Dopalacze (RC)

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Dopalacze (RC)

Avatar użytkownika
przez depas 11 wrz 2014, 11:32
Ale ja tak lubię chemię ;) Ale tak serio, nie da się wykluczyć że leki które biorę, a biorę od wielu lat i dużo, również jakiś wpływ na układ krążenia mają. Nie wiem jak jest z paro ale wenlafaksyna nawet mój lekarz mówił że jest trochę kardio toksyczna, a brałem ją 3 lata w sumie. No ale umówmy się, gdybym jakiemuś kardiologowi ze szczegółami opisał swoją historię, z naciskiem na nadużywanie stymulantów, raczej przychyli się do opinii że tym sobie zaszkodziłem a nie lekami. Ale fakt faktem że nawet w okresach dłuższej abstynencji od alkoholu i używek (wyłączając pety), mam zastrzeżenia i obawy co do prawidłowości działania mojego układu krążenia. Ale znowu inna rzecz jest taka że od małego miałem z tej strony różne delikatne dolegliwości czy sygnały, ale zawsze było to zwalane na nerwicę, bo rzeczywiście byłem wyjątkowo znerwicowanym dzieckiem. Może jednak jest tak że nerwica nerwicą, ale w międzyczasie pojawił się jakiś realny problem. Niech to szlag, tylko tego mi brakowało żeby nabawić się paranoi i obsesji na punkcie serca, miałem już jazdy na nowotwory i różne inne poważne choroby, do tej pory wszystko okazywało się być tylko w mojej głowie.... :bezradny:
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Dopalacze (RC)

przez beladin 11 wrz 2014, 11:50
A propos dopalaczy ..swego czasu (ze sto lat temu), w obliczu braku dobrej jakości tradycyjnych prochów na rynku, jedliśmy tabletki z tych sklepów - dokładnie czerwone diablo, potem amphibie. Te pierwsze miały w składzie bzp,tfmpp, drugie były chyba okrojone, po wejściu pierwszej ustawy, ale i tak nieźle zabierały. Euforia, energia, empatia.. człowiek unosił się 10cm nad ziemią. Odlot konkretny! :) Potem przez tydzień, po takiej zabawie tanecznej, chodziło się na totalnym resecie. Fajnie wspominam. Nie próbowałem innych wynalazków z tych sklepów. Tamte, które jadem, spokojnie mogły konkurować z dobrej jakości dragami.
beladin
Offline

Dopalacze (RC)

Avatar użytkownika
przez depas 11 wrz 2014, 12:15
Ja znam te piguły i w ogóle całe zjawisko dopalaczy tylko z Irlandii. kiedy trafiłem na tego rodzaju sklepy (headshop'y) jeszcze nie mieli chemii, za to popychali wszelkie możliwe psychodeliczne zielska, jak salvię, powój, kaktusy. Od tego zaczynałem. Potem pojawiły się tabletki z BZP właśnie i przerzuciłem się na to. I jeszcze Spice do palenia którym można było się zrobić mocniej niż prawdziwym ziołem. A potem nagle pojawiły się saszetki z białym proszkiem i się zaczęło w Dublinie. Uliczne ćpuny przerzuciły się na te prochy bo wprawdzie do nosowo były słabiutkie, oni wzięli się na sposób i ładowali dożylnie. Potem bardzo szybko pojawił się naprawdę dobry sort, myślę że był to sławetny mefedron po prostu, który robił mnie lepiej niż większość piguł które brałem jako E. Zajebiście intensywny euforiant i do tego zestaw mocnych stymulantów, oczywiście od zaj**ania różnych tablet i w szczytowym okresie to było po prostu szaleństwo co działo się na tym rynku, ulice zasypane pustymi woreczkami, w każdym zaułku zużyte igły, sklepy czynne 24h i kolejki na kilkanaście metrów w weekend, w końcu musieli ochroniarzy postawić przy drzwiach, a i tak były to drzwi pancerne i wydawka odbywała się przez kratkę. Potrwało to jakiś rok z hakiem aż osiągnęło takie rozmiary że nawet ja uważałem że dobrze się stało że zdelegalizowali wszystko. A byłem przecież codziennym praktycznie użytkownikiem, a jednak odczułem ulge kiedy to się skończyło. I oczywiście wróciłem do chlania natychmiast.

-- 11 wrz 2014, 12:24 --

I pomyśleć że na początku interesowały mnie tylko psychodeliki i planowałem używać ich jako formy terapii, jak to kiedyś eksperymentowano z kwasem. A wpakowałem się po uszy w najbardziej chamski typ dragów, ścierwo itd. Ech, życie...
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dopalacze (RC)

przez beladin 11 wrz 2014, 12:40
depas, Po dopalacze sięgało sporo osób, które wcześniej obawiały się próbowania twardych dragów. Na tym, wydaje mi się, polegał ich ewenement. Dla wielu osób to nie były narkotyki tylko dopalacze ..nie ciągnął się za nimi swąd propagandy antynarkotykowej. Tabletki oparte na bzp i tfmpp (drugi składnik zdelegalizowano w pierwszym rzucie) ja dla mnie działały dużo lepiej od mefedronu , miały działanie bardziej podobne do dobrej extasy z zachodu, bardzo mocno euforyczne, trochę halucynogenne (w pozytywnym sensie). Mef trzeba było mocno zapić alkoholem, żeby doznać stanu euforii.

No, angielska młodzież lubi sobie pohulać ;)
beladin
Offline

Dopalacze (RC)

Avatar użytkownika
przez depas 11 wrz 2014, 12:57
Zakładam że to co brałem na początku i to co było najlepsze to był właśnie mefedron, bo ta substancja najbardziej zawojowała rynek, jednak pewności mieć nie mogę. Wiem tylko że po paru kreskach towaru o nazwie Blow albo Magic dosłownie rozpływałem się ze szczęścia jak pierwszy raz na E, przy czym stymulacja była niewielka, przede wszystkim jedna, wielka euforia i szczęście, aż do granic nieogaru. Piguły z BZP często źle na mnie działały, wywoływały silny lęk i taką niezdrową, nieprzyjemną stymulację, coś jak efedryna albo nadmiar kawy. Ale oczywiście testowałem wszystko jak leci co tylko pojawiło się na półkach, także BZP dość regularnie zapodawałem. Czasem rzeczywiście taka piguła potrafiła naprawdę fajnie wejść i było milusio, zdarzało mi się konsumować nawet w pracy czasem. Jednak dla mnie to nie mogło się równać z dobrą, prawdziwą E. Po BZP i prochach potrafiłem zachowywać się prawie całkiem trzeźwo i nie zwracać na siebie uwagi. Kiedy raz z kumplem po pracy wrzuciliśmy po tablecie od Polaków, byłem tak niemożliwie zrobiony że stałem na palarni wśród ludzi, w lokalu w którym pracowałem, i trzymałem się za głowę żeby mi nie eksplodowała z nadmiaru szczęścia i zakrzywienia rzeczywistości. Nie byłem w stanie przez godzinę chodzić i tylko wisiałem jak szmata na krześle bo dosłownie rozpływałem się w ekstazie. Rzadko się zdarza trafić na taki genialny sort i więcej już mi się nigdy nie udało. Bóg wie co jest w większości piguł na rynku, nie tylko w Polsce. Nie wiem czy odważyłbym się jeszcze wziąć taką E z ulicy.
Ok fajnie się gada, ale lepiej nie piszmy już pozytywnie o dragach bo dział zamkną jak obiecali ;)
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Dopalacze (RC)

przez beladin 11 wrz 2014, 13:10
depas, Słusznie ..dopalacze, narkotyki to ZŁO! :nono:
beladin
Offline

Dopalacze (RC)

Avatar użytkownika
przez depas 11 wrz 2014, 16:48
Łącznie otrymałem 4 różne substancje, wszystkie to stymulanty. Wychodzi na to że te problemy zdrowotne w takim ogromnym nasileniu pojawiają się tylko przy stosowaniu jednej z nich, wspomniałem o niej wcześniej (p). Pozostałe owszem również powodują wrażenie nie całkiem prawidłowo pracującego układu krążenia, ale 5 razy słabiej niż tamta substancja. Nawet kiedy stosuję wyższe ilości i częściej dorzucam. Także nie mam pojęcia czemu tak drastycznie reaguję na jedną substancję, a inne już praktycznie wcale. Zwłaszcza, że 2 tygodnie temu również stosowałem więcej niż jedną substancję (3) i był wśród nich także p ale wtedy zupełnie nic złego się nie działo... Czyżby trefny sort się trafił? :bezradny:
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Dopalacze (RC)

przez beladin 11 wrz 2014, 16:49
depas, Może się gryzie z Twoją baterią z podpisu?
beladin
Offline

Dopalacze (RC)

Avatar użytkownika
przez depas 11 wrz 2014, 17:10
beladin, jasne, taka opcja też jest, nie wiem na pewno ale domyślam się że zwłaszcza neuroleptyk, Amisulpryd, przez swoje działanie na dopaminę wpływa na efekty zażywania tych substancji, bo to najczęściej inhibitory wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny, czyli to trochę tak jakbym brał konkretne leki i nagle wprowadzał do systemu nową substancję która bardzo silnie wpływa na te same neuroprzekaźniki (miansa trochę na noradrenalinę)...
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Dopalacze (RC)

Avatar użytkownika
przez Pepsicola 11 wrz 2014, 17:44
Depas, a Ty probowales sie leczyc na jakis odwykach?

Jezeli o tym wspominales to przepraszam, ale moglam to pominac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
09 sie 2014, 16:21

Dopalacze (RC)

Avatar użytkownika
przez depas 11 wrz 2014, 18:57
Pepsicola, tak, w tym roku zaliczyłem kilkudniowy detoks w ośrodku dla alkoholików, a po wyjściu stamtąd chodziłem codziennie przez kilka tygodni na spotkania grupowe w ośrodku uzależnień. Dodam jeszcze że mam tak że od bardzo wielu rzeczy potrafię się szybko uzależnić, to taka moja cecha zaburzonej osobowości. Każda używka której spróbuję, mam natychmiast ochotę na więcej i częściej, brak hamulców i nie potrafię powiedzieć sobie "wystarczy", zawsze chcę tylko więcej i więcej.
Acha no i z tym detoksem i chodzeniem było tak, że w dniu wyjścia z detoksu już się napiłem, a na te spotkania z terapeutą chodziłem prawie dzień w dzień na kacu. Ale obecnie od kilku miesięcy praktycznie nic nie pije, raz czy dwa zdarzyło się coś zrobić.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Dopalacze (RC)

przez monooso 12 wrz 2014, 11:57
depas, Obawiam się, że gdybym miał gotówkę to mógłby skończyć podobnie. Jedyne co mnie hamuje to brak kasy, a jak już się zdarzy, że mam parę złotych w portfelu to tak mi ręce świerzbią i mam takie ciśnienie, że nie poleży długo. To dziwne bo na co dzień gdy jestem pusty to nie mam jakiejś wielkiej ochoty na różne używki ale jak mam coś w portfelu to mój tok myślenia ulega zmianie. Jak mam te parę złotych to przeważnie wydaję na alkohol i fajki. Kiedyś trochę dorywczo pracowałem, dostałem zastrzyk gotówki i wtedy doszły jeszcze te RC różne. Teraz to nie mam tyle kasy, żeby je zamawiać, szkoda mi nawet płacić za przesyłkę ale gdybym miał jej trochę więcej to pewnie przychodziłyby do mnie regularnie wielkie paczki, w końcu asortyment jest spory, a ja lubię eksperymentować. Obawiam się, że gdybym pracował i miał kasę to by mi odbiło.
monooso
Offline

Dopalacze (RC)

przez beladin 12 wrz 2014, 12:25
depas, Po prostu coś Cię gryzie i potrzebujesz ulgi. Gdybyś poświęcił tą całą uwagę i energię, jaką poświęcasz używkom, terapii i treningowi radzenia sobie ze stresem i życiem w ogóle, już dawno byś tych uśmierzaczy nie potrzebował ..ale tak pewnie jest łatwiej ..i przyjemniej. Moim zdanie powinieneś skorzystać z terapii ukierunkowanej na leki i dragi ..o ile takie są.
beladin
Offline

Dopalacze (RC)

Avatar użytkownika
przez depas 12 wrz 2014, 13:30
beladin napisał(a):..ale tak pewnie jest łatwiej ..i przyjemniej


Niestety tak, a ja do pracowitych i przesadnie ambitnych nigdy nie należałem i prawie zawsze wybieram najłatwiejszą drogę. To jest tak że mogę nie pić przez parę miesięcy, tak samo z innymi używkami, ale co jakiś czas pojawia się ogromna ochota na doładowanie czegoś, zmianę samopoczucia, uwalenie się nieważne czym, najłatwiej oczywiście alkoholem, ale może to być cokolwiek, byle zmienić stan świadomości z normalnego na "uwalony". Na pewno jest tego jakaś przyczyna, ale generalnie ja od dziecka lubiłem eksperymentować na sobie, próbować różnych rzeczy nietypowych. Pociąg do zmieniania percepcji jest niemal na stałe wpisany w mój charakter. Tak jak napisałem, nie muszę robić tego zawsze i codziennie, potrafię bez wielkich problemów obejść się bez jakichkolwiek używek (poza petami), ale zawsze prędzej czy później pojawia się ta potrzeba dowalenia czegoś.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do