Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

przez Adri17x 08 lis 2015, 03:59
Witam,
Jestem pierwszy raz na tym forum,
,,Mój problem" polega na tym, że mam kolegę, z którym w ogóle się już nie można dogadać. Jest z nim coraz gorzej, ostatni raz widziałem go 4 mies temu i juz wtedy wydawał się dziwny ale dzisiejszego wieczoru dopiero przeżyłem horror. Wiem ze zażywa narkotyki w postaci amfetaminy lub jakiegoś podobnego gówna. Sprawa wygląda o tyle poważnie ze po 15 min rozmowy z nim widać, że gość ma nie halo. Skoro ja po takim czasie (przyp. 4 mies), na podstawie rozmowy nie dłuższej niż 20 min potrafie wyciągnąć tak poważne wnioski to jego rodzice napewno zauważyli to samo. Tylko dlaczego nikt z tym nic nie robi?!. Chłopak gada od rzeczy, zachowuje się jakby w ogóle nie słuchał, mimo że utrzymuje kontakt wzrokowy, gubi się w wypowiedziach, zaczyna zdania nie kończąc ich. Nie wiem jak mu pomoc. Z rodzicami nie porozmawiam bo zostane jeszcze oskarżony o obrazę wobec ich syna, wierzcie na słowo ze rozmowa z rodzicami odpada. Widać że chłopak się męczy. Dlaczego chce mu pomóc? Ponieważ to kolega od najmłodszych lat, razem chodziliśmy do szkoły i niechce mieć go na sumieniu, myśl że mogłem w jakiś sposób mu pomóc a tego nie zrobiłem nie dałaby mi spokojnie spać. Aktualnie pracuje w takim systemie pracy, że mój grafik nie pozwala mi na zbyt wiele czasu aby mu poświęcić. Wszyscy co go znali odsuneli się od niego bo uważają go za wariata, gdzie 3 lata temu to był normalny, inteligentny , zdrowy chłopak. Dragi go zniszczyły, dlatego moje pytanie, jak mam mu pomóc ?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lis 2015, 03:32

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

Avatar użytkownika
przez NN4V 08 lis 2015, 08:20
W praktyce nie możesz mu pomóc, nie będąc o pomoc proszony.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

przez Adri17x 08 lis 2015, 10:06
A ktoś już miał taki przypadek? Jakie są realne szanse ze ,,znormalnieje" ?.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lis 2015, 03:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

Avatar użytkownika
przez neon 08 lis 2015, 12:10
Kolega pewnie doprawiał się dopalaczami. Nie ma kasy, to sie bierze coś tańszego. Raczej mało prawdopodobne, żeby w tak krótkim okresie zrobił sobie jakieś większe kuku amfetaminą, ale możliwe. W mojej okolicy jest dwóch chłopaków z schizofrenią, której nabawili się paląc ten shit (dopalacze-bo tańsze), jeden z nich uważa tą chorobę jako dar :D ostatnio go spotkałem, był na amfetaminie, do tego zarzucił mix 3 leków na schizę, i dzierżył w ręku browar. U nas tego jest dużo, bo bezrobocie na poziomie 40%

Czy może znormalnieć? najprawdopodobniej już taki jak przedtem nie będzie, narkotyki zrobił swoje zmieniając funkcjonowanie biochemiczne mózgu, ale im prędzej przyjdzie pomoc tym większe szanse na uratowanie jak tego co jeszcze do uratowania zostało.

Nie wiem ile on ma lat, ale gdyby mi zależało na tym człowieku tak jak tobie, to zadzwoniłbym do jego rodziców i wyśpiewał ze ich syn jest ćpunem (najelpiej użyć jak najostrzejszych słów, zeby zrobic wrażenie i wymusić działanie) a dla pewności incognito wykonałbym telefon na policję. Inaczej mu nie pomożesz.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Online
Posty
5792
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

Avatar użytkownika
przez NN4V 08 lis 2015, 12:18
neon napisał(a):.... dla pewności incognito wykonałbym telefon na policję...

No dzięki za taką "pomoc".
Tobie już nie pomoże nic neon...
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

Avatar użytkownika
przez neon 08 lis 2015, 12:46
Niestety, czasem trzeba radykalnych posunięć. Najpierw telefon do rodziny, jesli ona nie pomoże to policja i modlitwy. Znam te środowisko bardzo dobrze, i wiem ze wielu zawróciło ze złej drogi dopiero, gdy do gry wkroczył wymiar sprawiedliwości. Często wizyta na komendzie budzi w taki człowieku świadomość, ze wpadł w gówno po łokcie i musi zacząć coś z tym robić.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Online
Posty
5792
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

przez Adri17x 08 lis 2015, 16:59
Neon, on bierze to gowno od 3 lat, napisałem ze ostatni raz widziałem go 4 mies temu to jeszcze w miarę, z naciskiem na ,,w miare" się szlo z nim dogadać. Teraz w ogóle. Jak się z nim rozmawia to ma się wrażenie jakby ciągle był pod wpływem czegoś, zastanawia się długo nad odpowiedzią, zadając mu proste pytanie jak się czujesz, jak się masz on patrzy się na Ciebie po czym z lekkim uśmiechem próbując coś wydukać nagle odpowiada ,,a dlaczego pytasz... " Chce mu pomóc ale nie wiem za bardzo w jaki sposób. Chyba to z policją w moim przypadku byłoby najlepszym rozwiązaniem.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lis 2015, 03:32

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

przez Adri17x 08 lis 2015, 17:10
Chłopak ma 22 lata. Jest mi go strasznie szkoda, do tej pory nie mogę wyjść z podziwu ( oczywiście, w negatywnym tego słowa znaczeniu) co to z nim zrobiło. Czy brał dopy? Gadal cos ze mu wciskali pare razy ale zeby spozywal je notorycznie to Nie wiem, ale bardzo możliwe. Po tym w jakim towarzystwie przebywał można się wszystkiego spodziewać. Wiem jedno napewno- sponiewieralo go niemiłosiernie i teraz nie jest tym samym człowiekiem.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lis 2015, 03:32

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

Avatar użytkownika
przez NN4V 08 lis 2015, 17:16
Adri17x napisał(a):.... Chyba to z policją w moim przypadku byłoby najlepszym rozwiązaniem.

To się zastanów nad podstawą prawną interwencji. Bo jakoś słabo umocowane są anonimowe telefony...

Potrzebujesz moralizatorskiej podkładki jak kogoś podkopać?
A może nie tylko moralizatorskiej?

Gnida z Ciebie - nie chciałbym takiego "pomocnika" spotkac na swojej drodze - nawet za najwyższą cenę.
Za taki numer bym Cię zniszczył frajerze.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

przez Adri17x 08 lis 2015, 18:37
Nnv , wiesz tyle co zjesz. Gdybyś miał gowno w płynie zamiast mózgu i nie potrafiłbys się wyslowic ani radykalnie myśleć a twoim rodzicom los kolo /cenzura/ by latał to nawet taka pomoc byłaby dobrym rozwiązaniem. Gnidą można nazwać Ciebie, jeżeli los twojego przyjaciela byłby Ci obojętny. Lepiej założyć ręce i nic nie robić. Tak miedzy nami to zaloze sie ze ty tez wpierdalasz to gowno na okraglo i boisz sie ze bedziesz miec jednego kolege mniej po fachu. Nie pozdrawiam.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lis 2015, 03:32

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 08 lis 2015, 18:51
Nazywanie pomocą wpakowanie kumpla do 3 albo nawet 8 lat do pierdla (w zależności z jaką ilością towaru go złapią), pozbawienie go części praw publicznych, zapewnienie mu teki w kartotece kryminalnej, przysporzenie mu w przyszłości problemów ze znalezieniem pracy, w przypadku wieloletniej przyjaźni uważam za , w najlepszym razie ,... przykre. Są lepsze sposoby, aby pomóc komuś z nałogiem.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

przez Adri17x 08 lis 2015, 19:04
Dark Passenger napisał(a): Są lepsze sposoby, aby pomóc komuś z nałogiem.


Wiec przeczytaj jeszcze raz mój pierwszy post. Właśnie po to założyłem ten wątek, abyś powiedział mi w jaki sposób mogę mu pomóc. Są sposoby, Ameryki to nie odkryłes, tylko napisz jakie. Po za tym, mi nie chodzi zeby go wsadzili do paki tylko żeby ktoś mu pomógł, bo on nie kontaktuje z rzeczywistością. I tak nie widzę lepszego rozwiązania niż monar i poradnia zdrowia psychicznego. Ale jeżeli są lepsze sposoby to chętnie wysłucham, po to właśnie założyłem ten wątek. Przykre to jest odpisywanie i ponowne wyjaśnianie całej sytuacji takim tlukom jak ty. No ale jak to sie potocznie mowi: Haters gonna hate.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lis 2015, 03:32

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 08 lis 2015, 19:12
Coś nerwowy bardzo jesteś. Może sam ładujesz fetę i dopy? Za "tłuka" masz pierwsze ostrzeżenie, za drugie jest wylotka z forum.

Co do problemu, są od tego stosowne instytucje jak,
Gminne komisje rozwiązywania problemów alkoholowych i narkotykowych, MONARy, Ośrodki Interwencji Kryzysowej, możesz przycisnąć jego rodziców , żeby sami wystąpili o sądowny nakaz leczenia odwykowego.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Kolega jest uzależniony, to poważne, pomocy

przez Adri17x 08 lis 2015, 19:21
Dark Passenger napisał(a):Coś nerwowy bardzo jesteś. Może sam ładujesz fetę i dopy? Sam "tłuka" masz pierwsze ostrzeżenie, za drugie jest wylotka z forum.

Co do problemu, są od tego stosowne instytucje jak,
Gminne komisje rozwiązywania problemów alkoholowych i narkotykowych, MONARy, Ośrodki Interwencji Kryzysowej, możesz przycisnąć jego rodziców , żeby sami wystąpili o sądowny nakaz leczenia odwykowego.

Mogę wylecieć, bo i tak pomocy to tu nie widzę żadnejponiewaz nie potrzebuje podrecznikowych instrucji co robic w przypadku uzaleznienia tylko szukam rozwiqzania odnosnie opisanej sytuacji. Nie mogę przycisnąć ich rodziców bo jeszcze oni zwala całą winę na mnie, zawsze jeżeli mój kolega x coś naodwalal to wiecznie to była moja wina i zawsze mnie o to oskarżali. Myślałem także w ten sposób aby do rodzicow wysłać anonimowy list ale sprawa wygląda na tyle poważnie ze jego rodzice na 100% widza ze z nim jest coś nie tak, a mimo wszystko nie podejmują ku temu żadnych kroków aby mu pomóc. Wszystko opisałem na początku , nie chce tracić czasu na opisywanie sytuacji po kilka razy, stad moja nerwowość. Ja umysł mam czysty ( no chyba, że wypije ;) ) czego nie mogę powiedzieć o moim koledze . Stąd też mój pomysł aby opisać wszystko na forum i poszukać jakiegoś dobrego rozwiązania, ponieważ boje się, że środki jakie podejmę będą zbyt drastyczne i ze może są lepsze rozwiązania.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lis 2015, 03:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do