Kawa - najgorsza z najgorszych

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 sty 2015, 10:39
Rano obowiazkowo strzelam kawcie z 2 kapsulek nespresso, 2 kostki cukru +smietanka = mniami, bez tego nie zyje bo mam niskie ciśnienie. najchetniej piłabym cały dzień, ale kolejne skutkuja zgaga, sraczka i nieprzyjemnym wrażeniem zakwaszenia organizmu. Moze to zakwaszenie sobie wkreciłam, ale jak biore tzw proszek zasadowy czuje sie lepiej, tak samo gdy łykam witamine D3
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 07 sty 2015, 10:49
Cholera podpisuję sie pod pytaniem Kontrastu :D
Może być na PW

Odnośnie ulubionej kawy - jak zwykle mam typowo wariackie klimaty. Kompletnie niestałe i skrajne upodobania zmieniające się na przestrzeni czasu.
Uwielbiam smak kawy. Co do jej działania stymulującego mam mieszane uczucia. Wydają się czysto iluzoryczne i jeżeli już takowe występują to raczej wiążę je z efektem placebo wyzwolonym poprzez zapach i smak kawy.
Muszę się również zgodzić z KATem że nadmiar powoduje ( u mnie) derealizację, tak więc zapewne jest niewskazana, ale...mam to w dupie. W CHAD samo życie jest już bardzo niewskazane :D
Wracając do ulubionej kawy.
W obecnej chwili jest to Jacobs Kronung ( można czekając na promocje marketowe wytargać ją za niezłą cenę - ostatnio za 0,5 kg płaciłem 14 zł !!) zarówno zwykła jak i bezkofeinowa Jacobs Kronung Decaff ( jedyna bezkofeinowa ktora smakuje jak kawa , a nie jak gówno)
Ponieważ jak już pisalem stymuluje mnie smak mocnej kawy to żeby za szybko nie zdechnąć mieszam jedną łyżeczkę kawy zwykłej z dwoma łyżeczkami ( oczywiście wszystkie czubate) bezkofeinowej dzięki czemu jest mocna i kwaśna , tak że język się wykręca niczym ślimak z maszynki do mielenia mięsa. Do tego łyżeczka cukru. Lecz coś czuję , że zaczyna mnie to już nudzić i trzeba będzie przerzucić się na inną jazdę. Pijałem już sypaną bardzo słodką ( trzy łyżeczki) lub całkowicie bez cukru, z mlekiem , śmietanką w proszku lub mleczkiem zagęszczonym, siekierę z ekspresu ciśnieniowego z mlekiem lub bez oraz z cukrem lub bez...
Rozpuszczalna również na wszelakie sposoby mleczno-cukrowe. Co kilka tygodni zmienia smi się upodobanie, aczkolwiek mocna mieszanka kofeinowa-bezkofeinowa- łyżeczka cukru to chyba najlepsza kompilacja, gdyz jestem jej najdłużej wierny co mi się rzadko zdarza ( wierny jestem chyba tylko muzie ktorą słucham i grałem oraz wiecznemu wkurwieniu)

Boleję nad jednym - że żadna kawa nie smakuje tak samo intensywnie jak pachnie...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez Cognac 07 sty 2015, 13:00
Zainspirowana "kawą piernikową", o której pisały dziewczyny na Spamowej wyspie, zrobiłam swoją wersję piernikowej kawy. Przepis- 2 łyżeczki kawy sypanej + trochę śmietany 30% + 1.5 łyżeczki "Przyprawy do grzanego wina i piwa Prymat" (zawiera w sobie cukier i aromatyzowaną chemię o smaku korzennym ;) )
Dawniej robiłam kawę z imbirem itp.
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kawa - najgorsza z najgorszych

przez wel2 07 sty 2015, 13:05
Cognac, o super !!! mam ochotę wypróbować :!: :!: :twisted:

INTEL 1,
W CHAD samo życie jest już bardzo niewskazane :D
fajny dystans do siebie :smile:
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 07 sty 2015, 13:07
wel2 napisał(a): fajny dystans do siebie :smile:


Dzięki temu jeszcze nie oszalałem do reszty, oraz mogę sobie pozwolić na "durne" polemiki z innymi użytkownikami :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 sty 2015, 14:45
1.5 łyżeczki "Przyprawy do grzanego wina i piwa Prymat" (zawiera w sobie cukier i aromatyzowaną chemię o smaku korzennym ;) )
polecam mazidło Unamel w słoikach, wyglada jak miód z przyprawami do piernika i tak smakuje.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 07 sty 2015, 15:00
Kontrast napisał(a):Gdzie tą kofeine kupujesz?

Akurat miałem w prezencie, ale wpisz w Google 'bezwodnik kofeiny', będzie parę sklepów. Kilogram może przykładowo kosztować 250zł.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 07 sty 2015, 15:19
wel2 napisał(a):*Wiola*, nie na pewno nie :P
ja jestem nerwowa jak od kilku dni nie jem nic słodkiego to wtedy jestem gotowa się załamać nerwowo z rozpaczy ;-)
serio były badania że cukier bardziej uzależnia od narkotyków. że myszy wolały cukier niż narkotyki (nie pamiętam już który konkretnie)

Prawdopodobnie chodzi Ci o eksperyment, w którym szczury wolały cukier od kokainy.

A co do tematu ja uwielbiam kawę, ale nie piję jej dużo, bo moje serce i żołądek jej nie lubią. Lubię rozpuszczalną albo czarną z mlekiem bez cukru. :P
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez Cognac 07 sty 2015, 18:06
bittersweet, cieakwe, chociaż to chyba sam cukier :D A tego to mam aż za dużo :(
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Kawa - najgorsza z najgorszych

przez Zbychu 1977 07 sty 2015, 18:08
Kiedyś piłem dużo kawy-2-3 filiżanki dziennie,obecnie jedna rano mi w zupełności wystarcza,słodzę 1 łużkę cukru,bez śmietanki.
Zbychu 1977
Offline

Kawa - najgorsza z najgorszych

przez wel2 09 sty 2015, 01:41
Obrazek
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez Rico 09 sty 2015, 13:20
No chyba nie, kawa niewiele mi daje. Lubię smak, piję z przyzwyczajenia, pewnie bez niej byłbym bardziej zamulony, ale żeby kopa jakiegoś dostawać, to nie jest feta czy koks... Może po czymś takim bym odczuł rzeczywiście napływ energii, +100 do szybkości i umysłu. Wolę nie próbować i wspierać nadal kartele kawowe :D .
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Kawa - najgorsza z najgorszych

przez buszujacywtrawie 19 mar 2015, 14:04
Przyznałem się do nałogu nikotynowego, na sąsiednim podforum, przyznaję się też do nałogu kawowego. Kawę niestety muszę ograniczać ze względu na leki, które mam nadzieję za długo nie będę brać. Ciśnienie tętnicze przeważnie podręcznikowe, ale tętno: 115. I to tętno mnie niepokoi, ale moja dochtórka powiedziała że teraz jest ważniejsza głowa niż serce, i żeby se z tętnem dać spokój (!) Jak poczytacie inne wątki, to zobaczycie jak jestem faszerowany zamulaczami/neuroleptykami. Diagnozy oficjalnej mi nie chce dać. Biorę Furosemidum, bo przy wzroście 178 cm ważę po neuro 94 kg, a na początku choroby VIII/IX 2012 ważyłem 69 kilo. I jeszcze dochtórka powiedziała, że to od tycia, że (jeśli dobrze pamietam jej słowa): żołądek się powiększył, uciska przeponę a ta uciska serce, stąd wysokie tętno. Z panią z doktoratem z medycyny nie warto wchodzić w dyskusję :nono:
Ale kawę pije dla smaku, bez względu na to ile jej wypijałem np. w czasie sesji, to i tak śpię/spałem po 8 h. Teraz też dla smaku, ale niestety mało :why:
zneuroleptyczniały buszującywtrawie
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Kawa - najgorsza z najgorszych

Avatar użytkownika
przez ska1977 19 mar 2015, 15:38
Kurde bele, tętno 115 nawet mnie by trochę zaniepokoiło (chyba, że to jednorazowe skoki), a przyznam, że nie takie miewałem.
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do