Benzo do końca życia?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 07 kwi 2015, 20:05
ja to wszystko wiem i biorę tylko ze względu na lęki,

tylko ;) ,
ja tez nie solę tym zupy raczej
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Arasha 07 kwi 2015, 20:05
abrakadabra xx, a jak wyglądała w praktyce u Ciebie odstawka benzo ? Jakie miałeś jazdy ?

-- 07 kwi 2015, 19:06 --

Kalebx3, są i takie osoby, które biorą benzo dla efektu pluszowości lub fazy :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 07 kwi 2015, 20:08
dla efektu pluszowości lub fazy

< zfazowane pluszaki> ,,, to jakiś inny rodzaj degeneratów ?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 07 kwi 2015, 21:50
słowo pluszowość stało sie popularne :P

-- 07 kwi 2015, 22:03 --

Każdy lubi to uczucie kiedy jest spokojniusio,a jedynie co sie czuje to opanowanie mnicha z tybetu :mrgreen: Do tego przygrzać i jest misiakowo-plusiakowo
ps.nie nie biorę taką mam ochotę popisać pierdoły :P
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 18 kwi 2015, 15:58
Arasha, odstawienie benzo to masakra. Wzmożona aktywność psychiczna, wszystkie bodźce zbyt wyraźne, w negatywnym znaczeniu , słuch, wzrok, nadmierna irytacja wszystkim, lęk, stres, agresja. Ogólne zmęczenie organizmu, nasilenie depresji.

A teraz odnośnie terapii, bo to właśnie ludzie mi radzą. Uważam, że psychologia na obecnym etapie rozwoju nie jest w stanie skutecznie mi pomóc. Owszem, dzięki poznaniu różnych mechanizmów działania psychiki (trochę znam) jestem w stanie zmienić moje złe nawyki, schematy myślenia na te poprawne, które pozwolą mi lepiej funkcjonować. Jednak tylko w nie wielkim stopniu, ponieważ zaburzenia były rozwijane na przełomie kilkunastu lat, więc są już mocno rozwinięte np. reakcje lękowe i powiązanie ich ze wszystkimi dziedzinami mojego życia, które spowodowały rozwinięcie się innych, kolejnych zaburzeń. Uważam, że potrzebne było by wiele lat terapii i ciężkiej pracy nad sobą, kilkadziesiąt tysięcy na prywatnego terapeutę (tyle wychodzi wciągu kilku lat) ale wtedy uzyskałbym maksymalnie mierne efekty. Jestem też pewien, że terapeuta, który miałby mnie "leczyć" byłby zbyt słaby aby mi pomóc. Dajmy na to, certyfikowany psychoterapeuta musi mieć w małym palcu psychologię, psychoterapię, własną terapię (to wiadomo), seksuologię, oraz psychologię ewolucyjną, wtedy będzie prawdziwie dobry terapeutą. Taki terapeuta lepiej wszystko będzie rozumiał i w efekcie lepiej "leczył". Jeżeli nie ma tego wszystkiego w małym palcu nie może być dobrym terapeutą. Więc pozostaje mi autoterapia i benzo w trudnych chwilach.

A może się mylę, może certyfikowany terapeuta ma taką wiedzę???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Niutek 18 kwi 2015, 18:44
Na terapię z NFZ chodzę 6 miesięcy, jest lepiej, jestem silniejsza. Trafiłam natychmiast, nie czekałam, moim terapeutą jest psycholog kliniczny, seksuolog(kobieta), na tym etapie mogę powiedzieć, że jestem zadowolona ;)
Bardzo chciałabym wiedzieć jaki to rodzaj terapii, może ją zapytam?

Teraz czeka mnie walka z uzależnieniem od benzo :x , przyznam się, że w kryzysowych sytuacjach łykam dodatkowo Zomiren, ot tak jest mi błogo wtedy :angel:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 18 kwi 2015, 21:49
Niutek, myślę, że terapia nie będzie tak efektywna jak gdybyś nie była uzależniona od benzo. Bo jeżeli np. z lękiem walczysz nie za pomocą ciężkiej pracy nad sobą, nie stawiasz lękowi czoła tylko bierzesz trwale leki i maskujesz lękowe sytuacje to terapia da słabe efekty. Nie wiem co tam ci dolega ani na co te leki bierzesz ale wydaje mi się żeby podejść do terapii trzeba odstawić benzo. Mocno jesteś uzależniona?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 kwi 2015, 22:07
abrakadabra xx, ja też zaczęłam terapię, niestety na benzo, ale bez leków, to ja bym nawet na spotkanie nie zajechała :? Mnie się wydaje, że ważne jest, żeby cokolwiek działać ;) Owszem, maskuję objawy, ale to nie znaczy, że nie zdaję sobie sprawy, że ich nie ma :nono: Aż za bardzo nawet !
Ostatnio edytowano 18 kwi 2015, 22:09 przez Arasha, łącznie edytowano 2 razy
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Niutek 18 kwi 2015, 22:08
Ja nie mam pewności, że jestem uzależniona :?
Benzo biorę od trzech lat i do kompletu antydepresanty(depresja+nerwica lękowa)

Z Tranxene już rezygnuję, zmniejszam dawki, robię to małymi kroczkami pod nadzorem lekarza.
Mimo wszystko boję się, że bez tych cudownych tabletek nie dam sobie rady, Zomiren cały czas mi towarzyszy, mam go w portfelu.
Dzięki za cenną uwagę, faktycznie, sama muszę uporać się z moimi koszmarami, tabletki maskują objawy.
Muszę z nich zrezygnować, ale bedzie ciężko, tym bardziej, że jestem skłonna do wszelakich uzależnień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Niutek 18 kwi 2015, 22:10
Arasha napisał(a):abrakadabra xx, ja też zaczęłam terapię, niestety na benzo, ale bez leków, to ja bym nawet na spotkanie nie zajechała :? Mnie się wydaje, że ważne jest, żeby cokolwiek działać ;)


właśnie, bez benzo ciężko mi było wsiąść do tramwaju, autobusu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 18 kwi 2015, 22:24
Arasha, ale to niczego nie zmienia jeżeli ktoś zdaje sobie sprawę z lęków i radzi sobie z nimi za pomocą benzo. Można wiele rzeczy wiedzieć a i tak nie postępować jak trzeba. Zamiast leków np. nad pewnością siebie popracować, nad poczuciem własnej wartości gdzie być może to jest przyczyną lęków (przykład) a nie walić kolejną tabletę.

Moim zdaniem albo człowiek ćpa benzo albo leczy się terapią. Jedno i drugie nie ma sensu, także najpierw odstawić a później terapia. Ewentualnie w bardzo trudnych chwilach raz tam od święta poratować się benzo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 18 kwi 2015, 22:32
Arasha, jak ty siebie widzisz za naście lat, jakieś terapie przewidujesz, odstawka benzo?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Niutek 18 kwi 2015, 22:48
abrakadabra xx napisał(a):Zamiast leków np. nad pewnością siebie popracować, nad poczuciem własnej wartości gdzie być może to jest przyczyną lęków


Ja właśnie nie mam poczucia własnej wartości, to jest min. źródłem lęków.
Ale jak wyjść z domu, kiedy się boisz ????

Kilkakrotnie na terapię jechałam taryfą :? , byle tylko uniknąć autobusu, ludzi itd. Jak dojechać , kiedy lęk jest silniejszy???
Ja nie mogę sobie poradzić sama.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Benzo do końca życia?

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 kwi 2015, 22:58
Niutek napisał(a):Ja właśnie nie mam poczucia własnej wartości, to jest min. źródłem lęków.

U mnie lęki nie wynikają z braku poczucia własnej wartości, tylko z fobii :?

Niutek napisał(a):Ale jak wyjść z domu, kiedy się boisz ????

No, dokładnie :?

Niutek napisał(a):Kilkakrotnie na terapię jechałam taryfą :? , byle tylko uniknąć autobusu, ludzi itd. Jak dojechać , kiedy lęk jest silniejszy???

Ja nawet do taryfy nie wsiądę ... jadę tramwajem z przesiadkami i cieszę się jak głupia, jak dojadę :?

abrakadabra xx napisał(a):Moim zdaniem albo człowiek ćpa benzo albo leczy się terapią. Jedno i drugie nie ma sensu, także najpierw odstawić a później terapia. Ewentualnie w bardzo trudnych chwilach raz tam od święta poratować się benzo.

Wolę leczyć się tak niż w ogóle. Póki co nie mam innego wyjścia, a wiem, że czeka mnie kilkuletnia terapia, więc nie mam już czasu na dalszą obsuwę :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do