Jestem w związku a oglądam pornografię.

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 16 wrz 2014, 14:15
Co do hipnozy, mogłabyś przybliżyć w jaki sposób miała by pomóc? Jak działa w takich sytuacjach?
nie wiem jak działa w takich, wiem ze dobrze działa na lęki, fobie, głód nikotynowy, ogólnie na sfery niepoddajace sie racjonalizmowi czy logice, stad moja uwaga.

Zgadzam się z beladinem że :arrow:
większym problemem jest Twoje agresywne nastawienie do siebie i do żony, niż fantazje seksualne.

Dlatego podejrzewam ze nawet jezeli hipnoza by się powiodła /tzn pozbyłbyś siie tych natretnych mysli czy ciągot na ten temat/ rozdwojenie między potrzebami a "moralnoscią" zamanifestowałoby sie w inny sposób.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez refren 16 wrz 2014, 18:24
Tom92 napisał(a):Tak, oczywiscie. Ale tu nie chodzi o fakt strachu przed niezaakceptowaniem ze strony innych/dziewczyny. Miłość jest dla dwóch os., seks tylko z miłosci. Zgodnie z tym żyłem i tak chcę żyć. Boje się, że pozwole by do tego doszło, a wtedy nie wybaczyłbym tego sobie, ani jej.


Masz bardzo dobrą, zdrową wrażliwość, nie wiem po co ją sobie zatruwasz pornografią. Można chcieć być wiernym żonie, ale łatwiej to będzie osiągnąć komuś, kto wcześniej uprawiał seks ze stoma kobietami czy komuś, kto tego nie robił? To co robimy, przeżywamy kształtuje nas. Jeśli 10 razy będziesz się czuł super wyluzowany po 4 piwach, to będziesz chciał to przeżyć po raz 11-y. Jeśli przeżyłeś upojną noc na dzikiej plaży, to to miejsce, albo i inne podobne, będą w Tobie wywoływać wspomnienia i emocje. Nic co wpuścisz do środka nie ginie. Pornografia zmienia Ci gust, wrażliwość, nawyki seksualne i potrzeby - i na pewno nie na takie, które będą pomocne w stworzeniu opartego na miłości, trwałego związku.
Zaraz się pewnie odezwie chórek osób, które będą mówiły, że pornografia im nie przeszkadza w niczym. Ale oszukują sami siebie. A nawet jeśli im nie przeszkadza, to warto zapytać, jakie mają podejście do trwałości związku, rozwodów, wierności, itd. i jak im wychodzi realizacja. A potem zapytaj swoich znajomych, którzy stworzyli udane, trwałe rodziny, czy oglądają pornografię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3261
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jestem w związku a oglądam pornografię.

przez Tom92 16 wrz 2014, 23:40
Zgodziłbym się na wiele innych sposobów manifestacji, byle tylko dotyczyły mnie i partnerki i nikogo ponadto, czy to kobiet czy mężczyzn. Co do pornografii, to zdaje sobię sprawe, że to ona spowodowała, przynajmniej w pewnym stopniu, stan w jakim jestem. Dlatego staram się ją ograniczyć jak mogę, i im jej mniej, tym mniej natręctw tego typu. Ale to czasem wraca.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 wrz 2014, 15:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez refren 17 wrz 2014, 10:08
beladin napisał(a):Tom92, Miałem na myśli realizację fantazji, a nie regularne pożycie małżeńskie. Ogólnie panujące przekonanie, jakoby seks małżeński mógł w pełni zaspokoić męski popęd seksualny jest zupełnie odcięte o rzeczywistości ..i żadne zakazy czy nakazy moralne wewnętrzne czy zewnętrzne nie są w stanie zmienić tego biologicznie ustalonego porządku.

Niepotrzebnie obawiasz się kontaktu z psychologiem. Wydaje mi się, że takie fantazje seksualne są jedynie objawem czegoś, co można rozwiązać. Akceptacja siebie, pozbycie się złości, wewnętrznej agresji, a realizacja wybujałych fantazji to dwie różne rzeczy.
Nie można stać się kimś innym ..zawsze jest się tym kim się jest.

W stosunku do innych osób jesteś również tak radykalny?


Nieakceptacja seksu grupowego to radykalizm? Ciekawe.

Ogólnie panujące przekonanie, jakoby seks małżeński mógł w pełni zaspokoić męski popęd seksualny jest zupełnie odcięte o rzeczywistości ..i żadne zakazy czy nakazy moralne wewnętrzne czy zewnętrzne nie są w stanie zmienić tego biologicznie ustalonego porządku.

beladin, a skąd masz taką wiedzę, że nie jest w stanie?

Tom92, nie widzę powodów, żeby kontakt z psychologiem (czy np. seksuologiem) miał Ci zaszkodzić, dobry psycholog powinien zmierzać do tego, żeby klient był w zgodzie z samym sobą, a nie wpływać na jego system wartości czy go podważać i namawiać klienta do zachowań, których on nie akceptuje. Osobiście nie polecam psychologa o nastawieniu psychoanalitycznym, według mnie to strata czasu- ale to moja opinia.
Jeśli chodzi o Twoje pragnienia, fantazje, to one nagle nie znikną, będą się pojawiać i na razie musisz z tym żyć. Nie możesz sobie nagle wyciąć cząstki siebie, jeśli zaczniesz całkowicie wypierać te myśli, to stracisz kontakt z samym sobą.
Ważne, żebyś ich nie dokarmiał (w końcu padną), a dokarmiał te, które uważasz za pożądane.
Piszesz, że seks z Twoją partnerką jest satysfakcjonujący - to dobry punkt zaczepienia, na Twoim miejscu szukałabym tego, co podniecające, a w zgodzie z tym, czego chcesz (albo bliżej tego niż fantazje o seksie grupowym). Jeżeli takie myśli mimo to Ci się wgrają np. w trakcie seksu - trudno, ważne moim zdaniem żebyś nie wracał do nawyku samotnych maratonów z filmami.
Moim zdaniem też jakiś czas zupełnego postu seksualnego mógłby pomóc - jeśli będziesz wygłodniały, będziesz potrzebował mniej silnych bodźców i łatwiej Ci się będzie cieszyć "zwyczajnym" seksem.
Oczywiście nie jestem specjalistą, piszę tylko tak na czuja.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3261
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jestem w związku a oglądam pornografię.

przez beladin 17 wrz 2014, 11:28
refren napisał(a):Nieakceptacja seksu grupowego to radykalizm? Ciekawe.


To zależy kogo dotyczy.. moje pytanie sugeruje, że chodzi o inne osoby. Nieakceptacja może dotyczyć jedynie własnej osoby. Inaczej jest próbą ataku na czyjąś wolność.

refren napisał(a):, a skąd masz taką wiedzę, że nie jest w stanie?


Rozumiem, że poddajesz w wątpliwość to co napisałem. Wiec może powiedz mi w jaki sposób miałby zaspokoić biologicznie uwarunkowany popęd seksualny mężczyzny, który nakierowany jest również na każdą inną, atrakcyjną seksualnie kobietę?
beladin
Offline

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez refren 17 wrz 2014, 12:53
Nie do końca rozumiem, uważasz, że zaspokoić popęd można tylko uprawiając seks z każdym po kolei, kto tylko wpadnie ci w oko?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3261
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jestem w związku a oglądam pornografię.

przez beladin 17 wrz 2014, 14:40
refren, Wydaje mi się, że rozumiesz, ale na wszelki wypadek wyjaśnię jeszcze raz.

Mężczyzna odczuwa silną, uwarunkowaną biologicznie, potrzebę obcowania z każdą, atrakcyjną dla niego seksualnie kobietą. Kobieta, choćby nie wiem jak się starała, nie jest w stanie zaspokoić popędu swojego partnera do obcowania z inną kobietą ..to chyba logiczne.

Popędu nie da się zaspokoić.. po akcie seksualnym napięcie opada, a potem wraca na swoje miejsce.
Na pewno mężczyzna, który zmienia partnerki czuje się bardziej zaspokojony seksualnie ..podkreślam seksualnie, bo podobnie jak kobiety odczuwamy inne potrzeby, jak np. potrzeba bliskości, miłości itd.

Ostatnio rozmawiałem ze znajomym gejem. Powiedział, że miał w swoim życiu przynajmniej 200 partnerów seksualnych. Jak myślisz, dlaczego geje tak chętnie uprawiają seks z różnymi osobami? Moim zdaniem dlatego, że nieskrępowanie realizują swoje męskie potrzeby seksualne.
beladin
Offline

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez refren 17 wrz 2014, 15:27
beladin napisał(a):Mężczyzna odczuwa silną, uwarunkowaną biologicznie, potrzebę obcowania z każdą, atrakcyjną dla niego seksualnie kobietą.


Nie zawsze odczuwa tak samo silną potrzebę i ma pewien wpływ na to, jak silnie ją odczuwa - czy się nakręca seksualnie (przez wyobraźnię), emocjonalnie czy nie. To nie jest tylko uwarunkowanie biologiczne, ale też właśnie chociażby emocjonalne - jeśli ktoś jest zakochany, to ma mniejsze zainteresowanie innymi kobietami poza tą jedną.

beladin napisał(a):Kobieta, choćby nie wiem jak się starała, nie jest w stanie zaspokoić popędu swojego partnera do obcowania z inną kobietą ..to chyba logiczne.


No to jest właśnie dla mnie najmniej logiczne z tego co piszesz. Nie ma czegoś takiego jak "popęd do obcowania z inną kobietą". Jest jeden popęd, a nie wiele popędów do różnych kobiet. Może on przybierać różne realizacje czy ujawniać się w różnych pragnieniach, ale generalnie albo jest zaspokojony albo nie.

beladin napisał(a):Ostatnio rozmawiałem ze znajomym gejem. Powiedział, że miał w swoim życiu przynajmniej 200 partnerów seksualnych.

Zmienność partnerów u gejów i niestałość ich związków jest faktem potwierdzonym statystykami, ale nie sądzę, żeby to był wzór dla nas i żeby to coś mówiło o naturze ludzkiej seksualności. Moim zdaniem homoseksualizm to raczej jej wypaczenie. Gdyby związki homoseksualne mogły zaspokajać emocjonalnie ludzi, którzy w nie wchodzą, to nie szukaliby oni gorączkowo ciągle czegoś nowego. Z homofobicznym pozdrowieniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3261
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez monapayne 17 wrz 2014, 15:43
Ostatnio rozmawiałem ze znajomym gejem. Powiedział, że miał w swoim życiu przynajmniej 200 partnerów seksualnych. Jak myślisz, dlaczego geje tak chętnie uprawiają seks z różnymi osobami? Moim zdaniem dlatego, że nieskrępowanie realizują swoje męskie potrzeby seksualne.


Ciekawe, nigdy o tym tak nie myślałam. Czy w takim razie każdy mężczyzna potrzebuje 'nowości' seksualnych stale?
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Jestem w związku a oglądam pornografię.

przez beladin 17 wrz 2014, 16:46
refren napisał(a):Nie zawsze odczuwa tak samo silną potrzebę i ma pewien wpływ na to, jak silnie ją odczuwa - czy się nakręca seksualnie (przez wyobraźnię), emocjonalnie czy nie. To nie jest tylko uwarunkowanie biologiczne, ale też właśnie chociażby emocjonalne - jeśli ktoś jest zakochany, to ma mniejsze zainteresowanie innymi kobietami poza tą jedną.


Słusznie.. na te parę chwil zainteresowanie mężczyzny innymi kobietami nieco słabnie. To popęd stymuluje wyobraźnię, nie odwrotnie.

refren napisał(a):No to jest właśnie dla mnie najmniej logiczne z tego co piszesz. Nie ma czegoś takiego jak "popęd do obcowania z inną kobietą". Jest jeden popęd, a nie wiele popędów do różnych kobiet. Może on przybierać różne realizacje czy ujawniać się w różnych pragnieniach, ale generalnie albo jest zaspokojony albo nie.


Tak jest jeden popęd. W przypadku mężczyzn ten popęd ujawnia się jako pragnienie obcowania z każdą atrakcyjną seksualnie kobietą, dlatego obcując z jedną, mężczyzna nie jest w stanie tego pragnienia zaspokoić.
Nie można zaspokoić pragnienia zjedzenia każdego gatunku owocu jedząc jabłka kilogramami.
Jestem pewny, że każdy facet od razu zrozumiałby o co mi chodzi.

refren napisał(a):Zmienność partnerów u gejów i niestałość ich związków jest faktem potwierdzonym statystykami, ale nie sądzę, żeby to był wzór dla nas i żeby to coś mówiło o naturze ludzkiej seksualności. Moim zdaniem homoseksualizm to raczej jej wypaczenie. Gdyby związki homoseksualne mogły zaspokajać emocjonalnie ludzi, którzy w nie wchodzą, to nie szukaliby oni gorączkowo ciągle czegoś nowego. Z homofobicznym pozdrowieniem.


Popęd homoseksualisty skierowany jest na mężczyzn. To wszystko. Szczerze mówiąc nie zauważyłem, żeby mój znajomy miał jakiś niepohamowany popęd, na siłę szukał wrażeń itd. Zwykły facet. W przypadku dwóch mężczyzn zaloty pewnie trwają krócej, nie ma potrzeby budowania więzi, nikt na nic nie liczy ..seks bez zobowiązań.

-- 17 wrz 2014, 16:52 --

robotnica, Po prostu widząc seksowną laskę przeważnie ma ochotę ją bzyknąć.
beladin
Offline

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 wrz 2014, 20:07
Nie można zaspokoić pragnienia zjedzenia każdego gatunku owocu jedząc jabłka kilogramami.
Jestem pewny, że każdy facet od razu zrozumiałby o co mi chodzi.
Ja tam rozumiem, o co cho, chociaz nie jestem facetem. Może za dużo porno oglądam i przeszłam na ciemna stronę mocy ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 18 wrz 2014, 13:46
Co jest złego w oglądaniu porno ? Pod warunkiem,że nie zaniedbujemy życia rodzinnego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez refren 18 wrz 2014, 15:26
Moim zdaniem nie ma uwarunkowanej biologicznie "potrzeby zjedzenia każdego gatunku owocu". Jest głód, który można zaspokoić na różne sposoby, jedząc coś smacznego lub nie, coś wykwintnego czy fast-food, można mieć różne doznania przy jedzeniu, ale jak się najesz, to nie czujesz potrzeby zjedzenia czegoś innego. Ciągnąc tę metaforę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3261
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jestem w związku a oglądam pornografię.

przez kamilos1982 18 maja 2015, 00:17
Ja tez oglądałem na początku związku filmy porno i mialem przez to masę kłopotów.....a ze zdradzam ją,ze jestem wypompowany a ze ogladam filmy z kategorii milf a ja po prostu lubilem czasem sobie obejrzeć.Nigdy nie bylem wypompowany jak moja obecnie zona mowi,to ona byla zawsze na pierwszym miejscu,ale jak czasem wracała zmęczona i z zasypiała to co można innego bylo zrobić.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
07 maja 2015, 01:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do