mój seksoholizm

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

mój seksoholizm

przez M.P87 23 sie 2014, 09:05
Witam,

Jestem chory, jeśli seksoholizm to choroba a nie tylko wytłumaczenie dla bycia dziwadłem. Zaczęło się to (tak jak teraz patrzę na te wszystkie lata) w czasie mojego pierwszego związku. Była to pierwsza miłość, wielka, romantyczna i niedojrzała. Moja ówczesna dziewczyna miała "zasadę" i niestety do niczego nie doszło przez pięć lat związku. Wytrzymałem rok, później zaczęły się zdrady i coraz częstsze sięganie po pornografię. Problem narastał. Po rozpadzie związku przez rok byłem w wielu krótkich i bez znaczenia związkach po czym poznałem Moją Żonę. Problem "przygasł", przestałem chodzić po agencjach, spotykać się na raz czy dwa ale porno tak wrosło w moją głowę, że chociaż było go mniej to pozostało w moim życiu. Po siedmiu latach związku i dwóch małżeństwa wciąż nie jestem wolny (problem zaczął narastać znowu) a to gówno niszczy nasz związek. Przyznałem się Żonie dwa lata temu ale myślę, że sobie tak naprawdę miesiąc temu. Od dwóch lat przegrywam walkę z nałogiem, czasem wytrzymam tydzień, czasem kilka dni. Od miesiąca (wyjątkowo długo jak na mnie) wytrzymuję, zapisałem się też na terapię, ale czy wytrzymam? Dodam, że przez te siedem lat w agencji byłem tyko raz ale zawróciłem zaraz po wejściu i do niczego nie doszło, niestety z pornografią nie umiałem dotąd zerwać. Nasze małżeństwo jest na zewnątrz idealne ale wiem jak bardzo skrzywdziłem i krzywdzę osobę którą tak bardzo kocham (wszystko to przekładało się na nieudane pożycie i zamiast lepiej było coraz gorzej). Tłumaczyłem się Jej zawsze zmęczeniem, pracą, zaś sobie dawałem tysiąc usprawiedliwień dla mojego przekleństwa. Kłamałem tyle razy, że sam sobie nie wierzę, nie ufam a teraz już straciłem i Jej zaufanie. Od miesiąca walczę, ale czy nie powinienem dać Jej odejść by nie cierpiała z takim czymś jak ja? Żona nie wierzy, że pozostałem tylko przy pornografii, a przecież mi nie zaufa już po tylu kłamstwach. Mój Boże, tak Ją kocham i chcę by była szczęśliwa a teraz widzę, że już dawno powinienem Ją od siebie uwolnić by żyła a nie patrzyć tylko na siebie i walczyć o tą miłość unieszczęśliwiając Ją.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 sie 2014, 08:58

mój seksoholizm

przez Saraid 23 sie 2014, 09:23
M.P87, W czasie tylu lat wiedząc o swoim problemie nie pomyśłałeś by go leczyć,psychoterapia?lekami?
Saraid
Offline

mój seksoholizm

Avatar użytkownika
przez lucy1979 23 sie 2014, 09:34
Tez mi problem!
Każdy facet to seksohlik i każdy " kocha" żonę, ale ją zdradza. Bo niby czemu jest tyle prostytutek i agencji? Tacy już jesteście felerni, prawdziwe dzieło szatana- bo to Szatan stworzył męzczyzne- samo zło- wojny i prostytucja to Wasza wina :mrgreen:
Własnie wpadłam na to przed chwilą, jestem genialna!!
A teraz proszę o opinie innych uzytkownikow.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mój seksoholizm

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 23 sie 2014, 09:37
Czasem marzę by dostać się w ręce,takiej uroczej seksoholiczki :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16518
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

mój seksoholizm

Avatar użytkownika
przez Kontrast 23 sie 2014, 09:42
lucy1979, ja sadzę, że ktoś cie kiedyś ugryzie w ten jęzorek :smile: i nie bez powodu mówi się ,,zła kobieta'' a nie ,,zły mężczyzna''


Terapia ci może pomóc, ja mam na grupie seksoholika i częstotliwość jego akcji mocno spadła.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

mój seksoholizm

Avatar użytkownika
przez lucy1979 23 sie 2014, 09:53
[quote="Kontrast"]lucy1979, ja sadzę, że ktoś cie kiedyś ugryzie w ten jęzorek :smile:

Myslę, ze to bardzo odkrywcze co wymyslilam. Zawsze uważano, że to kobieta jest narzędziem szatana.

A tak serio to nie chcę kpic z autora tematu, po prostu to takie moje przemyślenia, nie całkiem na poważnie.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do