Pewnego razu po imprezie.

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 03 gru 2012, 14:04
Sorry wiem, że powinienem tutaj to umieścić a nie robić bałagan na forum tak myśle przynajmniej. Jestem tutaj nowy i dopiero wchodzę na te forum. Pewnego razu po imprezie ( 2 dni ćpania amfetaminy, chlania , piątek- sobota) wcześniej od czasu do czasu zapaliłem trawe i waliłem po nosie. W niedziele wróciłem do domu położyłem się spać i jak to po imprezie poszliśmy pogadać wieczorem, niestety wtedy to wszystko się zaczeło. Było strasznie atak paniki, wróciłem do domu serce waliło, ciązko się oddychało w głowie niepokój myslalem, ze umieram modliłem się o siebie po jakis 2 godz wszystko ustąpiło, połozylem sie spac aby nastepnego dnia doświadczyć czegoś podobnego. Po okolo 3 tyg wybrałem się do psychiatry dostałem leki promazin jelfa i lorafen. Cały czas rozmawiam z psychologiem została mi zmniejszona dawka lorafenu ( mam brac co 2 dzien , a promazin codziennie na noc). oprócz tego biore Omega 3, Mg B6, Witaminy z B kompleks plus Vita miner. Od tego czasu nie ruszam alkoholu i narkotyków a minęło już 3 miesiące
Przebieg i objawy:
1- tydzien lękki niepokój, 2- tydzien bolała mnie cały czas glowa, 3- tydzien wszystko wróciło i zdecydowałem się na wizyte u psychiatry.
Miewam lęki, myśli samobójcze, stany depresyjne, klucha w gardle pani psychiatra powiedziała, ze to skutki po narkotykach. Codziennie modle się o siebie i bliskich. Chciałbym wyjść z tego stanu, żeby wydarzył się jakiś cud, mam dopiero 20 lat i całe życie przede mną.
Może ktoś miał podobną historie?, albo wie jak pomóc w takiej sytuacji ? i ile takie coś może potrwać ?
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Pewnego razu po imprezie.

przez Siddhi 03 gru 2012, 14:21
Chciałbym wyjść z tego stanu, żeby wydarzył się jakiś cud, mam dopiero 20 lat i całe życie przede mną.
Może ktoś miał podobną historie?, albo wie jak pomóc w takiej sytuacji ? i ile takie coś może potrwać ?
Gratuluję :great: Sam sobie zje**ałeś zdrowie. Nie pałam wielką sympatią do ludzi, którzy z własnej nieprzymuszonej woli się w taki stan wprowadzili, bo większość ludzi tutaj, którzy mają podobne objawy, muszą się leczyć nie z własnej winy, z powodu błędów kogoś innego i muszą często płacić za to wielką cenę.

Co można z tym zrobić? To co wszyscy inni, psychiatra i leki. Jeśli wcześniej nie miałeś nigdy takich objawów to prawdopodobnie przyczyna nie jest psychologiczna i terapia niewiele pomoże, ale na terapii się nie zmam, może ktoś ma inne zdanie. Z doświadczenia wiem, że takie objawy gdy pojawią się raz mogą męczyć (i nawet pogłębiać się) przez całe lata. Bo nikt jeszcze nie wymyślił skutecznej metody postępowania z czymś takim. Większość metod (leki, terapia) pomagają w niewielkim stopniu i jest to rozłożone w czasie wielu miesięcy, lat.

Na początek, dobra rada, przyzwyczaj się. Jak będziesz z tym walczył/tłumił to jeszcze sobie zaszkodzisz.
Siddhi
Offline

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 03 gru 2012, 14:47
Wiem ja nie mam do nikogo o to pretensji co mnie spotkało wiem co robiłem, że narkotyki to zagrożenie dla zdrowia i zycia tylko uświadomiłem sobie to dopiero po tym co się stało. Wiem, że też chcem pomagać ludzią, którzy potrzebują jakiejkolwiek pomocy po tej całej sytuacji, ale dzięki za rade.
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez Absinthe 03 gru 2012, 15:16
fakt faktem,sam se zdrowie zepsułeś,ale człowiek tylko człowiekiem i każdemu się zdarzy błędy popełniać.jedne większe drugie mniejsze.wyjść wyjdziesz z tego,tylko musisz zachować cierpliwość i się nie poddawać-uszy do góry dasz rade
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez Werty 03 gru 2012, 15:41
Nie stresujcie chłopaka. Czy wy myślicie, że po wzmacniacze sięgają tylko "banany" lub znudzone dzieciaki? Najczęściej za każdym używającym kryje się barwna historia na przykład wynikająca
z powodu błędów kogoś innego i muszą często płacić za to wielką cenę

Nie znacie historii życia Prysznica więc nie oceniajcie ludzie!

. Jeśli wcześniej nie miałeś nigdy takich objawów to prawdopodobnie przyczyna nie jest psychologiczna i terapia niewiele pomoże


Siddhi u każdego z nas kiedyś nie było żadnych objawów, a mimo to mamy swoje zaburzenia? Przyczyna może być jak najbardziej psychologiczna i dopiero regularna feta plus alkohol i trawa wywaliły problemy lękowe Prysznica na wierzch. Nie wpędzajcie go w zbędne poczucie winy, bo to już teraz nie ma żadnego znaczenia.

Prysznic
na pewno musisz zapomnieć na dłuuuugo (znaczy na zawsze) o amfetaminie, unikaj zielonego (też potrafi wyciągać na wierzch lęki i fobie). Co do alkoholu... To zależy jak się będziesz po nim czuł, ale na pewno przez najbliższy okres nic nie pij, a jak już to sporadycznie bez uchlewania się. Zresztą bez alkoholu można żyć i jeżeli byłbyś w stanie sobie to odpuścić to zawsze jest to na plus (bądźmy jednak realistami :D )
Byłeś u lekarza psychiatry, dostałeś leki to pozostań z lekarzem w kontakcie. Psycholog też nie zaszkodzi - będziesz miał z kim pogadać... wiem, wiem kumple, ale z psychologiem to jednak inaczej trochę.
Nie wpędzaj się w nadmierne poczucie winy, bo to co było to było i się nie odstanie. Z czasem, o ile będziesz postępował w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem, wrócisz do względnej równowagi...

Basen bardzo pomaga w szarej codzienności czy tam jakieś inne aktywności. Masz jakieś hobby? Dziewczynę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 03 gru 2012, 15:54
Basen bardzo pomaga w szarej codzienności czy tam jakieś inne aktywności. Masz jakieś hobby? Dziewczynę?


Co do narkotyków i alkoholu to już nigdy tego nie ruszę !!!
Boksuje troche, biegam, kopie piłkę a co do dziewczyny to aktualnie nie mam, ale poznałem dawno już pewną osobę i uświadomiłem sobie teraz, że jest dla mnie kimś ważnym.
Ostatnio edytowano 20 kwi 2013, 12:33 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez L.E. 03 gru 2012, 15:58
prysznic13, nie znam całej historii, podobnie jak nikt tutaj, ale powiem Ci, jak to wygląda z mojej perspektywy.
Czasem jest tak, że bardzo długo można funkcjonować względnie normalnie, bez większych lęków i problemów. Ale tak na prawdę one tylko czekają na bodziec, żeby się pojawić. I jeśli już raz się jakiś objaw pojawi to jest większa szansa, że pojawi się znowu. Głównie przez to, że się go boisz. A im bardziej boisz się ataku paniki, tym większa szansa, że się on pojawi.
U mnie takim bodźcem był wypadek samochodowy. Nerwicę miałam zawsze, ale wiele rzeczy tak na prawdę po tym wyszło na wierzch.
Z narkotykami nigdy nie miałam zbyt dużo do czynienia, kilka razy paliłam trawę. Skończyłam właśnie wtedy, gdy zaczęły się ataki. Oczywiście zapalenie wywołało u mnie mega atak i przez dobrą godzinę miałam wrażenie, że jednocześnie się uduszę i ugotuję. Od tego czasu już nie paliłam (w sensie trawy).
Alkohol to trochę inna sprawa. Myślę, że jak wrócisz do normy to spokojnie będziesz mógł sobie czasem coś wypić.

A jeśli chodzi o leczenie to ja polecam Ci przede wszystkim terapię.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez Pieprz 03 gru 2012, 16:07
Czy wy myślicie, że po wzmacniacze sięgają tylko "banany" lub znudzone dzieciaki? Najczęściej za każdym używającym kryje się barwna historia

Jestem pewny że wszystkie ćpuny (i pijaki w sumie, hej ho :) ) są bardzo usprawiedliwieni że ćpają i chleją. Strasznie im współczuję :why:
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez L.E. 03 gru 2012, 16:09
Mushroom, no nie przesadzajmy ani w jedną ani w drugą stronę.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 03 gru 2012, 16:22
Mushroom :
Wszystkie ćpuny i pijaki jak ty to pięknie nazwałeś ( nie jestem ćpunem żadnym, ale wiem jak to nie którzy widzą lecz nie mam o to pretensji). Zanim coś takiego napiszesz to przemyśl to najpierw, bo może nie których naprawde zmusiła do tego ciężka sytuacja życiowa do takiego wyboru a może przypadkiem sięgneli tego co nie trzeba. Także jeżeli tak nam bardzo współczujesz to cieszę się i życzę CI jak najlepiej w życiu.
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez L.E. 03 gru 2012, 16:25
prysznic13, więc co Cię do tego skłoniło?
To jest ciekawość, nie oskarżenie ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 03 gru 2012, 16:29
L.E.
Wiem to samo mówi pani psycholog, żeby się nie bać tylko ciężko mi narazie przyzwyczaić się do tego wszystkiego. Chciałbym może poznać jakieś sposoby radzenia sobie ze strachem ?. A co do terapii porozmawiam o tym w środe z psychologiem.
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez L.E. 03 gru 2012, 16:33
prysznic13, przez terapię rozumiem właśnie rozmowę z psychologiem ;)
Jak często do niej chodzisz?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Pewnego razu po imprezie.

Avatar użytkownika
przez prysznic13 03 gru 2012, 16:34
L.E. .
Co mnie do tego skłoniło?. Zawsze sobie mówiłem od małego, że nigdy nie ruszę narkotyków a stało się inaczej. Trawe zapaliłem w 1 klasie technikum a co mnie skłoniło ciekawość pewnie. A amfetamine spróbowałem rok pózniej na wakacjach podczas picia alkoholu poczęstował mnie kolega walnij sobie zobaczysz jak to jest, ale nikt mnie przecież do niczego nie zmuszał.
śpieszmy się powoli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do