Pewnego razu po imprezie.

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez L.E. 03 gru 2012, 16:42
prysznic13, bystry facet jesteś, chociaż zachowałeś się głupio.
Może i Twój stan to Twoja wina, a może coś takiego by się pojawiło i tak...
Mocno obstawiałabym na tą drugą opcję.

Czy wcześniej miałeś jakieś problemy ze sobą? Stany depresyjne? Lęki?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 03 gru 2012, 16:51
L.E.
Nigdy w życiu nie miałem żadnych problemów ze sobą stanów depresyjnych, lęków. Ja myślę, że to moja wina i nie mogę mieć do nikogo pretensji bo sam to świadomie robiłem. Szkoda, że dopiero po tych wydarzeniach przejrzałem na oczy i tak naprawde do mnie dotarło jakiego syfu mogłem narobić i ile mogłem stracić w życiu. Mam nadzieję, że kiedyś wyjdę z tego, ale wiem też że muszę się uzbroić w cierpliwość i to potrwa. A z psychologiem rozmawiam co tydzień ;)
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez L.E. 03 gru 2012, 16:52
prysznic13, no i tak właśnie wygląda terapia ;)
Jeśli uważasz, że jest Ci to potrzebne możesz ewentualnie spróbować poprosić o częstsze wizyty.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 03 gru 2012, 17:10
L.E. . O wszystkim porozmawiam już w środę. Może znasz jakieś sposoby radzenia sobie z tym, które mogą troszkę pomóc? ;
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez L.E. 03 gru 2012, 18:34
prysznic13, medytacje, melisa, oddychanie przez papierową torbę...
Tak doraźnie. A na dłuższą metę to pomagają wizyty u specjalisty ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Pewnego razu po imprezie.

przez Siddhi 06 gru 2012, 22:02
Może macie racje, wyszło trochę zbyt ostro. Mój komentarz miał być trochę w tonie pouczającym, trochę jako wyładowanie własnych frustracji związanych z tym, że ja wyboru wielkiego nie miałem, żeby uniknąć problemów nerwowych. Jak widać prysznicowi mój post w żaden sposób nie zaszkodził i wie o co chodzi.
Siddhi
Offline

Pewnego razu po imprezie.

przez chybanerwica 10 gru 2012, 00:41
tez bralem w nosek troszke i palilem trawe ale to juz nie troszke i co moge powiedziec dlaczego to robilem bo bylo nudno kumple to robili to i ja robilem.Ale nie pale juz dobry rok no bylo kilka epizodow ze znowu zapalilem z 4-5 ale zalowalem ze to zrobilem i nie pale od ostatniego razu juz z pol roku ale licze rok ;) bez palenia bo wczesniej dzien w dzien w tamte wakacje to bylo sniadanie obiad i kolacja a od czasu do czasu byl tez i nosek i ofc alkohol.Teraz ani nie pije ani nie biore w kinol ani nie pale ziolka zostaly mi tylko nieszczesne fajki.
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 gru 2012, 00:48
prysznic13, Witaj!

Myślę, że branie amfetaminy było zapalnikiem dzisiejszych Twoich problemów i trudności.
Ataki paniki to nic innego jak nieświadomy lęk.
Odradzałabym bazowanie tylko na lekach. Oczywiście, że mogą poprawić jakość Twojego funkcjonowania, jednak skłoniłabym się bardziej w kierunku psychoterapii.
Zastanawiające jest jak bardzo ulegasz wpływom.
Umiesz podejmować decyzje w pojedynkę? Czy starasz się sprostać środowisku, w którym przebywasz? Mam na myśli relacje z innymi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 10 gru 2012, 19:26
*Monika* . Fakt amfetamina mogła to wszystko zapoczątkować i pewnie tak było, ale to już przeszłość i nigdy nie wróce do narkotyków.Korzystam z psychoterapi, która naprawde pomaga i pokazała mi jak piękny jest świat :). Biore także leki od psychiatry, które w jakis sposób pewnie pomagają mi. Ostatnio dostałem książkę którą otrzymałem od swojego psychologa i myśle, że to był strzał w 10. Po przeczytaniu książki cały czas uczę się prowadzić ze sobą dialog wewnętrzny w trudnych sytuacjach gdy dopadają mnie ataki. Wczoraj np dzięki takiemu dialogowi wytrwałem całą mszę w kościele a czułem się słabo, ciężkie nogi a czasami obraz rozmazywał mi się przed oczami, byłem z siebie zadowolony, że udało mi się :). A ostatnio nawet w sklepie na zakupach z kolegami czułem się fatalnie myślałem, że zaraz zemdleje to kolega zaproponował czy wyjdziemy przed sklep bo nie chciało mu się stać :). Zaczełem częściej wychodzić z domu nawet gdy nie czuje się zbyt dobrze, ostatnio samemu spaceruje, biegam. Książka pokazała mi jak inni ludzie radzili sobie w napadach paniki i jak ja mogę sobie z nimi radzić, oczywiście nie zawsze może mi to jeszcze wyjdzie, ale napewno nabrałem pewności siebie po przeczytaniu. Wiem też im więcej czasu sobie dam tym szybciej wyzdrowieje. I zdaje sobie sprawe, że mogą być nawroty choroby, ale nigdy nie wróce do początku tego wszystkiego. Mam wspaniałego psychologa gorzej z psychiatrą :). I dziękuje naprawde każdego dnia Bogu, że czuwa nade mną i mnie wysłuchuje :)
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 gru 2012, 22:47
prysznic13, :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez Patryk29 17 kwi 2013, 16:57
Witam cie najpierw chcem powiedziec ze wspólczuje, ja tez bralem dragi, aktualnie mam depresje i tez nie widze dla siebie przyszlosci, to normalne w tej chorobie, nie wierzysz ze da sie z niej wyjsc, ja mialem tak zjadlem troche fety i nic mi nie bylo a 3 miesiace pozniej dostalem depresji, mialem w tym czasie mnóstwo stresu
i sam nie wiem czy mój stan w którym sie znalazlem jest wina amfetaminy, psychiatra twierdzi ze tak, a ja
nie do konca sie z tym zgadzam,ale mniejsza o to, co do twojej sytuacji to napewno ci przejdzie pytanie tylko kiedy i tu jest wlasnie szkopól nikt ci tego nie powie, byc moze uszkodziles sobie baniak a moze i tak bys zachorowal na jakies tam zaburzenie, dla pocieszenia powiem ci ze znam wielu ludzi którzy wychodzili ze schizofreni depresji nerwic itd. takze masz duze szanse. pzdr i zycze zdrowia
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 20 kwi 2013, 12:21
wiadomo narkotyki to największe gówno i już nigdy tego nie rusze za dużo cierpiałem ja i moja rodzina. Dokładnie ja też wierzę, że za jakiś czas to wszystko mi przejdzie, tylko musze być spokojny o co bardzo ciężko :P. Może i dobrze, żę to się wydarzyło troche przejrzałem na oczy,, ale jak to się mówi nic w życiu nie dzieje się przypadkiem !
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 kwi 2013, 12:36
prysznic13, nic nie dzieje się przypadkiem, to fakt.
Mam nadzieję, że wyciągnąłeś słuszne wnioski na przyszłość.
Co z psychoterapią?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 20 kwi 2013, 13:48
znaczy psychoterapie skończyłem jakiś czas temu bo pani psycholog powiedziała, że już jestem na dobrym etapie, że jej nie potrzebuje. Teraz nie mam za bardzo czasu na psychoterapie bo przygotowuje się do matury, ale po zakonczeniu poszukam jakiegoś dobrego psychologa i będe korzystał z jego pomocy ;).
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do