LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez coma 26 lut 2014, 22:02
AddictGirl21, walnij hel po kablach i zrób sobie zdjęcie, ciekawe jakie bedziesz wtedy miała oczy :roll:
PEACE & LOVE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
346
Dołączył(a)
23 gru 2013, 20:14

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

przez comatom 26 lut 2014, 22:04
AddictGirl21, :(
comatom
Offline

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez hania33 26 lut 2014, 22:07
AddictGirl21, Wygladasz tutaj raczej na spiaca... :( źrenice ok :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 26 lut 2014, 22:09
A teraz czas na mój ulubiony video mix i przeuroczy Daniel Johns&Silverchair. Utwór adekwatny do tematyki forum.




-- 26 lut 2014, 21:11 --

coma napisał(a):AddictGirl21, walnij hel po kablach i zrób sobie zdjęcie, ciekawe jakie bedziesz wtedy miała oczy :roll:


Jest jeszcze taka opcja, że mogę wsadzić Ci kabel w tyłek i ciekawa będę czy dostaniesz wytrzeszczu czy oczy zaleją się hmm zawartością dupy??? Co Ty na to, huh?
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez coma 26 lut 2014, 22:16
AddictGirl21, nie, jest opcja złotego strzału dla Ciebie, rozważ to
PEACE & LOVE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
346
Dołączył(a)
23 gru 2013, 20:14

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

przez comatom 26 lut 2014, 22:18
przestancie nie po to tu jestesmy by sobie dowalac-kazdy z nas moze miec gorszy dzien
comatom
Offline

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez coma 26 lut 2014, 22:20
comatom, jasne

Peace & Love
PEACE & LOVE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
346
Dołączył(a)
23 gru 2013, 20:14

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 26 lut 2014, 22:21
coma, Nie lubię złota, preferuję srebro :yeah:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

przez comatom 26 lut 2014, 22:34
biore tabsa moze usne na kilka godzin
comatom
Offline

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 26 lut 2014, 22:35
AddictGirl21, Na złość nam? Dziewczyno , zachowujesz się jak rozkapryszona 3 latka. Jak dla mnie ćpaj ile wlezie, Twoje zycie , Twoja broszka,. Mogę się jedynie powkurzać , że zycie jest nie fair, jedni walcza o swoje zdrowie i zrobią wszystko , żeby się jakos pozbierać , a inni marnują je na własne zyczenie , ale cóz na to nie mam wpływu .
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 26 lut 2014, 22:35
comatom, Therefor...Sweet Dreams :great:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez deader 27 lut 2014, 09:19
AddictGirl21 napisał(a):[i]A teraz wszystkim dupnym hejterom na złość przesyłam moje totalnie naćpane spojrzenie

Muehehe, na złość babci odmrożę sobie uszy :D

Nie wiem doprawdy co chciałaś tym zdjęciem osiągnąć, dosłownie "wziąć nas na ładne oczy"..? :lol: :lol: :lol:

*Wiola* napisał(a):Mogę się jedynie powkurzać , że zycie jest nie fair, jedni walcza o swoje zdrowie i zrobią wszystko , żeby się jakos pozbierać , a inni marnują je na własne zyczenie , ale cóz [b]na to nie mam wpływu .

Masz, Wiolu, masz. Tyle razy zgłaszałem posty AddictGirl z adnotacją że nadaje się na bana że myślę że grono moderatorów powinno to rozważyć.
Ostatnio edytowano 27 lut 2014, 09:22 przez deader, łącznie edytowano 1 raz
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez jetodik 27 lut 2014, 09:20
Deader

Sorry, umknęło mi wcześniej, więc odnoszę się teraz: a terapeuta to nie jest niby osoba trzecia?


noo przestanie nią być na terapii. czyli tam gdzie jest realna możliwość jakiegoś leczenia i szukania rozwiązań na wielu płaszczyznach, bo najwyraźniej proszki są tu tylko wierzchołkiem góry lodowej.
dać kopniaka to łatwo, ale nie wystarczy strącić kogoś ze złej drogi, trzeba też pokazać konkretną nową drogę, i wspierać na niej krok po kroku. a takich rzeczy się nie robi w necie ;) ani z doskoku.

piszę jako ten co ani nie głaszcze ani nie gani ;)

*Wiola*,
zycie jest nie fair, jedni walcza o swoje zdrowie i zrobią wszystko , żeby się jakos pozbierać , a inni marnują je na własne zyczenie


ci pierwsi robią to z egoizmu, ci drudzy też z egoizmu ;)
zresztą to nie jest jakis koncert życzeń, wybory przyczynowo zawsze wykraczają poza jednostkę.
jest wychowanie, gen, otoczenie, kondycja społeczna i wiele wiele innych spraw, które je determinują.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

LEKOMANIA, kto lubi wcinać więcej leków niż potrzeba...?

Avatar użytkownika
przez deader 27 lut 2014, 10:01
jetodik napisał(a):
Sorry, umknęło mi wcześniej, więc odnoszę się teraz: a terapeuta to nie jest niby osoba trzecia?


noo przestanie nią być na terapii. czyli tam gdzie jest realna możliwość jakiegoś leczenia i szukania rozwiązań na wielu płaszczyznach, bo najwyraźniej proszki są tu tylko wierzchołkiem góry lodowej.

Może mamy inne pojmowanie terminu "osoba trzecia", dla mnie jest to każdy niespokrewniony z daną osobą przez krew lub papier. Czyli nawet najbliższy przyjaciel jest dla mnie koniec końców osobą trzecią, tym bardziej terapeuta któremu przecież płaci się za gadanie.

jetodik napisał(a):dać kopniaka to łatwo, ale nie wystarczy strącić kogoś ze złej drogi, trzeba też pokazać konkretną nową drogę, i wspierać na niej krok po kroku. a takich rzeczy się nie robi w necie ;) ani z doskoku.

Oj, nie zgodzę się z tym, nie zgodzę. Dla ćpuna "konkretna nowa droga" jest wyjątkowo prosta: przestać ćpać, znaleźć robotę. Koniec. I żadne "wspierać" bo każde ułatwienie to ryzyko że sobie ćpun "odpuści", nie, ćpuna trzeba gnoić, gnoić i gnoić, powtarzać że jest nic nie wartym ścierwem do momentu kiedy się zaweźmie żeby udowodnić że jest inaczej. Mówię to jako ćpun, który to przeszedł, który jest wdzięczny swoim rodzicom za te kilka lat szmacenia jakie mi zafundowali. Dzięki temu, dzięki nim - jestem teraz na przeciwnym biegunie.

AddictGirl ma jak najbardziej warunki do tego żeby się ze swojego ćpaństwa wyrwać (bo już potwierdziła że to jest u niej ćpaństwo - a przynajmniej jeśli wierzyć jej słowom - bo o ile wcześniej dałoby się ją podpiąć pod "uzależnioną od benzodiazepin", tak po wyznaniu że napierdziela oxy jest zwykłą ćpunką) bo ma rodziców którzy ją utrzymują, ciało które pozwoli jej znaleźć pracę w max. tydzień (nie, nie chodzi mi o to co przeszło wam przez głowę - po prostu w każdej Biedronce zatrudnią taką kasjerkę z miejsca), jedynie brakuje jej tego ustawicznego gnojenia. Bo jej rodzice - jak pisała - wysyłali ją kilka razy na odwyk i nic to nie pomogło. Co prawda zaczynam przychylać się do zdania że AddictGirl jest pospolitym trollem, bo jej opowieści nie trzymają się kupy, ale jeśli przyjąć za prawdziwe to co pisze - to jak widać "profesjonalna" pomoc jej nie jest w stanie pomóc i należy zacząć stosować pomoc "tradycyjną". Czyli zamiast na odwyk, to wypierdzielić na ulicę. Po kilku dniach zacznie się puszczać żeby mieć na piguły, albo wróci skomląc że już nie będzie. I ponownie, to nie jest teoria, o której gdzieś przeczytałem. To wszystko idealnie podsumowuje łacińska sentencja: VENI, VIDI, VICI.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do