Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez Lethality 09 sty 2015, 15:02
Victorius17 napisał(a):Mam negatywny stosunek do gier, bo widzę co ze mną robią. Moi kumple są w związkach z fajnymi dziewczynami, budują swoją przyszłość, a ja? Jakie to żałosne... gram...

Problem jest w tobie, a nie w grach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

przez Victorius17 09 sty 2015, 16:03
Lethality, Powiedz do alkoholika, że problem jest w nim, a nie w alkoholu.

Ludzie, gry zabierają czas. W tym czasie można się rozwijać w dziedzinach realnych. Siedząc przed komputerem 6-12 godzin dziennie, człowiek dziczeje, bo nie wie o czym można rozmawiać z innymi ludźmi, jak zachować się w towarzystwie. Kto się nie rozwija ten się cofa. Grając w War Thundera rozwijasz wiedzę historyczną i refleks. Ale czy czas poświęcony na grę jest tego wart? W tym samym czasie mógłbyś pójść do Muzeum Powstania Warszawskiego z jakimiś ludźmi. Można również poczytać o bitwach Drugiej Wojny Światowej i w ten sposób zdobędziesz więcej wiedzy.
Victorius17
Offline

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez Rico 09 sty 2015, 18:11
Nie jest tego wart pewnie.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez black swan 09 sty 2015, 22:27
Victorius17 napisał(a):Mam negatywny stosunek do gier, bo widzę co ze mną robią. Moi kumple są w związkach z fajnymi dziewczynami, budują swoją przyszłość, a ja? Jakie to żałosne... gram...
Więc skoro już do tego wniosku doszedłeś i widzisz wszystkie negatywne aspekty grania, to czemu po prostu nie przestaniesz grać? Z Twoich postów można wywnioskować, że nawet brzydzisz się graniem, więc czy grając nie brzydzisz się samym sobą? Czemu nie przestaniesz?

Rico, MamSwojePoglady, widzę, że macie dość pokrewne doświadczenia z grami do mojego kumpla. "TS", "gildia", "bosy", "rajdy", itd, itp. Czy możecie stwierdzić po krótkim opisie, czy ktoś kto wytrwale w takie coś gra jest w stanie nie być uzależnionym? Mówię o osobie, która prawie codziennie robi te "rajdy/areny" ze swoją "gildią" i gada z innymi nolifami na "TSie" jakimś slangiem growym, siedzi po 7-9 godzin dziennie w tej grze w dni pracujące, a w dni wolne +6h dodatkowo, odejmując zakupy, sprzątanie i ewentualnie inne obowiązki. Ma ileś tych swoich postaci i jak jedna mu się znudzi i już nie może jej wyżej "wylewelować" to tworzy sobie następną zamiast po prostu przestać grać w tę grę... I strasznie dużo gada na "growym" komunikatorze z ludźmi z tej gry (jeszcze bardziej "porytymi" na tym punkcie niż on). A pytam o to, bo ten kumpel jest mi bardzo bliski i gdyby nie to granie, moglibyśmy mieć wspólną przyszłość. Niestety po pierwsze nie wiem czy to jest uzależnienie czy nie (choć on twierdzi, że nie), po drugie nie wiem czy jestem w stanie zaakceptować taki tryb życia u ewentualnego partnera. Z drugiej strony już niemało się znamy, poznaliśmy się jakoś, spędziliśmy ze sobą dużo czasu, mamy wspólne zainteresowania (pomijając gry - tak, on ma też inne zainteresowania, niestety większości z nich nie rozwija), a nawet bardzo podobne charaktery. Generalnie bylibyśmy dla siebie idealni, gdyby nie te gry. Dlatego też odczuwam taką niechęć do gier, którą prawdopodobnie można było wyczuć w moich postach w tym temacie. Mam nadzieję, że autorka tematu nie będzie miała nic przeciwko mojemu wygadaniu się tutaj. :P
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

przez Victorius17 09 sty 2015, 23:28
Więc skoro już do tego wniosku doszedłeś i widzisz wszystkie negatywne aspekty grania, to czemu po prostu nie przestaniesz grać? Z Twoich postów można wywnioskować, że nawet brzydzisz się graniem, więc czy grając nie brzydzisz się samym sobą? Czemu nie przestaniesz?
Bo mnie do tego cholernie ciągnie. Moje myśli krążą wokół gier. Nie mogę się tego pozbyć z głowy.
Victorius17
Offline

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez MamSwojePoglady 10 sty 2015, 00:17
black swan, nie wiem, trudno powiedzieć. Chyba nie jestem zbyt obiektywna w temacie. Ja to widzę tak, że on raczej nie zrezygnuje z tych gier, ewentualnie przestanie na jakiś czas, a potem i tak wróci. Możesz próbować odciągać go od tego, dawać lekko do zrozumienia, że przesadza, ale raczej marne szanse na jakąkolwiek zmianę, a bardziej na frustrację z jego strony i odsunięcie się od Ciebie. Zacznijmy od tego, że gracz nie widzi problemu w tym co robi i ma wrażenie, że wszyscy dookoła się do niego "dojebują", więc wpajanie, że gry nic nie wnoszą w jego życie i są to tylko "tekstury na monitorze" odbierze jako lekceważące traktowanie i nieobeznanie w temacie. No i tu zaczyna się kwestia czy jest to uzależnienie czy nie. Każdy ma swoją opinie, ale ludzie o skrajnych poglądach na ten temat raczej się nie dogadają. Powiem wprost gdyby mi ktoś powiedział, że mam przestać grać w gry to bym spojrzała na niego jak na debila i stwierdziła dlaczego chce mnie zmieniać na siłę, taka jestem , to lubię robić i każdy ma swój sposób na marnowanie czasu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2708
Dołączył(a)
02 mar 2013, 10:42

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 10 sty 2015, 00:54
patrząc na stronę nr 1
widać osobę która ma równie jest nałogowcem i pewno masę związków rozpier......
i poleca autorce gościa zostawić fakt to nałogowiec i tak trzeba tylko nie wydaje się hipokryzją
pisanie tego przez kogoś takiego?
jestem ciekaw w czym ta osoba jest lepsza i chyba wiem co odpowie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

przez Victorius17 10 sty 2015, 01:09
Ferdynand k, najpierw popraw swojego posta bo ciężko zrozumieć o co Ci chodzi i napisz o którą osobę Ci chodzi.
Victorius17
Offline

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 10 sty 2015, 01:34
Victorius17, ważne że ta osoba się kapnie
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez Rico 10 sty 2015, 17:16
Właśnie ci ludzie, których na tsie spotykałem raczej no-lajfami nie są, wielu ma już rodziny, pracę i inne pasje też. Łączy nas gra. Ostatnio coraz mniej gram, gdy siądę na dłużej to mam coś w stylu wyrzutów sumienia. Inni marnują czas na kompie w inny sposób.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez black swan 10 sty 2015, 20:48
Rico, hmm, to ile godzin dziennie trzeba grać, żeby być no-lajfem? Poza tym nie wiem jak ci ludzie spędzający wieczory na jakichś arenach itp dają radę mieć rodziny, żony, dzieci. Jak oni to ze sobą godzą? Życie rodzinne z angażowaniem się w hodowanie jakiejś wirtualnej postaci i nabijanie nie wiadomo ilu leveli/goldów itp..? Aż się dziwię, że te żony nie wykopią ich z domu. Chyba, że grają razem z nimi, bo o takich przypadkach też słyszałam. Dzieci muszą być wtedy biedne.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez Rico 10 sty 2015, 23:35
Dużo zależy od gry. W takim WoWie to jak nie przegrasz mnóstwo czasu to jesteś nikim, twoja postać jest słaba, chyba. Ja w to nigdy nie grałem, nie kręciły mnie takie gry, znam to od znajomych i tam jest właśnie tak, że w nocy idzie gildia na jakiegoś bossa np.
Nie wiem ile dziennie trzeba grać żeby być no-lajfem, zależy co innego się robi oprócz grania.
Ja ostatnio nie gram dużo więc nie śledzę kto i ile gra i jest na TS w moim klanie. W godzinach pracy (bo ostatnio mam czas niestety) parę razy wbiłem i raczej pusto było. Ludzie z którymi miałem kontakt w tygodniu w większości ok. 22 się zmywali. Najwięcej jest koło 20. Więc nolajfów tam raczej nie widzę, no ale to jeden klan w jednej grze, tak około 20-30 osób aktywnych w porywach to maks. Mowię z własnego doświadczenia. Problem no-lajfienia jest bardzo złożony i obszerny. Nie musi dotyczyć tylko grania. Osobiście staram się mniej spędzać czasu w ten sposób i szukać innych zajęć. No ale to już podchodzi pod offtop bo konkretna osoba założyła temat z konkretnym problemem, jak widać poważnym.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

Avatar użytkownika
przez black swan 11 sty 2015, 21:56
Rico, no tak - temat założyła inna osoba, lecz ciągle rozmawiamy o grach i uzależnianiu się od nich, więc nie jest to raczej offtop, a jak wróci autorka tematu, to może to jej się nawet przydać. W końcu temat nazywa się 'Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry'... Chyba, że istnieje już jakiś temat typu 'Jak uratować gracza'. ;)

Osobiście staram się mniej spędzać czasu w ten sposób i szukać innych zajęć. No ale to już podchodzi pod offtop bo konkretna osoba założyła temat z konkretnym problemem, jak widać poważnym.

Masz może jakieś propozycje jak do tego przekonać kogoś, kto większość swojego wolnego czasu poświęca na gry? Wielokrotnie mój kumpel pytał się mnie 'to co mam robić zamiast grania', wymieniałam mu mnóstwo rzeczy, którymi interesują się zarówno jego jak i moi znajomi, lecz na wszystko miał jakieś ale, nie, wymówki, itp. Że za drogie, że zła pogoda, że nie ma do tego warunków w mieszkaniu, że to go nudzi... Wychodzi na to, że rzeczy które chciałby robić i które go nie nudzą są albo poza jego aktualnym zasięgiem, bo są za drogie w realizacji, albo są to gry - co właśnie robi. Czy da się mu jakoś przetłumaczyć, że mógłby sobie jednak znaleźć jakieś bardziej przydatne, bardziej produktywne, rozwijające hobby? Co innego można zaproponować graczowi, żeby nie znalazł takich wymówek, jakie podałam wyżej?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Jak wytlumaczyc doroslemu ze moze byc uzalezniony do gry

przez Victorius17 12 sty 2015, 00:07
Niech się zapisze na jakieś sztuki walki, albo kurs tańca. Może na takim kursie znajdzie sobie dziewczynę. Jeśli pracuje to takie kursy wcale nie są droższe niż rachunki za prąd które opłaca z własnej kieszeni. Albo do szkoły policealnej niech się zapisze i posiedzi między ludźmi. To jest darmowe, a można się czegoś nauczyć.
Victorius17
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do