Jestem juz alkoh0likiem?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez deader 14 sie 2013, 13:28
sugarman, co człowiek to reakcja. Na mnie dużo lepiej działa benzo niż alkohol. Nie wspominając już o tym jak człowiek wygląda i co robi po łyknięciu klona a jak po łyknięciu pół litra.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez gochka 15 sie 2013, 23:14
Nie jestem specjalista, zeby diagnoze wydawac, ale sam pomysl. Jakby z alko u Ciebie bylo ok, to nie byloby Cie tutaj z tym pytaniem :) Fajnie, ze widzisz zanim stracisz wszystko. Im szybciej pojdziesz na terapie, tym lepiej :) Pozdrawiam.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:45
Lokalizacja
Legnica

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez marcino81 03 wrz 2013, 12:25
gochka napisał(a):Nie jestem specjalista, zeby diagnoze wydawac, ale sam pomysl. Jakby z alko u Ciebie bylo ok, to nie byloby Cie tutaj z tym pytaniem :) Fajnie, ze widzisz zanim stracisz wszystko. Im szybciej pojdziesz na terapie, tym lepiej :) Pozdrawiam.


też mi się wydaje że jak najszybciej powinieneś pojawić się na terapii, nie ma co z tym zwlekać. im wcześniej, tym lepiej. sam długo czekałem z leczeniem (z tym, ze ja miałem nerwicę), teraz żałuję. mogłem zacząć wcześniej się leczyć, ale wiadomo jak to jest, mądry Polak po szkodzie. No teraz jestem świeżo po leczeniu w Wolmedzie, jest ze mną znacznie lepiej. dlatego polecam ludziom leczenie, nie ma się czego wstydzić, bo to naprawdę jedyny sposób wyjścia z tego bagna.
nie wstydzę się swoich marzeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 sie 2013, 10:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem juz alkoh0likiem?

przez chybanerwica 03 wrz 2013, 15:26
swojego czasu tez pilem ogromne ilosci na leki na samym poczatku pomagalo ale pozniej robilo sie tylko gorzej nie raz kilkanascie piwek i zero fazy a najgorzej bywalo jak mi juz procenty zchodzily wtedy to bylo mega zle wiec sam przestalem a mialem za soba rok albo lepiej picia poczatek jak zwykle trudny ale pozniej zrozumialem ze szkoda byc szczesliwym 2 godziny a pozniej zdychac kilka z powodu nasilonych leków az mnie ciara przechodza jak o tym pomysle zreszta podobnie z trawa palilem na leki ;) na poczatku a pozniej stalo sie na odwrot co jak co jedyny + mojej nerwicy 0 uzywek no oprucz fajek ale tez staram sie ich oduczyc teraz rowerek + muza sa moimi lekami na leki :)
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 03 wrz 2013, 19:11
(odnośnik do założyciela tego postu)
Tak - jesteś już zagorzałym alkoholikiem.
Przy takim tempie i ilościach % możesz nawet nie pożyć za długo (serce, wątroba albo trzustka może potencjalnie "paść" w każdym momencie)
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2131
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez zaburzony 03 wrz 2013, 21:21
masz predyspozycje do bycia alkoholikiem , najlepiej zdiagnozować się u kogoś obcykanego w temacie , ja jestem alkoholikiem i nerwicowcem mam tak zwaną "podwójną diagnozę" , taka prawda że osoby z nerwicą bądź depresją nie powinny wcale popijać , u mnie przez pierwsze lata było bosko zamiast się leczyć uciekałem w tak zwane piwko albo 2 bo to była dobra ucieczka od problemów lęków kompleksów niskiej samooceny itp byłem bardziej wygadany i wydawało mi się że mega prześmieszny ... , z roku na rok było więcej piwek i okazji do spotkań których jak się przeanalizowało sam szukałem, gdy były nawroty nerwicy bądz gorsze dni poprostu zapijałem "mechanizm regulowania uczuć " ,czasem nie pomagało ale większości tak , z czasem mogłem pić olbrzymie ilości 07 l albo 1 litr bez problemu ale pamietajmy że tolerancja się zmienia od stanu uzależnienia ,efekt końcowy był taki że piłem ćwiartkę wódki badz pare piwek i był "film urwany", kac na 2 dzień po piciu jest czymś porównywalnym do stanów z ciężkiej depresji plus mega lęk !!! śmieszą mnie pojęcia kaca u osób twierdzących och ta suchość w gardle ten ból głowy ) szybko kończy się przyjemność z picia a zaczyna się mus picia jedyne wyjście żeby nie bolał kac i mega lęk jest picie , zacząłem klinować od 2 dni do 1 mc, dzień w dzień po 3 razy dziennie się upijałem budziłem i znowu piłem bo lęk był potworny , w końcu udało mi się jakoś wyjść z picia ale mówię takie pozorne picie na poprawę nastroju to 1 krok do piekiełka, a u osób z zaburzeniami alkoholizm jest bardzo łatwy do wywołania , co do benza znam osoby z terapi ze spotkań co też uzależniły się od benza ciężka sprawa wyjśćia jak przy alkoholu ,na dokładkę dodam że znam alkoholików co leczyli kace benza i efekt był jeszcze tragiczniejszy, z poczatku mogli pic bez obaw lęku brali rano benz szli do pracy powrót z pracy ostre picie ,tak nawet i rok czasu dłuzej w koncu benz przestawały działac zostały 2 nałogi , co do własciciela postu nie chce nic sugerować ale ja zaczynałem podobnie historie i masz tu przykład alkoholika nerwicowca po paru latach... co do diagnozy to najlepiej udać się do specjalisty , nie każdy pijaczek to alkoholik , to jest cienka granica jak przekroczysz nie ma powrotu nie stety i już nie ma później czegoś takiego że tylko piwko wypije albo raz na miesiąc bo bedziesz wracał do takiego stanu w jakim zatrzymałeś ostatni cuk o ile uda ci się powrócić ...
La fe hace milagros
Avatar użytkownika
Offline
Posty
290
Dołączył(a)
23 sie 2013, 12:25
Lokalizacja
022

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 wrz 2013, 21:43
Tak - jesteś już zagorzałym alkoholikiem.
Przy takim tempie i ilościach % możesz nawet nie pożyć za długo (serce, wątroba albo trzustka może potencjalnie "paść" w każdym momencie)


niedaleko szukać . Dzis żona mi powiedziała ,że jej kolega z podstawówki , chory na cukrzycę ( ważył chłopina tylko 130 kilo)nachlał się wódy ,a że był chory na cukrzycę to niestety ,,,kolejna ofiara alkoholu w wieku 38 lat ,,,szkoda , znikło życie , naprawdę szkoda w Tym wieku. Kużwa!
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez libertynka 04 wrz 2013, 10:37
powiem wam, że to prawda z tym 'genem alkoholika', ja go po prostu nie mam, wiele razy miałam doła i chciałam się upić, kończyło się na 1,5 drinka i spałam, czasem zdarza mi się otworzyć piwo Somersby/Reeds i wypić połowę, resztę odłożyć do lodówki na jutro, kto normalny tak robi? :) no właśnie, bo kto tu jest normalny? taka już nasza polska pijacka kultura.
a widzę jak znajomi z łatwością wypijają duże ilości. gdzie jest zatem różnica między nami? kwestia treningu czy predyspozycji? u mnie w domu wino czy likier może stać i 2 lata, a znajomi by wypili przy pierwszej lepszej okazji, żeby się 'nie zmarnowało'.
dlatego jak ktoś ma ciągoty do alkoholu to powinien to kontrolować, jak trzeba to na terapii, bo to jest równia pochyła. niektórzy ludzie po prostu mają predyspozycje do tego, żeby się zachlać, i jak czegoś z tym nie zrobią to się nawet nie obejrzą jak będą na dnie.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez zaburzony 04 wrz 2013, 11:00
z tym "genem" to ilu naukowców tyle zdań ;) ja jestem Alkoholikiem w rodzinie jedynym , dopiero poprzednie pokolenie od strony matki czy ojca by się coś znalazło ;) , a te ilości picia też nie świadczą o alkoholizmie znam alkoholików co mogą nie pić cały rok przychodzi taki etap i pija tydzień później znowu rok przerwy , ale co z tego jak nie piją a nie leczą się i efekt jest taki że są nie do wytrzymania w domu zachowują się gorzej niż pijąc , poznałem też dziewczynę co miała taką tolerancje na alkohol że wypijała 2 piwa i traciła kontrole "urwany film" , z genem też dużo pasuje kiedyś nawet złościłem się że nie mogę zwalić na gen ;)
La fe hace milagros
Avatar użytkownika
Offline
Posty
290
Dołączył(a)
23 sie 2013, 12:25
Lokalizacja
022

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez gochka 04 wrz 2013, 21:59
Nie ma zadnych zasad i zadnych regul.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:45
Lokalizacja
Legnica

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 06 paź 2013, 04:03
dzis rozmawialem z gościem na parkingu - czasami przychodzę pogadać. Mówił, że pił 17 lat. Doszło do tego, ze trafił do szpitala i tam podobo powiedzieli, ze tego pana to juz tylko klepnac lopatą po tylku. A on skurczybyk obudził sie, odpiał od kroplowki i poszedł do domu. Nie jadl przez pieć dni póżniej, jakiaś
zupinę później rosól, później drugie danie. I tak nabierał sil. Po tym wszyskiem do picia już nie wrócil. Gość nie pije 25 lat. Co pokazuje ze jak sie
chce to naawetz wielkiego bagna można sie wygrzebać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez zima 06 paź 2013, 08:18
Cutler, olej tych durnowatych psychologów- znajdź dobrego psychiatrę, bo ten do którego poszedłeś to dupa najwyraźniej. Są leki, które pomagają wyjść z uzaleznienia, no po prostu Ci się odechciewa, zapomniałam nazwy, ale to moze być równiez uzywane przez uzależnionych od nikotyny. Z ziołowych specifikow arcydzięgiel lekarski wywołuje wstręt do alkoholu, tylko zadna herbatka, ale prawdziwe chamskie zioła- sypane. Co więcej nic tak nie pomaga jak poukładane zycie ( zawsze oczywiscie istnieją nieprzewidziane sytuacje ), ale:
-praca
-zmiana patologicznego towarzystwa
-robienie czegos tylko dla siebie
-traktowanie siebie z szacunkiem
-no i na samym końcu miłość
pomagają.
Mam wrażenie że Ty się boisz samego siebie i tęsknisz za czymś co nieosiągalne. Uwierz ze prawie kazdy ma swoje zboczenia i to różne dziwne, a pochodzi z dobrego domu i miał dobry kontakt z rodzicami. Po prostu trauma każe Ci wierzyć w mroczna stronę zycia, a zaprzeczać tej pozytywnej - bo sobie głęboko ubzdurałeś ze na to nie zasługujesz.
Bardzo dobry sygnał, ze zauwazyłeś ze sytuacja wymyka Ci się spod kontroli- znaczy ze myslisz i masz swiadomość wyboru- a to wyjatkowa cecha.
Teraz pozostaje działanie.
Na nerwicę lękową polecam asertin i trazodon- sama biorę i do końca zycia będę reklamować te leki, bo naprawdę warto sobie pomóc. Ludzie uważaja ze lęk to jest ich stan naturalny i chcą tak bardzo być bez wszelkich leków, ale lęk nie jest naturalny- to sygnał ze dzieje się cos zlego z organizmem.Nie warto sie męczyć, lepiej pójść do dobrego specjalisty- do psychiatry, bo psychologia to nie jest nauka, tylko humanistyczny bełkot, który wyżej sra niz dziurę ma. sorry. ja jestem humanistą, ale naprawdę nikogo nie zamierzałabym tym leczyć- to juz bardziej moglabym zostać kaznodzieja i bałamucić rozhwiane umysły.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Jestem juz alkoh0likiem?

przez remeksydor 15 paź 2013, 10:12
Generalnie łatwo jest komuś mówić jak nie przeszedł tego. Najlepszymi terapeutami powinni być osoby które wyszły z nałogu.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 paź 2013, 10:00

Jestem juz alkoh0likiem?

Avatar użytkownika
przez gochka 15 paź 2013, 11:31
remeksydor napisał(a):Generalnie łatwo jest komuś mówić jak nie przeszedł tego. Najlepszymi terapeutami powinni być osoby które wyszły z nałogu.

I tak jest :)

-- 15 paź 2013, 11:37 --

remeksydor napisał(a):Generalnie łatwo jest komuś mówić jak nie przeszedł tego. Najlepszymi terapeutami powinni być osoby które wyszły z nałogu.

I tak jest :)
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:45
Lokalizacja
Legnica

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do