O czym teraz myślisz?

Różnego rodzaju gry oraz zabawy. Subforum powstało w celu odciążenia innych, bardziej merytorycznych działów, które były bombardowane nowymi postami.

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 10 mar 2014, 18:59
O i mam ochotę na browara......................................................................pięć browarów! :angel:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez mark123 10 mar 2014, 21:06
Rozmyślam, czy syn laleczki Chucky chorował na zaburzenia tożsamości płciowej :8):
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 10 mar 2014, 22:19
O tym, że czas się ewakuować z tego forum.

-- 10 mar 2014, 22:22 --

Poza tym myślałam ostatnio o moim kuzynie (no właściwie to kuzyn mamy)... Jakie chore relacje zawsze panowały w jego domu? Od dziecka był odsuwany przez rodziców, ignorowany. Liczył się tylko jego starszy brat J., jemu wolno było wszystko. M. zawsze stał gdzieś w cieniu, był tym gorszym. Nic więc dziwnego, że próbował zwrócić na siebie uwagę. Szkoda tylko, że wybrał do tego nieodpowiednie towarzystwo, które wciągnęło go w narkotyki i na drogę przestępczą. Przez to wszystko nie skończył nawet najsłabszej szkoły, kiblował kilka razy, aż w końcu wylali go. Mimo swego młodego wieku - ma zaledwie 27 lat - siedział już kilka razy w więzieniu za kradzieże. Narobił sobie strasznych długów. Nie wiem, jak wygląda dalej sprawa z ćpaniem, ale ostatnio zaczął też pić.
Tymczasem ciocia po śmierci męża postanowiła znaleźć sobie nowego faceta. Najwyraźniej jest tym typem kobiety, która nie potrafi być sama. Po wielu perypetiach udało jej się znaleźć tego "wymarzonego" i gdyby tylko kiwnął palcem, wyszłaby za niego i wyprowadziła się już dziś. Ale wtedy jej synowie by się pozabijali - starszy, ten straszny cham J., zrobiłby wszystko, by pozbyć młodszego M. Wiele razy sygnalizowaliśmy to cioci, ale ona nic sobie z tego nie robi. A przecież to też jej syn... co z tego, że uzależniony... M. to naprawdę wspaniały człowiek. Byłby dobry, czuły i kochający dla kobiety. Zawsze był uczynny, dobry dla swojej matki, mimo że zawsze go odsuwała. Nigdy nie odmówił nikomu pomocy. Nadal taki jest. Pamiętam, że kiedyś uratował dziecko, które prawie wpadło do rzeki przez dziurę w moście. To zupełne przeciwieństwo brata, dla którego liczy się tylko kasa i zysk. Niewdzięcznik, który nie docenia dobroci rodziców - zwyczajnie rozpieszczony. Spieprzył życie matce swojego dziecka (ale to już osobna historia). A teraz, gdy brat wyszedł z więzienia, chciałby nim rządzić, wyrzucić go na ulicę. Ten cham chciałby nawet rządzić tym, z kim ma się spotykać - skoro jemu nie podoba się dziewczyna brata, to on nie może się z nią spotykać. Ja pie*dolę! Niech ją jeszcze wyr*cha! :evil:

To wszystko ich wina, że M. się stoczył... Taki dobry chłopak... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez koszykova 10 mar 2014, 23:34
Aurora92, ja tez mam podobnego kuzyna, ogólnie długa historia, ale również przykra, tak samo wszystkiemu winni rodzice jeśli w ogole mozna ich tak określać. Ludzi którzy nie nadają sie na rodziców powinni kastrować.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

O czym teraz myślisz?

przez dar 11 mar 2014, 00:01
O ostatnim tygodniu pełnym emocji. Sporo się działo. Nawet dziś trochę się działo... ciekawe co będzie dalej. :yeah: Nie lubię nudy! :nono:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 11 mar 2014, 02:34
Boję się.
Mów do mnie,
bo jestem pozytywna
w cudzych problemach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 11 mar 2014, 02:35
LilaWolken, czego się boisz?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 11 mar 2014, 02:37
Luktar, nie wiem...
Lęk wraca i mimo mojej pełnej świadomości, że nie ma czego...
Po prostu rozpadam się z jakiegoś powodu.
Nie mam z kim porozmawiać. Tak, zeby zrozumiał.
Chociaż próbował.
Przynajmniej zaakceptował.

"weź się w garść"
^*&%^%$ nienawidze...
Mów do mnie,
bo jestem pozytywna
w cudzych problemach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 11 mar 2014, 02:53
LilaWolken, to co jest wokół Ciebie - natura, ludzie, życie generalnie - istnieje i jest stabilne. Wszystko podobnie się staje codziennie na nowo. Jak to, że za kilka godzin wstanie nowy dzień. Świat jest stabilny w swej strukturze i jego natura daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 11 mar 2014, 02:57
Luktar, teoretycznie tak.
Chociaż mnie najbardziej przeraża właśnie ta stabilność. To, że mam działać według harmonogramu, spełniać oczekiwania. Że każdy przejaw mojego sprzeciwu będzie nieróbstwem, nieuctwem i zwykłym lenistwem.
Nie ma w dzisiejszym świecie stwierdzenia "nie mam ochoty".
Masz być, masz robić, masz się nauczyć.
Nie ważne na ile Ci to potrzebne.

Ataku nie miałam od kilku miesięcy. Boję się, bo co jakiś czas zmagazynowanie zbyt dużej ilości stresu wywołuje lęki i ataki.
Nie chcę, chcę być wolna.

-- 11 mar 2014, 01:58 --

Rutyna to dla mnie męka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 11 mar 2014, 03:03
LilaWolken, chyba czas przestać próbować ciągle zadowalać innych. Ja chyba nigdy tego nie robiłam dlatego w rodzinie jestem określana jako największa egoistka. Ale to co dzięki temu zdobyłam oni mogą jedynie pomarzyć. Fakt, oni mają pieniądze, rodziny, rutynę w pracy ale ja mam swoją sztukę, cudowne wspomnienia, poznałam niesamowitych ludzi. Ostatecznie też ja mam terapię i pracuję nad sobą a oni mają nerwicę która ich będzie trawić zawsze bo "przecież zarabiać trzeba a nie czas na bzdury marnować".
Trzeba pierw ustalić w głowie, że wisi nam ich opinia a później spróbowac opanować negatywne emocje, które pojawią się w momencie gdy się zaczynamy żyć i myśleć tak jak nam się podoba. Pojawią się wtedy lęki - to normalne.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 11 mar 2014, 03:09
Luktar, tyle że ciąży nade mną wizja niezdanej matury, czy kiepskich wyników. Bardzo przeraża mnie przyszłość. A mimo to, nie potrafię sie zmusić do niczego.
Mów do mnie,
bo jestem pozytywna
w cudzych problemach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 11 mar 2014, 03:16
LilaWolken, paraliżuję Cię lęk i to odbiera motywację, ja to rozumiem.
Tylko jeśli teraz nie zaczniesz działać to po wszystkim będziesz miała do siebie gorsze pretensje, że np. nie poświęciłaś więcej czasu. I najprawdopodobniej zaczniesz wtedy jeszcze bardziej siebie nie lubić.
Na Twoim miejscu przysiadłabym do tego i małymi kroczkami próbowała ogarnąć materiał. A jak będzie słaby wynik - to trudno, nikt nie jest idealny.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Odp: O czym teraz myślisz?

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 11 mar 2014, 03:20
Mnie demotywuja kiepskie wyniki. Fakt, że uczyłam się tydzień i dostałam 1 jest dla mnie ciosem. Po tym się "zrażam" na dłuższy czas, ani nie śpię, ani się.nie uczę. Jak dziś.
Mów do mnie,
bo jestem pozytywna
w cudzych problemach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do