Uzależnienie czy przewrażliwienie?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 08 lut 2016, 10:13
Chyba to,coś jest takiego.Że dziś bez komputera nie ma życia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

przez akwen 08 lut 2016, 10:23
Ghoust napisał(a):Witam. Chciałem się poradzić, bo nie wiem do kogo mam się zwrócić, jakie kroki podjąć. Opiszę tu swój problem.

Otóż, mam problem. Problem dotyczy mnie samego jak i mojej zabaweczki jaką jest komputer.

Otóż, przyznaję, lubię sobie pograć. Grałem w gry komputerowe, po parę (kilkanaście) godzin. W ciągu prawie 5 lat mój komputer działał 360.3 dni. W trakcie całej klasy licealnej używałem komputer do grania kilka, kilkanaście godzin dziennie, nie zawalając przy tym nauki. Grałem po to, aby odreagować się.

Teraz rzadko siedzę przed komputerem (do 5h max) , lecz jeżeli komputerek nie włączy się, lub zawiedzie (jak dzisiaj) to dostaję białej gorączki., wszystko mnie denerwuje. Dodam, że dzisiaj miałem takowy incydent. Oczywiście naprawiłem go we własnym zakresie. Dodam, że przez jakiś czas uczęszczałem do szkoły policealnej na kierunku tech.informatyk.
Jeżeli coś innego zawodzi w domu, to nie dostaję białej gorączki.
Jakieś porady?


Wszelka przesada jest niepotrzebna.

Parę godzin dziennie to nałóg, nie jest to nałóg bardzo szkodliwy jeśli pozwala Ci się jakoś rozwijać. Czyli jeśli przez okrągłe pięć godzin grasz w jakieś niemądre gry, to faktycznie strata czasu. Jeśli zaś w tym czasie uczysz się programowania, słuchasz dobrej muzyki (najlepiej zagranicznej, to doskonały sposób na naukę języka), ew. rozmawiasz z niegłupimi znajomymi i grasz w jakieś niegłupie gry, które uczą myśleć, to nie jest to tak okropne.

Jeśli uważasz, że pięć godzin dziennie to za dużo, zrób sobie żelazne postanowienie, że dzień w dzień będziesz ograniczał użytkowanie komputera o 5-10 minut dziennie, aż zejdziesz do zadowalającego poziomu 3-4 godzin czy też jeszcze mniej.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 08 lut 2016, 18:23
Ghoust napisał(a):Chodziłem na terapię, a teraz jestem na liście oczekujących na terapie, czy cos w tym rodzaju. Choc psycholog powiedzial, ze jakby się coś działo to mam zadzwonic .
A co byś powiedział na to, by w trakcie oczekiwania na terapię, podejmować starania o rozwijanie innych sfer życia? Wyjść więcej do ludzi, częściej widywać się ze znajomymi, pielęgnować inne umiejętności, które z pewnością masz... Masz jakieś pomysły?

akwen napisał(a):Parę godzin dziennie to nałóg, nie jest to nałóg bardzo szkodliwy jeśli pozwala Ci się jakoś rozwijać. Czyli jeśli przez okrągłe pięć godzin grasz w jakieś niemądre gry, to faktycznie strata czasu. Jeśli zaś w tym czasie uczysz się programowania, słuchasz dobrej muzyki (najlepiej zagranicznej, to doskonały sposób na naukę języka), ew. rozmawiasz z niegłupimi znajomymi i grasz w jakieś niegłupie gry, które uczą myśleć, to nie jest to tak okropne.
Według tych kryteriów większość ludzkości tkwi w nałogach. :? Np. niemowlęta są "nałogowcami spania", a ludzie pracujący przynajmniej kilka godzin dziennie w pracy, która nie sprzyja ich rozwojowi, to "pracoholicy". :roll: Również wykonywanie samych "mądrych" czynności nie musi być korzystne... wręcz jest wskazane dla higieny umysłowej, by wypoczywając po "pracy umysłowej", wykonywać "pracę fizyczną".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

przez akwen 08 lut 2016, 18:32
Gods Top 10 napisał(a):]Według tych kryteriów większość ludzkości tkwi w nałogach. :? Np. niemowlęta są "nałogowcami spania", a ludzie pracujący przynajmniej kilka godzin dziennie w pracy, która nie sprzyja ich rozwojowi, to "pracoholicy". :roll: Również wykonywanie samych "mądrych" czynności nie musi być korzystne... wręcz jest wskazane dla higieny umysłowej, by wypoczywając po "pracy umysłowej", wykonywać "pracę fizyczną".


Niemowlęta muszą spać, by się rozwijać. Nie mają wyboru, nie mogą wybrać innego trybu życia, lecz muszą to przerobić. Potem ze spania na okrągło się wyrasta.

Ludzie pracujący w profesji, której nie lubią, też muszą to robić, to konieczność, bez tego nie przetrwają.

''Praca fizyczna'', w postaci biegania, pływania, grania w kosza jest jak najbardziej rozwojowa i służy człowiekowi.

Podałeś nietrafione analogie.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 08 lut 2016, 20:20
Moje analogie są nietrafione czy Twoje "kryteria nałogu"?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 08 lut 2016, 20:24
Gods top 10, cięta riposta. :brawo:
Definicji uzależnienia jest sporo. Np. zwierzęta też się uzależniają, ale nie zdają sobie sprawy, że coś im może szkodzić. Dlatego "korzystają" z nałogu aż do śmierci bez opamiętania. Wydaje się, że cali składamy się z jakichś przyzwyczajeń i nałogów, ale przynajmniej zdajemy sobie, jako ludzie, sprawę z tego, co może szkodzić naszemu zdrowiu.
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2084
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

przez akwen 08 lut 2016, 20:30
Gods Top 10 napisał(a):Moje analogie są nietrafione czy Twoje "kryteria nałogu"?


Nałóg to coś, co nie jest konieczne do przetrwania, to coś nad czym można mieć kontrolę.

Podane przez Ciebie analogie nie spełniają tych wymogów.

Nałóg ubarwia nieco egzystencję, ale da się go rzucić, inaczej spożytkować lub ograniczyć bez konsekwencji dla zdrowia i swego statusu materialnego.

Komputer, sex bez zobowiązań, papierosy, alkohol - to przykłady nałogów

Praca zawodowa czy sen dla niemowlaka - zdecydowanie nałogami nie są. Nie można ot tak rzucić pracy, tzn. niby można, ale bez jakiejś innej oferty pracy i/lub rezerw gotówki na podorędziu jest to nieroztropne i może doprowadzić do bankructwa, co zdecydowanie niekorzystnie wpłynie na dalszą egzystencję. Niemowlak też nie może ot tak rzucić ''nałogu'' spania przez znaczną część doby, gdyż jest to dla niezbędne, poza tym nie jest na tyle świadomy by kontrolować własne zachowania,

Natomiast sport i ogólnie pojęta aktywność fizyczna - to pozytywny nałóg i jeśli nie koliduje z naszą pozostała działalnością - rzucanie go i ograniczanie ani nie ma sensu, ani nie jest pożyteczne.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 08 lut 2016, 21:09
W dalszym ciągu mogę wypisać to, co spełnia podane przez Ciebie kryteria, a co nałogiem na pewno nie jest. Ale nie w tym rzecz.
O ile zgadzam się z tym, że nie trzeba znać definicji naukowych, by móc pisać na forum, o tyle trudno mi zaakceptować rozpowszechnianie dezinformacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

przez Ghoust 09 lut 2016, 01:16
Obecnie nie odpaliłem komputera przez 2 dni, a za 3 tygodnie będę regularnie musiał wysiedzieć 8 godzin przed komputerem (szkoła), a teraz ograniczam siedzenie przed komputerem. Taka prawda, że wszędzie są komputery , i łatwo się uzależnić. Dla przykładu człowiek pracuje 8h w biurze z komputerem.
Przychodzi do domku, odpala komputer i siedzi do nocy. I to nie jest uzależnienie?
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

przez akwen 09 lut 2016, 06:53
Gods Top 10 napisał(a):W dalszym ciągu mogę wypisać to, co spełnia podane przez Ciebie kryteria, a co nałogiem na pewno nie jest. Ale nie w tym rzecz.
O ile zgadzam się z tym, że nie trzeba znać definicji naukowych, by móc pisać na forum, o tyle trudno mi zaakceptować rozpowszechnianie dezinformacji.


Skoro twierdzisz, że szerzę dezinformację to wypisz te przykłady.

Jasnym jest, że kondensując wypowiedzienie naraża się na przeoczenie pewnych przypadków.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 09 lut 2016, 18:18
Ghoust napisał(a):Dla przykładu człowiek pracuje 8h w biurze z komputerem.
Przychodzi do domku, odpala komputer i siedzi do nocy. I to nie jest uzależnienie?
Z całą pewnością nie wszyscy, którzy pracują przy komputerze, po powrocie do domu włączają komputer. Większość po wyjściu z pracy ma inne obowiązki (np. odebranie dzieci ze szkoły/przedszkola; zrobienie zakupów, przygotowanie obiadu/kolacji itp.) lub oddaje się swoim hobby (siłownia, basen, rower, fotografia itp.). Poza światem wirtualnym wciąż funkcjonuje świat realny.

@akwen
Jak wspomniałem wcześniej, wg tych kryteriów:
akwen napisał(a):Parę godzin dziennie to nałóg, nie jest to nałóg bardzo szkodliwy jeśli pozwala Ci się jakoś rozwijać.
Wszelka czynność wykonywana kilka godzin dziennie, jest nałogiem.
Dalej:
akwen napisał(a):Nałóg to coś, co nie jest konieczne do przetrwania, to coś nad czym można mieć kontrolę.
Wg tej "definicji" nałogiem są np. długopis i krzesło.
akwen napisał(a):Nałóg ubarwia nieco egzystencję, ale da się go rzucić, inaczej spożytkować lub ograniczyć bez konsekwencji dla zdrowia i swego statusu materialnego.
Jeśli nałóg da się rzucić bez konsekwencji dla zdrowia, to czym w takim razie jest zespół abstynencyjny/odstawienny?
akwen napisał(a):Komputer, sex bez zobowiązań, papierosy, alkohol - to przykłady nałogów
Można korzystać z komputera, a nie być uzależnionym... podobnie z resztą tej listy.
akwen napisał(a):Natomiast sport i ogólnie pojęta aktywność fizyczna - to pozytywny nałóg i jeśli nie koliduje z naszą pozostała działalnością - rzucanie go i ograniczanie ani nie ma sensu, ani nie jest pożyteczne.
Paradoksalnie uzależnić można się niemal od każdej czynności... włącznie z tak zdawało by się bezpiecznymi czynnościami, jak uprawianie sportów, dbanie o zdrowy styl życia, przygotowywanie "zdrowych posiłków" itd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

przez akwen 09 lut 2016, 18:38
Gods Top 10 napisał(a):Jak wspomniałem wcześniej, wg tych kryteriów:
akwen napisał(a):Parę godzin dziennie to nałóg, nie jest to nałóg bardzo szkodliwy jeśli pozwala Ci się jakoś rozwijać.
Wszelka czynność wykonywana kilka godzin dziennie, jest nałogiem.
Dalej:
akwen napisał(a):Nałóg to coś, co nie jest konieczne do przetrwania, to coś nad czym można mieć kontrolę.
Wg tej "definicji" nałogiem są np. długopis i krzesło.
akwen napisał(a):Nałóg ubarwia nieco egzystencję, ale da się go rzucić, inaczej spożytkować lub ograniczyć bez konsekwencji dla zdrowia i swego statusu materialnego.
Jeśli nałóg da się rzucić bez konsekwencji dla zdrowia, to czym w takim razie jest zespół abstynencyjny/odstawienny?
akwen napisał(a):Komputer, sex bez zobowiązań, papierosy, alkohol - to przykłady nałogów
Można korzystać z komputera, a nie być uzależnionym... podobnie z resztą tej listy.
akwen napisał(a):Natomiast sport i ogólnie pojęta aktywność fizyczna - to pozytywny nałóg i jeśli nie koliduje z naszą pozostała działalnością - rzucanie go i ograniczanie ani nie ma sensu, ani nie jest pożyteczne.
Paradoksalnie uzależnić można się niemal od każdej czynności... włącznie z tak zdawało by się bezpiecznymi czynnościami, jak uprawianie sportów, dbanie o zdrowy styl życia, przygotowywanie "zdrowych posiłków" itd.


Po kolei:

1. Nie napisałem nigdzie, że za definicję nałogu uważam każdą czynność wykonywaną kilka godzin dziennie. Podałem taką definicję, zacytuję sam siebie:

Nałóg to coś, co nie jest konieczne do przetrwania, to coś nad czym można mieć kontrolę.

Kilka godzin dziennie przy komputerze to nałóg. Nie kilka godzin dziennie spędzonych nad jakąkolwiek czynnością, nic takiego nie stwierdziłem.

2. Jeśli człowiek rzuca jakiś mocno zakorzeniony nałóg, to najpierw musi pocierpieć. To samo jest w wypadku papierosów. Niemniej na dalszą metę i tak zyskuje się zdrowotnie rzucając alkohol czy papierosy, niż trwając przy swych przyzwyczajeniach.

3. Sport, zdrowy styl życia i zdrowe posiłki to raczej dobre i zdrowe nawyki, jeśli ktoś uznaje to za swe nałogi, to pozostaje mu powinszować, że nie ma gorszych.

4. Jasnym chyba jest, że myśląc o nałogu nie mamy nie miałem na myśli pióra wiecznego, ani krzesła, tylko przyzwyczajenia i zachowania. Pisze w sposób skondensowany, więc uznałem za zbyteczne dodawanie, iż mowa jest o zachowaniach i nawykach.

Równie dobrze mógłbyś mi zarzucać, iż definiując ptaki jako: ''delikatne stworzenia, o bujnym upierzeniu i urokliwym wyglądzie'' - zaliczam do grona ptaków np: kobiety.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

Avatar użytkownika
przez elo 09 lut 2016, 19:41
czyli jesli dany czlek jednego dnia pracowal/ogladal serial w tv/rozmawial z kims przez fona/pisal pamietnik/rysowal/czytal gazete czy inny tomik z wierszami/gral w karty/robil zakupy/sluchal ulubionej plyty to spoko ale jesli robil te rzeczy z pomoca komputera to wpadl w nalog (w koncu zajelo mu to ponad 5 h)? oh tell me more
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7660
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Uzależnienie czy przewrażliwienie?

przez akwen 09 lut 2016, 20:00
elo napisał(a):czyli jesli dany czlek jednego dnia pracowal/ogladal serial w tv/rozmawial z kims przez fona/pisal pamietnik/rysowal/czytal gazete czy inny tomik z wierszami/gral w karty/robil zakupy/sluchal ulubionej plyty to spoko ale jesli robil te rzeczy z pomoca komputera to wpadl w nalog (w koncu zajelo mu to ponad 5 h)? oh tell me more


Ani nie spoko, ani spoko. Jeśli ten nałóg pożytkował jakoś konstruktywnie, to nie jest tak najgorzej, co zresztą pisałem powyżej.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do