Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

przez Ponury fapper 03 maja 2015, 22:10
Witam,
Nazywam się Kuba, mam 20 lat. Chciałbym opowiedzieć swoją historię z fapaniem, ale nie tylko.C hciałbym opowiedzieć o swoich innych demonach - gry komputerowe oraz Internet.

Na odwyku od pornografii jestem już(prawie) 3 miesiące - ok. 11 maja pykną 3 miesiące. Odwyk - totalne 0 porno od przeszło 8 lat masturbacji, a przez jakieś 3-4 lata praktycznie codzienne. Do całkowitego odstawienia przygotowywałem się dość sporo, ok. 2 miesiące. Nowy rok, to wiadomo - nowe postanowienia. Czułem, że jeszcze nie jestem gotowy do przejścia na odwyk. Wiedziałem, że nie wytrzymam. Dlatego postanowiłem, że będę to robił systematycznie. Najpierw 5 dni, potem tydzień, a na koniec 2 tygodnie. Po tych 2 tygodniach postanowiłem na zakończenie tej waśni i tutaj dobra rada dla wszystkich uzależnionych od porno: jeśli oglądaliście TO głównie, lub wyłącznie(jak ja) za pomocą smartfona i w domowym zaciszu to poproście żeby ktoś zaufany zmienił wam hasło do Wi-Fi i wam go nie podawał. Gwarantuję, że myśl, że nie macie w ogóle MOŻLIWOŚCI fapania zmienia punkt myślenia, ja nawet nie myślałem jak to zrobić, bo wiedziałem - byłem przekonany - że to jest niemożliwością bez Wi-Fi.

Porno zacząłem oglądać jakoś na początek gimnazjum. Ale zanim to zacząłem to bardzo interesowałem się grami komputerowymi. Chłonąłem wszystkie możliwe gry, a jedynym tematem, uwierzcie JEDYNYM tematem do rozmów z rówieśnikami w podstawówce to były właśnie gry. Warcraft III, Diablo II, Gothic. Już od postawówki grałem codziennie. W gimnazjum jeszcze się to nasiliło. Grałem w League of Legends. Gra, w którą utopiłem więcej czasu niż na obowiązki związane z moją ówczesną "pracą", czyli szkołą. Człowiek jak patrzy na przeszłość jak już dorośnie to dopiero uświadamia sobie w jak głupie nawyki wpadał. J**** błędne koło. Wracałem do domu i JEDYNĄ myślą było włączenie komputera i odpalenie gry. I tak 3 godziny dziennie. Od razu po powrocie do domu. Rozumiecie? Nawet nie wyobrażałem sobie o wyjściu ze znajomymi, bo nic mi nie dawało takiego szczęścia jak gry. Bywało tak, że moje uzależnienie od gier(komputera?) było tak duże, że za wszelką cenę chciałem żeby mój brat udostępnił mi komputer(nadal z nim dzielę pokój) i w momencie kiedy siadałem... nie wiedziałem co mam zrobić. Rozumiecie? Chodziło o sam fakt siadania przy komputerze. Nawet nie miałem celu w tym. To tak jak kobiety mają ogromną chęć wejść do Centrum Handlowego, ale nie wiedzą co kupić. W ich przypadku to mógł być spontan. U mnie to była codzienność - uzależnienie. W wakacje potrafiłem nigdy nie wychodzić z domu, dosłownie. Wyjście do sklepu było czymś wyjątkowym. Jako, że swój swego zawsze znajdzie - kumplowałem się z takimi samymi no-lifami. Czyli nie miałem przyjaciół. Oni tylko szukali osób z którymi mogliby porozmawiać o tym czy Shen na Topie w kooperacji z Gravesem na Bocie to dobry wybór. A no i, że mam taką naturę, że jak coś robię to robię na całego, angażuję się w 100% to to jeszcze potęgowało to uzależnienie. W każdej grze osiągałem wysokie wyniki, bo poświęcałem dużo czasu na praktykę i naukę. Jeśli ktoś grał w LoLa, to miałem platynę I. A jeśli ktoś grał w Starcrafta II to miałem diament(za czasów kiedy diament był najwyższą ligą). W lola nie gram już od czasów 2 klasy liceum. W Starcrafta też. Ale spokojnie, człowiek uzależniony zawsze znajdzie inną gierkę. Teraz codziennie gram w inną. Może nie angażuję się jak poprzednio, ale nadal robię to CODZIENNIE(do ok. 3 godzin), bo sprawia mi tyle frajdy.

No i jak już przedstawiłem swój profil mam parę pytań: czy każde uzależnienie leczy się w ten sam sposób? Totalne zero gier do końca życia? W moim wieku już nie powinienem zajmować się takimi pierdołami. Lata lecą, a kariera sama się nie zrobi. Bo póki co pracuję w... serwisie sprzątającym i studiuję zaocznie. Pracę mam tylko na 2 godziny(7:00-9:00), stąd mam mnóstwo wolnego czasu. Nie potrafię pożytecznie zaplanować sobie czasu.

Powinienem sobie znaleźć pracę, normalną pracę. Ale żeby znaleźć sobie pracę w zawodzie to potrzebuję kurs. On kosztuje 3,5 tysiąca, ale dałby mi sporo wiedzy. Na dzień dzisejszy nie dysponuję taką sumką. Jakbym zapisał się w wakacje na ten kurs to musiałbym od rodziców pożyczyć ok. tysiąc złotych. Ale niebawem zaczynam kurs na prawo jazdy(finansowane przez rodziców).

Jeszcze parę słow apropo s kobiet. Nigdy nie miałem kobiety. Nigdy nie kochałem kobiety, ani nie kochałem się z kobietą. Czuję się źle z tym. Zawsze wyobrażałem sobie, że kochałbym swoją kobietę nad życie. Ale w obecnej sytuacji(na odwyku) nie wiem czy byłbym w stanie.

Jako, że w przeszłości miałem taki tryb życia(no i teraz też po części) to nabrałem trochę tłuszczu. W szczytowej formie ważyłem 94 kg. Teraz ważę 82kg. Myślałem, że to mi doda pewności siebie. Że kobiety zaczną się mną interesować. Nic z tego. Nadal jestem żałosnym prawiczkiem.

Proszę o jakiekolwiek rady co robić w mojej sytuacji, a przede wszystkich czego NIE ROBIĆ.

P.S Tematy są odnośnie konkretnych uzależnień, ja mam ich w sumie dwa więc nie wiem czy źle czy dobrze, że umieściłem oddzielny wątek. W razie czego, proszę o przeniesienie.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
03 maja 2015, 22:07

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

Avatar użytkownika
przez Damageed 06 maja 2015, 18:58
Stary 3 godzinny dziennie to i tak jest malo ; p..
Czas goi rany, ale nie wygoi blizn ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
19 lut 2012, 02:58
Lokalizacja
Gdynia/Poznań

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

przez Ponury fapper 06 maja 2015, 21:50
Wiesz, to jest tylko taka średnia. Czasami mogło to być nawet 6 godzin. Z pewnością przy 3 godzinach dziennie wchodzi to w nawyk. Szkoda, że ani ty, ani inni użytkownicy nie ustosunkowali się do postu jako całości. Zachęcam do wypowiedzi, bo z tego co widzę jest to bardzo popularne forum dot. tego typu sprawach.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
03 maja 2015, 22:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

przez cooker 06 maja 2015, 22:13
Ponury fapper napisał(a):To tak jak kobiety mają ogromną chęć wejść do Centrum Handlowego, ale nie wiedzą co kupić.

Na tak ryzykowne stwierdzenia bym uważał chyba, że chcesz być prawiczkiem do końca życia ;D [tak dla Twojej wiadomości: kobiety chcą kupić wszystko, ale nie zawsze mają tyle kasy ;P]

Jeden poeta rzekł, że najtrudniejszy pierwszy krok. Inny, że chcieć to móc. Ty już oba masz za sobą, więc z górki.

Nie przegnij w drugą stronę - niektórzy twierdzą, że masturbacja jest zdrowa, tak fizycznie jak i psychicznie.

A co do gier... spróbuj może wyznaczyć sobie jasny cel - np 2h dziennie, a potem jakieś inne zajęcie. I sprawdź, czy dasz radę tak po prostu odejść od kompa o konkretnej godzinie (bez: chwilka, jeszcze tylko 1.5 mln expa ;) ). Równie dobrze mógłbyś siedzieć po kilka godzin dziennie z książką w ręku, a że większą frajdą są dla ciebie gry? Twój wybór. Teraz może nie masz lepszej alternatywy, ale kiedy się już pojawi, ważne żeby umiał olać to, co mniej ważne (chwila przy kompie czy przy dziewczynie? ;) ).
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
25 gru 2014, 00:30
Lokalizacja
Szczecina północne okolice

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

Avatar użytkownika
przez Ricah 06 maja 2015, 22:26
Tematy, ktore poruszasz sa mi w sumie bliskie, bo tez mam problemy z tymi rzeczami.

Ponury fapper napisał(a):Teraz codziennie gram w inną. Może nie angażuję się jak poprzednio, ale nadal robię to CODZIENNIE(do ok. 3 godzin), bo sprawia mi tyle frajdy.

Wpadasz tutaj w pewien zly schemat, ktory mozna zauwazyc przy innych uzaleznieniach. Robisz to -> obwiniasz sie o to ->Twoj nastroj, pewnosc siebie, silna wola slabnie -> latwiej o to, by ulec tej rzeczy -> robisz to.... Im masz lepszy nastroj, tym latwiej bedzie Ci zniesc odwyk, stad nie przejmuj sie porazkami. A skoro juz robisz cos, czego 'nie powinienes' to lepiej czerp z tego satysfakcje, anizeli uzalaj sie, ze to robisz(bo wtedy nawet nie zyskujesz tej rozrywki).

Ponury fapper napisał(a):No i jak już przedstawiłem swój profil mam parę pytań: czy każde uzależnienie leczy się w ten sam sposób? Totalne zero gier do końca życia?

Specjalista od uzaleznienien nie jestem, ale imo i tak i nie. Kazde uzaleznienia ma pewne schematy i te schematy mozna leczyc w taki sam sposob, ale kazdy nalog jest troche inny, na co innego trzeba uwazac i gdzie indziej wystawic granice. Chocby i prosta granica przy problemach z porno - ogladanie sie za dziewczynami/ogladanie fotek ubranych, atrakcyjnych dziewczyn. Wiadomo, ze nigdy nie bedziesz mial nad tym 100% kontroli, bo na tym polega uzaleznienie, ale finalnym celem raczej jest bycie 'normalnym', a nie abstynentem. Idac przez ulice nie bedziesz zakrywal oczu bo jakas laska idzie.

Ponury fapper napisał(a):Jeszcze parę słow apropo s kobiet. Nigdy nie miałem kobiety. Nigdy nie kochałem kobiety, ani nie kochałem się z kobietą. Czuję się źle z tym. Zawsze wyobrażałem sobie, że kochałbym swoją kobietę nad życie. Ale w obecnej sytuacji(na odwyku) nie wiem czy byłbym w stanie.

Bylbys w stanie, tylko masz niska pewnosc siebie, przez to watpisz w siebie. Takie watpliwosci moglbys miec, gdyby dolegalo Ci cos powazniejszego, jak np. apatia. Poczytaj o samorozwoju, poprawianiu pewnosci siebie i samoocenie, wykonuj cwiczenia ktore tam polecaja(np. podchodzenie do obcych, atrakcyjnych kobiet), a rezultaty szybko same przyjda.

Ponury fapper napisał(a):Proszę o jakiekolwiek rady co robić w mojej sytuacji, a przede wszystkich czego NIE ROBIĆ.

Jak wyzej napisalem, poczytaj troche o poprawianiu pewnosci siebie, samoocenie. Wazniejsze jest wykonywanie cwiczen(wiem, ze boli, ale inaczej sie nie da). Popracuj nad dieta(jezeli jeszcze tego nie zrobiles), uprawiaj sport. Zmien myslenie na bardziej pozytywne. I wytrwalosci w walczaniu z nalogami...
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
983
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

przez Ponury fapper 07 maja 2015, 11:43
cooker napisał(a):Nie przegnij w drugą stronę - niektórzy twierdzą, że masturbacja jest zdrowa, tak fizycznie jak i psychicznie.

Wiesz co, ja już sobie trochę wyrobiłem własną filozofię nt. masturbacji.
Ja w przeciągu tych 3 miesięcy abstynencji nie liczyłem ile razy miałem nocne ejakulacje, ale na 100% mniej niż 10. Biorąc pod uwagę to, że ten mechanizm jest naturalną reakcją organizmu w celu regulacji jego działania to nie powinniśmy masturbować się więcej niż 3-4 razy na MIESIĄC. Oczywiście biorąc pod uwagę fakt, że nie mamy partnerki seksualnej. Bo jeśli mamy, to uważam, że jest to(masturbacja) zbędne. Ot tak, dla przyjemności. No ale tutaj pojawia się inny aspekt - do czego się masturbujemy. A właściwie co mamy w głowie masturbując się. Jeśli w tym czasie myślimy o kobietach nam znanych, które pociągają nas seksualnie, to to jest zdrowe. Ale jeśli masturbujemy się do zdjęcia, to powoli przestanie nam to wystarczać, wprowadzamy mózg w błędny tor myślenia i może doprowadzić do właśnie pornografii. Nawet jak będziemy robić to te 3-4 razy na miesiąc to poprzez nakręcanie się nagimi/półnagimi zdjęciami/filmami możemy doprowadzić do uzależnienia, bo nasz mózg będzie chciał co raz więcej tych wrażeń.
Tak to widzę z własnych obserwacji.
cooker napisał(a):A co do gier... spróbuj może wyznaczyć sobie jasny cel - np 2h dziennie, a potem jakieś inne zajęcie. I sprawdź, czy dasz radę tak po prostu odejść od kompa o konkretnej godzinie (bez: chwilka, jeszcze tylko 1.5 mln expa ;) ).

No ja póki co zastosowałem tzw. terapię szokową. Usunąłem wszystkie gry z dysku. Biorąc pod uwagę fakt, że dużo czasu spędzam w domu to nudziłem się niemiłosiernie, ale dzisiaj np. już sięgnąłem po książkę, której nie przeczytałem ostatnimi czasy + umówiłem się na rozmowę wstępną ws. stażu :great:
cooker napisał(a):Równie dobrze mógłbyś siedzieć po kilka godzin dziennie z książką w ręku, a że większą frajdą są dla ciebie gry? Twój wybór. Teraz może nie masz lepszej alternatywy, ale kiedy się już pojawi, ważne żeby umiał olać to, co mniej ważne (chwila przy kompie czy przy dziewczynie? ;) ).

Tylko różnica polega na tym, że książki rozwijają bardziej. Gry TEŻ rozwijają, ale z pewnością nie w takich ilościach. Poprawia refleks, rozwija wyobraźnię itp. Wszystko jest dla ludzi. Oczywiście.
To na co chciałbym jeszcze zwrócić uwagę - tutaj nie chodzi tylko o to żeby umieć olać - ale umieć czerpać przyjemność z innych aktywności(chwila przy dziewczynie) niż tylko od tego, którego jesteś uzależniony. Nieraz miałem tak, że jak wyłączałem kompa to leżałem na łóżku i nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Czekałem tylko aż będę mógł znowu sobie przysiąść. Nic innego mnie nie obchodziło.
Ricah napisał(a):Tematy, ktore poruszasz sa mi w sumie bliskie, bo tez mam problemy z tymi rzeczami.

:Brofist:

Ricah napisał(a): A skoro juz robisz cos, czego 'nie powinienes' to lepiej czerp z tego satysfakcje, anizeli uzalaj sie, ze to robisz(bo wtedy nawet nie zyskujesz tej rozrywki).

No ale jak czerpię satysfakcję z czegoś co uważam, że jest niewłaściwe, czego nie chciałbym robić, bo ma na mnie zły wpływ to znaczy, że tego chcę i wciąż jestem w błędnym kole.
Ricah napisał(a):
Ponury fapper napisał(a):No i jak już przedstawiłem swój profil mam parę pytań: czy każde uzależnienie leczy się w ten sam sposób? Totalne zero gier do końca życia?

Specjalista od uzaleznienien nie jestem, ale imo i tak i nie. Kazde uzaleznienia ma pewne schematy i te schematy mozna leczyc w taki sam sposob, ale kazdy nalog jest troche inny, na co innego trzeba uwazac i gdzie indziej wystawic granice. Chocby i prosta granica przy problemach z porno - ogladanie sie za dziewczynami/ogladanie fotek ubranych, atrakcyjnych dziewczyn. Wiadomo, ze nigdy nie bedziesz mial nad tym 100% kontroli, bo na tym polega uzaleznienie, ale finalnym celem raczej jest bycie 'normalnym', a nie abstynentem. Idac przez ulice nie bedziesz zakrywal oczu bo jakas laska idzie.

Racja. W uzależnieniach chodzi o przełamanie tego schematu. Jak byłem kiedyś na wsi 2 tygodnie, na wakacje, gdzie nie ma komputera, Internetu, a większość czasu spędza się na dworze to po powrocie w ogóle inaczej postrzegałem gry. Nie wiem jak to opisać, ale bardziej wgłębiałem się w specyfiki gry, mniej mnie ciągnęło do samej gry, a jak już grałem to odbierałem je w innym świetle. Po tygodniu przechodziło :p. Stąd uważam, że mogę być uzależniony od gier. Choćby z takiej obserwacji.
A co do uzależnienia od porno... w trakcie tzw. "resetu mózgu" czyli odwyku - powinno się jak najmniej oglądać półnagie, skąpo, kusząco ubrane kobiety. Chodzi o przyzwyczajenie mózgu do nowych bodźców seksualnych. Do tej pory przyzwyczajony tylko do filmów, kiedy tylko wtedy mógł osiągnąć pełną erekcję - musi nabrać nowych schematów. A jak już przejdzie się ten odwyk(3-5 miesięcy bez masturbacji, porno i tego co opisywaliśmy) to można postępować jak "normalny", bo pozbędziemy się starych, złych nawyków. Przecież po to decydujesz się na abstynencję żeby po odwyku być w pełni zdrowym samcem potrafiącym usatysfakcjonować swoją partnerkę seksualną :great: .
No i tutaj też zastanawiam się właśnie czy w ten sam, lub podobny sposób przebiega każdy inny odwyk. Czyli zerwanie z dawnych, złych nawyków -> możliwość korzystanie i w pełni kontrolowania bodźców od których mieliśmy nawyk korzystać w sposób niekontrolowany. Bo póki co z porno tak to w moim przypadku mniej więcej wygląda. Już dawno nie myślałem o porno, a kiedyś wieczorem zawsze jak się kładłem to organizm sam dawał mi sygnał, że trzeba sobie ulżyć, bo zawsze to robiłem właśnie po położeniu się do łóżka. Teraz już nie mam takiego nawyku.

Ricah napisał(a):
Ponury fapper napisał(a):Jeszcze parę słow apropo s kobiet. Nigdy nie miałem kobiety. Nigdy nie kochałem kobiety, ani nie kochałem się z kobietą. Czuję się źle z tym. Zawsze wyobrażałem sobie, że kochałbym swoją kobietę nad życie. Ale w obecnej sytuacji(na odwyku) nie wiem czy byłbym w stanie.

Bylbys w stanie, tylko masz niska pewnosc siebie, przez to watpisz w siebie. Takie watpliwosci moglbys miec, gdyby dolegalo Ci cos powazniejszego, jak np. apatia. Poczytaj o samorozwoju, poprawianiu pewnosci siebie i samoocenie, wykonuj cwiczenia ktore tam polecaja(np. podchodzenie do obcych, atrakcyjnych kobiet), a rezultaty szybko same przyjda.

Na chwilę obecną jestem straszną ofermą jeśli chodzi o stosunki damsko-męskie. Podchodzenie do obcych atrakcyjnych kobiet wydaje mi się abstrakcją. No ale czego się nie robi dla kobiet :D. Na razie skupię się na grach komputerowych i znalezieniu sobie pracy. Bo jak się ma pracę, to człowiek inaczej wszystko pojmuje. Tak mi się wydaje. Ma mniej czasu. A jak wiadomo, za dużo czasu jest tak samo, lub bardziej, szkodliwe jak brak czasu.

Ricah napisał(a):Jak wyzej napisalem, poczytaj troche o poprawianiu pewnosci siebie, samoocenie. Wazniejsze jest wykonywanie cwiczen(wiem, ze boli, ale inaczej sie nie da). Popracuj nad dieta(jezeli jeszcze tego nie zrobiles), uprawiaj sport. Zmien myslenie na bardziej pozytywne. I wytrwalosci w walczaniu z nalogami...


Akurat dietę to trzymam dobrą ;). Sporty też uprawiam. 2-3 razy w tyg. siatkówka i czasami jeszcze biegam. Dzięki za rady. Skoro temat dotyczy także Ciebie to możesz także zadawać pytanie jeśli byś chciał coś wiedzieć np. o odstawieniu pornografii. Z resztą sporo o tym pisałem też w temacie "Uzależnienie od masturbacji", w tym samym dziale.

Sorki, za taki długi post, ale myślę, że jak ktoś jest w podobnej sytuacji to choćbym rozpisał się na 10000 słów to z chęcią przeczyta co mam do powiedzenia.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
03 maja 2015, 22:07

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

Avatar użytkownika
przez Metaxa 07 maja 2015, 13:39
nie trzeba mieć dużo kasy a dziewczynom na pewno zaimponujesz :D
chłopak ma 18 lat.
wystarczy czas i chęci .


Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
26 mar 2015, 20:30
Lokalizacja
Warszawa

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

przez Ponury fapper 07 maja 2015, 15:03
Ale mi tu nie chodzi o kasę. Dziewczyny lubią wysportowanych facetów, ale to głównie czar pryska po jakiś 10 minut rozmowy. W sumie nie powinienem się wypowiadać, bo przecież nie mam pojęcia jak to jest, ale tak mi się wydaje.Myślę, że chodzi tutaj o pewność siebie, poczucie humoru, poczucie wartości. Te cechy są ważne. A nie tężyzna fizyczna. Poza tym tak jak napisałem w pierwszym poście - schudłem 12 kg i jakoś mało co to zmieniło. Żeby zdobyć kobietę trzeba jej zaimponować nie tylko ciałem, ale też tym, że się ma poukładane w głowie i do tego dążę.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
03 maja 2015, 22:07

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

Avatar użytkownika
przez Łapa 07 maja 2015, 16:23
Ponury fapper poczucia humoru nie trzeba mieć nawet za grosz. Co kto lubi. Pewność siebie jak najbardziej, odrobina pieniędzy, coś w głowie też warto mieć, no i jakoś wyglądać.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

Avatar użytkownika
przez Ricah 07 maja 2015, 17:30
Ponury fapper napisał(a):No ale jak czerpię satysfakcję z czegoś co uważam, że jest niewłaściwe, czego nie chciałbym robić, bo ma na mnie zły wpływ to znaczy, że tego chcę i wciąż jestem w błędnym kole.

No niby tak. Tylko w ten sposob chcesz sie wyleczyc poprzez awersje do czynnosci, a w ten sposob mozesz sie nabawic latwo problemow w podobnych sferach zycia. Czujesz sie zdolowany przy orgazmie -> mozesz miec problemy z erekcja, gdy znajdziesz dziewczyne, bo kojarzysz orgazm jako cos negatywnego. Mozg nie zawsze wylapuje szczegoliki, czasem dziala ogolnikowo. Oczywiscie nie musisz sie zgadzac ze mna - ja mam troche inne spojrzenie na swiat, bo dolega mi apatia(nie odczuwam zadnych emocji, masturbacja jako jedyna wzbudza we mnie troche przyjemnosci).


Ricah napisał(a):Racja. W uzależnieniach chodzi o przełamanie tego schematu. Jak byłem kiedyś na wsi 2 tygodnie, na wakacje, gdzie nie ma komputera, Internetu, a większość czasu spędza się na dworze to po powrocie w ogóle inaczej postrzegałem gry. Nie wiem jak to opisać, ale bardziej wgłębiałem się w specyfiki gry, mniej mnie ciągnęło do samej gry, a jak już grałem to odbierałem je w innym świetle. Po tygodniu przechodziło :p. Stąd uważam, że mogę być uzależniony od gier. Choćby z takiej obserwacji.
A co do uzależnienia od porno... w trakcie tzw. "resetu mózgu" czyli odwyku - powinno się jak najmniej oglądać półnagie, skąpo, kusząco ubrane kobiety. Chodzi o przyzwyczajenie mózgu do nowych bodźców seksualnych. Do tej pory przyzwyczajony tylko do filmów, kiedy tylko wtedy mógł osiągnąć pełną erekcję - musi nabrać nowych schematów. A jak już przejdzie się ten odwyk(3-5 miesięcy bez masturbacji, porno i tego co opisywaliśmy) to można postępować jak "normalny", bo pozbędziemy się starych, złych nawyków. Przecież po to decydujesz się na abstynencję żeby po odwyku być w pełni zdrowym samcem potrafiącym usatysfakcjonować swoją partnerkę seksualną :great: .
No i tutaj też zastanawiam się właśnie czy w ten sam, lub podobny sposób przebiega każdy inny odwyk. Czyli zerwanie z dawnych, złych nawyków -> możliwość korzystanie i w pełni kontrolowania bodźców od których mieliśmy nawyk korzystać w sposób niekontrolowany. Bo póki co z porno tak to w moim przypadku mniej więcej wygląda. Już dawno nie myślałem o porno, a kiedyś wieczorem zawsze jak się kładłem to organizm sam dawał mi sygnał, że trzeba sobie ulżyć, bo zawsze to robiłem właśnie po położeniu się do łóżka. Teraz już nie mam takiego nawyku.

Sam tez zastanawiam sie na ile te uzaleznienia od komputera i gier jest faktycznie uzaleznieniem(zarowno u Ciebie jak i u mnie). Jak piszesz - wyjechales na wies i potrafiles sie obejsc komputera bez jakichs strasznych efektow odwyku, tak bylo i u mnie gdy wyjechalem na oboz - nawet komputer mi na mysl nie przyszedl. Moze to po prostu brak lepszego zajecia? Jak mam mozliwosc wyjscia do znajomych itp. to wychodze i nie mysle o pudle. Ciezko tak jednoznacznie stwierdzic mi.
Co do drugiego akapitu - masz racje, wiadomo, ze lepiej na poczatku unikac bodzcow uruchamiajacych, ale ostatecznie ma sie byc 'normalnym'.
Sam odwyk to czasami za malo. Gdy odstawialem onanizm, pojawil sie u mnie problem z przeokrutna nuda, co probowalem wypelnic grami komputerowymi i slodyczami - zastepowalem jeden nalog innym. Bardzo czesto za uzaleznieniami leza jakies glebsze problemy czy emocje.


Ponury fapper napisał(a):Na chwilę obecną jestem straszną ofermą jeśli chodzi o stosunki damsko-męskie. Podchodzenie do obcych atrakcyjnych kobiet wydaje mi się abstrakcją. No ale czego się nie robi dla kobiet :D. Na razie skupię się na grach komputerowych i znalezieniu sobie pracy. Bo jak się ma pracę, to człowiek inaczej wszystko pojmuje. Tak mi się wydaje. Ma mniej czasu. A jak wiadomo, za dużo czasu jest tak samo, lub bardziej, szkodliwe jak brak czasu.

I znowu wychodzi Twoja niska samoocena tutaj. Mozesz byc oferma i nie radzic sobie z kobietami(chociaz podobno kobieta to tez czlowiek ;d), ale epitety wyraznie wskazuja gdzie masz problem i bynajmniej nie jest to kontakt z plcia przeciwna.
Zacznij od prostszych zadan, zapytaj atrakcyjna kobiete o godzine(a jezeli i to jest za wysoko, to kogokolwiek na ulicy) i powtorz zadanie kilka razy, az bedzie dla Ciebie to naturalne. A potem stopniowo podnos poprzeczke. I staraj sie stosowac to do szerszej gamy aspektow Twojego zycia. Boisz sie zapytac sprzedawczynie czy ma na skladzie przedmiot x? Zrob to. Boisz sie zapytac o cos atrakcyjna kolezanke? Zrob to. Oczywiscie z glowa. Zebys nie pytal siebie czy boisz sie skakac z mostu czy bil sie za kare, ze mimo wszystko stchorzyles.
Ale znowu masz mniej czasu na rozwoj samego siebie, chociaz praca tez podnosi pewnosc siebie, samoocene.



Ponury fapper napisał(a):Akurat dietę to trzymam dobrą ;). Sporty też uprawiam. 2-3 razy w tyg. siatkówka i czasami jeszcze biegam. Dzięki za rady. Skoro temat dotyczy także Ciebie to możesz także zadawać pytanie jeśli byś chciał coś wiedzieć np. o odstawieniu pornografii. Z resztą sporo o tym pisałem też w temacie "Uzależnienie od masturbacji", w tym samym dziale.

No i swietnie. Popatrz na swoje zycie z tej strony! Jestes jednym z nielicznych, ktorzy nie tylko chca, ale i robia cos ze swoim zyciem. Od razu polece Ci cwiczenie - wypisz liste swoich dobrych cech(i tylko takich) i ocen siebie w skali 1-10. Zobaczysz ile masz dobrych cech i co lubisz w swoim zyciu. I faktycznie zrob to, napisz na kartce.
Do tamtego zestawu dodalbym jeszcze ksiazki i jakies hobby. Ksiazki maja duza moc, rozwijaja slownictwo, wyobraznie, daja temat do rozmowy z atrakcyjna dziewczyna ;), pozwalaja oderwac sie od swoich problemow. Hobby - oprocz samych korzysci plynacych z samego hobby, podnosi samoocene, rozwija Cie, jestes ciekawszym czlowiekiem.


Ponury fapper napisał(a):Ale mi tu nie chodzi o kasę. Dziewczyny lubią wysportowanych facetów, ale to głównie czar pryska po jakiś 10 minut rozmowy. W sumie nie powinienem się wypowiadać, bo przecież nie mam pojęcia jak to jest, ale tak mi się wydaje.Myślę, że chodzi tutaj o pewność siebie, poczucie humoru, poczucie wartości. Te cechy są ważne. A nie tężyzna fizyczna. Poza tym tak jak napisałem w pierwszym poście - schudłem 12 kg i jakoś mało co to zmieniło. Żeby zdobyć kobietę trzeba jej zaimponować nie tylko ciałem, ale też tym, że się ma poukładane w głowie i do tego dążę.

No wlasnie problem w tym, ze tak Ci sie wydaje. Przekonaj sie, tak bedzie prosciej. Pewnosc siebie mozna zyskac(a nawet udawac, co tez polecam robic, bo mozg automatycznie sie dostosuje), tak samo poczucie wartosci, a na humor jest bardzo prosty sposob - w delikatny sposob wysmiewac sie z drugiej osoby. Podkreslam delikatny, zebys nie smial sie z laski, ktora jest okropnie zakompleksiona. Zapytaj dlaczego wlozyla na siebie firanke(kiedy ma sukienke) itp.
I znowu Twoja samoocena. Dlaczego to Ty masz jej imponowac, a nie ona Tobie? Ewentualnie - dlaczego ma ktokolwiek komu imponowac, a nie byc soba?
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
983
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 maja 2015, 17:35
Ponury fapper, za kazdym razem jak widze Twoj nick to parskam bo przed oczami mam jak fappujesz z nieszczesliwa mina :lol: wez zmien login
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 maja 2015, 20:12
Candy14, podejrzewam, że ten nick został celowo wybrany i ma pełnić funkcję motywacyjno - przypominawczą, żeby nie wracać do nałogu ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

przez Ponury fapper 08 maja 2015, 14:06
Ku*wa, co za forum. Pisałem, pisałem - a jak kliknąłem podgląd to kazało mi zalogować się ponownie - po zalogowaniu wszystko się usunęło, no ja pier*ole... super po prostu.
Postaram się jeszcze raz odpisać, ale za jakiś czas, bo się wk*****.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
03 maja 2015, 22:07

Moje uzależnienia - gry komputerowe, internet, pornografia

Avatar użytkownika
przez Arasha 09 maja 2015, 00:48
Ponury fapper, znam to z autopsji i też mnie nieraz trafiało, jak cały mój elaborat szedł się paść :time:
Jedynym rozwiązaniem, jak masz dłuższą wypowiedź, jest zaznaczenie całości i wciśnięcie ctr+c ... wtedy w razie, gdyby Cię wylogowało, logujesz się ponownie, wchodzisz
w pole tekstowe i kopiujesz wcześniej napisany tekst ;) Niby banalne, a też od razu na to nie wpadłam.

Widzę, że dość długo trzyma Cię złość 8) No, stary ... człowiek uczy się na błędach!
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do