Czy jestem uzależniony od internetu?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Czy jestem uzależniony od internetu?

przez DOMINIKKKK 05 mar 2015, 17:12
Terapeuta postawił diagnozę - uzależnienie od internetu. Ale ja mam wątpliwości. Po pierwsze - rok temu problem "siedzenia" przed komputerem nie istniał. W tym sensie, że mogłem wstać normalnie i zacząć się uczyć. Nawet mi przez głowę nie przeszło żeby usiąść do PC. Problem się pojawił, wtedy kiedy terapeuta o tym wspomniał. Wtedy: "huurr durr jaki ja biedny jestem. Jak ja się z tym uporam?" Po drugie - nie mam nadwagi z tego tytułu, nie siedzę po kilkanaście godzin dziennie. Śpię normalnie, nie fantazjuje o surfowaniu w necie. Kontakty z ludźmi są ubogie, ale to przez to że się non-stop uczę. Nie jestem jakoś chorobliwie nieśmiały. Wyjście z domu nie stanowi żadnego problemu. Czy to jest szukanie problemu na siłę?
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
03 lis 2014, 11:26

Czy jestem uzależniony od internetu?

Avatar użytkownika
przez Łapa 05 mar 2015, 18:29
Ile czasu spędzasz przy komputerze średnio dziennie?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Czy jestem uzależniony od internetu?

przez DOMINIKKKK 05 mar 2015, 20:51
Trudno powiedzieć większość czasu uczę się na maturę i studia. W ogóle mam wątpliwości co do terapii.
Terapeuta pyta się mnie oto ilę siedzę ja mu mówię - nie wiem. Do 'siedzenia' na internecie zalicza: słuchanie muzyki (sic!), zamnknięcie laptopa (wtedy kiedy przechodzi w stan uśpienia) więc suma sumarum nawet i cały dzień. Ale co z tego? To takie trochę podciąganie pod teorię.
Tu czytam, że jeden z użytkowników siedzi cały dzień (15-18h), nie uczy się, zajada fast foodami.
Zdiagnozowali mi osobowość anankastyczną. Tyle, że pyta się mnie o której wstaję, co robię na początku dnia. Ja odpowiadam, że nie wiem, trudno powiedzieć. On drąży i drąży więc odpowiadam. Więc wyciąga wniosek, że mam swoje rytuały. Zimny prysznic zaliczył jako dziwaczne zachowania. What the...?! Gdzie indziej można przeczytać, że zimny prysznic pobudza krążenie, przyśpiesza metabolizm, orzeźwia. A tu bęc. Dziwne zachowanie na równi z... nie wiem... wyrywaniem włosów?!
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
03 lis 2014, 11:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy jestem uzależniony od internetu?

Avatar użytkownika
przez Łapa 05 mar 2015, 21:19
Nie wiem co to jest osobowość anakastyczna, a nie ufam Wikipedii. Oczywiście, że słuchanie muzyki robiąc coś przy kompie to jest uzależnienie wciąż od komputera. Jeśli spędzasz przy komputerze cały dzień to jesteś uzależniony. Ucząc się do matury i na studia można też bez komputera, wiem, bo sam tak się uczyłem.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Czy jestem uzależniony od internetu?

Avatar użytkownika
przez Znachor 05 mar 2015, 22:56
DOMINIKKKK, a jak trafiłeś do tego terapeuty?
Gdyby ludzie realizowali swoje marzenia, szpitale psychiatryczne byłyby puste...
Czekając na cud frustrujemy się staniem w miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 sty 2014, 22:47
Lokalizacja
Opole

Czy jestem uzależniony od internetu?

przez monooso 05 mar 2015, 23:01
Ja obecnie przy komputerze spędzam praktycznie cały dzień, a wcześniej gdy chodziłem jeszcze do szkoły to spędzałem przed nim cały wolny czas. Krótko mówiąc moje całe życie to pc, aż sobie garba wyrobiłem. Czy uważam się za osobę uzależnioną? Nie, w żadnym wypadku. W każdym momencie możecie mi zabrać komputer i nie będę płakał. Spędzam przed nim tyle czasu tylko z powodu problemów z funkcjonowaniem w realu i braku alternatywy, to jest moje ostatnie źródło kontaktu ze światem, inaczej nie wiedziałbym w ogóle co się dzieje dookoła mnie pomijając dzienniki z reżimowej tv bo z nikim nie utrzymuję kontaktu. Gdyby mi zabrali komputer czy odcięli Internet to przerzuciłbym się na coś innego, np. na częstsze czytanie książek. Odcięcie mnie do pozornego źródła uzależnienia nie rozwiązuje problemu, musiała przecież zaistnieć przyczyna dlaczego stało się tak, a nie inaczej i to właśnie tą przyczynę trzeba leczyć w pierwszej kolejności. Dziękuję.
monooso
Offline

Czy jestem uzależniony od internetu?

przez DOMINIKKKK 06 mar 2015, 10:32
Znachor, Z myślą terapii DDA. Potem terapeuta wydedukował, że prawdziwy mój problem to uzależnienie od neta...

Łapa, Mam namyśli samo słuchanie muzyki.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
03 lis 2014, 11:26

Czy jestem uzależniony od internetu?

Avatar użytkownika
przez Znachor 06 mar 2015, 21:26
DOMINIKKKK, może warto skonsultować tą diagnozę z innym terapeutą...na pewno masz w swojej miejscowości inną poradnię/psychologa/terapeutę...jeżeli drugi potwierdzi diagnozę, wtedy warto się pozastanawiać nad terapią...
Gdyby ludzie realizowali swoje marzenia, szpitale psychiatryczne byłyby puste...
Czekając na cud frustrujemy się staniem w miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 sty 2014, 22:47
Lokalizacja
Opole

Czy jestem uzależniony od internetu?

przez blah! 09 mar 2015, 09:55
Łapa napisał(a):Jeśli spędzasz przy komputerze cały dzień to jesteś uzależniony. Ucząc się do matury i na studia można też bez komputera, wiem, bo sam tak się uczyłem.

Ojj, ja bym od razu nie wysnuwała tak daleko idących wniosków ;).
Zbyt często ludzie definiują uzaleznienie patrząc na "ilość i częstotliwość" a osobiście uważam, że podstawową kwestią jest:

- w jakim celu spędza się czas w sieci i co nam to daje (ja spędzam przed komputerem i przy wszelakich urządzeniach mobilnych praktycznie cały dzień a to dlatego, że jest mi to niezbędne przy pracy).
- czy można ten "cel" osiągnąć w inny sposób niż za pośrednictwem internetu (ale tutaj również byłabym ostrożna, jesli ktoś racjonalnie wychodzi z założenia, że woli w szybszy sposób znaleźć coś w sieci, żeby więcej czasu poświęcić na coś innego (np. hobby, spotkanie ze znajomymi itp.) to ja nie widzę w tym nic złego). Oczywiście, jak wspomniał Łapa, uczyć się można również bez internetu - np. w bibliotece, niemniej jednak używanie w tym celu internetu nie jest niczym złym, skoro taką możliwość się ma. To bardzo analogiczna sytuacja do rozpowszechnienia telefonu - również można by się przyczepić, że załatwianie wszystko przez telefon to uzaleznienie no bop rzecież umówić się do lekarza można osobiście... ;). Więc ja bym tutaj nie dramatyzowała.
- czy spędzanie (niewazne jakiej ilości czasu) w sieci rzutuje na pogorszenie się kontaktów z innymi ludźmi (mam na mysli sytuację, w której człowiek ma co raz mniej chęci na wyjście ze znajomymi na miasto bo woli pobuszować w internecie.
- czy spędzanie czasu przed komputerem ma realny wpływ na nasze zdrowie i jakość życia (np. zamiast zjeść z rodziną obiad ktoś woli siedzieć przed kompem).

Co do teraputy, ja bym na Twoim miejscu albo zmieniła fachowca ale dosadnie zapytała na jakieś konkretnie podstawie stwierdziła, że jesteś uzalezniony. I jesli nie będzie w stanie udzielić Tobie merytorycznej odpowiedzi to powiedziałabym "Do widzenia" i szukała gdzie indziej.

-- 09 mar 2015, 09:01 --

monooso napisał(a):Odcięcie mnie do pozornego źródła uzależnienia nie rozwiązuje problemu, musiała przecież zaistnieć przyczyna dlaczego stało się tak, a nie inaczej i to właśnie tą przyczynę trzeba leczyć w pierwszej kolejności. Dziękuję.

Dokładnie, częst opatrzy się w zupełnie odwrotną stronę - traktuje się "uzeleznienie" od internetu jako przyczynę problemów a nie jako skutek. Chociaż mimo wszystko, jest to dosyć złożona kwestia bo jakby nie było siedzienie w sieci czy nawet książkach nie jest rozwiązaniam głownego problemu.
blah!
Offline

Czy jestem uzależniony od internetu?

przez DOMINIKKKK 09 mar 2015, 18:28
Z terapeutą się pożegnałem.
Pan był lekko niespójny... Raz mówi, że w lęku nie ma nic złego a potem pyta się: "skąd w takim razie lęk?!" (w odstępie kilku sesji). Obiecał mi już dwa razy, że przygotuje dla mnie rozpiskę "moich zachowań" - czyli dlaczego odkładam patologicznie niektóre rzeczy na później, a potem znowuż rozpiskę dnia. W sumie tyle, że się wygadałem.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
03 lis 2014, 11:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do