł się powiesić bez odczuwana agonii. Dupa! :D Nawet płukania żołądka nie miałem finalnie jak w szpitalu zobaczyli ze jestem w stanie chodzić po prostej linii bez zachwiania. Albo te cały klonazepam jest przereklamowany, albo muszę zastosować metodę bardziej inwazyjną czyli klony+alkohol+jakie tam jeszcze odurzacze uda mi się zdobyć żeby móc spokojnie zasnąć jak już sobie materac na tory zatargam :P

Mam tylko nadzieję żeby ta moja ewentualna śmierć nie poszła na marne i urząd skarbowy, sądy i bhp zniszczą tego skurwysyna, zastanawiam się jak te jego gnębienie podciągnąć pod mobbing czy namawianie do samobójstwa czy coś w tym stylu, żeby potem może jacyś ludzie którzy mnie lubili skrzyknęli się żeby zniszczyć tego cwela.

Jak macie jakies podpowiedzi w kwestiach prawnych to będę wdzieczny za podpowiedzi. Nie może to chu*jowi ujść bezkaenie.

Na razie więc jeszcze jestem, zobaczymy co wyjdzie w najbliższych dniach.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do