Benzo do końca życia?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 23 maja 2015, 00:15
Arasha, pytam bo nigdy klona nie brałem a skoro wróciłem do benzo to być może spróbuję go. Biorę bardzo małe dawki (ha, teraz to kozak jestem bo to początek) 0.25- 0.5, cztery razy wziąłem od tamtej pory co nie brałem ponad rok czasu, i zastanawiam się czy uda mi się na tych małych dawkach pozostać. Jak nie będę brał za często to jest to całkiem realne. Nie będę jadł tego na co dzień, tylko w stresujących sytuacjach. Dobrze, że nie wpakowałaś się w to głębiej i oby tak pozostało. Ja już nie dawałem rady tej beznadziei, teraz jest gitara.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez nobody25 24 maja 2015, 21:10
Arasha napisał(a):nobody25, tak jak pisałam ok. 2 lata. A z jakiego powodu chciałbyś zmienić benzo? Ile alpry teraz bierzesz? Od dawna?


Biorę od roku codziennie 0,5 -1 mg, chcę zmienić bo źle się czuję już biorąc tak długo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:21
Lokalizacja
Poznań

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Arasha 24 maja 2015, 21:44
nobody25, a nadal odczuwasz takie samo działanie, jak na początku?

abrakadabra xx, rozumiem, że obecnie bardzo rzadko sięgasz po benzo :?

abrakadabra xx napisał(a):Ja już nie dawałem rady tej beznadziei, teraz jest gitara.

Czy to znaczy, że teraz lepiej się czujesz?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 24 maja 2015, 23:56
Arasha, Jest ten wentyl bezpieczeństwa pod postacią uspokajacza w kieszeni. Cieszę się, że jednak istnieje lek, który mi pomaga, można dużo złego o benzo powiedzieć ale obecnie nie ma nic lepszego.

Jaką różnicę czułaś pomiędzy alprą a klonem? Umiesz to opisać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 25 maja 2015, 12:35
zasuwam już ponad rok różne benzo w małych dawkach prawie ,że codziennie ( czasem raz dziennie , czasem jak gorzej to i dwa razy dziennie ) . Najgorsze sa ranki , wtedy najczęściej ( choc nie zawsze ) idzie w ruch tabletka zanim jeszcze dobrze otworze oczy . W sumie przez ten rok to może miałem z dwa tygodnie bez benzo . Wcześniej nie potrzebowałem benzodiazepin ( brałem dorażnie , raz ,dwa na miesiąc , czasem na sen ćwiartke clona ) , ale odkąd zatrułem sie jadami z RC , stało się tak ,że benzo nieodzowne na "dziś".
Jednak zauważyłem ,że lęki na które biorę owe benzo z czasem stały się coraz płytsze , słabsze i rzadsze . To znak ,że i benzodiazepin też będzie coraz mniej ,aż do zupełnego uleczenia z lęków .Co myslę ,że za około pół roku ( w tym tempie ) nastąpi .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9026
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez natrętek 25 maja 2015, 13:14
Kalebx3, czyli tak jakby benzo leczyło ten bliżej nieokreślony lęk, który coraz bardziej traci na sile, a nie tylko go maskują na krótki czas ?
U mnie to tak nie działa, jak tylko przerwę branie lorafenu to napięcie i lęk wraca do pierwotnej postaci.
Kalebx3, Coś długo zwlekasz, żeby mi odpisać na pw ;)
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 25 maja 2015, 13:22
Kalebx3, Coś długo zwlekasz, żeby mi odpisać na pw

daj mi jeszcze troche czasu , odpiszę . ;)
Myślę ,że benzo pomaga dorażnie uporać się z lękiem ,,, ale organizm przyzwyczaja się do takiego "usuwania" lęków i przy nastepnym ataku lęku czeka tylko na pigułkę benzio.
Trzeba schodzić z dawkami i tyle , powoli i rozważnie . Bardziej kombinować z lekami które leczą lęk u żródeł niż tylko go maskują .
W końcu przychodzi taki czas ,że wypadałoby sie pożegnac z benzo .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9026
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez nobody25 25 maja 2015, 16:12
Kalebx3 mi się wydaję że jak bierzesz same benzo to to jest tylko taka przykrywka, dobrze działają skubane. Arasha, tak odczuwam takie samo działanie, biorę małe dawki, nawet 0.5 mg sprawia że się uspokajam, potrafię zebrać myśli. Co innego gdy biorę więcej wtedy już muszę redukować bo zaczynam się strasznie źle czuć ( łapie mega doły, wszystko jest smutne ).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:21
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do