zadajesz pytanie

Różnego rodzaju gry oraz zabawy. Subforum powstało w celu odciążenia innych, bardziej merytorycznych działów, które były bombardowane nowymi postami.

Re: zadajesz pytanie

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 18 maja 2010, 03:12
Niestety żadnym z powyższych.

Zdarzyło Ci się schlać na umór, i trafić do domu (o własnych siłach) w taki sposób, że do dzisiaj dziwisz się, jakim cudem tam dotarłeś/aś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: zadajesz pytanie

przez yans 18 maja 2010, 03:48
Jasne. Parę razy. Kiedyś latem pojechałem rowerem na drugi koniec miasta po namiot do kumpla (taki duży, ciężki, stary namiot 4-osobowy, ledwo mi się trzymał na bagażniku). W drodze powrotnej przez centrum miasta trafiłem na innego znajomego i dość spontanicznie zaczęliśmy imprezować - a to z zapoznanymi ludźmi w parku, potem w jakichś knajpach, podrywaliśmy jakieś panny, odprowadzaliśmy je, wracaliśmy i znowu to samo - calutką noc. Z drogi powrotnej pamiętam tylko jeden moment - jak jechałem rowerem (!) wałem nad Odrą (trochę na około) i prawie z niego zjechałem na złamanie karku (z wału ma się rozumieć). Wróciłem do domu tak koło 9tej nad ranem. Jakim cudem miałem ze sobą namiot, rower, kasę i żadnego mandatu za jazdę po pijaku na rowerze - tego nie wiem, bo niewiele pamiętam.

Czy zdarza Ci się pić alkohol gdy jest Ci smutno? Gdy masz problemy? Czy sięgasz po niego tylko w celach "rozweselających", czyli kiedy humor Ci dopisuje, np. na imprezie.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: zadajesz pytanie

przez Joaśka 18 maja 2010, 06:55
ZdarzaŁO, często. :roll: Teraz jestem przymusową abstynentką i nie piję nawet na imprezach, bo z powodów zdrowotnych mój organizm go w ogóle nie toleruje. :evil: Alkohol po prostu mi bardzo szkodzi. :(

Często chodzisz bardzo późno spać? ;)
Joaśka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zadajesz pytanie

przez yans 18 maja 2010, 08:25
hehe, o tej porze co wczoraj (ok 4tej nad ranem) dość rzadko. Powiedzmy - raz w miesiącu. Ale jak widać, potrafię mimo to wstać o ludzkiej porze :D. Zwykle to tak ok 1szej w nocy idę lulu. Ale chcę to zmienić.

Zdarza Ci się zasiedzieć do wczesnego ranka albo zarwać nockę z powodu ciekawej lektury, oglądania filmów czy np. grania w grę komputerową, czyli innymi słowy z powodu takich małych, domowych rozrywek?
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: zadajesz pytanie

przez Joaśka 18 maja 2010, 08:38
Zawsze byłam rannym ptaszkiem, więc ogólnie rzecz biorąc raczej nie siedziałam często do rana, ale owszem zdarzało się. A teraz - za nic w świecie, muszę iść spać o 23ej, dłużej nie wytrzymuję. :? Starzeję się czy co? :pirate: :P

Do kogo najczęściej się zwracasz, gdy masz jakiś kłopot?
Joaśka
Offline

Re: zadajesz pytanie

przez wovacuum 18 maja 2010, 09:56
jak mam jakies problemy,to zawsze uderzam do rodzicow-sà takà mojà opokà :smile:

w jaki sposob mobilizujesz siè do dzialania??
wovacuum
Offline

Re: zadajesz pytanie

przez yans 18 maja 2010, 11:13
Przyznaję - to w tej chwili jeden z moich głównych problemów. Obecnie staram się podchodzić do życia w taki sposób, by robić tylko to, co chcę, do niczego się nie zmuszając. Staram się więc - gdy mam coś pilnego - przekonać się, że chcę to zrobić - bo warto. Wyobrażam sobie również nie tyle cel, efekt mojej pracy (jak dawniej) tylko samą pracę i stwarzam w wyobraźni wrażenie, że będzie to praca lekka, nie stresująca i przyjemna. Jeśli uda mi się samego siebie zachęcić, unikając przymusu - działam efektywnie, sprawnie i z dobrym rezultatem :D Inna sprawa, że nie zawsze mi to wychodzi...

Pytanie do tych co mają problemy z mobilizacją, motywacją do działania - czy uważasz się za osobę leniwą? A może uważasz że to wina niedostosowania, błędów w myśleniu, podejściu do siebie i otoczenia itp czynniki powodują, że masz takie problemy?
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: zadajesz pytanie

przez Shadowmere 18 maja 2010, 11:21
Uważam się za osobę absolotnie nie leniwą gdy jestem zdrowa-wtedy mam mnostwo entuzjamu,w zwyklych zajęciach znajduję sens i przyjemność.A gdy jestem chora,smutna,nieszczesliwa..to jestem bardzo leniwa..takie modne slowo jest ostatnio-prokrastynacja-pod tą definicją mogę się podpisać.Głowną rzeczą ktora wzmaga moje lenistwo jest lęk.Przyklad:nie chcę mi się upiec ciasta,bo żeby to zrobic musialabym wyjsc z domu(strach) i isc do sklepu(ludzie-strach).
Uważasz się za osobę,ktorej w życiu się poszczęścilo,miala i ma "dobrze"?
Shadowmere
Offline

Re: zadajesz pytanie

przez Zenonek 18 maja 2010, 11:35
Uwazam sie za osobe, ktorej by sie poszczescilo "jakby nie to" co wiesz Shadowmere :P

Zatem teraz mi sie nie poszczescilo, ale nie ma co sie uzalac nad soba tylko brac kiszke w troki i dzialac :D


Czy swoj stan psychiczny wiazesz z jakims zewnetrznym wydarzeniem czy stalo sie to samo ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: zadajesz pytanie

przez Joaśka 18 maja 2010, 17:13
Nic nie dzieje się samo, wszystko ma jakąś przyczynę.

Masz problemy z podejmowaniem samodzielnych decyzji?
Joaśka
Offline

Re: zadajesz pytanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 maja 2010, 17:16
Samo się nie staje nic. Zawsze jest przyczyna.
Wiązę z różnymi wydarzeniami, które nawarstwiały się w czasie. W koncu psychika nie wytrzymała. NIe radziłam sobie ze swoimi konfliktami, które kumulowałam w sobie, myśląc,ze same się rozwikłają. Z niczego nie ma nic. Przede wszystkim nieodreagowany stress i frustracja, upartość w dązeniu do celu, który sobie postawiłam i niestety nie osiągnęłam oraz nieumiejętność pogodzenia się z sytuacją, ciągłe rozpamiętywanie przeszłości. NIeumiejętnosć cieszenia sie z małych sukcesów, lenistwo. To pewnie częsc moich wad, które zauważam i ciężko jest mi je zaakceptować. Nie wiem też czy z nimi walczyć czy godząc sie z nimi pozostawić. Nawet kiedy o tym wszystkim piszę wciaż mam w sobie konflikt bo nie wiem z czym walczyć , co zaakceptować.......nawet nie wiem co jest dla mnie dobre w obecnej sytuacji. Czuje się rozstrojona od każdej strony. Napewno psychika uruchomiła swoje mechanizmy i będzie trzeba sporo czasu,żeby się z tym wszystkim uporała.

Czy lubisz przebywać sam/sama ze sobą?

[Dodane po edycji:]

spóźnilam się ..........

Tak, mam problemy z podejmowaniem decyzji, za bardzo ważę każdą podjętąprzez siebie decyzję. Dzieje sienapewni tak bo nie mam pewnego gruntu, czuję niepewność. Z czego ona wynika? Nie wiem.....moze się dowiem........

Czy lubisz przebywać sam/sama ze sobą?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: zadajesz pytanie

Avatar użytkownika
przez Conrado31 18 maja 2010, 18:03
Niegdyś tak, obecnie nienawidzę.

Najbliższy życiowy cel do osiągnięcia ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
202
Dołączył(a)
30 kwi 2010, 01:30

Re: zadajesz pytanie

przez Magdaa 18 maja 2010, 18:17
Zdać sesję na studiach i prawo jazdy, a także iść na psychoterapię. No, i wytrzymać na SSRI 8) Trochę tego mam jak widać. :P

Chodzisz na balety (dyskoteki, na tarło, disco, potupaje, remiza-dance itd itp) ?
Magdaa
Offline

Re: zadajesz pytanie

przez yans 18 maja 2010, 18:34
Hmm... w młodości chadzało się, owszem - ale na koncerty. I to metalowe :twisted:. Teraz zresztą też. Ale... hm... taniec... nie lubię gadać o jeszcze niezrealizowanych planach - ale chcę wybrać się na kurs tańca. Lubiłem dawniej trochę potańczyć, ale jak poszedłem z kumplem (który potrafi dansować) na imprezkę taką gdzie ludzie to naprawdę potrafią, to teraz strasznie im zazdroszczę i nie wyjdę na parkiet póki się tak samo nie nauczę ;)

Jaki taniec Ci się najbardziej podoba?
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do