Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez chorzowiok 02 lis 2015, 20:35
Cześć, jeśli ktokolwiek będzie mógł mi pomóc, będę niezmiernie wdzięczny. Około miesiąca temu rzuciłem palenie. Rzucając, czułem się silnym psychicznie człowiekiem, rzuciłem dlatego że czułem że dam radę, bo jestem silny. Pierwsze 3 tygodnie to był horror, stany depresyjne, natrętne myśli i lęk przed różnymi rzeczami, czasami nawet nie wiedziałem przed czym. Najgorsze było, gdy te wszystkie 3 rzeczy mnie atakowały na raz. Były dni w których kilka razy płakałem z przeciążenia. Teraz została depresja i chwiejny nastrój. Mogę to podsumować tak: "czułem się silny psychicznie i optymistycznie nastawiony, więc postanowiłem rzucić palenie. Teraz jestem słaby psychicznie, negatywnie nastawiony do świata, mam traumę po tych 3-tygodniowych przeżyciach w głowie."
Depresję w dodatku potęguje jesień. Nie odczuwam przyjemności z dnia codziennego, działam jak robot z dnia na dzień. Miałem też lęki przed śmiercią, myślenie o śmierci itp. czego nie miałem podczas palenia.
Fajki na mnie działały chyba trochę inaczej niż na większość ludzi:
1. Jak rozmawiałem ze znajomymi to mówili że najciężej jest nie zapalić do piwa. Mi akurat piwo pomagało rzucić, mniej myślałem o fajkach podczas picia.
2. Głównym powodem dlaczego paliłem to było pobudzenie, stymulacja.
3. Praktycznie, gdy głód nikotynowy minął, nawyk trzymania peta w ustach całkowicie zniknął od razu.

Nie mam ochoty zapalić, ale nie wiem jak wyjść z tego więzienia umysłowego. Nic mnie nie cieszy. Nie chcę zapalić, ale obawiam się że taki stan może trwać do końca życia i boję się że w końcu zapalę. Pomóżcie.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 sty 2015, 00:33

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez chorzowiok 02 lis 2015, 20:45
Zapomniałem dodać:
Kolejnym powodem dlaczego paliłem, to to, że mogłem sobie "poprawić" nastrój wtedy, kiedy chciałem.
Teraz, oprócz obniżonego nastroju, mam takie coś, że mój mózg "ogląda rzeczy z tej najgorszej strony". Np. przed rzuceniem cieszyłem się że mam 24 lata, jestem w kwiecie wieku, wszystko co najlepsze przede mną. Teraz myślę: kurde, za niedługo będę miał 30 lat, potem 40, potem 50, 60 i w końcu umrę. :why:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 sty 2015, 00:33

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez TruchłoBoga 02 lis 2015, 20:54
Ja rzucać nie zamierzam, ale mogę dodać tyle, że po odstawieniu (nieplanowanym) albo pogłębiają mi się istniejące stany depresyjne, albo się pojawiają, jeśli akurat takowych nie ma. Brak szlugów = brak sensu życia. Z kolei jak już palę, to jestem zajebiście odstresowany.
TruchłoBoga
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Avatar użytkownika
przez Davin 02 lis 2015, 21:08
chorzowiok, to wróć do fajek. :mrgreen: Nie napisałeś dlaczego rzuciłeś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1356
Dołączył(a)
25 sie 2015, 23:57

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez chorzowiok 02 lis 2015, 21:22
Rzuciłem, bo szkoda było pieniędzy, głownie z tego powodu. Pieniądze chciałem przeznaczyć na hobby, teraz to hobby nie daje mi szczęścia. Przy okazji cieszyłem się z innych powodów: lepszym zdrowiem, kondycją fizyczną, że nie będę śmierdział itp. I że po rzuceniu ma się lepszy nastrój. Niestety ja mam gorszy stukrotnie, nie wiem czy nie nabawiłem się jakiegoś choróbska :(
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 sty 2015, 00:33

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Avatar użytkownika
przez Candy14 03 lis 2015, 00:55
Po miesiacu to normalne... ja dobijam roku i dopiero teraz tak naprawde przestalo bolec ze w ogole mnie nie ciagnie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Avatar użytkownika
przez jetodik 03 lis 2015, 05:53
ja żuje nicoretki i jest okej :]
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez Jorvens 03 lis 2015, 09:15
No cóż, jednym rzucanie palenia przychodzi łatwiej, innym trudniej. Może terapia uzależnień opole skuteczna by Ci pomogła? Myślę, że powinieneś spróbować.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 lis 2015, 09:13

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Avatar użytkownika
przez neon 03 lis 2015, 10:25
Takie stany mogą utrzymywać się do roku czasu. To trzeba przetrzymać. Możesz wspomagać się suplementacją, jakieś witaminki i minerały. Są osoby które po wsparcie w rzuceniu nałogu chodzą do terapeuty. Ja, właśnie drugi raz tak na poważnie rzucam nałóg. Pierwszy raz nie paliłem 1 rok, teraz jestem w trakcie drugiej próby, mija 6 tydzień i też jestem jak zombiak. Nie ma motywacji, lęki depresje itp. ale mnie to tak nie rusza, bo w te stany zagłębiam się od 10 lat,.

Nie mart się o traume po 3 tyg, przeżyciach, uwierz że Twój organizm jak tylko poradzi sobie z głodem, uzyska względną równowagę. To nie trauma to lęki i depresja.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5714
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

Avatar użytkownika
przez Infinity 03 lis 2015, 13:48
U mnie 2 tygodnie.
Najdłużej nie paliłam 2 miesiące, a 2 tygodnie to nic, więc wiem że jestem dopiero na początku drogi. Często próbowałam zerwać z nałogiem, ale tym razem idzie mi zadziwiająco bezboleśnie. Może, racja, trzeba do tego dojrzeć. Samemu zrozumieć, po co, dlaczego, mam się rozstać z tą przyjemnością, a nie kiedy ktoś mówi za szklanego ekranu kto nic nie wie o naszym życiu.
Mnie dziś cieszy każdy swobodny oddech. Niektórzy nie radzą sobie z emocjami, nerwowością po rzuceniu, a mnie to cieszy.
Paliłam nawet po 60 sztuk dziennie, więc byłam zatruta po uszy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez chorzowiok 03 lis 2015, 15:30
Zobaczę, może spróbuję tej terapii w Opolu, w sumie mam blisko. Najgorsze jest to, że jestem niecierpliwy, chciałbym się poczuć JUŻ tak dobrze jak przed rzucaniem. Do tego dochodzi trauma, jak po jakieś tragedii (absurdalne że rzucenie takiego gówna daje taką traumę, ale to nie rzucenie, tylko te lęki i depresja daje tą traumę). I chodzi jeszcze o to, że w sumie w życiu nie przeżyłem nic podobnie hardkorowego. Są tez dalej myśli narkotyczne takie "a może jednak wrócić do palenia?" ale nie są poparte żadną logiką więc wiem że to jeszcze mogą działać resztki nałogu. Albo np: "ciekawe jakbyś się czuł z papierosem, na pewno lepiej." Ale dlaczego lepiej? - No nie wiem, ale jakoś by było lepiej. Zero logiki.
To dziadostwo powinni zdelegalizować w Polsce. Ale wcześniej delikatnie odwyczaić każdego z tej choroby, żeby nie cierpiał podczas rzucania.
Życzę sukcesu wszystkim rzucającym.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 sty 2015, 00:33

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez galopująca na oślep 03 lis 2015, 16:47
Candy14 napisał(a):Po miesiacu to normalne... ja dobijam roku i dopiero teraz tak naprawde przestalo bolec ze w ogole mnie nie ciagnie

Dokładnie. Rok czasu mnie trzymało. Myślałam,że się wykończę, ale w końcu przeszło i już ładnych parę lat nie palę. Warto było się przemęczyć.
galopująca na oślep
Offline

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez klex 03 lis 2015, 21:27
chorzowiok, ja myślę że wiążę się to z tym że palenie powoduje zwiększenie ilości dopaminy w mózgu. Ponoć dysregulacja układu dopaminergicznego związana jest też z zaburzeniami depresyjnymi.
12513238
Offline
Posty
308
Dołączył(a)
09 maja 2015, 20:14

Miesiąc po rzuceniu fajek - męczę się dalej, pomocy!

przez chorzowiok 05 lis 2015, 20:02
Już miałem całego posta napisanego, a akurat włączył się bluescreen ;/ A więc piszę od nowa to co pamiętam że pisałem.

To że są zmiany w dopaminie to jest pewne na 100%. Ale czy po jakimś czasie organizm będzie produkował tyle dopaminy ile wywołuje nikotyna? Bo jeśli nie, to boję się że wrócę do tego.
Wiodłem szczęśliwe życie przed rzuceniem palenia, teraz zostały mi jakieś dziwne lęki, fobie, natrętne myśli, bardzo obniżony nastrój i nie wiadomo skąd pochodzący niepokój. Czuję że moje życie legło w gruzach i nie odzyskam dawnej witalności.
Dzisiaj mam takie myśli że "po co było rzucać, byłem chciwy o pieniądze (zaoszczędzone na fajkach) i zdrowie fizyczne - kosztem zdrowia psychicznego."
Wykasować pewnych rzeczy w głowie się nie da nie? Chciałbym wykasować sobie ten przyjemny nastrój który czułem podczas palenia i te dziwne schizy co miałem podczas rzucania.
Byłem u psychologa, powiedział że mam jeszcze wytrzymać, to powinno wszystko dojść do normy. Ale ja nie widzę końca. Jeśli po nowym roku nie będzie dobrze to wracam do nałogu bo takie życie nie ma sensu.
Czy hipnoza albo coś podobnego jest w stanie mi pomoć? Wykasować jakieś myśli albo nastawić maksymalnie przeciwko papierosom mój mózg?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 sty 2015, 00:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do