Związek z alkoholikiem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Związek z alkoholikiem

przez majcyk30 12 sty 2013, 16:52
Życze dużo siły.Pozdrawiam
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
02 paź 2012, 09:54

Związek z alkoholikiem

przez lunna 13 sty 2013, 10:50
Coraz gorzej się czuję. Hmm Nie potrafię sie odnaleźć. Przecież to nie pierwsze moje rozstanie, a.....sypię się na potęgę teraz;/ Najgorzej, ze na to nałożyło się kilka innych problemów. Help!!
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 19:29

Związek z alkoholikiem

przez mark77 13 sty 2013, 16:11
Spójrz na to z tej strony, że jesteś wolna od człowieka, który ewidentnie Ciebie nie szanował.
A z problemami tak już niestety jest, może spróbuj nie myśleć o wszystkich na raz, tylko po kolei, może wtedy jakoś łatwiej nasuną się pomysły na rozwiązania.
Offline
Posty
586
Dołączył(a)
12 paź 2012, 10:42
Lokalizacja
Konin - okolice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Związek z alkoholikiem

przez młodachora 14 sty 2013, 18:40
Jak to mówiła moja mama... Rozwiązanie przyjdzie z czasem więc czekaj i się nie poddawaj :)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
14 sty 2013, 18:08

Związek z alkoholikiem

przez lunna 14 sty 2013, 20:26
Dziekuję za wsparcie. LOs tak chciał, że równoczesnie mam zajętą głowę czymś wybitnie stresującym:badaniami kontrolnymi Mamy. Tak więc o alko-narzeczonym...zapomnę....szybciej
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 19:29

Związek z alkoholikiem

Avatar użytkownika
przez refren 15 sty 2013, 23:19
To przyjdzie z czasem, z każdym dniem będzie lepiej, a za jakiś czas będziesz się bardzo cieszyć, że już się od niego uwolniłaś i myśleć "co ja robiłam z tym człowiekiem". Po prostu rozum działa szybciej, a uczucia przestawiają się wolniej, ale życie bez ciężaru, jakim jest toksyczny związek daje ulgę i szczęście.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3256
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Związek z alkoholikiem

przez lunna 27 sty 2013, 13:04
Minęło już prawie 4 tygodnie. Przeszłam fazy: rozpaczy, wyciszenia, żałości...obojętności.... Poznałam kogoś kto chce byc ze mną. Na nic mu tłumaczenia, że za szybko. Dzisiaj rozmawialiśmy...powiedział nie manipuluj mną..nie skrzywdź mnie, do cholery. Czy mozna dać komus pewność na początku??? WIecie co się stało???....zatęskniłam do ex, tak , mojego alko-ex....wysłałam smsa-jak sprawy na froncie... Teraz dostane burę od mądrych ludzi. Wiem...no ale co poradzę, ze wolę zimnych facetów niż słodkie "mordoklejki"...;/
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 19:29

Związek z alkoholikiem

Avatar użytkownika
przez kaja123 27 sty 2013, 17:09
lunna napisał(a):Minęło już prawie 4 tygodnie. Przeszłam fazy: rozpaczy, wyciszenia, żałości...obojętności.... Poznałam kogoś kto chce byc ze mną. Na nic mu tłumaczenia, że za szybko. Dzisiaj rozmawialiśmy...powiedział nie manipuluj mną..nie skrzywdź mnie, do cholery. Czy mozna dać komus pewność na początku??? WIecie co się stało???....zatęskniłam do ex, tak , mojego alko-ex....wysłałam smsa-jak sprawy na froncie... Teraz dostane burę od mądrych ludzi. Wiem...no ale co poradzę, ze wolę zimnych facetów niż słodkie "mordoklejki"...;/

to się min innymi nazywa współuzależnienie i sie to leczy ;) albo lubisz hardcorowe życie pełne grozy i lęku :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Związek z alkoholikiem

Avatar użytkownika
przez jaskolka83 27 sty 2013, 18:07
no coz ja sie w pore opamietalam i go zostawilam, nie bylo sensu marnowac sobie zycia ale nie byla to wielka milosc wiec nie bylo bardzo trudno podjac mi taka decyje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
30 sie 2011, 18:28
Lokalizacja
war maz

Związek z alkoholikiem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 sty 2013, 18:44
Wiem...no ale co poradzę, ze wolę zimnych facetów niż słodkie "mordoklejki"...;/
Przypomnij sobie, jakie przez niego miałaś doły, to przejdzie ta chętka na zimnego drania. Podejrzewam, ze teraz troche doszłaś do siebie, poczułas się lepiej i ciepły, bezpieczny facet zaczął byc nudny ? Jak lubisz mocne wrażenia to mozna to skanalizowac np w sportach ekstremalnych, nie pakuj sie w poronione relacje dla adrenaliny :nono:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Związek z alkoholikiem

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 sty 2013, 21:51
.zatęskniłam do ex

o rany :shock: .. przez 5 lat nigdy nie zatesknilam za ex... a kiedy zapominam dlaczego sie z nim rozwiodlam on robi cos takiego, ze zaraz sobie przypominam i oddycham z ulga ze to juz za mna
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Związek z alkoholikiem

przez majcyk30 29 sty 2013, 00:19
Cady 14 Ja myśle że luna musi przeżyć to co ty i wtedy dopiero zrozumie o przed czym ją przestrzegano.
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
02 paź 2012, 09:54

Związek z alkoholikiem

przez freda 29 sty 2013, 14:02
To może coś dobrego w tym wątku..mam męża niepijącego alkoholika.od 11 lat nie pije,znam go prawie 20 lat,małżeństwem jesteśmy od 7 lat.mamy dom ,dzieci,miłość.często rozmawiamy o tym jak wyglądało by życie ,gdyby pił.to nam pomaga,bo mamy aż tyle.znałam go kiedy pił ,znam go teraz.pokochałam go gdy od 3 lat nie pił.wiem,że muszę być dla niego podporą,on jest podporą dla mnie,gdyż mam nerwicę,teraz znów jestem na lekach.mamy szczęśliwe życie i tak sobie razem żyjemy....
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Związek z alkoholikiem

przez bellabella 26 lut 2013, 22:27
gdyby to było takie proste -" zostaw go", "nie marnuj sobie życia", "uciekaj", "czas leczy rany", "opamiętaj się" i in. w ten deseń... podobne rady są po prostu nieskuteczne i dosłownie nie na miejscu. dlaczego? ano dlatego że tu już wystąpił syndrom współuzależnienia i rady by wybić sobie go z głowy odniosą podobny skutek jak proszenie alkoholika by nie pił.
gdyby to było tak proste na świecie nie istniałby problem współuzależnienia, dręczonych/maltretowanych kobiet.
Trwanie przy toksycznym partnerze nie jest też oznaką słabej woli, braku inteligencji, frajerstwa. To jest jak nałóg, silniejszy od człowieka - to właśnie współuzależnienie.
oczywiście sytuacja wygląda nieco inaczej w związkach w których partnerzy aktywnie pracują nad swoimi problemami - ale to inny temat.
Niestety nawet jeśli na siłę uda się zerwać toksyczny związek najczęściej ponownie nieświadomie przyciągamy do siebie delikwenta z problemami. O czym przekonujemy się zazwyczaj "po balu"...
Wiem to bo sama tego doświadczyłam. Dla mnie jedynym ratunkiem okazała się być praca nad sobą - głównie na terapii. Bardzo pomocna w zrozumieniu tego co się ze mną dzieje była również genialna książka "Kobiety które kochają za bardzo..." R.Norwood - bardzo polecam wszystkim uwikłanym w toksyczne relacje.
Tak więc droga autorko wątku nie obwiniaj się za to że nie potrafisz wybić go sobie z głowy, nie zadręczaj się tym - do niczego to Ci nie potrzebne. Zamiast tego cały wysiłek i energię włóż w pracę nad sobą. Uwierz, że wtedy ta toksyczna miłość SAMA OD CIEBIE ODPADNIE, bez walki i szarpaniny a kolejne związki będą o niebo zdrowsze.
Jeśli chcesz pogadać pisz na PW.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
27 wrz 2011, 09:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do