dlugie przebywanie na nerwica.com

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez true 11 paź 2013, 12:28
ja jeszcze nie jestem uzalezniona ;) zagladam raz na 2 dni albo wieczorem szybko cos podczytam .. dzis wyjatkowo nudyyy wiec przegladam wiecej tematow .. ale znajac zycie wsiakne ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 paź 2013, 15:05
anna.anakaia, sam bym im proponował opcje odpowiednie do preferencji,zaś gabinet miałby pełny pakiet narzędzi dla autodestruktorów wszelkiej maści 8)
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 12 paź 2013, 22:08
anna.anakaia, Wczoraj jak powiedzizalem tak zrobilem, ale widze ze była wtedy aż 3:30 w nocy. A dzisiaj się dziwę, że jestem poirytowany. Ale widze, ze Ty tez do pozna siedzisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez AmnuM 13 paź 2013, 14:59
Przesiadłem się z forum dla ćpunów na Nerwicę i nie żałuję. Ludzie z problemami, ale też bez chamstwa i cwaniactwa. Codziennie zaglądam na to forum. :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
08 sty 2013, 14:20

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 13 paź 2013, 15:15
Bo tu jest Panie Kultura...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Arhol 13 paź 2013, 16:03
Tutaj tylko trollerka i zaawansowani, spamowcy i offtopiarze 8)
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 paź 2013, 02:11
Poniwdziale i wtoerk nie zagladalem. Faktycznie moza znalezc inne zajecie, nawet ciekawsze. Jednak jak czlowieka dół zlapie to nic nad forum...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 paź 2013, 08:16
Hmmm, ja wiem czy to forma uzależnienia? Chyba nie, ja po prostu to forum lubię ;) Nigdzie indziej nie znalazłabym informacji na temat działania leków, jego skutków ubocznych i samej nerwicy. Co lekarz mi o tym powie? Haha! Nigdzie też nie znajdę porównania skuteczności leków, tego lekarz też mi nie powie bo nigdy w życiu w ustach nie miał psychotropa. Nawet jeśli drogą dedukcji i na podstawie rozmów z Wami doszłam do przekonania, że paroksetyna wyzbyłaby mnie z uczuć i tak nie mi jej kto przepisać :P :evil: , bo lekarze to tylko teoretycy w tej materii. Poza tym raźniej się robi kiedy ma się świadomość, że nie tylko ja mam takie problemy, zwłaszcza jeśli najbliższe otoczenie patrzy na leczenie z politowaniem, bo przecież nie ma czego leczyć, to tylko wymysły.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Arhol 17 paź 2013, 08:50
Dla mnie ta miejscówka,to taki zamiennik żywota towarzyskiego,tu mogę pogadać o pierdołach,pomalkontencić na legalu bez zagrożenia że jakiś normalus pospolitus wyskoczy z swoim "gorszy dzień,weź sie w garść" i inne cuda niewidy.
Brak alternatywy,ot co :>
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 paź 2013, 09:01
Kestrel napisał(a):Dla mnie ta miejscówka,to taki zamiennik żywota towarzyskiego,tu mogę pogadać o pierdołach,pomalkontencić na legalu bez zagrożenia że jakiś normalus pospolitus wyskoczy z swoim "gorszy dzień,weź sie w garść" i inne cuda niewidy.
Brak alternatywy,ot co :>


W sumie dla mnie w jakimś sensie też. Nie mam znajomych blisko, postanowiłam być aspołeczna w stosunku do "znajomych" z pracy, mam tylko rodzinę. Poza tym nie leży w mojej naturze zwierzanie sie komukolwiek z czegokolwiek, bo już nie raz się na tym przejechałam. Dlatego takie forumowe życie towarzyskie mi bardzo odpowiada. No i jest stanowczo mniejsze prawdopodobieństwo, że tutaj mnie ktoś oszuka, okłamie, bo wszystko odbywa się anonimowo i każdego stac na szczerość.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Arhol 17 paź 2013, 09:50
MalaMi1001 napisał(a):
Kestrel napisał(a):Dla mnie ta miejscówka,to taki zamiennik żywota towarzyskiego,tu mogę pogadać o pierdołach,pomalkontencić na legalu bez zagrożenia że jakiś normalus pospolitus wyskoczy z swoim "gorszy dzień,weź sie w garść" i inne cuda niewidy.
Brak alternatywy,ot co :>


W sumie dla mnie w jakimś sensie też. Nie mam znajomych blisko, postanowiłam być aspołeczna w stosunku do "znajomych" z pracy, mam tylko rodzinę. Poza tym nie leży w mojej naturze zwierzanie sie komukolwiek z czegokolwiek, bo już nie raz się na tym przejechałam. Dlatego takie forumowe życie towarzyskie mi bardzo odpowiada. No i jest stanowczo mniejsze prawdopodobieństwo, że tutaj mnie ktoś oszuka, okłamie, bo wszystko odbywa się anonimowo i każdego stac na szczerość.

To też prawda,zwierzanie się raczej sie nie opłaca,lepiej nie ufać,tu zaś sie człek nie przejedzie.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 paź 2013, 10:45
No dokładnie. Zwłaszcza, że lista realnych osób, którym mogę ufać zawęziła się bardzo ostatnio więc to rozwiązanie wydaje się być idealne. A to, że nie widzę tego z kim rozmawiam? Nawet lepiej, napatrzę się na "ludzkie mordy" w pracy, to mi wystarcza na całą dobę.

Poza tym to jak spora grupa wsparcia, na wiele tematów poruszanych tutaj nie rozmawiałoby się nawet na terapii. Poza tym można liczyć na szczere współczucie i szczere rady, bo na dobrą sprawę ani psychiatra ani terapeuta nie wie tak na prawdę o czym my do nich mówimy, bo spora większość z nich zna nasze samopoczucie z książek i nigdy nie czuło tego co my.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

dlugie przebywanie na nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Arhol 17 paź 2013, 11:12
MalaMi1001 napisał(a):No dokładnie. Zwłaszcza, że lista realnych osób, którym mogę ufać zawęziła się bardzo ostatnio więc to rozwiązanie wydaje się być idealne. A to, że nie widzę tego z kim rozmawiam? Nawet lepiej, napatrzę się na "ludzkie mordy" w pracy, to mi wystarcza na całą dobę.

Poza tym to jak spora grupa wsparcia, na wiele tematów poruszanych tutaj nie rozmawiałoby się nawet na terapii. Poza tym można liczyć na szczere współczucie i szczere rady, bo na dobrą sprawę ani psychiatra ani terapeuta nie wie tak na prawdę o czym my do nich mówimy, bo spora większość z nich zna nasze samopoczucie z książek i nigdy nie czuło tego co my.


To też prawda,mnie to zastanawia,jakim cudem ktoś kto może zna ludzką psychike,skąd może wiedzieć co czuje skoro sam tego nie przeżył?
Ale to już dyskusja o skuteczności terapii itd,nie na ten temat,osobiście bardziej wierzę chemii niż ludziom.
Mimo wszystko jakichś wartościowych znajomości w świecie realnym bedzie brakować,zawsze,net tego w pełni nie zastąpi
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

dlugie przebywanie na nerwica.com

przez Ramanujan 17 paź 2013, 11:25
MalaMi1001 napisał(a):Poza tym to jak spora grupa wsparcia, na wiele tematów poruszanych tutaj nie rozmawiałoby się nawet na terapii. Poza tym można liczyć na szczere współczucie i szczere rady, bo na dobrą sprawę ani psychiatra ani terapeuta nie wie tak na prawdę o czym my do nich mówimy, bo spora większość z nich zna nasze samopoczucie z książek i nigdy nie czuło tego co my.
Przecież terapeuci pracują z ludźmi i próbują wczuć się w pacjentów. Oczywiście to co innego, niż samemu być w depresji czy mieć jakiś nietypowy problem. Jednkaże Carl Rogers kładł szczególny nacisk na pacjenta, na to co ta osoba czuje, odchodził od eksperckiej psychoterapii. Z jego dorobku korzystają też inne nurty, niekoniecznie humanistyczne. Nawet moja terapeutka pisała na blogu, że czasami udaje się "wejść pod skórę drugiego człowieka". Trochę to jest wg mnie przesadzone, ale terapeuci na prawdę potrafią zrozumieć pacjenta. Zresztą problem jest stary jak świat, że jak można komuś pomóc, skoro samemu się tego nie przeżyło.
Ramanujan
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do